Prowadzi mnie tam, gdzie: nie ma drogi, trwogi umierających biesiadników. Głosy zdychają jak muchy porażone prądem. Miejsce zaczyna lśnić ideałem. Za lasem morze, za morzem Szwecja. Tutaj: nasza polana.''
To bardzo ładne.
Świetnie uchwycony weekendowy, imprezowy zgiełk, już wypluty z sensu, czuć upojenie i chaotyczną, tak powtarzalną i odwiecznie identyczną krajobrazowość friday nights, coś jest zawsze w tych wieczorach takiego samego, ładnie to tu ujęte.
,,Bit serca, sample oddechów'' - też śliczne :).
,,Dłoń jako kuzynka Antychrysta, obnażająca fakty. '' - i tooo.
Świetny tekst, cudowne słownictwo, rytm. Doskonały zmysł obserwacyjny w tej części pierwszej, opisu wędrówki imprezowiczów, doskonale poubierane w słowa sceny erotico w tej części drugiej, intymniejszej.
Końcówka mocna.
W mojej opinii skromnej Okropny koło tego nawet nie stał. 10 kilometrow od tego nawet nie stal. A Florian Konrad jest mniej kameleoński, jak to artysta: jest egocentrykiem, Florian Konrad umie przepieknie, ale tylko o Florianie Konradzie.
Ten zas niesamowity typ ma doskonaly zmysl wczuwania sie w. Oraz obserwacyjny. Umie wejsc w skore kobiety i napisac z tej perspektywy, przy topornosci stylu Okropnego jest krolem miesistej poetyki, a slowami żongluje se tak, ze mozna jeno bic brawo.
Co nie umniejsza w niczym Florianowi Konradowi wg mnie, bo on naprawde przepieknie umie o tym, co tam u Floriana Konrada.
hehe, Lamb :) Znaczy nie chcę startować do żadnych zawodów z potęgami prawdziwymi bo wiem że przegram. Znam swe miejsce i jest chyba git mi. Ale i tak miło bardzo. Noc zrobiona. Dzięks :)
Czytając wyświetlił mi się obraz naszych rodaków za granicą. Ten szał, kiedy przyjeżdżają i czują wolność... są przecież anonimowi w obcym kraju, więc można wszystko. Kiedyś na to patrzyłam i zachodziłam w głowę, jak możliwa jest tak szybka przemiana. Z matek, żon wychodziły zwykłe dziwki, głośne, upojone tanią wódką i towarzystwem mężczyzn, którzy gdzieś tam w Polsce zostawili żony, dzieci... a jak którejś trafił się jakiś zagraniczny typ, to nawet narkotyków nie trzeba było, tak upojona powodzeniem.
Czytam, że Aisak znowu jakieś teorie spiskowe węszy... mnie to nie obchodzi, kto to napisał. Tekst dobry, obrazy precyzyjnie nakreślone, czegóż trzeba więcej...
fantasticzne! pokręcone ale nie na tyle, żebym stracił trop. "Dorota wyraźnie zniesmaczona, zmęczona, zdezelowana." świetnie dobrane przymiotniki, szczególnie "zdezelowana" wbił mi się w głowę i otworzył mnie na obraz wczorajszej (?) damy. gratulejszyn!!
No przeczytałem ten też teges. Faktycznie... na koniec jest sporo erotyki. W ostatnio czytanej książce miałem scenę erotyczną, która bardzo mi się podobała. Wszystkiego trzeba było się domyślić (niejako z zarysów własności intelektualnej) z pokładu wyobraźni osobistej... :) Pzdr
Dla mnie punktem odniesienia w tym zakresie zawsze będzie Zwrotnik Raka Millera i Pożądanie Jelinek. Pożądanie nawet bardziej. Ta książka zbeształa mnie swego czasu . Dzieki za wizit :)
Pomyślałam, że się skuszę gdyż nie wiem czy wiesz ale o Twoich pracach jest naprawdę głośno. Podobnoś jesteś jakimś geniuszem. Więc przeczytałam, skuszona tytułem - co za pomysł! I treść. Stworzyłeś piękny klimat. Ciekawy. No a to zakończenie to już wogóle. Niezłe :)
No i uczciwość każe mi się wyłamać. No trudno. Tekst ma wszystko, by mi sięspodować, a jednak... A jednak wiele Twoich tekstó cenię wyżej. Oczywiście to kwesia ostrzelania z Twoją twórczością. Gdyby to był mój debiut, zapewne bym piał, ale to debiut nie jest, więc... bardzo ok, ale jednak jakoś ominęło.
Pozdrox
Komentarze (27)
,,Tymczasem...
Prowadzi mnie tam, gdzie: nie ma drogi, trwogi umierających biesiadników. Głosy zdychają jak muchy porażone prądem. Miejsce zaczyna lśnić ideałem. Za lasem morze, za morzem Szwecja. Tutaj: nasza polana.''
To bardzo ładne.
Świetnie uchwycony weekendowy, imprezowy zgiełk, już wypluty z sensu, czuć upojenie i chaotyczną, tak powtarzalną i odwiecznie identyczną krajobrazowość friday nights, coś jest zawsze w tych wieczorach takiego samego, ładnie to tu ujęte.
,,Bit serca, sample oddechów'' - też śliczne :).
,,Dłoń jako kuzynka Antychrysta, obnażająca fakty. '' - i tooo.
Świetny tekst, cudowne słownictwo, rytm. Doskonały zmysł obserwacyjny w tej części pierwszej, opisu wędrówki imprezowiczów, doskonale poubierane w słowa sceny erotico w tej części drugiej, intymniejszej.
Końcówka mocna.
Ach, czekałam, aż znowu coś dodasz :))).
Lamb, dzięki wielkie za Twój koment :)
Styl kojarzy mi się z dwoma osobami stąd.
Mi z Florianem!
Nie wiem z kim, ale ten styl mnie już męczy, chciałbym trochę inaczej :) dzięki
Z Florianem, to porównanie dla mnie zajebiste, choć czuje że jestem przy Nim b. mały
jagodolas ależ tak jest bardzo dobrze, nic nie zmieniaj :)
Heh, może se zmienie. A co :)
Jeju... aż mi głupio, że ktoś tak pisze. nie ma co się czuć mały przy mnie, wcale nie jestem gigantem - mam 182 cm wzrostu :D
A ja mam 177, także tego :)
tak :) z Florkiem i z Okropnisiem.
W mojej opinii skromnej Okropny koło tego nawet nie stał. 10 kilometrow od tego nawet nie stal. A Florian Konrad jest mniej kameleoński, jak to artysta: jest egocentrykiem, Florian Konrad umie przepieknie, ale tylko o Florianie Konradzie.
Ten zas niesamowity typ ma doskonaly zmysl wczuwania sie w. Oraz obserwacyjny. Umie wejsc w skore kobiety i napisac z tej perspektywy, przy topornosci stylu Okropnego jest krolem miesistej poetyki, a slowami żongluje se tak, ze mozna jeno bic brawo.
Co nie umniejsza w niczym Florianowi Konradowi wg mnie, bo on naprawde przepieknie umie o tym, co tam u Floriana Konrada.
Okropnisia nie czytałem. Ale wszystko przede mną :)
hehe, Lamb :) Znaczy nie chcę startować do żadnych zawodów z potęgami prawdziwymi bo wiem że przegram. Znam swe miejsce i jest chyba git mi. Ale i tak miło bardzo. Noc zrobiona. Dzięks :)
Lamb Florek - kawał egocentryka, bomba zegarowa we łbie wciąż mu tyka :)))))))
Czytając wyświetlił mi się obraz naszych rodaków za granicą. Ten szał, kiedy przyjeżdżają i czują wolność... są przecież anonimowi w obcym kraju, więc można wszystko. Kiedyś na to patrzyłam i zachodziłam w głowę, jak możliwa jest tak szybka przemiana. Z matek, żon wychodziły zwykłe dziwki, głośne, upojone tanią wódką i towarzystwem mężczyzn, którzy gdzieś tam w Polsce zostawili żony, dzieci... a jak którejś trafił się jakiś zagraniczny typ, to nawet narkotyków nie trzeba było, tak upojona powodzeniem.
Czytam, że Aisak znowu jakieś teorie spiskowe węszy... mnie to nie obchodzi, kto to napisał. Tekst dobry, obrazy precyzyjnie nakreślone, czegóż trzeba więcej...
Pozdrawiam.
Dzięki za wpadnięcie i komencik bardzo :)
Padam już i tylko skrótowo zaakcentuje obecność:obraz czytelny i doodczytu dla pozostałych z zakończeniem które wbija w fotel. Świetne
Dzięki za obecność serdecznie i mile :)
fantasticzne! pokręcone ale nie na tyle, żebym stracił trop. "Dorota wyraźnie zniesmaczona, zmęczona, zdezelowana." świetnie dobrane przymiotniki, szczególnie "zdezelowana" wbił mi się w głowę i otworzył mnie na obraz wczorajszej (?) damy. gratulejszyn!!
Zdezelowanym nie jest łatwo, oj nie. Dzięki, pozdro :)
No przeczytałem ten też teges. Faktycznie... na koniec jest sporo erotyki. W ostatnio czytanej książce miałem scenę erotyczną, która bardzo mi się podobała. Wszystkiego trzeba było się domyślić (niejako z zarysów własności intelektualnej) z pokładu wyobraźni osobistej... :) Pzdr
Dla mnie punktem odniesienia w tym zakresie zawsze będzie Zwrotnik Raka Millera i Pożądanie Jelinek. Pożądanie nawet bardziej. Ta książka zbeształa mnie swego czasu . Dzieki za wizit :)
Pomyślałam, że się skuszę gdyż nie wiem czy wiesz ale o Twoich pracach jest naprawdę głośno. Podobnoś jesteś jakimś geniuszem. Więc przeczytałam, skuszona tytułem - co za pomysł! I treść. Stworzyłeś piękny klimat. Ciekawy. No a to zakończenie to już wogóle. Niezłe :)
O mnie głośno? A geniuszem nie jestem żadnym, mia. Dzięki piękne za wizytę, pozdrowki
No i uczciwość każe mi się wyłamać. No trudno. Tekst ma wszystko, by mi sięspodować, a jednak... A jednak wiele Twoich tekstó cenię wyżej. Oczywiście to kwesia ostrzelania z Twoją twórczością. Gdyby to był mój debiut, zapewne bym piał, ale to debiut nie jest, więc... bardzo ok, ale jednak jakoś ominęło.
Pozdrox
Dzięki Canulas, może następny tekst siadzie. Nie wiem jeszcze o czym będzie i kiedy ale będzie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania