B.T.
zeschłej trawy brudny płat
w grabiach dłoni ziemi garść
czarny ziemię orze but
i bezwładnie sunie w dal
pod spłowiałym nieboskłonem
sukni róż i ziemi brąz
w dali domów blady cień
i drabina wsparta w dach
widzi z bliska każde źdźbło
ziemski proch i mrówki trop
sunie ciało trzeszczy darń
wieje wiatr i zwiewa włos
niemożliwy choćby krok
coraz cięższy bezwład stóp
trzeba zatem wziąć się w garść
i do przodu pełznąć znów
pod spłowiałym nieboskłonem
szare pranie szarpie wiatr
uchwyt dłoni trawy sznur
aż bezwładu zginie jad
by podciągnąć się o krok
na pagórka jasny skłon
tam gdzie stary stoi dom
i drabina wsparta w dach
Komentarze (8)
wiersz pisany głównie męskim rymem
ciekawe i nietuzinkowe
A jakieś wrażenia, skojarzenia? Bo mam wrażenie, że znów tekst jest nie do wejścia.
Mnie odstraszył tytuł, którego nie rozumiem.
B.T = Bez Tytułu
Zaciekawiony... Niefortunnie wyszło :)
W sensie ten beztytuł
Tjeri Właściwie to serwis powinien chyba połączyć te beztytułowce w serię, bo to już czwarty jaki dodałem, ostatni był ten:
http://www.opowi.pl/b-t-a47279/
Zaciekawiony aa, sorki - nie jestem na czasie. Głupio się przyznać, ale kombinowałam jak idiotka parę minut, a na beztytuł nie wpadłam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania