Ballon Town

Od Autora

To moje pierwsze opowiadanie horror.Z racji tego iż nie chciałam by było długie,starałam się je w miarę skrócić.Chętnie usłyszę co powinnam zmienić lub nad czym popracować :) Jeżeli chcielibyście żeby następne opowiadanie(nie koniecznie horror) było długie,napiszcie o tym a postaram się tak zrobić.

 

Dawno temu w różnych zakątkach świata,w mniejszych miastach zaczęły znikać dzieci.Nikt nie znał przyczyny,a nawet jeśli ktoś coś wiedział,bał się powiedzieć lub nie żył.Dzisiaj jest 31 października 1999r.,niedziela i Halloween.Ten rok był szczególny,ponieważ małe miasteczko na wschodzie dostało informacje iż odwiedzi ich popularny prawie na całym świecie,Coulro.Był on Klaunem,który zasłynął ze swoich sztuczek specjalnie przygotowanych na Halloween,ponoć punkt kulminacyjny w jego przedstawieniach mrozi krew w żyłach.Co roku wybiera inne miasto,ale nigdy nie odwiedza dwa razy tego samego.Zawsze na koniec swoich występów kilkoro dzieci miało szanse dostać balon z jego podobizną.Były wyjątkowe, ponieważ nigdy nie upływał z nich hel.Mogą utrzymywać się w powietrzu przez lata,póki ktoś ich nie przebije.Nikt nie wiedział jakiego "helu" używa klaun.Owy balonista podróżował Podniebnym Sterowcem.Cały był kolorowy,błyszczący i pełen neonów.Piękna gwiazda pojawiająca się na niebie tylko i wyłącznie 31 października.Gdy przedstawienie dobiegło końca,Coulro wybrał czwórkę dzieci.By odebrać swój balon wybrane osoby musiały podążać za klaunem do Sterowca,gdzie dorośli nie mają wstępu.Balonista zaprowadzał pociechy do kolorowego pokoju z czterema krzesłami.Prosił by zajęły swoje miejsca,gdy wówczas on pójdzie po nagrodę.Zazwyczaj wtedy dzieci ze sobą rozmawiały z nudów.Po upływie trzech minut gasło światło i robiło się zimno.Czworo wyróżnionych próbowało wstać,ale zdawało się,że coś krępuje ich ręce i nogi.Nad ich głowami zaświeciła się mała lampka.Teraz można było dostrzec,że przytrzymywały ich metalowe bransolety.Fotele przeszły do pozycji leżącej,jak te dentystyczne.Stał nad nimi,uśmiechający się do dzieci,Coulro.W ręku trzymał cztery,przeźroczyste,plastikowe rurki.Za nim na wózku stała prowizoryczna butla na hel.Przeszedł na przód.Stanął przy pierwszym dziecku i wepchnął mu do gardła jedną z rurek.Zaczęło krzyczeć i płakać jak reszta dzieci.Wywiózł je do pokoju obok,zostawiając pozostałą trójkę w pokoju zabaw.W tym czasie w tajemniczym pomieszczeniu było mrocznie.Na ścianach wisiały przeróżne narzędzia tortur.Klaun podłączył rurkę do butli.

Zaczął się śmiać, jednocześnie biorąc młot ze ściany.Nachylił się nad łkającym,bezbronnym istnieniem i z rozmachem zaczął miażdżyć mu kości.Ofiara wrzeszczała jeszcze głośniej,przypominając przy tym zarzynaną świnię,aż zemdlała z bólu.

Zakręcił butlę i wyjął, dosyć głęboką,miskę.Odwracając się,sprawnie wziął duży,ostry nóż z szuflady.Nazywał się Bella,

przejął to imię po swojej pierwszej zdobyczy.Powoli nacinał skórę ofiary,przez co się obudziła.Nie miała siły na krzyki,

więc po około 4 minutach odeszła z powodu zbyt dużej utraty krwi.Coulro z zadowoleniem,starannie obdzierał dziecko ze skóry.Powiesił ją na wysuszenie,gdyż będzie mu później potrzebna,a jeszcze lekko pulsujące serce wrzucił do specjalnej torebki,szczelnie ją zamykając.Reszte organów wyrzucił.Zrobił to wszystkim dzieciom po kolei.Tortury ciągnęły się przez ponad 4 godziny.Krzyk ofiar był dla niego jak kojąca melodia.Mieszkańcy byli nerwowi bo ich pociechy nie wracały a sami nie mieli jak dostać się do sterowca zawieszonego w powietrzu.W końcu z "gwiazdy" wypuszczono cztery balony,opadające całkiem szybko na ziemie.W środku każdego z nich znajdował się krzyk ofiary,z których go zdobyto.Kolorowa powłoka okazała się tylko pofarbowaną skórą,odebraną w męczarniach.Obciążnikiem natomiast były zakrwawione serca w torebkach,które klaun przymocował do linek balonów.Czerwone kropki opadały na ziemię.Coulro zniknął i nigdy więcej nie wrócił.Teraz w miasteczku słychać tylko rozpacz mieszkańców i krzyki dzieci,zamordowanych przez "sławnego" Klauna,

który tylko czeka na kolejny rok.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Justyska 7 miesięcy temu
    Hejka, jakoś mnie tu z przypadku przywiało :) No więc tak, może najważniejsze to spacje po kropkach i przecinkach, cyfry słownie, i od słów "zakręcił butlę" entery się wcisnęły i zdania się rozjechały. Obadaj sobie.
    Ważna rzecz to czas. Jeśli zaczynasz od słów "Dzisiaj jest 31 października 1999r.,niedziela i Halloween." to zaczynasz w czasie teraźniejszym i tego musisz się trzymać. Tu tym czasem już w kolejnym zdaniu jest przeszły.

    Tu znów błąd logiczny "Nikt nie znał przyczyny,a nawet jeśli ktoś coś wiedział,bał się powiedzieć lub nie żył." na końcu lepiej by było "lub umierał", bo jak już nie żyje, no to nie wie:)))
    A styl, to kwestia ćwiczeń.

    Piszesz we wstępie, że skróciłaś, może to nie był dobry pomysł, bo faktycznie wyszło troszkę jak streszczenie. Prawdą jest, że lepiej nie wrzucać jakiś długaśnych tekstów, ale jak masz coś długiego to podziel na części. Serie cieszą się powodzeniem:)

    A co do pomysłu, to muszę powiedzieć, że bardzo mi się spodobał pomysł produkcji balonów. No jest w tym coś strasznego i w ogóle, choć całość straszna nie jest. Może właśnie z powodu skrótowości. Tak czy siak widać, że unikasz powtórzeń, a to duży plus, wyobraźnie działa, a więc do dzieła:)) Pisać i pisać i nie bój się długości, dziel na części.

    Ok to tyle ode mnie, tym razem nie oceniam. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia!
  • Agnieszka Gu 7 miesięcy temu
    Witam,

    Wpierw drobiazgi:
    "Dawno temu w różnych zakątkach świata,w mniejszych miastach zaczęły znikać dzieci.Nikt nie znał przyczyny,a nawet jeśli ktoś coś wiedział,bał się powiedzieć lub nie żył." — tak napisałeś — a poprawnie winno być tak:
    "Dawno temu[,] w różnych zakątkach świata,[spacja]w mniejszych miastach zaczęły znikać dzieci.[spacja]Nikt nie znał przyczyny,[spacja]a nawet jeśli ktoś coś wiedział,[spacja]bał się powiedzieć lub nie żył."

    Druga sprawa, to to opowiadanie wygląda jak streszczenie czegoś dłuższego, a chyba nie o takie wrażenie chodziło.

    Proponuje na początek edytować tekst (na opowi można to zrobić — wejdź w publikacje, potem w edytuj...) i popraw go, szczególnie w spacje po znakach interpunkcyjnych.
    Pozdrawiam :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania