,,A nad cyganką, co przyszłość znała,
płakał jej własny duch.''
Niestety tutaj mogę być szczodra tylko w słowach, ale nie będę żałowała pochwał :) Cytowany wers mnie urzekł :) Wyobraziłam sobie starca, który opowiada tę historię i zgromadzonych wokół niego z uchylonymi w zachwycie i przerażeniu ustami. Kawał dobrej roboty. Pozdrawiam :)
Wszystko jest kwestią ćwiczeń, uwierz.
Polecam Ci, abyś na głos czytał tekst, wychwytując rytm i sens. Wtedy łatwiej jest postawić znak interpunkcyjny w dobrym miejscu, wszak każdy z nich wymaga innej długości przerwy pomiędzy zdaniami/wersami, innego tonu etc.
Niewątpliwie masz rację. Cyrk jest chyba najsłabszym stworkiem (na pewno pod kątem poprawności), co tu zamieściłem. Leży sobie i gnije połatany najprostszymi z rymów :)
Wartych przytoczenia zwrotek było więcej, ale zdecydowałam się na tą, co by nie kopiować pół tekstu do komcia:
"Że może trzeba pakować tobół.
Ukraść osiołka i w świat.
A wtedy właśnie jej drobną szyję
otoczył trzaśnięty bat."
Czemu ta - pakowanie tobołka, osiołek i w świat mnie urzekło, a w drugiej części element zaskoczenie przez "trzaśnięcie batem". Matko Kochana, zdaje się, że Ty byś mógł tak rymować i opowieść wierszykową snuć w nieskończoność. A ja się pocę jak rymuje, aż grunt paruje wokół mnie.
Interpunkcyjnie jestem totalnym debilem pod względem wierszy, ale myślę, że w tej zwrotce:
"Trzech mimów tutaj miało swój namiot.
Mieszkali wspólnie w nim.
Na migi nocą pokazywali,
kto dziś współżyje z kim" - brakuje kropki po ostatnim wersie, bo w innych zwrotkach takowe kropki są.
I tu też:
"Olbrzym giął sztaby, zrywał łańcuchy.
Czego nie umiał siłacz.
A mały chłopiec głowę podkładał,
gdy paszczę otwierał grzywacz"
Kurde, nie wiem, ale tak analitycznie podchodząc, to taka wizję kropek mam :D
Poza tym pięć gwiazd, które chciałam z czymś zrymować ale jestem ciemną masą w tej materii i teraz to widzę jeszcze wyraźniej niż zwykle :D Bardzo fajny wierszyk :)
Hehe.No i to ja rozumiem. Śmieszne, lekkie i przyjemne. Długie, cholera to chyba jeden z najdłuższych wierszy, jakie ostatnio przeczytałam. Nie, no. Chciałam powiedzieć, że podoba mi się czwarta zwrotka, ale sunę dalej i dalej a zachwyt nie mija. Bardzo na tak, panie Can. Więcej takich, poproszę :)
Komentarze (20)
No taki cyrk, jakie małpy. Tak mówią i chyba coś w tym jest.5 :-)
,,A nad cyganką, co przyszłość znała,
płakał jej własny duch.''
Niestety tutaj mogę być szczodra tylko w słowach, ale nie będę żałowała pochwał :) Cytowany wers mnie urzekł :) Wyobraziłam sobie starca, który opowiada tę historię i zgromadzonych wokół niego z uchylonymi w zachwycie i przerażeniu ustami. Kawał dobrej roboty. Pozdrawiam :)
Dzięki bardzo.
rzeź dokonana przez cyrkowców... podpisuję się pod tym, co napisała Karola - "kawał dobrej roboty"! zostawiam 5
O, o tym mowilam. Piekna makabreska. O silaczu zabawnie. Lubie takie krwawe burleski.
Akurat to jest zdeka ułomniaste, a na pewno miejscami. Takie, bez szału
Interpunkcja miejscami kuleje, ale pomysł świetny. 5.
Interpunkcja. Taak. Zgadza się. Kuleje i nie chce przestać niestety.
Pozdrawiam.
Wszystko jest kwestią ćwiczeń, uwierz.
Polecam Ci, abyś na głos czytał tekst, wychwytując rytm i sens. Wtedy łatwiej jest postawić znak interpunkcyjny w dobrym miejscu, wszak każdy z nich wymaga innej długości przerwy pomiędzy zdaniami/wersami, innego tonu etc.
Niewątpliwie masz rację. Cyrk jest chyba najsłabszym stworkiem (na pewno pod kątem poprawności), co tu zamieściłem. Leży sobie i gnije połatany najprostszymi z rymów :)
Oh, przeciwnie, wcale nie jest zły! Wystarczy tylko "stjuningować" pod kątem interpunkcji i będzie bomba.
Albo z niej zresygnowac, bo chyba w tego typu tworkach nie musi być stosowana.
Chyba, że mnie się znowu cuś roi.
Wartych przytoczenia zwrotek było więcej, ale zdecydowałam się na tą, co by nie kopiować pół tekstu do komcia:
"Że może trzeba pakować tobół.
Ukraść osiołka i w świat.
A wtedy właśnie jej drobną szyję
otoczył trzaśnięty bat."
Czemu ta - pakowanie tobołka, osiołek i w świat mnie urzekło, a w drugiej części element zaskoczenie przez "trzaśnięcie batem". Matko Kochana, zdaje się, że Ty byś mógł tak rymować i opowieść wierszykową snuć w nieskończoność. A ja się pocę jak rymuje, aż grunt paruje wokół mnie.
Interpunkcyjnie jestem totalnym debilem pod względem wierszy, ale myślę, że w tej zwrotce:
"Trzech mimów tutaj miało swój namiot.
Mieszkali wspólnie w nim.
Na migi nocą pokazywali,
kto dziś współżyje z kim" - brakuje kropki po ostatnim wersie, bo w innych zwrotkach takowe kropki są.
I tu też:
"Olbrzym giął sztaby, zrywał łańcuchy.
Czego nie umiał siłacz.
A mały chłopiec głowę podkładał,
gdy paszczę otwierał grzywacz"
Kurde, nie wiem, ale tak analitycznie podchodząc, to taka wizję kropek mam :D
Poza tym pięć gwiazd, które chciałam z czymś zrymować ale jestem ciemną masą w tej materii i teraz to widzę jeszcze wyraźniej niż zwykle :D Bardzo fajny wierszyk :)
Oczywiście, wszystko będzie poprawione.
Ja, jeśli jużmiałbym wybrać jakąś zwrotkę, wybrałbym tą, którą wskazała Karola.
Dziękuję
pięć . Wiersz mi się podoba, a opis ptaka z ludzką twarzą jest rewelacyjny. Co za niezdara z tej żonglerki.
Dzięki, Marg. Ale Ty dopierniczasz
Hehe.No i to ja rozumiem. Śmieszne, lekkie i przyjemne. Długie, cholera to chyba jeden z najdłuższych wierszy, jakie ostatnio przeczytałam. Nie, no. Chciałam powiedzieć, że podoba mi się czwarta zwrotka, ale sunę dalej i dalej a zachwyt nie mija. Bardzo na tak, panie Can. Więcej takich, poproszę :)
O proszę, tu już częstochowszczyzna, ale miło, że coś sie uwidziało.
"Na migi nocą pokazywali,
kto dziś współżyje z kim"
Moment ujmujący, a że takich jest więcej, to nieźle jest - nauka dla mnie - wdrożyć interpunkcję w rymowance.
Ja już ucieklem od takich treści, ale czasem coś dziabnę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania