Budka Nuncjusza

Po raz pierwszy spotkałem się z Izą w pizzerii "Budka Nuncjusza". Dziwnym zbiegiem okoliczności akurat tego dnia w okolicy odbywał się konwent fantastyki, a cały lokal wypełniony był hobbitami, karłami i czarodziejami w spiczastych kapeluszach. Próbowałem przegonić jednego z niziołków, bo akurat samotnie okupował jedyny wolny stolik, ale trwał niewzruszony na zajmowanym stanowisku. Usiadłem więc naprzeciw niego i cierpliwie czekałem, aż w końcu udał się na siku. Wsypałem mu wtedy do szklanki silny środek przeczyszczający zmieszany z metaamfetaminą, a to wszystko doprawiłem pigułką gwałtu i dzień po. Karzeł bardzo szybko wrócił do toalety i spędził tam resztę życia.

Wkrótce zjawiła się Iza. Miała spiczaste i mocno odstające uszy, więc myślałem, że ucharakteryzowała się na elfkę. Niestety były prawdziwe. W zasadzie na żywo widzieliśmy się wtedy po raz pierwszy, bo jak dotąd kontaktowaliśmy się jedynie poprzez mało znany portal randkowy, Facebook.

- Co zamawiamy? - zapytała.

Pogrzebałem w kieszeniach, ale okazało się, że funduszy starczy mi tylko na szklankę wody, na dodatek zaledwie dla jednej osoby. Przyszedłem przecież na randkę, a nie jeść kolację.

- A po co mamy cokolwiek zamawiać? Chcę napawać się twoim zapachem, a wykwintne potrawy tylko by go maskowały.

Pachniała potem i papierosami, ale jej o tym nie wspomniałem.

- A ja specjalnie na tę okazję nic nie jadłam od wczoraj.

- Hmm... Zapomniałem portfela. Mam przy sobie tylko kartę, a raczej nie posiadają tu odpowiednich terminali płatniczych.

Wyciągnąłem asa z rękawa i jej go pokazałem. Zaśmiała się i stwierdziła, że tym razem ona zapłaci, bo jej kiszki heavy metal grają. Okazało się, że miała przy sobie więcej pieniędzy niz wynosi moja miesięczna wypłata. Oczywiście kupiła żarcia tylko dla siebie, a ja musiałem zadowolić się szklanką wygazowanej wody z pisuaru.

Tego co się działo potem w zasadzie nie pamiętam, bo najwyraźniej pomyliłem się i przypadkiem napiłem ze szklanki pozostawionej przez karła. Jak to mówią w kinematografii zwyczajnie urwał mi się film. Mam tylko nadzieję, że nikt mnie przez ten czas nie zgwałcił.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • TomaszBordo ponad tydzień temu
    Głupie, 2
  • fanthomas ponad tydzień temu
    Dobrze ze nie jeden
  • TomaszBordo ponad tydzień temu
    fanthomas jak chcesz to przeczytaj Pana Tadeusza, napisałem poważny tekst o życiu a nie jakieś pierdoły
  • Gregorianin ponad tydzień temu
    TomaszBordo ty jak kleszcz
  • Krzysztoff ponad tydzień temu
    Ten tekst równie dobrze mógłby nosić tytuł "Domek Baby Jagi", co by nic nie zmieniło w jego odbiorze. Całkiem interesujący, dobra satyra.
  • Piotrek P. 1988 ponad tydzień temu
    Hehehe, zabawna historyjka fantasy! :-)
  • TomaszBordo ponad tydzień temu
    a co w tym jest zabawnego?
  • Piotrek P. 1988 ponad tydzień temu
    Mnie czasami humor w stylu "Strasznego Filmu" śmieszy.
  • TomaszBordo ponad tydzień temu
    to raczej humor w stylu kloaki
  • fanthomas ponad tydzień temu
    TomaszBordo nie powiedziałbym
  • fanthomas ponad tydzień temu
    Bo zaraz cię admin zbanuje za złe zachowanie
  • Piotrek P. 1988 ponad tydzień temu
    Może i tak, ale to opowiadanie dało radę poprawić mi nieco humor. Nieznacznie, ale dało radę.
  • fanthomas ponad tydzień temu
    Bardzo się cieszę. A Tomasz to troll
  • TomaszBordo ponad tydzień temu
    Bardzo się nie cieszę. A fanthomas to troll
  • Gregorianin ponad tydzień temu
    TomaszBordo chcesz być znowu zbanowany
  • Wrotycz ponad tydzień temu
    Karma wraca, wpada się we sidławłasne :) Fajne, zabawne, celna charakterystyka chytrusków.
    Wygazowana szklanka z pisuaru... :)))
    Podobało się.
  • No pasarán ponad tydzień temu
    Lekkie, zabawne, dobrze napisane. Aż chce się czytać. 5
  • dorota brzózka ponad tydzień temu
    Przedstawiciel Watykanu i konwent fantastyki? Bardzo to wszystko zabawne.
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • Pan Buczybór ponad tydzień temu
    Cóż, fascynująca historia. Dobrze skomponowany absurd.
  • JamCi ponad tydzień temu
    Szybkie konkretne dowcipne i ponad. Bardzo na mialllll.
  • betti ponad tydzień temu
    Co to znaczy, ''bardzo na mia''?
  • JamCi ponad tydzień temu
    Na miał. Znaczy miałcze. Z radości.
  • betti ponad tydzień temu
    Aha

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania