Bez twarzy
Spadają twarze, schodzą razem ze skórą. Obrywają się płatami i wypełniają przestrzeń. Coraz mniej miejsca, po których można przejść nie narażając się na kontakt. Najgorzej, gdy fragmenty przyczepią się do butów. Nie dosyć, że cuchną zgnilizną, to jeszcze trudne do usunięcia, pewnie z winy kleju, dobrego kleju.
Maski z włosami, a raczej kołtunami. Długie i krótkie, kolorowe i czarno - białe. Męskie i damskie.
Tak dużo zmarnowanego towaru, nie licząc czasu przeznaczonego na przygotowanie, po których zostaje tylko trudny do usunięcia fetor. A jednak masa odpadów stale rośnie, wzrasta w zastraszającym tempie.
Jest jak Askja, która w każdym momencie może zamienić wszystko w nicość, stając się płynnym ogniem, nieokiełznaną naturą.
Komentarze (49)
Po szybkim przeczytaniu mam ciarki. Przewidujesz Pompeje? Może nie będzie tak źle? Bardzo drastyczna miniaturka. Chyba dla dorosłych. Mnie mocno przeraziła. Pozdrawiam serdecznie :)
Zapomniałabym napisać - Miniaturka wielowarstwowa.
Co sugeruje tytuł. Jeśli jest to dosłownie o wybuchu wulkanu można użyć innego tytułu np Viti=piekło (isl). Ponieważ bez twarzy jest bardzo zaczepne i dopiero użyta nazwa wulkanu sugeruje inne rejony myślowe. Pozdrawiam.
Przepraszam Cie, dorotka, nie pomyślałam o Tobie... zaraz zaznaczę, że to dla starszych od Ciebie.
Pozdrawiam serdecznie.
Obrazowe niewątpliwie jest, ale sens w tych apokaliptycznych wizjach mi umyka.
Taki współczesny Hieronimus Bosch. Pozostaje tylko obraz bez przekazu (10 mogę wymyślić, ale tu żaden nie jest dominujący, więc jakby żadnego nie było).
Postraszyłaś turpistycznie.
Mirek czy musi być przekaz? Albo inaczej, czy sam obraz nie jest przekazem?
Bardzo możliwe betti, niemniej przeczytałem, doceniłem obraz i... nic więcej.
A powinno jakąś refleksję wzbudzić.
Tu mam wrażenie na koncentracji obrazowości kosztem treści.
Bo pytanie jest zasadnicze - co powinienem zyskać lub zastanowić się nad czym po lekturze?
Podam Ci zresztą przykład. Jeden z możliwych tropów.
Gdybyś jedną z tych masek spersonifikowała (matka, ojciec, mąż), to otrzymuję jako czytelnik refleksję o złych relacjach, które skutkują takim obrazem innych (spływające twarze). Czyli przeniosłam złe doświadczenia na świat.
To daje do myślenia, bo taki mechanizm jest groźny dla własnej egzystencji.
Zaczynam się nad nim zastanawiać. I to jest właśnie wartość z lektury.
A tu mamy zbyt duży poziom ogólności, czyli niczego.
13mirek gdyby zależało mi na konkretnym przykładzie, to bym się do niego odniosła, zamiast tego jest obrazek. Może niefajny, ale prawdziwy. Zawsze możesz popatrzeć, a co zobaczysz, to już Twoja sprawa.
betti I Twoja.
Przekaz jest zawsze lepszy, gdy jest podparty czymś konkretnym.
Oj betti takie nic. Szukasz zadry i smutne, ze wpisujesz w te swoje teorie spiskowe biblię. Straszyć też trzeba umieć. Wszystkie miernoty bez twarzy pójdą na wieczne potępienie, Tylko ty jedna z twarzą przetrwasz. hihihi
sorry że pod inną twarzą
pasja ja mam jedną twarz, nie dokładam do ''kupki'', ale rozumiem, że inni muszą...
betti masz drugą też taką samą jak ja... przecież się przyznałaś, więc po co te zaprzeczenia
pasja Ty masz cały czas w użyciu, ja miałam, bo ocenialiście mnie źle i chciałam spr jak ocenicie - nie znając osoby. Sprawdziłam i nie używam. Tak różnica.
betti ja tez nie używam od kiedy się ujawniłam, dzisiaj jedynie do twojej manipulacji. Tak czy siak masz dwie twarze i nic tego nie zmieni.
Pasja a ujawnisz resztę masek?
betti a ujawnisz resztę masek?
pasja oczywiście, nie mam żadnej, nawet do tej ''znanej'' zapomniałam hasła i możesz spr, że nieużywana od ponad roku.
betti nie jestem tobą i nie obchodzi mnie czy używasz czy nie. Mam inne ważniejsze i przyjemniejsze sprawy niż snucie intryg i grzebanie w cudzych sprawach. Idź do parku na spacer, bo ja właśnie wychodzę i twoje maski mam gdzieś daleko.:) A co do moich masek to też tobie nic do tego. Jestem wolnym człowiekiem i nosek wiesz gdzie możesz wetknąć. Nic mi nie zrobisz.
pasja nie zamierzam niczego robić. Wam wolno mieć maski, a mi wolno się z nich śmiać. Tylko tyle.
betti hahahahahha i mnie też
Czyli wszyscy są zadowoleni i... dobrze. xd
betti, jeśli czujesz inaczej, to wyłącz znaczek +18. Dla mnie pierwsze zdanie "Spadają twarze, schodzą razem ze skórą" jest dowodem, że nie jest to bajka o myszce Miki. Nie dam wciągnąć się w awanturę. Pozdrawiam.
W jaką awanturę? Tu nikt nie awanturuje i nie wiem skąd taki pomysł?
Napisałaś wielowarstwowe, lecz prowokujące opowiadanie. Islandia, to zasłona dymna. Chyba lubisz podkręcać temperaturę na tym portalu i patrzeć na denerwujących się komentatorów. Manipulujesz ludźmi. To brzydka cecha. Przykro mi z tego powodu, że inteligentna osoba poświęca się nieetycznym praktykom. Pozdrawiam.
Ja manipuluję? Tu nikt od Ciebie bardziej nie manipuluje. Poza tym, proszę nie spamować pod tekstem.
Ode mnie? Nie wiem, betti, co masz na myśli? Nie chcę spamować. To moje kilkumiesięczne obserwacje. Napisany tekst i dużo agresywnych komentarzy.
Tytuł opowiadania na to wskazuje. Oczywiście mogę się mylić.
Czy możesz napisać, w jaki sposób ja manipuluję? To okropna cecha i chciałabym jej się pozbyć. Pozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję za trochę śmiechu. Nie zmieniaj się... xd
dorota brzózka to Ty agresją jedziesz, nikt poza Tobą nie wpadł na ten pomysł, ciekawe dlaczego?
betti clou opowiadania jest tytuł. Gdyby to była inna osoba, to i myś byłaby inna. Ale napisałaś Bez Twarzy, jakbyś rzucała rękawicę. To daje do myślenia. Muszę już iść. Pozdrawiam.
dorota brzózka tylko dla jednej osoby mogło być to ''rzuceniem rękawicy'' i ta właśnie osoba tak to odebrała... nic nowego, schemat.
Jak to mówią ''na złodzieju czapka gore''
betti, jesteś jak nieoznakowane przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu w Mumbaju, tak Ciebie odbieram. Sprowokowałaś No pasarán do całkowitej kapitulacji i wycofania swoich tekstów. Dlatego mam obawy przed wklejeniem tekstu. Że przyjdziesz i mnie totalnie zmiażdżysz. Jeszcze nie piszę tak dobrze, by moje opowiadanie broniło się samo. Nie rozumiem Twojego toku myślenia. Chcesz, żeby ludzie dobrze pisali zarzucając im absurdalne postępowanie i winy, których nie są w stanie odeprzeć. Dlaczego nie chcesz budować społeczności pisarskiej? Pomagać? Wspierać? I życzliwie wytykać błędy? Bez awantur betti. Na świecie jest tyle przykrości, dlaczego na Opowi musi być tak samo? Jest mi przykro. Nie chciałam spamować i powodować zamieszania. Przepraszam.
Świruj dalej, halmar. Dobrze ci idzie... patrzę i podziwiam.
Nie jestem jakiś halmar. Znowu to samo. Nie wiem dlaczego, to robisz? Wiesz co nie ma sensu psuć wieczoru tłumaczeniem się z absurdalnych podejrzeń. Pozdrawiam ze smutkiem.
Witaj Betti.
Widzę w treści dużo złości, ale jest nieukierunkowana, przez co całość popłynęła obok mnie, zamiast trafić w emocje.
Ostatnie zdanie zbyt dramatyczne, psuje klimat. Wystarczy obrazek, który namalowałaś.
Może masz i rację, też się nad tym zastanawiałam... dziękuję za spojrzenie.
Nie mam masek. Pozdrawiam :)
Chyba jestem zbyt prosty człowiek, by zrozumieć nadane oceny (siedem jedynek i koniec). A ten tekst jest naprawdę dobry. Dla mnie przesłanie jest proste. Każdy nosi maskę/i i tak do nich przywieramy, że stajemy się nimi. Nie umiemy zrzucić maski, bo tak przywarła, że jest naszą częścią. Zero naszego ja, zagubionego w zakłamanym świecie. Tekst na 5.
Dziękuję Józef Kemilk za zdrowe podejście do tematu.
Pozdrawiam.
Ciężko nazwać ten tekst opowiadaniem, bo nic się w nim nie dzieje. Jednak tekst trapią o wiele większe problemy, niż kwestia klasyfikacji.
Przede wszystkim, lanie wody. Wałkujesz wciąż te same informacje. Utwór jako tako broni się tylko ostatnim akapitem.
Czuję się zaszczycona, że ktoś, kto od miesiąca nie napisał żadnego komentarza, przyszedł właśnie do mnie i do mojego marnego tekstu.
Bardzo, ale to bardzo dziękuję.
Okropni są ci ludzie przywdziewający różne paskudne maski, idzie się pociąć, powiesić, rzucić w przepaść, albo zwyczajnie upić.
No cóż, przed każdym jest jakiś wybór, z którego ktoś skorzysta, to już nie mój problem.
Pozdrawiam.
Bo ty tak sobie myślisz, że to takie wszystko łatwe, proste i przyjemne jest. A nie jest.
Krzysztoff każdy jest kowalem własnego losu. Albo stworzy sobie życie proste, ale będzie za każdym rogiem zakładał inną maskę. Co kto wybierze...
nie zachwyca
Dziękuję za rzeczowy, merytoryczny komentarz.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania