Transfuzja

Biegłam, dopóki nie potknęłam się o wszystkie wczoraj. Gdy wstałam i spojrzałam za siebie, ze zdumieniem odkryłam, że właśnie mnie doganiają, a może nigdy od nich nie uciekłam? Może zawsze były głęboko pod skórą, tylko nie chciałam przyznać, nawet przed sobą, że pamiętam.

Wesołe miasteczko, tym byłam. Lawirowaniem na granicy strachu i euforii. Kiedy strach zwyciężył, pozostał wrak. Wtedy, z aptekarską wprost dokładnością uważałam, żeby z worka nie wysypały się śmieci, nie wypełniły przestrzeni, w której jeszcze mogłam udawać. Zakładać maskę, wmieszać się w tłum zwykłych, szarych ludzi.

Nie chciałam na nich patrzeć, do dzisiaj nie chcę wiedzieć, czy również nieśli garb. Czy w pochyleniu pleców, wciśnięciu się w siebie, też było piętno wybrańców.

Wystarczyły mi makijaże, niemal idealne, szyte na miarę. Dlatego po nocach turkotała maszyna. Widać to było w podkrążonych oczach. One zdradzały. Wróg ukryty w lustrze... a później wanna wypełniona zepsutymi erytrocytami.

Azyl dla upośledzonych albo zmęczonych śledzeniem białych plam.

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 17

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bogumił 2 tygodnie temu
    „Garb który zgina kolana do ziemi” ta metafora powala na kolana.
  • betti 2 tygodnie temu
    Miło, że Ci się podoba.
    Dziękuję.
  • Bogumił 2 tygodnie temu
    Betti z powodu białych kruków czy płaszczy z jaskółek nie warto marnować cennych erytrocytów.
  • betti 2 tygodnie temu
    Cennych nie, ale zepsutym należy się transfuzja.
  • Bogumił 2 tygodnie temu
    betti a to fakt
  • kalaallisut 2 tygodnie temu
    Mi też garb przypadł mocno do gustu. Całość ogólnie ładnie utkana.
  • betti 2 tygodnie temu
    Dziękuję, Kala.
  • szopciuszek 2 tygodnie temu
    Hej, tak jakoś to do mnie przemawia. Tylko to wesołe miasteczko brzmi mi trochę radośnie, ale każdy ma własny zestaw skojarzeń itd itd.
    Jeszcze tylko chciałam przeprosić, bo piszę z komórki i dałam niższą ocenę niż chciałam :<
  • betti 2 tygodnie temu
    Wesoło miasteczko w sensie karuzeli itd. Najważniejsze, że przemawia, to dla mnie najważniejsze.

    Dziękuję i pozdrawiam.
  • puszczyk 2 tygodnie temu
    Moim zdaniem przegięłaś.
    Wysilony jet ten tekst, ale wiem, co przeczytam za chwilę.
    Coś na bogusia modę, a ja tak oceniam i to moje.
    To jest nawiedzony tekst z poetycką próbą odlotu.
    Nie odleciał.
  • Bogumił 2 tygodnie temu
    Oj puchacz jak Ty nic nie rozumiesz.
  • puszczyk 2 tygodnie temu
    Bogumił
    Powinienem?
    Patrz pan jak ja się nie znam...
  • ania_marzycielka 2 tygodnie temu
    Spodobał mi się ten tekst :) Bardzo fajne metafory i przyjemnie się go czyta, pozdrawiam:)
  • betti 2 tygodnie temu
    Dziękuję, Aniu.
    Pozdrawiam.
  • jesień2018 2 tygodnie temu
    Przeczytałam pierwsze zdanie i już wiedziałam, że się odnajdę.
    I odnalazłam się. Tzn znam te stany, które opisujesz.
    A opisujesz je pięknie.
  • betti 2 tygodnie temu
    Dziękuję jesieni... za piękny komentarz.
    Pozdrawiam.
  • stefanklakson 2 tygodnie temu
    Bardzo dobre jest zdanie otwierające, betti. Ja się nie znam, ale wydaje mi się, że jesteś stworzona do wierszy.
  • betti 2 tygodnie temu
    Dziękuję. To miłe, że tak uważasz.
    Pozdrawiam.
  • Tjeri 2 tygodnie temu
    Czytałam wczoraj. Podoba mi się z małymi ale. Moje słowa trochę bez pokrycia, bo nie wskażę dokładnie gdzie te ale są. Mogę jedynie powiedzieć, że to drobiazgi przedobrzające - może słówko za dużo tu i ówdzie, które sprawiają, że tekst balansuje między efektownym a efekciarskim. Jest tu jednak klimat i wiarygodność, które nie pozwalają przejść obojętnie.

    Może już mi się miesza - "transfuzja"... Czy tekst nie nazywał się inaczej?
    Być może mi się wydaje, w każdym razie - ten tytuł plus wanna plus zepsute erytrocyty tworzą trochę zbyt wiele dosłowności - z czegoś bym zrezygnowała. Tylko nie z "zepsutych erytrocytów", bo to samo w sobie jest świetne (w sumie, to przez to sformułowanie zdecydowałam się napisać koment). Może jakoś wannę schować (w sensie, żeby słowa nie nachodziły na siebie - parę zdań wcześniej nawiązanie... nie wiem). Coś bym tu jednak usubtelniła. No chyba że tekst ma tym walić, to wtedy niech świeci jeszcze mocniej (jako puenta na przykład).
  • betti 2 tygodnie temu
    Dziękuję za komentarz.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania