-

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Justyska pół roku temu
    To zabicie koguta to troche taka walka z samym soba, potrafi zmeczyc :) calkiem fajne.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Z samym sobą no i z kogutem, bo ten jednak trzyma się świata żywych.

    Zauważyłem, że akapity jakoś zrąbałem...
    Dzięki za koment!
  • Freya pół roku temu
    Trochę tak se lecisz słówkami (gwarowymi bądź dawniejszej polszczyzny i teges); wsiem, kazywała, katrupić – ok. wporzo, ale...
    "że zamykał się z nim nocą w komórce i na oślep siekierą rzucał – a nóż trafi." – tutaj to chodzi o pojęcie: a nuż trafi.
    Kogutów, tera, właściwie już się nie hoduje (kapłony to inna sprawa), bo by się ciągle napierdalały między sobą, kłopoty. W gospodarstwach, stacje hodowlane do celów rozrodu, a w wylęgarniach są zabijane zaraz po wykluciu – takie są normatywy technologii... Zresztą pewnie dobrze o tym wszystkim wiesz, no ale rzekłem... Chociaż pojawia się pewna skłonność w kierunku hodowli; pulard /kapłonów – głównie na potrzeby rynku zachodniego :/
    Czytałem twój wpis profilowy, więc rozumiem zapotrzebowanie na siekierowe klimaty... :) Pozdro
  • yanko wojownik pół roku temu
    "kapłony" jezus MAria! Krzyczy ateista w takim momencie, ale sprawdziłem w wyszukiwarce, to nie od strony religii. Ze wsi jestem - miałem pojęcia o kastracji kogutów przez całe dotychczasowe życie.
    "Zresztą pewnie dobrze o tym wszystkim wiesz" o wielu rzeczach w temacie tak, ale o tym nie - przeraziłem się.
    Nawet czcząc SIEKIERĘ nie jestem w pełni wolny od podatności na lęk.
    Freya to bogini, ale w mitologi nordyckiej to oni tam potrafili się różnie przemieniać. Wikindzy spox! Piękna kultura, ale musiała pójść zgodnie z trendem w czasie jego natężenia.

    Dzięki za komentarz i te wiedzę - wstrząs, ale podniesiona świadomość. Wiem dlaczego kury w wioskach wymarły. Obecnie - poważnie utrzymywanie kury na jajka jest drogie i masowo ludzie odchodzą, tak samo na rosół, ale o to chodzi tym sterującym rynkami.
    Ciekawe co by na Monty Phyton? O kapłonach, ale lisy są jeszcze w normie mam nadzieje, choć średnio przepadam za gatunkiem - bo mi psa mi wkurzają.

    "a nuż trafi" - będę nad tym myślał.

    Dziękuję przede wszystkim.
  • yanko wojownik pół roku temu
    *nie miałem pojęcia o kastracji kogutów
  • Ritha pół roku temu
    "a nóż trafi" - a nuż*

    No fajny sposób miał, przewrotniejsza końcówka by była, jakby w żonę trafił :D
  • yanko wojownik pół roku temu
    Dzięki Ritha! W ogóle bym nie wpadł...
  • Ritha pół roku temu
    yanko wojownik ha!
  • yanko wojownik pół roku temu
    Żeby, w żonę to ramy stu słów ograniczają.
  • Ritha pół roku temu
    yanko wojownik jakby dobrze pokombinował, to by w stu ogarnął, tylko czy jest sens wprowadzać taki drastyczny motyw? Niee, jest git, lekkie, przyjemne drabble.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Ritha, gdyby wstępnie założyć, że żona ma nie przetrwać, to zapewne jej szanse na zachwycającą egzystencję, na pewnym etapie by spełzły do procentowego zera, ale przychylę się do Twego ostatniego zdania.
  • Wrotycz pół roku temu
    Ot, hipokryzja lękliwego hipokryty - pantoflarza:)
    A kogutowi - horror i śmierć na raty.

    Celnie o niecelności.
    5.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Dziękuję Ci! Jak zwykle wydobywasz z treści dodatkowo coś, o co zostaje wzbogacona poprzez Twój komentarz.
  • Wrotycz pół roku temu
    Szczerze to... wg mnie 'wydobyłam' fundament przesłania treści, a nie dodatek ;)
    Ale i tak cieszy Twoja opinia:)
  • yanko wojownik pół roku temu
    Wrotycz, Aha - no to mi głupio..., ale może błędnie zinterpretowałem, czy co tam, że fundament nazwałem dodatkiem. Mnie bardziej cieszy Twoja i czegoś się uczę dodatkowo po każdej.
  • Wrotycz pół roku temu
    Yanko, daj mi po łapach, a nie chwal:)
  • yanko wojownik pół roku temu
    Wrotycz, A za nic - niewykonalne z mojej strony.
  • Canulas pół roku temu
    Każde drabble szanuję, bo jest dla mnie sztuką niezwykle trudną. Grafomaństwa nadmiar, zwięzłość uniemożliwia.
    Fajnie te słowa układasz. Jest to - przynajmniej dla mnie - dość nowatorskie.
    Nie będę mądrzył się nad interpretacją, bo przeczytałem niechcący koment Wtotyczki i już patrzę na tekst w ten właśnie sposób.
    Pozdrox
  • yanko wojownik pół roku temu
    "przeczytałem niechcący koment Wtotyczki" Może mieć moc wpływającą - pewnie ma.
    Czy nowatorskie? Nie wiem Myślałem, że o archaik zahaczam.
    Dzięki za życzliwy koment.
  • Marek Adam Grabowski pół roku temu
    Fajne; tylko zdania nieco za długie.
  • yanko wojownik pół roku temu
    To wina interpunkcji - tj. braków występujących odn. jej.
  • stachuwichura pół roku temu
    Ma swój urok językowy i sytuacyjny, chociaż chyba rzucanie na oślep jest tak naprawdę mniej miłosierne, przy ewentualnym trafieniu bez zabicia, niż za jednym zamachem.
  • yanko wojownik pół roku temu
    Ale kogut mógł mieć nadzieję za każdym razem, że to już ostatni.
  • sensol pół roku temu
    dobre całkiem. niechęć do przemocy rodzi cierpienie koguta nadmierne (strach, rany), którego można było uniknąć
  • yanko wojownik pół roku temu
    Los koguta został zapisany - przeznaczenie konsumpcyjne, zaś w rzeczy jak zabrano się do..., to już szczęścia nie miał, do dobrego końca, ale miał może kilka chwil na przemyślenia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania