Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Doberman 33 - część 1 *Marek Marlon Barbasiewicz*

(Opowiadanie wchodzi w skład Bordo Literary Universe)

 

Marek Barbasiewicz, znany jako Marlon, sprawiał problemy od początku.

 

Rok 1972

 

Marek dostaje na święta nie to co chce od babci, więc przewraca na nią choinkę, a potem wybiega na zewnątrz i rzuca kamieniami w dziecko sąsiadów.

 

Rok 1980

 

Awantura w kościele. Marek rzuca się na dziecko siedzące przed nim w ławce, ksiądz wybiegł z konfesjonału i razem z ministrantami próbują go uspokoić. Skończyło się na tym, że proboszcz zadzwonił na milicję. Milicja przyjechała i spałowała proboszcza na śmierć, a mały Marek dostał od Towarzysza Gierka order za walkę z Kościołem. Dwa lata później Barbasiewicz dołącza do Związku Młodzieży Socjalistycznej, a w 1988 dwudziestoczteroletni Marek zostaje członkiem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Niestety dla niego, był to okres upadku PRL i rok później zaczynają się przemiany ustrojowe. Postanawia kandydować do sejmu kontraktowego z ramienia komunistów, jednak nie dostał mandatu. Była to dla niego tragedia, ponieważ nie wiedział co ze sobą zrobić i popadł w alkoholizm.

 

Był to zimny, styczniowy poranek 1992 roku. Kompletnie pijanego Barbasiewicza, leżącego na ulicy, spotyka były kapitan milicji, Cezary Nowik, którego Marek poznał 12 lat wcześniej. To właśnie Nowik był dowódcą oddziału, który przybył podczas incydentu w kościele. Nowik oznajmił mu, iż po upadku PRL stał się bezrobotny i zaczął robić jako cyngiel Nikosia. Marek spytał, czy dla niego w gangu Nikosia również znalazłoby się miejsce, na co Nowik odpowiedział twierdząco.

 

W gangu Barbasiewicz zajmował się drobnymi robótkami, głównie polegającymi na pomaganiu gangsterom z dłuższym stażem. Pomagał im miedzy innymi w porwaniach, przemycaniu samochodów czy ściąganiu haraczy. W 1998, po śmierci Nikosia, Barbasiewicz i Nowik dołączają do gangu pruszkowskiego. Tam Marek zajmował się głównie handlem narkotykami, zyskał również pseudonim *Turek*. Nowik tymczasem pnie się powoli ku górze, ma coraz więcej wpływów i kontaktów. Zostaje nawet właścicielem luksusowej restauracji na warszawskich Bielanach, gdzie Marek często gościł.

 

Przełom nastąpił w 2000 roku, i to nie tylko ze względu na nowe tysiąclecie. W sierpniu Nowik, wraz z wieloma innymi prominentami mafii pruszkowskiej trafia do więzienia za sprawą zeznań Masy.

 

Po kilku miesiącach ukrywania się w małej miejscowości nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego, Barbasiewicz zaczął budować swój własny międzynarodowy szlak narkotykowy z Polski do Albanii. Udało mu się to i zyskał mnóstwo wpływów oraz pieniędzy, stając się równocześnie gangsterem na poziomie międzynarodowym. Podczas wakacji w Rio de Janeiro poznał Syryjkę, z którą następnie się ożenił się. Jako, że jego żona była bezpłodna, Barbasiewicz postanowił, że adoptują kilkuletnią Wiktorię z sierocińca. W tym samym roku, w 2005, wręcza gigantyczną łapówkę Straży Więziennej oraz sędziemu i prokuratorowi, aby Nowik wyszedł na wolność. Był to też okres, w którym Marek Barbasiewicz przyjął pseudonim *Marlon*.

 

Obecnie, w 2019, Marlon jest już 55-letnim bossem z 19-letnią adoptowaną córką, której zapewnił karierę w telewizji oraz majątkiem wartym pięćdziesiąt milionów złotych. Jego pseudonim budzi strach w całej Europie Środkowo - Wschodniej. Lecz główny bohater naszej opowieści, aspirant sztabowy Tomasz Nawrocki *Bonaparte*, ani przez chwilę się go nie bał.

Średnia ocena: 1.9  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • fanthomas 4 miesiące temu
    Skąd tyle jedynek? Hmmm
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    No właśnie też nie wiem. Nie ma Ludwika, pierdów ani polityki więc o c kaman?
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    *co
  • RebelMac 4 miesiące temu
    Tomasz Bordo Mieszasz czasy i piszesz po prostu bardzo nieporadnie. Do tego tekst o niczym. Nie dziw się jedynkom.
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    RebelMac o niczym to jest twoja opinia, którą można co najwyżej podetrzeć sobie cztery litery
  • RebelMac 4 miesiące temu
    Tomasz Bordo Nie stosuj wycieczek personalnych. Czytałem kilka Twoich tekstów i jesteś po prostu grafomanem. Nie pozdrawiam.
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    RebelMac mój styl jest nowatorski, nie rozumiesz go po prostu
  • RebelMac 4 miesiące temu
    Tomasz Bordo Regularnie zbierasz jedynki. Oświeć mnie, co jest nowatorskiego w Twoim stylu?
  • Something 4 miesiące temu
    Upośledzony tekst. Z resztą, autor nie lepszy.
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    💩
  • betti 4 miesiące temu
    Dlaczego ''Bonaparte'' nie bał się ''Marlona''?
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    Dowiesz się w następnych cześciach.
  • betti 4 miesiące temu
    Aha. To dobrze. Skąd tak dobrze znasz półświatek?
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    betti Nie znam półświatka, przecież nigdy nie miałem z nim doczynienia xD
  • szopciuszek 4 miesiące temu
    Hej, nie znam się z Tomkiem tak długo jak reszta z Was, ale na podstawie paru dodanych tekstów można powiedzieć, że Tomek jednak słucha Waszych uwag i próbuje dalej. Takie przynajmniej na razie odnoszę wrażenie ;)

    Tomku, a tu parę uwag ode mnie:
    1. Zapanuj nad czasami. Ciągle skakanie między teraźniejszym a przeszłym bardzo utrudnia czytanie i po prostu drażni.
    2. Czasami lepiej dać dwa zdania niż ciągnąć długi wywód. Np. "Była to dla niego tragedia, ponieważ nie wiedział co ze sobą zrobić i popadł w alkoholizm." zmieniłabym na "Była to dla niego tragedia. Nie wiedział, co ze sobą zrobić, więc popadł w alkoholizm".
    3. Miło, że zrezygnowałeś z pierdów. Każdy ma inne poczucie humoru, ale tutaj brak pierdów to zdecydowany plus ;) Nie musisz się do nich uciekać, bo potrafisz być zabawny i bez nich. Np. tutaj rozbawiły mnie dwa pierwsze akapity (po tym jak postanowiłam zignorować szalejące czasy).
    4. Brawo za to, że napisales coś dluższego!

    Ode mnie na razie tyle. Pozdrawiam :)
  • Tomasz Bordo 4 miesiące temu
    Dzięki za opinię
  • Bogumił 4 miesiące temu
    Bardzo merytoryczny i rozsądny komentarz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania