List do "Wolnej Grupy Bukowina" plus odpowiedź zespołu plus komentarz do odpowiedzi
„Szanowny Panie. Nie wiem, od czego mam zacząć, gdyż niełatwo jest pisać do zespołu-legendy tak, aby nie popełnić jakieś gafy. Jestem skrzypkiem-Paganinim i marzy mi się, by po powrocie do kraju nawiązać współpracę z Państwa bandem. Ech, te marzenia! Warto je mieć, pod warunkiem, że są realne. Załączam demo”.
„Drogi Panie. Na początku działalności byliśmy otwarci i każdy mógł z nami grać. Obecnie jest inaczej. Nie brakuje nam utalentowanych muzyków-Ukraińców. Zatem dziękujemy i życzymy powodzenia”.
Od kiedy otrzymałem odpowiedź grupy, podaję się za młodego-zdolnego. Aby móc starać się o jakąkolwiek pracę w Polszy, postanowiłem również zmienić narodowość. Występuję obecnie pod banderą ukraińską.
Komentarze (5)
heh, zawsze mają Ukraińca na twoje miejsce...
My zabieramy pracę Anglikom, Ukraińcy - nam, Polakom, o czym przekonałem się ostatnio co najmniej dwukrotnie, boleśnie. Najbardziej fantastyczne historyjki i scenariusze pisze samo życie. Dzięki za komentarz! :-)
W miarę, ale chyba za gorąco na myślenie, więc poza drobnym akcentem humorystycznym nie znalazłem nic, co by mnie oderwało z zachwytu klapięta od skarpet
Masz rację, Can. Taki sobie lekki akcent humorystyczny i więcej nic. Właściwie o to wyłącznie mi chodziło. Bagatela: życie składa się z drobiazgów. :)
No więc całkiem ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania