Tekst usunięty

.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • jagodolas 2 miesiące temu
    Prawie miażdży, zwłaszcza scena ze zszywaniem głowy matki. To był punkt dla mnie zwrotny i jak dalej tak będzie to będzie sztos
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Raz lepiej, raz gorzej ;) Dzięki, Jagodolas. Myślałam, że odpuściłeś takie klimaty ;d
  • nimfetka 2 miesiące temu
    hiearchię, tulac, powstrzymał - tu są literówki.

    Nadrobiłam całość i Boże Święty, naprawdę niesamowity kawał talentu.
    Posapokaliptyczny świat wykreowany nieziemsko dobrze. Od samego początku przyciąga uwagę swoim dopracowaniem w zakresie językowym jak i tym fabularnym. Widać, że wiesz dokąd zmierzasz, a każde jedno zdanie jest wynikiem porządnej pracy. Imponujący popis, w dodatku zainspirowałaś mnie do pisania.
    W pierwszej części narrator wspominał o jakichś hipisowskich wykwitach, więc znalazłam jakąś swoją pokraczną teorię na temat tego co zaszło w tamtym świecie. Zimna wojna zakończyła się fiaskiem, atomową wojną? Taka fikcja spekulatywna połączona z elementami fantasy, bo ten olbrzym. No, ale nie wiem, pewnie bredzę.

    Na pewno wiem, że będę śledzić, bo to co tutaj się odpiernicza jest nie do pojęcia.
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    O. To bardzo mi miło, że chciało Ci się nadrobić pozostałe części. U mnie pod kątem literówek jest zawsze słabo, bo pisze szybko, nie dając odleżeć tekstowi, a druga kwestia to taka, że na telefonie (tu tworzę) nie pojawiają mi się automatycznie wyrazy z polskimi znakami, niczego nie podkreśla i tak to właśnie.
    Co do Twojej interpretacji nie pomyślałam o Robie, jako postaci fantasy, może po prostu zbytnio go "wyolbrzymiłam" i przerysowałam.
    Dziękuję pięknie.
  • nimfetka 2 miesiące temu
    O kurde, ja byłam przekonana, że to naprawdę olbrzym. xD
  • kalaallisut 2 miesiące temu
    Śledzę z przyjemnością :)
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Bardzo pięknie, skoro tak :P
  • JamCi 2 miesiące temu
    Jolka przylezę jak ochłonę i przeczytam wszystkie od początku. Obiecuję. I powim, co mi to robi. Na razie munio zlasowany. Ale będę.
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Zapraszam więc :) Ale nie bardzo wiem, co to munio :p
  • JamCi 2 miesiące temu
    jolka_ka munio to ten od kuku na muniu. Mózg :-)
    Mam straszne zaległości w czytaniu tekstów, które chce przeczytać. :-)
    Twoje chce :-)
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    JamCi Ja też mam zaległości. Może niekoniecznie w czytaniu, ale w komentarzach już tak :P
  • ania_marzycielka 2 miesiące temu
    Nadrobiłam wszystkie części i jestem po prostu pod wrażeniem. Ostatnio nic tak mnie nie wciągnęło jak właśnie "Cerber". Piękne opisy, super klimat, wszystko idealnie dopracowane. Z każdym kolejnym zdaniem ciekawość rośnie - Co wydarzy się dalej? Ciekawi bohaterowie i dużo pięknych metafor. Po prostu WOW :)
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Dzięki, Aniu marzycielko. Bardzo mi miło, zwłaszcza, że to moja peirwsza poważniejsza "seria".
  • pasja 2 miesiące temu
    Nie do końca odgadniony kataklizm. Nikt nie wie co tak naprawdę się stało i jaki jest zasięg tego zniszczenia. Ubrałaś zgliszcza w świetny język i zabiłaś empatię w Stanie. Ale chyba tak trzeba.
    Lori jest w kompletnym zaćmieniu i nie potrafi pogodzić się ze śmiercią matki.

    Pozdrawiam
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Trochę zabiłam, ale ktoś musi trzymać nerwy na wodzy ;d Dzięki!
  • Canulas 2 miesiące temu
    Helloł
    Na wstępie, wiem, żadna nowość, Twój tekst trochę przywodzi na myśl The Rain - Bazowałaś na tym? (Ale tak fabularnie, bo klimatem trąca nieco Bastionem S.Kinga.

    "Poraz pierwszy wyglądała na swój wiek, gdy śmiała się po dziewczęcemu, nie rozchylając warg. " - Po raz

    "Głowa, na oko pięćdziesięcioletniej kobiety, wyglądała przez okno." - wiem o co kaman, al e i znam osoby, które by sie o ten zapis przyjebały. Że, łeee, jak to, sama głowa, a gdzie kabłub i takie tam.

    "Zarzuciła ręce na swoją szyję i wykonała dwa, może trzy kroki." - można by dopisać czyje ręce, bo taki zapis rodzi spekulacje, choć wiaodmo, kontekst pomaga. Ćwierć-wątpliwość.

    "— Musimy stąd spieprzać, Lori! — Krzyknąłem. — Znaleźć trochę jedzenia, plecak i pieprzyć wszystkie sentymenty. Wszystkie. Tak miało być. Twoja matka nie przeżyje, choćbyś znalazła pierdoloną igłę i nitkę! Nie ma jej. — Wybuchnąłem, choć na myśl o Lori łatającej pokiereszowaną twarz matki chciało mi się rzygać. A później wyć. ' - krzyknąłem - z małej. WYbuchnąłem - chyba też, ale tu na 80%

    Ok, część travellingowa. Nieco pretekstowa dla ukazania świata z oddalenia. Bardzo cieżki kawałek chleba, ale wykonane dobrze. Dalej ogniskujesz się na bohaterach, ale też przemycasz wieści o świecie.
    Rośnie seria. Trzymam kciukosy.
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Błędy poprawione. Co do Rain, nie bardzo wiem o czym piszesz, znam tylko piosenkę o tym tytule. Bastionu nie czytałam, z resztą chyba już gdzieś o tym wspominałam. Raczej zlepek pomysłów swoich :) Scena z tą głową inspirowana filmem "Dom woskowych ciał". Co prawda, tam nie było żadnego zaszywania, ale jakiś urywek, gdzie facet znajduje zawoskowane, zaklinowane ciało kolegi (chyba jakoś tak) i próbując je wyrwać głową pęka na pół :P
    No tak, raczej tu jest uwaga skupiona na bohaterach. Żeby pisać o świecie, musiałabym mieć większą wiedzę :) Co do serii, prędzej czy później pewnie to zarzucę. Piąta cześć pisze się w bólach. Zupełnie nie dla mnie długie kawałki. Dzięki za odwiedziny.
  • Canulas 2 miesiące temu
    jolka_ka. ło baben. https://www.filmweb.pl/serial/The+Rain-2018-792494
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Canulas A to z serialami w ogóle nie mam styczności. Netflixa też nie posiadam :P Ale może jakieś podobieństwo jest, że i tu i tu dwójka bohaterów. E, nie wiem. Ściągnę ten Bastion, zobaczę cóż to.
  • Canulas 2 miesiące temu
    jolka_ka - podobieństwo do Bastionu jest bardzo subiektywne. W sensie, ja tak odbieram, ale bierz poprawkę, że ja to, ekhm, wiadomix
  • pkropka 2 miesiące temu
    Jestem i tu. Pięknie opisujesz rozpacz.
    Opis nalezienia matki - mistrzostwo.
    Kreacja bohaterów i świata - też mega. Aż chce się poznać ich bliżej, dowiedzieć więcej o świecie.

    Kłaniam się nisko przed świetnie rozpoczętą serią, utalentowana kobieto :)
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Ojaja. Miód na moje serce :) A już tyle czekolady dziś zjadłam xD Dzięki piękne.
  • Ritha 2 miesiące temu
    Tu tez przyjdę :p
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Się nachodzisz :D
  • Ritha 2 miesiące temu
    jolka_ka taki lajf
  • Aisak 2 miesiące temu
    Paul Newman & Winona Ryder
    albo
    Mads Mikkelsen i Rooney Mara

    Bardzo obrazowe opisy powodujące 4D w głowie. Jakbym była cieniem bohaterów i podążała za nimi krok w krok.
    Obraz zniszczenia przywodzi na myśl Tsunami. Ciężko podnieść się z takiego przeżycia, kiedy traci się wszystko.

    A scena z matką... Oscar.
    Opisy podwójny Oskar.
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Drugą parę "znam". Pierwszej nie bardzo. A za komentarz dziękuję. U mnie tak właśnie jest, że stawiam mocno na opisy, bo akcji jako takiej jeszcze się uczę... :)
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Jolka ka→Przeczytałem uważnie. Naprawdę mnie się podobało. Masz dar, do takich tekstów, chodzących twardo po ziemi. Jeszcze. Póki tli się nadzieja. Szczególnie koniec robi wrażenie. Człek nie chce uwierzyć, w oczywistość.
    Jakby w tych dwóch osobach, cała ludzkość się rozwałała. To tak metaforycznie. Pozdrawiam:)→5
    P.S. Nie chce czytać hurtem. Nie takie teksty.
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    "Jakby w tych dwóch osobach, cała ludzkość się rozwałała." To bardzo ładne i właściwie trafne. Tak upada świat, kawałek po kawałku ;)
    Dziękuje pięknie.
  • Ritha 2 miesiące temu
    Najpierw babolaski:
    „Wyczerpanie przykłuwało kończyny do podłoża” – przykuwało*
    „W środku tylko gołe ściany, trzy krzesła, okrągły stół, a wszystko w towarzystwie szafek, które nadawały się conajwyżej do spalenia” – co najwyżej*
    „Zanim zdążyłem odpowiedzieć[,] parsknęła”

    „— Takiego syfu nikt nie posprząta. Z ludźmi dzieje się coś dziwnego. Normalna reakcja to mobilizacja do działania. Tutaj tego nie ma” – słuszna uwaga

    „— Twój kot był najbrzydszą kupą sierści, jaką kiedykolwiek widziałam” :D sfochowana baba, dobre

    Ogólnie pierwsze stadioum postapo, świeże dość wszystko i tu słuszne uwagi a propo braku mobilizacji, w sensie – teraz jest tak, że przeżywa się byle pierdoły, ze trzy dni sypie śnieg, a w razie jakiejś faktycznie grubszej akcji byłaby albo fest mobilizacja, albo chaos i jej brak (tak gdybam), więc plus za obranie jednej z prawdopodobnych dróg i napomknięcie o tym. Daje poczucie, że bohaterowie są myślący.

    „Całość wyglądała jak dwie połówki czekoladowego jaja, które ktoś niezręcznie rozerwał, a później zostawił w tym samym stanie, nie jedząc nawet kawałka” :c

    „— Mamm-mmmo! — Ten jęk obudziłby chyba całe zatęchłe miasto. — Stan, pomóż. Pomóż mi ją wyciągnąć” – ja pierodolę

    „— Pomóż mi, Stan — Błaganie w oczach było nie do zniesienia” – szarpie mnie ten wątek, mocno dość

    Dobra część, uff, bardzo dobra, łapie za serducho, językowo trzyma poziom, fabularnie wręcz się rozwija.
  • jolka_ka 2 miesiące temu
    Kurde, gdybym pisała na kompie, a widzę to edytując tu tekst, błędów by nie było, bo podkreśla się. A na telefonie dupa... W każdym razie dzięki, bo jako nieliczna grzebiesz w tym. Nie licząc Antoniego, Cofftee, Cana czasem i jak kogoś pominęlam to sorry :)
    Jeśli łapie to już dobrze. Chciałabym nieco podkręcić tempo, ale zastanawiam się, czy udźwignę:> Dziękować.
  • Ritha 2 miesiące temu
    jolka_ka udzwigniesz, masz talent i umiejetnosci, nie spac, zwiedzać.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania