"Biała wstążka"

Twój wzrok mnie przeraża

Owinęłaś moje krwawe palce białą wstążką

Twoje usta zimne jak lód

Stoję nad Tobą i próbuję Cię odtruć

Ale ponownie wstrzykuję Ci truciznę

 

Ufasz mi bezgranicznie

Wiesz dobrze, że to nie jest żadna ekloga

Ale dłonie Twe są śliczne

Twoje usta szeleszczą, ale nie mówisz

Porzucam nasłuchiwanie Twoich myśli

 

Twoja twarz wciąż sina

Jesteś obłąkana, żyjesz w wiecznym letargu

Chodzisz z opaską na oczach

Roznosisz cyjanki, ale nie widzę w tym sensu

Czy muszę nalegać, byś mogła się na mnie zemścić

 

Może jasnofioletowe usta

Które przestają się ślinić, coś powiedzą

Nieprzyjemna cisza

Zapatrzyła się na Twoją oślinioną gębę

Oddam Ci białą wstążkę, jeśli to da Ci życie

 

duszagrudnia

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania