Czym jest miłość?

-Lila, czym jest miłość? - zapytała dziewczynka podchodząc do starszej siostry.

Blondynka nawet na nią nie spojrzała. Siedząc na krześle na balkonie wzięła łyk kawy. Patrzyła na drzewa tańczące z każdym podmuchem wiatru.

-To tak jak kochasz mamusię, a ona Ciebie - odburknęła zniesmaczona.

Dziecko jednak nie dało za wygraną. Podeszło bliżej siostry i szturchnęło ją łokciem.

-Ale mi chodzi o taką do chłopca!

Lila westchnęła i ponownie napiła się kawy. Zamknęła oczy. Długo myślała.

-Miłość nie zaczyna się w momencie, gdy powiesz, że masz chłopaka. To, że masz ochotę się do niego przytulić, gdy Ci smutno to też nie to. Nikt nie będzie wiedział czy kogoś kochasz, prócz Ciebie. Lepiej być kochaną niż kochać bez wzajemności. Wtedy nikt Cię nie zrani, jedynie ty możesz to zrobić.

W czekoladowych oczkach dziewczynki pojawiły się łzy.

-Nie chcę nikogo ranić!

Lila cicho parsknęła.

-W tym świecie łatwiej żyć z kimś kogo nie kochasz. Wtedy nic nie możesz stracić.

-Nie chcę tak!

-A jak chcesz?

Dziewczynka przez chwilę się nie odzywała patrząc w ptaszki fruwające na niebie. Wydawała się bardzo przejęta tym pytaniem.

-Chcę by był obok mnie i dawał dużo słodyczy!

Starsza z sióstr wybuchła śmiechem.

Nagle ich rozmowę przerwał dzwonek do drzwi.

-A ty, kochasz Bartka? - spytała młodsza.

Lila spuściła wzrok i zagryzła wargę.

-Czemu z nim jesteś?

Znów cisza, jednak dziewczynka nie odpuszczała.

-W bajkach tak nie robią.

Lila gwałtownie wstała, a kubek do kawy upadł na ziemię rozbijając się na drobne kawałki.

-Cholera! - krzyknęła i wróciła do środka.

Zamiast posprzątać ruszyła do drzwi by je otworzyć.

-Kocham Cię, skarbie!

W drzwiach stał chłopak, który promiennie się do niej uśmiechał.

W jej oczach jednak nie pojawiła się żadna iskra.

-Ja Ciebie też - powiedziała od tak.

-Lila, już wiem! Miłość jest jak wiatr! Tylko drzewa tańczą jak on chce! On sam ciągle im ucieka i nie chce się z nimi bawić! - krzyknęła dziewczynka z pokoju obok.

Lila uśmiechnęła się pod nosem.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania