ciesz się że nie szczekasz

szkło och kurwa

znowu szkło

tatuaże wpełzają na sufit

pryzmaty krzywią

zęby wyszczerzone do światła

 

zabawa trwa

karnawał jak stypa

zakłada cylindry na głowy pozbawione oczu

cesarz gra w szachy i rysuje komiksy

anioł bez Michała pluje pod górę farbą

 

skrzypce wyciskają łzy z kamieni

jeziora szukają soli

ziemia jej już nie ma

 

dla puszczyka to bez sensu

bezgłośne skrzydła

niosą go w ciemność

w kiblu ktoś zgasił światło

Średnia ocena: 2.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • piliery 2 tygodnie temu
    Tak się zaszyfrowujesz że z poezji w takich wierszach zostaje niewiele a przecież poetą bywasz.
  • Jacom JacaM 2 tygodnie temu
    ;-) :-) :-)
  • Jacom JacaM 2 tygodnie temu
    bywam kim bywam
    w przeciwieństwie do tych którzy są
    papier toaletowy przyjmie wszystkie wiersze
  • Szpilka 2 tygodnie temu
    "anioł bez Michała pluje pod górę farbą"

    Świetna fraza, może czasem lepiej być psem i sobie szczekać na wszystko? 😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania