Czy Polacy mogą być dumni z tego, że są Polakami?

Czy Polacy mogą być dumni z tego, że są Polakami?

 

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie dwie wypowiedzi. Pierwsza chyba Atamana, że bycie Polakiem to duma i druga AlaOlala cytuje:

"A z czego młodzi POLACY mają być dumni"

Ze środkowego palca Lichockiej?

Z księży pedofilii?

Z polityków skazujących na śmierć ich rodaków?

Z mafijnych działań pod auspicjami politycznymi?

 

Tak szczerze mówiąc, to w zasadzie można spokojnie obronić obie tezy bez większych problemów. Moim zdaniem to czy możemy być dumni, czy też wstydzić się z polskości należy rozpatrywać zarówno w historii, jak i teraz przez pryzmat tych, którzy nami rządzili, czyli królów, mężów stanu, przywódców, partii politycznych czy innych organizacji takich jak choćby Kościół Katolicki, w kontekście ich wpływu zarówno na politykę, jak i w stosunku do tego, jak przyczynili się do bezpieczeństwa i poprawy życia przeciętnego Polaka w swoich czasach.

 

Można tu pisać o historii Polski, ale jak mi się wydaje, bardziej wartościowe będą opisy czasów, które są nam najbliższe. Pomijam całą historię do roku 1918, bo artykuł byłby zbyt długi.

Można tylko wspomnieć o władcach, z których możemy być dumni. Wśród nich możemy wyróżnić takich jak: Bolesław Chrobry, Kazimierz Wielki, Stefan Batory, Władysław Łokietek, Władysław Jagiełło, Zygmunt Stary, Jan Kazimierz, Włodzimierz IV czy Jan Sobieski. Patrząc na tych władców, możemy spokojnie powiedzieć, że Polak to brzmi dumnie.

Później było już tylko gorzej.

Wiek XVIII to okres, w którym już bardzo trudno pisać o czymkolwiek pozytywnym. Co prawda mieliśmy epizod zwany Konstytucją 3 maja uchwaloną w 1791 roku, ale szybko owe epokowe dzieło zostało przy pomocy głównie carycy Katarzyny Wielkiej, a także naszych przekupnych magnatów obalone.

Dalej to ponad 120 lat tzw. rozbiorów, gdzie Polska zniknęła z mapy Europy. W tym okresie możemy być dumni głównie z naszych pisarzy, malarzy czy innych artystów, którzy pisali o Polsce i Polakach, a także z tych wszystkich, którzy starali się jakoś ratować polską kulturę, tradycję i świadomość narodową. Oczywiście także z powstańców zarówno listopadowych, jak i styczniowych, choć już o sensie i szansach obu powstań można mieć odmienne zdanie.

 

W naszej dalszej historii takim momentem przełomowym była I wojna światowa, w której spełniło się marzenie takich polskich patriotów jak choćby Książę Czartoryski, który twierdził, że jedyną szansą dla Polaków będzie wojna między naszymi zaborcami. Taka sytuacja pojawiła się w 1914 roku, gdzie naprzeciw siebie stanęły z jednej strony Pruskie Niemcy i Austria, a z drugiej Rosja.

Wojnę pozwolę sobie pominąć, ale muszę tu napisać o wyjątkowym szczęściu, jakie miał polski naród w tamtych latach. Tym szczęściem byli nasi rodacy tacy jak Piłsudski, Dmowski, Paderewski i inni. Z tych ludzi akurat możemy być dumni, bo oni potrafili nie tylko wskrzesić Polskę po ponad 100 latach nieistnienia, ale także mieli tak wielki wpływ na możnych tego świata, że ci uznali odrodzenia Polski za rzecz, która musi się stać i się stała.

Można powiedzieć, że w latach 1918/1919 powiedzenie Polak to brzmi dumnie, miało swój sens. Podobnie zresztą w 1920 roku, kiedy to hordy bolszewickie podeszły pod Warszawę, a atak polskich wojsk w bok armii radzieckiej doprowadził do ich klęski i dzięki temu II RP została uratowana. Kolejne lata aż do 1939 roku to z jednej strony rozwój Polski, a z drugiej bieda i wielkie bezrobocie. W tym okresie zarówno dumę jak mi wstyd łatwo pokazać.

Kiedy 1 września 1939 roku Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę i rozpoczęła się II wojna światowa niestety znów tak mówiąc delikatnie daliśmy ciała. Po pierwsze nasze sojusze jak pokazała historia były nic nie warte, a po drugie samo rozstawienie wojsk wzdłuż naszych granic podporządkowane bardziej politycznym sojuszom, niż sytuacji militarnej było błędne, co zresztą wykorzystali Niemcy. Tak bardzo skrótowo, przewodzący wtedy Polakami tercet Mościcki-Rydz-Beck zawierzył naszym sojusznikom i był przekonany, że ci uderzą na Niemcy, w kilka dni po tym, jak zacznie się konflikt polsko-niemiecki.

Niestety to były mrzonki i nikt nam nie pomógł. Tu możemy spokojnie powiedzieć, że to wstyd i hańba naszych przywódców.

Co do lat okupacji, to znów niestety można powiedzieć, że poza drobnymi wyjątkami Polacy zostali najpierw wykorzystani aż do bólu, a potem totalnie oszukani, a do tego pozostawieni sami na pastwę nowego okupanta, czyli bolszewickiej Rosji.

Z niektórych poczynań dokonanych podczas wojny możemy być dumni, ale także niestety możemy uznać, że wiele decyzji, czynów czy faktów było dla nas bardzo złych i takich, z których wcale nie powinniśmy być dumni. Także nasi dowódcy czy to polityczni, czy wojskowi dostarczyli nam zarówno powodów do dumy, jak i do wstydu.

To zbyt szeroki więc tylko kilka zdań.

 

W Polsce powojennej mamy do czynienia zarówno z czynami patriotycznymi, jak i z zalewem totalnej zdrady i działaniami, które nie są godne Polaków. Z jednej strony to podziemie walczące z nowym okupantem, a z drugiej cała grupa tych tzw. "Polaków", którzy przyszli tu razem z Armią Czerwoną, z NKWD, Śmierszem i innymi zbrodniczymi organami, które wykorzystywały Polaków do walki z Polakami. A takie organizacje jak Służba Bezpieczeństwa, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Informacja Wojskowa to przykłady zdrady i zaprzaństwa „naszych podobno rodaków”. To kolejny bardzo szeroki temat, więc tu także tylko kilka haseł.

Niestety po raz kolejny okazało się, że zostaliśmy sprzedani obcym i nikt nawet nie kiwnął palcem w naszej obronie. Komunizm odniósł zwycięstwo, wprowadzając się wbrew Polakom na nasze ziemie na prawie 50 lat.

Patrząc na rządy naszych przywódców po 1945 roku, nie mamy żadnych powodów do dumy może z wyjątkiem krótkiego okresu rządów Edwarda Gierka tak od 1972 do 1976 roku. Od razu odpowiadam na możliwe zapytanie, że Gierek nabrał zachodnich kredytów. Owszem nabrał, ale wiele z nich zostało wykorzystanych do tworzenia nowych fabryk, dróg, nowych technologii itd. Dla porównania rządy po 1990 roku wzięły tak cirka 50 razy tyle pożyczek, ale na co one poszły, nie wiemy... To temat tabu w większości.

 

To taki drobny rys historyczny.

Teraz kolej na czasy najnowsze, czyli lata od tzw. "transformacji" do dzisiaj. Tu niestety nie mamy powodów do dumy żadnych.

To bardzo szeroki temat, ale postaram się go opisać skrótowo.

Jak wiemy, od 1989 roku rozpoczęła się w Polsce tzw. transformacja ustrojowa, czyli mówiąc bardzo prosto przejście z systemu komunistycznego do kapitalizmu. Jak pamiętam te czasy, panowała ogólna euforia i radość, że wreszcie zrzucimy jarzmo ZSRR i zaczniemy być państwem „wolnym i demokratycznym”. Kolejnym etapem tej „niby wolności” było wstąpienie do UE. Niestety jak się okazało po latach, to był największy w polskiej historii i chyba jeden z największych przekrętów na świecie w ostatnich co najmniej trzydziestu latach.

 

Można się pokusić o ocenę tego, co się wydarzyło i jak wstąpienie do tej wspólnoty wpłynęło na codzienne życie przeciętnego Polaka. To oczywiście temat rzeka, więc ograniczę się tylko do kilku przykładów.

Tak zwany okrągły stół w „Magdalence”, to nic innego jak spotkanie służb ze swoimi agentami w Solidarności. Przekaz był jasny „Wy nie ruszacie nas, a my w zamian damy oddamy wam władze”, a właściwie nie „władzę” a „stanowiska”. To oznaczało i zresztą w zasadzie oznacza do dzisiaj że ta prawdziwa władza dalej należy do służb. Drugą umową było odsuniecie od władzy tzw. ekstremę Solidarności, czyli tych, którzy chcą pełnej władzy i nie są agentami.

To wszystko udało się idealnie i niestety taki układ trwa do dzisiaj. Ten nasz biedny naród zauroczony odzyskaniem wolności nawet sobie nie zdawał sprawę, jak został oszukany. Przeżywałem to osobiście, więc dobrze pamiętam. Wtedy byłem dumny, że jestem Polakiem.

To, co się stało później pokazało jak byłem głupi ja i miliony Polaków. Nie winię siebie ani innych, bo wtedy propaganda była tak dobra, że gdyby to widział Goebbels, to klaskałby na stojąco.

 

Ludzie zaczęli coś rozumieć dopiero wtedy, gdy zobaczyli, jak zaczyna się uwłaszczać elita głównie partyjna i z byłych służb głównie WSI, jak przejmują banki, co lepsze firmy, usługi itd. Jednak tym, co otworzyło oczy milionom naszych rodaków była tzw. „prywatyzacja', która była niczym innym jak tylko totalnym szwindlem, oszustwem na skalę światową, gdzie sprzedawano polskie firmy za grosze (czasami poniżej ceny gruntu, na którym stała, albo poniżej wartości towaru, które były na magazynach). Kupowały albo firmy zagraniczne, głównie niemieckie, albo podstawione polskie, które były specjalnie tworzone przez WSI, a także choćby niemieckiego wywiadu BND. To, czego nikt nie chciał, poszło pod nóż. Nagle w bardzo krótkim czasie dziesiątki tysięcy polskich firm zostało albo „sprzedane”, albo zlikwidowane, a miliony Plaków wyrzucono na bruk co ważne bez żadnej alternatywy. Podobnie zresztą postąpiono z Państwowymi Gospodarstwami Rolnymi (PGR).

Długo by pisać, ale to przykład jak garstka Polaków wykiwała cały naród.

Tu już mamy tylko wstyd nic więcej.

Każdy kolejne władza starała się nakraść, ile tylko się dało kosztem zwykłego Kowalskiego. Na porządku dziennym była totalna propaganda w głównych mediach i rzeka sloganów i kłamstw mających na celu przedstawienie tego co robiono jako dobre dla nas wszystkich.

Jedynym dla mnie rodzynkiem w zalewie tego wieloletniego oszustwa był Premier Jan Olszewski, człowiek, który rzucił wyzwanie służbom specjalnym! To był prawdziwy patriota i jeden z niewielu, którzy się nie zeszmacili. Kiedy w 1991 roku został premierem rządu, postanowił wypowiedzieć wojnę tym, którzy tak naprawdę rządzili i rządzą do dzisiaj Polską. Olszewski miał nadzieje, że uda mu się ten układ złamać, pokazać agentów, ujawnić tajnych współpracowników itd. Jego minister Macierewicz przygotował taką listę zdrajców. Niestety premier nie przewidział, jak wielu jest tych agentów, jak polska tzw. elita jest opanowana przez służby. Kiedy się okazało, co Olszewski chce zrobić wszyscy ci, którzy byli agentami i mieli teczki, nagle sprzysięgli się przeciwko niemu, co wystarczyło, żeby jego rząd obalić. To, co próbował zrobić Olszewski to jedyna w historii od 1989 roku próba walki z ze służbami specjalnymi. Jak się zakończyła, wiemy. Później już nikt się na to nie odważył, a tzw. "lustracja" do dzisiaj nie została przeprowadzona.

Jednak za to, co chciał zrobić Olszewski, należy mu się chwała i miejsce wśród największych Polaków. On przynajmniej próbował obalić układ z Magdalenki. To, że mu się nie udało, pokazuje, że porwał się z Motyką na Słońce. Z niego możemy być dumni.

Na końcu odniosę się do słów AlaOla. Co do pedofilii to rzeczywiście wstyd i hańba. Kościół powinien temu wydać walkę i to bardzo ostrą zarówno dla dobra tych młodych ludzi, jak i ich rodzin. Najlepsza moim zdaniem byłaby natychmiastowa kastracja, ale na to nikt się nie zdecyduje.

Co do środkowego palca Lichockiej to akurat mnie wcale nie dziwi ani nie gorszy. Ta pani po prostu pokazała, gdzie nasi politycy mają innych polityków i Polaków. Życie.

Co do polityków skazujących na śmierć Polaków i mafijnych działań – cóż powinnaś jeszcze dopisać:

Z działań polskich Judaszy, którzy związani z byłymi służbami polskimi i innymi za kasę sprzedawali i nadal sprzedają się i nas bez poczucia wstydu i żadnego honoru.

Możną tu sparafrazować powiedzenie „Moim honorem jest wierność” na „Moim honorem jest portfel”

Reasumując, bo mógłbym tak pisać godzinami, dzisiaj młodzi ludzie nie mają z czego być dumni. Oczywiście zaraz mi ktoś i dobrze wiem kto napisze, że mamy postęp, pełno towaru, że wzrosła stopa życiowa itd. Ale gdzie byśmy byli dzisiaj, gdyby Polską rządzili ludzie pokroju choćby Dmowskiego, Paderewskiego czy nawet Piłsudskiego przy wszystkich jego wadach?

Jak by wyglądał nasz kraj gdyby Olszewskiemu udało się tą całą bandę rozgonić?

Brakuje nam obecnie autorytetów i sam fakt, że sięgam tu do ludzi, którzy rządzili w Polsce 100 lat temu, chyba wystarczy jako dowód.

Nie jestem żadnym ekspertem, ale mam kontakt z młodzieżą i widzę, jak podchodzą choćby do polityki. Nie można im się dziwić, bo nie ma tam autorytetów, a są tylko złodzieje, oszuści, cwaniacy i czasami nawet zdrajcy. Młodzi to widzą i mówię to z przykrością właściwie reagując mając to całe towarzystwo w …. i jak mają okazję to wyjeżdżają z tego „Kraju na niby”, gdzie nie szanuje się zwykłego człowieka, a największą kasę robią albo oszuści, albo ludzie powiązani ze służbami takimi jak byłe WSI.

Kiedyś chyba Maksym Gorki powiedział „Człowiek to brzmi dumnie”. Może gdzieś tak jest ale u nas na pewno nie.

Na koniec tylko jedno zdanie. Pan redaktor Michalkiewicz zapytany co możemy w tej chwili zrobić, powiedział tak cytuje z pamięci „w kwestii władzy nic, możemy tylko dbać o tradycję, polskość i prawdę w literaturze i innych sztukach, bo w polityce na razie nie ma na to szans”

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Nefer miesiąc temu
    Cóż. Jeśli chodzi o rys historyczny, można dyskutować z niektórymi szczegółami, ale generalnie zgoda. Natomiast absolutnie nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem, że obecna Polska to "smród, brud i ubóstwo", totalny upadek i nędza. I mówię to w oderwaniu od bieżących rozgrywek politycznych, czyli przepychanek PiS kontra PO. To osobna kwestia. Natomiast poziom życia, możliwości oraz pozycja Polakow znacząco wzrosły. Z czego możemy być dumni? Choćby z tego, że gdy np. jedziesz do Włoch na narty, to znajdziesz tam dużo polskojęzycznych reklam. Mamy więc wystarczająco wielu współobywateli zamożnych na tyle, żeby urządzić sobie takie wakacje, a firmom opłaca się wstawiać takie reklamy. Przemysł turystyczny bije zresztą rekordy od kilku lat, na ulicach coraz więcej dobrej klasy samochodów, i to niekoniecznie poniemieckich "używek". Nowe domy rosną jak na drożdżach. Naród się bogaci, a to przekłada się na wygodę i komfort życia. I w obecnym świecie stanowi główny powód do dumy. Rozpamiętywanie dawnych ran i urazów (które nikogo innego nie obchodzą) żadnej dumy natomiast nikomu nie doda. Co do oceny polityki i krótkich rządów J. Olszewskiego zdanie mam całkowicie odmienne. Realizacja jego planów doprowadziłaby do zapaści i uniemożliwiła szybki wzrost, który nastąpił i z którego owoców korzystamy. Problem w tym, że jedni korzystają bardziej, inni mniej. Ale tak to już jest na tym świecie, równo to można dzielić tylko biedę. O czym też jako naród zdążyliśmy się już przekonać.
    Pozdrawiam
  • Ozar miesiąc temu
    Nefer. Bardzo się cieszę, że wszedłeś i przeczytałeś. Jak zwykle masz inne zdanie ale to też mnie cieszy bo możemy się jak zwykle wymienić uwagami.
    Napisałeś "obecna Polska to "smród, brud i ubóstwo" – nie tak napisałem. Chciałem tylko wskazać gdzie moglibyśmy być, gdyby nie rządy sterowane przez WSI, BND itd. Jak by ten kraj wyglądał gdyby nie likwidacja polskich firm zwana prywatyzacją, a także wiele innych przekrętów przez które wypłynęło z Polski kilkaset miliardów dolarów.
    Powiem ci tak szczerze, że to, co teraz wiem to obraz tego naszego "państwa na niby", gdzie patriotów praktyczne brak a sami oszuści albo zdrajcy.
    Wiesz jak się czyta czy słucha takich gości jak Michalkiewicz, Sumliński, Nowak, Kowalski, Braun , Karoń i innych to okazuje się że Polska to taki wirtualny świat, gdzie 95% ludzi nawet nie wie co się dzieje. Oczywiście taki karawan napisze że to propaganda itd, ale jeśli to samo mówi wielu ludzi choć czasem w inny sposób to trudno im nie wierzyć.
    Napisałeś " Co do oceny polityki i krótkich rządów J. Olszewskiego zdanie mam całkowicie odmienne. Realizacja jego planów doprowadziłaby do zapaści i uniemożliwiła szybki wzrost, który nastąpił i z którego owoców korzystamy" Nie i jeszcze raz nie. Nefer kurde jesteś człowiekiem inteligentnym i masz wiedzę i nie wierzę że tego nie rozumiesz. Olszewski próbował obalić tych wszystkich, którzy dogadali się w "Magdalence" i którzy dogadali się jak po transformacji nakraść najwięcej, czyli mówiąc słowami Sienkiewicza "Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy."
    Różnica tylko taka, że od 1989 roku za ten postaw czerwonego sukna ciągną WSI, Niemcy, Żydzi , Rosja i cholera wie kto jeszcze, ale nie Polacy. Dla nas już braknie.
    To chciałem pokazać, choć tak szczerze do bólu, to gdyby mi ktoś powiedział czego się dowiem słuchając w/w ludzi o naszym „Kraju na niby”, nie wiem czy zdecydowałbym się jeszcze raz na taką wiedzę. Chyba lepiej żyć jak większość Polaków w świecie urojonym, pokazywanym przez media itd. To chyba łatwiejsze dla życia.
    Podobno „prawda nas wyzwoli” - to tylko pięknie brzmi jako hasło niestety.
  • cos_ci_opowiem miesiąc temu
    Ozar Ja tylko na chwilę, odnośnie prywatyzacji tych naszych skarbów narodowych po 1989 roku. Owszem, zgoda, że często były to zwykłe przekręty, przyjeżdżał jakiś człowiek z zachodu z walizą zielonych, dał w łapę komu trzeba i za chwilę miał wielki zakład. Wszystko przebiegało za szybko i ze zbyt wielkimi kosztami społecznymi. Ale z drugiej strony ten wspaniały polski przemysł, który po sobie zostawiła komuna to był często straszny paździerz na dawno przestarzałych technologiach, energochłonny, z przerostami kadr, często zdemoralizowanych, leniwych i rozpitych. To nie mogło działać dobrze w warunkach konkurencji z zachodnimi i dalekowschodnimi przedsiębiorstwami, a już na pewno nie samodzielnie, inaczej niż pod auspicjami dużych, zachodnich firm. FSM działa do dziś jako montownia Fiata - tam się udało, takich przykładów jest więcej. Są też takie, kiedy inwestor widział potencjał, ale rozbijał się o realia: https://www.wiatrak.nl/20290/wychowanie-polski (polecam przeczytać całość).
  • Szpilka miesiąc temu
    Ozar, przeczytałam z zainteresowaniem, bardzo ciekawie naświetlony punkt widzenia 🙂
  • Ozar miesiąc temu
    Szpilka Dziękuje za przeczytanie. Staram się pisać tak jak to czuje i jaką mam wiedzę, choć czasami nastarcza mi to problemów. Nie każdy chce prawdy rzuconej tak prosto w oczy.
  • Shogun miesiąc temu
    Cóż, Polska to naprawdę bogaty kraj, od ponad trzydziestu lat kradną i nadal jest co kraść 😂. Można mówić, że Polska to kraj z kartonu/dykty, ale trzeba żyć i jakoś się żyje, wbrew wszystkiemu i wszystkim. Z czego dzisiejszy Polak może być dumny? Ano z tego zdaniem mym, gdy zapewni sobie i swojej rodzinie stabilny byt ciężką i uczciwą pracą. To jest naprawdę ważne, godne dumy i podziwu, a nie jakaś polityka.
    Tyle ode mnie.
    Pozdrawiam :).
  • Ozar miesiąc temu
    Shogun Zgadzam się w pełni. My teraz nie mając praktycznie żadnego wpływu na politykę czy gospodarkę powinniśmy skupić się na rodzinie i zapewnić jej godziwe życie. Na resztę wpływu nie mamy.
  • oldakowski2013 miesiąc temu
    Nie przypadł mi do gustu ten wpis, jest ogólny, wolałbym się skupić na kolejnych fazach naszego rozwoju i przekształceń, niż poruszać dużo rzeczy po łebkach. Zyskasz dużo zwolenników, ale i dużo przeciwników.
  • Ozar miesiąc temu
    oldakowski Zgoda. Jednak gdybym opisywał kolejne fazy naszego rozwoju od 1989 roku aż do dzisiaj to artykuł kji9ałby 20 stron i nikt by tego nie przeczytał. Musiałem nawet wbrew sobie skracać wszystko na maxa a i tak wyszło sporo. To zbyt wielkie tematy na jeden tekst, ale starałem sie uchwycić rzeczy moim zdaniem najważniejsze.
  • AtamanRozhovorny miesiąc temu
    Ciekawe, ciekawe. Wprawdzie nie ja pisałem o dumie z bycia Polakiem, ale podobnie myślę o tej dumie. Dobrze się czytało.
  • Ozar miesiąc temu
    Ataman sorka, ale tak jakoś mi się widziało że to ty. generalnie rzecz biorąc to można być dumnym ale tylko patrząc na naszą historię szczególnie w czasie i po I wojnie, bo wtedy mieliśmy aż kilku mężów stanu. Teraz żadnego. Co do tekstu, który mi wysłałeś odpisałem. Tak skrótowo bardzo dobry przeleciałem jak burza.
  • AtamanRozhovorny miesiąc temu
    Ozar powiem tak, nie ja to napisałem, ale tak jak Ty, po części się zgadzam. W odniesieniu do czasów wcześniejszych też jest z czego być dumnym, nie tylko w czasach I WŚ i zaraz po niej. Swoją drogą o Piłsudskim różnie można mówić. Z jednej strony Cud nad Wisłą, z drugiej Bereza Kartuska i autorytaryzm. Ale do rzeczy, wcześniej mieliśmy choćby Batorego, o którym zresztą napisałeś, Sobieskiego, byli tacy hetmani jak choćby Żółkiewski czy Chodkiewicz, poza tym husaria, nawet sama szabla polska (wcześniej polsko-węgierska) i unikalny polski system szermierki jest wg mnie powodem do dumy (szkoda, że przekazywany tylko praktycznie i nie zachowały się żadne zapiski pozwalające odtworzyć ten system w pewny sposób na pewnych podstawach), wielkie wygrane bitwy. Orsza, Kircholm, Wiedeń i nie tylko. O Hodowie np. rzadko się mówi.
    Dzięki, widziałem odpowiedź i też odpisałem kilka godzin temu, nie mogę Cię znaleźć na fb, nie widzę takiego profilowego, o jakim mówisz.
  • Ozar miesiąc temu
    AtamanRozhovorny Co do profilu dam ci tu linka : https://www.facebook.com/ireneusz.piatek.75
  • AtamanRozhovorny miesiąc temu
    Ozar oo, dzięki :)
  • Ozar miesiąc temu
    AtamanRozhovorny jestem na fejsie możesz wysłac zaproszenie
  • Szpilka miesiąc temu
    Szwedzki zespół Sabaton śpiewa o polskiej husarii:

    https://www.youtube.com/watch?v=-GEpzyBVusI&list=RD-GEpzyBVusI&start_radio=1&t=23
  • AtamanRozhovorny miesiąc temu
    Słyszałem, mają chłopaki klasę, żeby po takiej jesieni średniowiecza zamiast wypominania krzywd, robić nam renomę :)
  • Ozar miesiąc temu
    Znam, całkiem dobre!
  • Kapelusznik miesiąc temu
    Cóż
    Wskazałeś wiele ciekawych punktów
    Na wydziale po jednym wykładzie Bolesław Chrobry dostał tytuł "taktycznego gwałciciela" jak to na rusi damę z rodu Rurykowiczów zgwałcił - a że historycy zawsze starają się każdemu działaniu nadać logiczne znaczenie (mimo że nie musi go tam być) profesor opowiadał o teoriach "taktycznego" gwałtu by trzasnąć plaskaczem Rurykowiczów w pysk
    To w połowie dygresja - w połowie odpowiedź do twojego komentarza

    Osobiście jestem bardzo krytyczny wobec polskiego narodu i polskiej historii
    Mój pradziadek lubił mawiać: "Polskę kocham, ale Polacy są popierdoleni"
    I tak właściwie stoję na podobnym stanowisku

    Polska ma swoje osiągnięcia, mamy swoich bohaterów i wielkie postaci... problem w tym że zawsze wydawało mi się że polski naród ich zaledwie chwali - a przykładu to już z nich nie bierze.
    Wręcz przeciwnie - szuka tego co głupstwo zrobił - najlepiej trupa co tragiczną śmiercią pożegnał się ze światem - i jego chwalą
    Taki paradoks - tylu wielkich, rozsądnych, mądrych i dobrych w naszej historii - a nasi rodacy szybciej z lisowczyków niż z nich przykład biorą

    Teraz ten nasz kraj - to taka żałosna parodia Europy - mieszanka wschodu i zachodu - kapitalizmu i komunizmu - wolności i autorytaryzmu - ateizmu i teizmu - ogólnie jeden burdel i mordor - towarzyszu historyku

    Czekam aż któregoś dnia, polacy dostaną wystarczająco mocno przez łeb, że się zastanowią: nie jak temu co przywalił, przypierdolić z powrotem - ale co doprowadziło do tego że w mordę dostali, tak właściwie?

    Pozdrawiam
    Kapelusznik
  • AtamanRozhovorny miesiąc temu
    Miodu dla waszmości, słusznie prawi! ;D
  • Kapelusznik miesiąc temu
    AtamanRozhovorny
    Byle beczkę, bo ino unc mniej i nie wystarczy, by utopić łzy me za ojczyznę
  • AtamanRozhovorny miesiąc temu
    Kapelusznik dla waćpana to i ze dwie się wytoczy, jeśli taka waścina wola ;D
  • Ozar miesiąc temu
    KAPELUSZNIK Dzięki za komentarz. Dla waśći już kazałem wytoczyć beczkę zacnego piwa A druga wina. Co do tekstu masz panie bracie rację. Też czekam aż ktoś nas walnie w ryja tam mocno że wreszcie zaczniemy myśleć.
  • indri miesiąc temu
    Tak. Nawet muszą być dumni.
  • cos_ci_opowiem miesiąc temu
    Nikt nic nie musi.
  • betti miesiąc temu
    Gdzie my powinniśmy być dumni, że jesteśmy Polakami, to raczej żart. Przecież nie mamy tożsamości, nie mamy korzeni, nie mamy nawet zrozumienia dla naszej historii.

    Co innego nasi sąsiedzi... Ale my? Którym od wieków się wmawia, że Polak to najgorszy element, wszak stoimy naszym sąsiadom oscia w gardle...

    Nie, my nie mamy prawa do dumy, możemy jedynie kleczec przed innymi... być zabawkami, które wykorzystają i z których się śmieją.
    Czy ktoś zapyta Niemca, czy jest dumny z tego, że jest Niemcem, nie, bo każdy zna.odpowiedz... polaka jednak można i trzeba zapytać, bo sobie na to pozwolił.
  • Kapelusznik miesiąc temu
    Zbyt pesymistyczne podejście, nawet jak na me cyniczne podejście, to trzeba zaznaczyć
    - Ale w części punktów się zgadzam
    W porównaniu do naszych zachodnich, północnych i południowych sąsiadów, jesteśmy znacznie młodszą i naiwniejszą nacją - Nie mieliśmy swoich wikingów, ani nie byliśmy częścią Cesarstwa: zarówno Rzymskiego, Bizantyjskiego czy Niemieckiego - nie jako równy gracz, przynajmniej

    Co do dumy Niemców - polemizowałbym - ale patrząc na ogół historii mają z pewnością znacznie więcej momentów do dumy, niż cały naród Polski

    Nie powiedziałbym też że Polacy nie mają tożsamości - mamy ją - tylko że ta jakościowo wypada blado przy naszych sąsiadach - przynajmniej w niektórych strefach. Powiedziałbym też że tożsamości państw sąsiadujących miały poprzez wieki lepsze reklamy, niż tożsamość Polski, ponieważ osiągali znacznie większe sukcesy niż my.

    Pozdrawiam
  • Szpilka miesiąc temu
    "Czy ktoś zapyta Niemca, czy jest dumny z tego, że jest Niemcem, nie, bo każdy zna.odpowiedz"

    Nie bardzo Niemcy są dumni, ciągnie się za nimi przeszłość, której jeszcze długo nikt im nie zapomni.

    Odnośnie do dumy Polaka, myślę, że to kompleks postkomunistycznej biedy mocno tę dumę nadweręża.
  • betti miesiąc temu
    Szpilka może i ciągnie się za nimi smród wojenny, ale są narodem dumnym i nikt tej dumy nie podważa.

    My natomiast, sami siebie, skazujemy na kolana, bo jesteśmy narodem, który zawsze miał kompleksy.
  • Ozar miesiąc temu
    Betti Niestety masz racje. Przez wiele stuleci wmawiano nam że jesteśmy gorsi, że jesteśmy tylko epizodem w historii itd, albo choćby słowa Mołotowa "Poczwarny bękart, który żył kosztem niepolskich narodowości". To jakieś nasze przekleństwo, że jesteśmy traktowani jak coś gorszego w Europie.
  • Ozar miesiąc temu
    Kapelusznik Kapelusznik Mamy swoją tożsamość , ale jak napisałem betti cały czas wmawia się nam, że jesteśmy gorsi od innych narodów Europy. Jednak jak sam wiesz były czasy kiedy RP była potęgą na skale całej Europy. Niestety mało kto o tym pamięta tak w Polsce jak i w Europie.
  • Ozar miesiąc temu
    Szpilka Szpilka Niemcy zawsze byli najeżcami i cały czas podobnie jak Rosjanie starali się coś tam podbić, coś sobie podporządkować. Do czego to doprowadziło wiemy.
  • Szpilka miesiąc temu
    Ozar, ano, takie nacje agresywne :(
  • Szpilka miesiąc temu
    Ozar,

    nie tylko my, Żydzi też, Ukraińców zagłodzono i nikt palcem nie kiwnął. Ormian też wymordowano :(
  • pasja miesiąc temu
    Ciekawie nakreśliłeś obraz naszej przeszłości i teraźniejszości. Jak w każdej rodzinie są plusy i minusy, hossy i bessy, porażki i zwycięstwa, czarne owce i białe. Geniusze i nie. Historia kładzie czarne plamy, ale też są pozytywne watki.Nie zgadzam się z wieloma odczuciami Autora np. "smród, brud i ubóstwo"
    Nie jest tak źle. Ja osobiście jestem dumna z kraju w którym przyszło mi żyć, choć nie zawsze jest kolorowo. Polityka to nie wszystko! Mamy wspaniałą młodzież, myślącą o przyszłości. Na ulicach jest coraz barwniej i więcej się uśmiechamy się więcej do siebie. Lepiej się żyje i mieszka. Sławimy naszą kulturę i naukę na całym świecie. Wielu wykształconych młodych ludzi dokonuje wynalazków na każdej płaszczyźnie. Przeszłość jest ważna i należy ją kultywować i zachować w pamięci, ale trzeba iść w przyszłość.

    Pozdrawiam
  • Ozar miesiąc temu
    Pasja. Nie, nie, nie. Przeczytaj mój tekst dokładnie. Nie znajdziesz tam słów ""smród, brud i ubóstwo". Nic takiego nie napisałem. Napisałem tylko, że gdyby nie złodzieje, zdrajcy oszuści itd., to Polska stała by dzisiaj w całkiem innym miejscu. Gdyby nie złodziejska prywatyzacja i szwindle dzięki którym wypłynęły z Polski miliardy dolarów bylibyśmy całkiem innym krajem czytaj dużo bogatszym.
  • Józef Kemilk miesiąc temu
    Ja tam dumny jestem i nie jestem dumny z bycia Polakiem.
    Dumny jestem z tego, że trudno nami sterować. U nas nie byłoby żadnych szans na stworzenie faszyzmu w stylu niemieckim lub komunizmu w stylu rosyjskim. Polacy nie są sterowalni. Część wymyśli jak obejść prawo, część będzie się skarżyć i donosić, cześć zapomni wykonać nałożone na niego obowiązki, część oleje sprawę. Tak to jest powód do dumy. To jest też powód do wstydu. Ale tacy jesteśmy. Różni, kłótliwi, słabo zarządzający Państwem, przekupni. Nie da się nas okiełzać. I to jest dobre. Jako cały naród nie pójdziemy zgodnie na rzeź. Będziemy walczyć, kombinować, udawać. Jesteśmy innowacyjni.
    Dlatego jestem dumny z bycia Polakiem. A może nie? Chyba jednak tak.
  • Ozar miesiąc temu
    Józef Dokładnie tak. ilu Polaków tyle opcji. Jesteśmy różni, kłótliwi i dziwni, ale są tacy którzy to rozumieją i oni wykorzystując nasze słabości starają sie na tym zarobić tyle ile się da. A da sie bardzo dużo niestety.
  • Jacom JacaM miesiąc temu
    hm...zbyt często zastępujemy siłę dumą a efekt jest zawsze taki sam

    "(...)Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą
    śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności
    będą czyścili swoje muzealne bronie
    przysięgali na ptaka i na dwa kolory

    A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy
    malowani chłopcy bezsenni dowódcy
    plecaki pełne klęski rude pola chwały
    krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami (...)"
  • Ozar miesiąc temu
    Jacom Dokładnie tak. Dobry tekst. Nasza historia to pola zalane trupami w imię zasad których nikt poza nami nie uznaje. Jak przyjdzie co do czego, to zostajemy sami wobec wroga, który jest silniejszy, większy i lepiej zbrojny. Walczymy, ale nie mamy szans bo albo zostaliśmy zdradzenie, albo osiurani przez tzw. sojuszników. Na końcu zostają tysiące trupów i duma że jednak walczyliśmy... Pytanie czy taka walka miała sens!
  • indri miesiąc temu
    Durnota tej dyskusji aż mdli. Zauważcie, że Żydzi byli całkowicie spolegliwi, nie walczyli, podporządkowywali się rozkazom niemieckim, gorliwie je wykonywali, współpracowali z okupantem, żydowska policja wykonywała wszystkie rozkazy okupanta i co ich spotkało w końcowym efekcie? Gdybyż historia wojen, konfliktów międzynarodowych, okupacji podbitych terytoriów opierała się na racjonalnych przesłankach, że jeśli nie będziemy walczyć to nic nam się nie stanie, agresor nic nam nie zrobi, i będziemy żyć długo i szczęśliwie, tyle że pod inną władzą, życie byłoby piękne. Ale tak niestety nie jest.
  • Ozar miesiąc temu
    indri Nie i nie. Zobacz jak na tle II wojny wypadły Węgry, Bułgaria czy Rumunia. Oni byli sojusznikami Hitlera i jak pszesz wykonywali wszelkie jego rozkazy... Oni z nim nie walczyli i jakie ponieśli straty stosunku do naszych? Znikome i co jeszcze ważniejsze nie okradziono ich z dóbr materialnych ani nie zniszczono ich krajów. Wyszli z II wojny o niebo lepiej niż my Polacy.
  • nerwinka miesiąc temu
    Dopiero dzisiaj odpowiedziałem na Twój tekst
    mj
  • Ozar miesiąc temu
    Nie ma sprawy.
  • Ozar miesiąc temu
    ale nie widzę twojego komentarza?
  • nerwinka miesiąc temu
    odpowiedziałem tekstem

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania