-

 

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Freya 3 miesiące temu
    Jprdl, a myślałem, że na początku było słowo... zabiłeś moją moralność wynikającą z indoktrynacji :(
    Ted Kaczynski "Unabomber" - odnośnikiem mimowolnym?
    Tak się trochę domyślam, że nadajesz z nietutejszego obszaru sekwencyjnego... :) Pozdro
  • stefanklakson 3 miesiące temu
    Freya, ale Bundy to nie "Unabomber". Jeden i drugi to czub, ale dwie różne osoby. Co znaczy nietutejszy obszar sekwencyjny? ;)
  • Freya 3 miesiące temu
    To wcale nie jest trudny rebus :)
  • stefanklakson 3 miesiące temu
    "Unabomber" to geniusz matematyczny, który mimo wszystko coś wniósł, a Bundy to zwykły psychol.
  • stefanklakson 3 miesiące temu
    Freya, ja jako autor coś tam proponuję, zresztą jak zwykle jest to satyra. Nie da się z niej zaczerpnąć, jeśli się np. nie wie kto to był Bundy, jak się wie wtedy dopiero robi się czarno-śmiesznie ;) Pozdrawiam, Stefan.
  • Karawan 3 miesiące temu
    Za wąsko ta teoryja :0 Muwiom, że wszechświatów jest jak pcheł na psie, a Autor tu ino o jednym, a co z resztom? ;)
    Dziękuję za uśmiech sprowokowany Twoim tekstem ;)5
  • stefanklakson 3 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz, Karawanie. Faktycznie - nie pomyślałem o reszcie ;)
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    Hm... rzeczywistość jak Muzeum Zbrodni i Kary.
    Zbrodnią początek i koniec. A karą? Owe bezduszne: znikąd, ten przypadek narodzin i śmierci - nie tylko jednostki.
    Tak mi się zrozumiało.
  • stefanklakson 3 miesiące temu
    Myślę Wrotycz, że za głęboko szukasz. Stwórca nie był światu potrzebny do szczęścia, tak przynajmniej od lat podpowiada mi mój rozum.
  • Margerita 2 miesiące temu
    Ted Bundy był jednym z największch morderców i dobrze że go stracili a co do tekstu to mi się podobał

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania