Brynda
Niedaleko Damaszku, siedział grubas na swej chaty daszku,
popijając z wolna wódę śpiewał sobie piosnkę swą:
"Tylko ruchać by się chciało,
A co począć, bryndy mało...
Lalala lalala lalal~"
Przyszedł prezes pod komendę,
Zaczął walić niemiłosiernie,
w budynku czarne drzwi.
Prezes, mniemany Wacław Dużobrzuchy powalił jednym kopniakiem drewniane drzwi od komemdy i wparował do środka. Podążajac korytarzem zahaczył oko na na jednej z policjantek, lecz po dłuższym myśleniu zrezygnował i poszedł dalej. Przechadzając się dość długim korytarzem, zorientował się, że jest bardzo ciasny i jego gruby brzuch się nie zmieści.
Zagioł rękę w sprężynę, a ta z hukiem powalił ciężką ścianę, za którą kryła się damska łazienka. Ominął szybszym krokiem panie, przepraszając za zamieszanie, przy okazji plotkując z kolegą tranwestytą. Wyszedł przez drzwi o szerokość pół metra, dzięki wyćwiczonej pamięci matematycznej, obliczył pod jakim kątem ma wsadzić swój bebzon by się zmieścić.
Doszedł. Gabinet był przystrajany różowymi kokardkami, a na ścianach widniały zdjęcia rodzinne, czyli dziesięć grubych murzynków. Każdy z nich w żółtych sweterkach i rudych włosach, nie licząc - szajze lize - białych zębów.
Skierował swoje blado czerwone z przemęczenia oczy, na rudego Polaka o imieniu Stanisław Rwipałąk. Już otwierał usta, lecz zapomniał, że od picia bryndy ma suche gardło. Wrócił się na korytarz i poszukał wielkiej butli z wodą i wypił cały zapas na cztery miesiące.
~*~
CDN, może xD
Komentarze (10)
Początek jest świetny, potem gdzieś humor poszedł na bok, ale jak będzie kontynuacja to poczytam :) Pozdrawiam :) Nie oceniam
Oksz, fenksz, nie chciało mi się xD lenistwo górą xD
Haruu Weź tyłek w troki i zabierz się za pisanie, bo wiem, że potrafisz :) Życzę weny :)*
Hahaa xD wzajemnie :*
Pomysłowe, zabawne
Dziena^^
"popijając z wolna wódę śpiewał" - przecinek po "wódę"
"Prezes, mniemany Wacław Dużobrzuchy powalił" - przed "powalił", bo to wtrącenie
"komemdy" - komendy*
"Podążajac korytarzem zahaczył oko na na jednej z policjantek" - Podążając* i przecinek, bez jednego "na"*
"Zagioł rękę" - zagiął*
"tranwestytą"- transwestytą*
"wsadzić swój bebzon by się zmieścić." - przecinek przed "by"
Zabawny tekst i mam nadzieję, że te błędy nie są zrobione umyślnie, a ja się nie domyśliłam, bo wyjdzie dosyć głupio :( Ode mnie 3,5 czyli 5, bo wypadałoby jednak troszkę dopracować tę... część? No i troszkę krótkie :(
Dziekuje^^
Podoba mi się twòj styl, potrafisz człowieka rozśmieszyć ;) Powinieneś spròbować groteski, moim zdaniem nieźle się do tego nadajesz
Oo moze kiedyś lenistwo mi przejdzie c:
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania