Aport

Nigdy nie grasz jak chcesz

I obwiniasz o to

Tylko mnie

Że zbyt krótką masz smycz

Że obrożę ciasną

Że księżyc razi cię w oczy

A jestem nim ja

 

Obcinam ci skrzydła

Nożyczkami do paznokci

Nierówno niedbale

 

Zostań

Przynieś patyk

 

Źle.

 

Spróbujmy jeszcze raz

Nie uciekaj od gałęzi

To tylko ręce drzew

Tak jak mymi dłońmi

Są słowa i czyny

 

Biegnij.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Niemampojecia96 18.02.2017
    ja to już znam wiem kojarzę. 60?
  • Leukemia 18.02.2017
    we własnej nieosobie
  • Niemampojecia96 18.02.2017
    Leukemia, a widzisz, jak Cię czuję. Już pół usypiająco, ale jeszcze odpisałam źleinterpunkcyjnym bełkotem z serca. Bo jutro koniec komputera znów. W każdym razie. Jest mail, ściskam Cię.
  • Prześladowca 18.02.2017
    Piątka
  • Ewcia 18.02.2017
    Jak można publikować kilka utworów jednocześnie ?W ten sposób ,inni nie mają szans na opublikowanie czegokolwiek.
  • Julsia 18.02.2017
    Ewcia Zgadzam się z Tobą. Utwory powinny być publikowane w odstępach czasu, tak jest lepiej dla innych i autorach. Jak ktoś publikuje wielki spam utworów to zaglądam najwyżej do dwóch.
  • Julsia 18.02.2017
    Autorów *
  • Leukemia 18.02.2017
    Opublikowalam tyle, bo robie reupload starych wierszy z innego konta.
  • Julsia 18.02.2017
    Co do wiersza tak średnio mi się podoba, 4
  • Tanaris 18.02.2017
    Dam 4 ;)
  • Pan Buczybór 18.02.2017
    Może to ty 60, może. Wiersz bynajmniej dobry. Daję pięć.
  • Leukemia 18.02.2017
    Może to ja.
    Bynajmniej?
  • Johnny2x4 18.02.2017
    Nieźle 60 :P Ładnie, bynajmniej dobrze :D A na poważnie - dobre to masz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania