Apoteoza
Durne minęły już czasy,
dziewczyny nie grają w klasy,
włos nie ten i bieg nie służy...
Gdy wreszcie przy niej trzymasz straż,
na strunach jej duszy rytm grasz,
krew się odmładza i burzy...
Czasu nie trwoń, dmij w życia puls,
steruj na wprost i trzymaj kurs,
barw szlak... życie się nie znuży.
Komentarze (32)
Ta, dobre to. Prawdziwe całkiem. Pozdro i gratki.
Prosto napisałem... gdyż takie jest życie. Wielopiętrowe metafory i udziwnienia zostawiam innym. Nawzajem pozdrawiam.
Zdzisław B. , po niedawnym wydarzeniu, (czyt. Za kulisami) cytuję "mistrza - gościa" - bez metafor i metafizyki poezji nie ma. I za to masz 5, bo mam go w d...
Przeczytałem "Za kulisami", Riggsie. Skonstatuję krótko - jak najdalej się trzymam od takich "mistrzów" i ich oświadczeniom ex cathedra. "Teoretyk poezji wspaniały... zwłaszcza w praktycznym zalewaniu pały", że tak zrymuję. Poezją jest to, co w duszy gra, i nie potrzeba do ich przekazania cudacznych metafor.
PS. Jest powiedzenie "Upadek z wysokości ego na poziom IQ bywa bardzo bolesny". Chyba pasuje w odniesieniu do tego "mistrza metafizyki".
*i ich oświadczeń ex cathedra.
Czemu nie cudne albo, piękne... te czasy. Przecież to były wspaniałe, genialne czasy... Nie musisz odpowiadać, chyba znam odpowiedź. To chyba najlepszy Twój wiersz, jaki czytałem, mimo tej "kalumnii" na samym początku. 5
"Durne czasy" dawniej było zwrotem powszechnie używanym. Nie oznaczało "durnia", tylko czasy dziecięcej beztroski, zabawy, bez zastanawiania się, co będzie dalej..
Czy to najlepszy wiersz? Hmm... no dobra, każdy ma swoje spojrzenie :)
Zdzisław B. z tych, które ja tu czytałem u Ciebie, a czytałem tylko kilka krótkich rymowanek. Chyba powinienem nadrobić zaległości,
W tych czasach grałam też w klasy, i miałam warkocz bez srebrnych pasemek. Dzisiaj już czas nie ten i nie ten rytm. Ale zdarzają się chwilę, kiedy zapomnę i wyrywam do przodu. Lubię góry i tam moja krew się burzy i jestem znowu tamtą dziewczyną. Dziękuję. 5)
O to chodzi, Pasjo :) To nie my się starzejemy, to starzeje się dusza tych, którzy nie potrafią cieszyć się życiem.
Bije od tych wspomnień przeplecionych teraźniejszością, wigor i chęć do działania. :) 5
... com czynię. Nie dla mnie nuda i zniechęcenie życiem :)
To taki życiowy wiersz...dużo w nim nas z przed lat. Podoba mi się i dlatego z przyjemnością oceniam go na 5 :-) Pozdrawiam !
Dużo w nas nas sprzed lat (nie jest to tautologia) i teraz też. Byle żyć aktywnie, nie spocząć w fotelu.
Pozdrawiam również :)
Taki wierszyk faceta, który przechodzi drugą młodość... nie porywa, bardziej śmieszy.
przegiełaś betti, oj przegiełaś
Violet '' na strunach jej duszy rytm grasz'' toż to oklepane do bólu. Trzymasz straż, trzymaj kurs... no sorry. Zachwytu nie ma.
betti daj spokój, czepnij się tego kursu i straży, oklepałaś to już do bólu i przynudzasz
Po pierwsze, Betti - nie przechodzę drugiej młodości, gdyż pierwszej nie skończyłem. Ale to z twojej strony było ad personam, a tego nie uznaję.
Po drugie - nie interesuje mnie, czy ktoś już coś podobnego pisał. Dla mnie to nie argument. Nie biegam po necie i nie szukam, nie sprawdzam. Piszę to, co chcę i tak, jak chcę. Na siłę można wszystko znaleźć - już wszystko było kiedyś pisane "w podobnym stylu", co nie znaczy, że teraz nie wolno. Nie piszę dla, hmm... koneserów i teoretyków-krytyków (jak ci we fraszce Boya uwiecznieni), tylko dla ludzi, którzy chcą poczytać coś zwykłego.
Jednym się podoba, innym nie. Tu jesteś w drugiej grupie i przyjąłem do wiadomości. Masz do tego, oczywiście, prawo.
Zdzisław B. wiem, że mam prawo dlatego z niego korzystam. Pozdrawiam.
Witam ! Pamiętam, że mi pomogłeś przy Łódce. Z uwagi na to, że piszę dość różnorodnie. to nie idę wąskim rowem.
Mnie się Twój wiersz podoba, bo jest taki...prawdziwy aczkolwiek nie banalny. Trudno mi się wysłowić. Czasami tak się zatykam.
Pozdrawiam.
A co jest niebanalnego w tym utworze?
To zależy jak kto na życie patrzy. Można widzieć białe na czarnym lub czarne na białym. To taka metafora rzecz jasna.
Wiedziałam, że trudno Ci będzie odpowiedzieć na to pytanie... nie myliłam się jak widać.
Nie na wszystkie pytania można odpowiedzieć słowami. Nie banalny jest chociażby Autor. A skoro od serca napisał, to i tekst nie może być banalny. To jest dla mnie oczywiste.
Nie wiem jaki jest autor i szczerze mówiąc niewiele mnie to obchodzi. Wypowiadam się zawsze o wierszu... Taka argumentacja, że od serca pisane, nie może być banalne, śmieszy do łez, no ale innej przecież nie ma...
Trzeba panować nad kursem, bo czasem trudno zawrócić z życiowych zakrętów.Dla mnie na czasie wiersz nawet ,gdy ma się 40+ można się pogubić nie mając kompasa w ręce.
Czy mogłabym dowiedzieć się gdzie mogę dostać tomik pańskich wierszy?Ode mnie 5
Kurs życia wyznaczamy sami,,, i od nas zależy, czy i jak go utrzymujemy.
PS. Niestety, pierwszy nakład się rozszedł, wyczerpał; był też w moim mieście w księgarni, ale już nie mają. Poszukam u siebie, czy nie mam jeszcze dodatkowego egzemplarza. Jeżeli znajdę, prześlę. Jeżeli nie, trzeba będzie poczekać (chcę dodrukować nowy nakład).
Poinformuję tutaj, czy znalazłem tomik.
Pzdr.
Dziękuję i pozdrawiam.
Znalazłem jeden dodatkowy tomik. Uchował się.
Jeżeli prośba aktualna, to proszę napisać meila na mój adres: zetbeka@wp.pl
Proszę podać w nim adres, prześlę z dedykacją (na jakie imię?) i podam cenę (razem z opłatą za przesyłkę - ok.20,-).
Pzdr.
Trzeba korzystać z życia ile się da, młodsi niestety nie będziemy, 5 :)
... o tym właśnie piszę :) Nikt nam drugiego życia nie podaruje.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania