chaszcze

dzikie

wyrugowane

 

na uboczu stłamszone

sączą pomału szczęście

kwiaty polne

pospólstwo ziemi

 

piękno ubogie

ich potęga w ilości

odradzają się niezmordowanie

idą ku egzekucji niespodziewanej

 

stanowią widok skalany

dla oczu oderwanych od pługa

kalkulujących listę strat

niepohamowanego oporu

 

mają oazę kruchą

tworzą drobną skazę

innością niechcianą

z góry potępiane

 

miszmasz wielokulturowy

tak zdrowy dla natury

azyl od cywilizacji dziki

powiew swobody i emancypacji

 

3.05.2019 11.48

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • IgaIga 2 tygodnie temu
    Słaba propozycja.
  • puszczyk 2 tygodnie temu
    A "pomału" razem...
  • Berkas 2 tygodnie temu
    Poprawione, pozbyłem się też kiepskich rymów.
  • JamCi 2 tygodnie temu
    Berkas nie wierzyłam, ale jest :-) suuuuuper :-)
  • JamCi 2 tygodnie temu
    Wow kurde nooooo.. jest moc.
  • Berkas 2 tygodnie temu
    Eee bez przesadyzmu, ale chyba jest lepiej.
  • JamCi 2 tygodnie temu
    Berkas tak. Znacznie. :-)
  • Berkas 2 tygodnie temu
    JamCi :D
  • betti 2 tygodnie temu
    Dalej jest przegadany, weź jeszcze potnij.
  • Berkas 2 tygodnie temu
    Pomyślę ;)
  • sensol 2 tygodnie temu
    dobre! prawdziwe.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania