Nie po raz pierwszy widzę słowo "wiedźmin" w komentarzu pod jakimś moim tekstem. :) Jednakowoż sama mam z "Wiedźminem" wspólnego niewiele, nie czytałam sagi Sapkowskiego, ani nawet nie miałam okazji zagrać w którąś z gier, także wszelkie podobieństwa są absolutnie przypadkowe i niezamierzone (naprawdę, nie oszukuję) :D
Dziękuję za dobre słowo, cieszy mnie, że jakieś wrażenie jednak sprawić potrafię ;)
Przeczytałam wczoraj, ale dzisiaj komentuję. Podoba mi się, jak ugryzłaś temat. Twoje teksty zawsze czyta się świetnie, sama przyjemność. Przeniosłaś mnie w inny świat, za co Ci dziękuję. ;) 5
Ja mam w głowie ich dalsze losy, także niewykluczone, że kiedyś gdzieś wypłyną ;)
Dziękuję uprzejmie za komentarz, bardzo mi miło, że historia Cię wciągnęła :)
Gdy czytałem po raz pierwszy do razu mnie wciągnęło, a powodem owego zainteresowania już zderzenie już na samy początku dwóch zgoła odmiennych, wydawać by się mogło, charakterów – Celeba i Dagana. Bardzo wdzięczny do obróbki motyw, gdzie mamy chłopaka i starego wygę, jednak u Ciebie wszystko się pozmieniało z biegiem akcji: góra była dołem, dół – górą (tak się wydawało...); koniec końców misternie uszyta przez Ciebie gra dała niejednoznaczne zakończenie, nikt nie wygrał, wydaje się. Jedno jest pewne – kłamstwo nie jedno na imię i jest bronią obusieczną.
Komentarze (14)
Przeczytałam z wielką przyjemnością :)
A mnie bardzo miło, że się dobrze czytało ;)
Uwielbiam takie klimaty i z przyjemnością to przeczytałem. Bardzo ciekawie opowiadasz historię i ogółem jestem pod wielkim wrażeniem. WOW! 5
P.S. Saskię wziełaś z wiedźmina 2 ???/ Bo dość podobna :D
Nie po raz pierwszy widzę słowo "wiedźmin" w komentarzu pod jakimś moim tekstem. :) Jednakowoż sama mam z "Wiedźminem" wspólnego niewiele, nie czytałam sagi Sapkowskiego, ani nawet nie miałam okazji zagrać w którąś z gier, także wszelkie podobieństwa są absolutnie przypadkowe i niezamierzone (naprawdę, nie oszukuję) :D
Dziękuję za dobre słowo, cieszy mnie, że jakieś wrażenie jednak sprawić potrafię ;)
Przeczytałam wczoraj, ale dzisiaj komentuję. Podoba mi się, jak ugryzłaś temat. Twoje teksty zawsze czyta się świetnie, sama przyjemność. Przeniosłaś mnie w inny świat, za co Ci dziękuję. ;) 5
To ja dziękuję za tak miłe słowa. Poczytuję sobie Twój komentarz za wielki komplement, także dziękuję raz jeszcze :)
Bardzo przyjemnie się czytało :) Wyszła Ci niezwykle wyciągająca historia, że aż mi szkoda, że nie poznam ich dalszych losów ;)
Ja mam w głowie ich dalsze losy, także niewykluczone, że kiedyś gdzieś wypłyną ;)
Dziękuję uprzejmie za komentarz, bardzo mi miło, że historia Cię wciągnęła :)
alfonsyna jesli zdecydujesz się na kontynuację, to daj znać, chętnie przeczytam :)
Gdy czytałem po raz pierwszy do razu mnie wciągnęło, a powodem owego zainteresowania już zderzenie już na samy początku dwóch zgoła odmiennych, wydawać by się mogło, charakterów – Celeba i Dagana. Bardzo wdzięczny do obróbki motyw, gdzie mamy chłopaka i starego wygę, jednak u Ciebie wszystko się pozmieniało z biegiem akcji: góra była dołem, dół – górą (tak się wydawało...); koniec końców misternie uszyta przez Ciebie gra dała niejednoznaczne zakończenie, nikt nie wygrał, wydaje się. Jedno jest pewne – kłamstwo nie jedno na imię i jest bronią obusieczną.
Barwny świat, barwne postacie, porwała mnie historia! :)
5 ode mnie :)
'od razu mnie wciągnęło, a powodem owego zainteresowania było zderzenie już na samym..'
Miło mi, że poświęciłeś chwilę na wyskrobanie komentarza, w dodatku pochlebnego, co tym bardziej mnie cieszy, dziękuję zatem. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania