Dorośli ludzie dziecinnieją

Dorośli ludzie dziecinnieją,

i nawet dzieci się z nich śmieją.

Bo zamiast trzymać sznyt godności

cyrk odprawiają, jak w młodości.

 

Niestety powagi utrzymać nie mogę,

gdy sąsiad śmiga na hulajnodze.

Myślę też co jej strzeliło do głowy,

gdy ciotka biega z kijkiem trekingowym.

 

Zdziwko mnie też bierze niestety,

gdy stary na rolkach kręci piruety.

A siora, co winna już mieć męża

gdzieś w małpim gaju się odpręża.

 

Bradak co winien mieć już żonę

uprawia skoki ze spadochronem.

A babcia, którą bolą kości

skacze na bandżo z wysokości.

 

Sąsiad co zawsze chciał być eko

biega co rano gdzieś nad rzeką.

A pani co na wszystkim zna się

biceps trenuje na atlasie.

 

Cóż, ludzie dzisiaj dziecinnieją.

Dorosłe byki baranieją.

I żadna siła im tego nie wybije z głowy,

chyba, że ….. kijkiem bilardowym.

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Kapelusznik 2 miesiące temu
    Mimo że się częściowo nie zgadzam
    Bo uważam że jest pewne piękno, w porzuceniu tradycji i obyczajów, tylko by spełnić swoje marzenia - nawet dziecinne
    Jest to zabawny i piękny bunt równocześnie
    Dowód na to, że może świat jest trochę... spokojniejszym miejscem niż w poprzednich stuleciach
    Ale widzę twój punkt
    Wiersz dobrze ułożony
    i końcówka - pięknie humorystyczna
    zostawiam 4
    Pozdrawiam
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Tu raczej dorośli wracają do czasów dzieciństwa, czyli do tradycji, co w tym wypadku jest nieco groteskowe. A stary cap popisujących się na hulajnodze w Paryżu czy Brukseli to już kompletna żenada.
  • betti 2 miesiące temu
    Rym dokładny, jakiego nie lubię, bo zalatuje częstochową, jakieś śladowe ilości niedokładnego nie wystarczy by uratować ten twór. . Treść nieco dziwna, dlaczego ludzie mają się ograniczać, kiedy dobrze się czują choćby na hulajnodze... czy rolkach? Czy starość musi być identyfikowana tylko z dewocją?
    Jakoś mnie ten tekst nie śmieszy, a jeśli już to bardziej irytuje. Podziwiam ludzi, kiedy ''na starość'' jeszcze czegoś im się chce, gdy nie gnuśnieją w domu tylko aktywnie uczestniczą w życiu społecznym. Wyobrażam sobie, że kiedyś nie mieli czasu na pasje więc dlaczego pod koniec życia nie mają mieć szansy na odrobinę szaleństwa, a już wzrusza mnie na maksa, kiedy widzę dwoje staruszków trzymających się za ręce. To jest piękne.
    Starość wg mnie, to stan umysłu, niektórzy w młodości są już dziadkami i to jest tragiczne.
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Celem było raczej rozbawienie czytelnika a nie surowa ocena ludzkich przywar i atawistycznych popędów.
  • betti 2 miesiące temu
    Bogumił może jakieś prymitywne jednostki będą się nawet śmiać, czego z całego serca Ci życzę, bo jeżeli tylko tyle chcesz od życia, to nie żałuj sobie...
  • Bogumił 2 miesiące temu
    betti no masz, dlaczego akurat prymitywne? To nie jest mój target. Myślę że prymitywne jednostki omijają moje bohomazy szerokim łukiem.
  • Bogumił 2 miesiące temu
    betti nie mów że się nie uśmiechnęlaś choćby przy wersach o bracie i siostrze.
  • betti 2 miesiące temu
    Bogumił nawet przez chwilę uśmiech nie zagościł na mojej twarzy przy lekturze tego pseudo wiersza. Uważam, że kto chce niech się bawi, kto może niech używa... Ograniczenia są tylko dla ludzi bez wyobraźni.
  • Bogumił 2 miesiące temu
    betti ja krytykuję życzliwie, nikomu nie zabraniam. Mimo wszystko uważam to za pewien objaw bezradności.
  • betti 2 miesiące temu
    Bogumił ja zawsze krytykuję szczerze, rozumiem, że nie każdemu to się podoba, ale dla nikogo nie będę kłamać, bez względu na poglądy i takie tam. Jak chcesz możesz to wyśmiać...
  • Agresivo 2 miesiące temu
    Sorka, że się wtrącam. Betti jak dla mnie nie ma tu czego krytykować. Konstruktywna krytyka jest jak najbardziej wskazana. Dzięki niej można dużo się nauczyć moim zdaniem.
  • Agresivo 2 miesiące temu
    Nie ma tu czego wyśmiewać* konstruktywna krytyka jest jak najbardziej wskazana* ( sorry autokorekta)
  • Agresivo 2 miesiące temu
    Jak dla mnie wiek to tylko liczba. I mamy tyle lat na ile się czujemy. Betti ma trochę racji. Jeżeli coś nam sprawia przyjemność to dlaczego mamy się ograniczać pomimo mijających nieubłaganie lat. Czas jest niemiłosierny więc żyjmy jakby jutra miało nie być i cieszmy się każdą chwilą. Mimo wszystko tekst mi się podoba także zostawiam 4 i czekam na następne dzieła :)
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Zgoda ale robienie z siebie młodzieniaszków na siłę też budzi jakiś niesmak. Tu nie chodzi mi akurat p realizację jakichś pasji ale pewne zachowania. Coś w tym klimacie może jeszcze napiszę. Pozdr.
  • Agresivo 2 miesiące temu
    Bogumił w pewnym sensie rozumiem co chciałeś przekazać pisząc te dzieło dlatego oceniłem pozytywne.
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Agresivo dzięki za przeczytanie.
  • Agresivo 2 miesiące temu
    Bogumił zostawiam followka i czekam na więcej.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    „Dorośli ludzie dziecinnieją
    I śmieją się z nich dzieci nawet
    Miast godności trzymać sznyt
    Odprawiają jak w młodości - cyrk”

    Poradztwo grafomana na mniej częstochowy - nie wiem czy poprawnie, by było tak, ale Betti wie.

    Zjawisko wybijać z głowy? Łatwiej tak starość znosić. Starzy ludzie chyba zawsze trochę stają (stawali) się dziecinni, bo może zrucają maski nałożone z okazji zaistnienia dorosłości na papierze.
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Bardziej tolerowałem już te uniwerki trzeciego wieku, gdy starsi ludzie zapełniali sobie zwoje mózgowe tym, czego nie wtłoczyli tam w odpowiednim szczenięcym czasie. Ale akurat mój wiersz nie dotyczy jakichś staruszków poruszających się na wózkach i drabinkach. To zjawisko zdziecinnienia dotyczy raczej pokolenia wieku średniego między 35 lat a 50.
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Bogumił, "To zjawisko zdziecinnienia dotyczy raczej pokolenia wieku średniego między 35 lat a 50."

    Czyli większość aktywnych użytkowników tego portalu tak ma, nie wiem jak mają starsi - pewnie z nimi, to gorzej.
    Istnieje "subkultura" (nadużyłem słowa), wyśmiewaczy starców i niedołęgów (także 35 - 50), właśnie oni będąc w grupie; dorośli, zwykle po studiach, już niezależni tak poniżej 35 wiosen, to ci. Też będą starzy - chyba, że niektórzy zostaną wcześniej bohaterami. Ci co kojarzę, to się nie garną z trzy lata temu z daleka coś w siedmiu i jeszcze jakieś laski z nimi, to ja w ich kierunku - myślę dopierdolą mi, albo zapierdolą, ale z jednemu złamię szczękę - zobaczyli, że idę na nich nie na tzw. żarty, to chodu - nie dałem rady dogonić żadnego, ale nie mieli kijków - znaczy kijów, bo na bilard chyba nie chodzili.
  • Canulas 2 miesiące temu
    Ooo. Z reguły nie odnosiłem się do treści, tylko formy. Tutaj mogę, gdyż nie jest tak silnie nacechowana polityką.
    Otoż tak bardzo, ale to naprawdę bardzo, bardzo się nie zgadzam.
    To znaczy zgadzam się ze zjawiskiem jako takim, ale nie zgadzam się na podaniu tego w zapisie pejoratywnym. Manipulacja w zapisie idzie w kierunku lekkiego obśmiania tych wszystkich odejść od (właśnie, kto to ustala i dlaczego on/oni) norm. Przedstawione przez Ciebie przykłady są społecznie nie groźne. Twoi bohaterowie nie czynią zła. Ot, znajdują sobie odskocznie, coś co ich uszczęśliwia, pozwala na chwilę zapomnieć o stresie. Czemu ma służyć puenta, sugerująca wpędzanie ich z powrotem do (jedynej i słusznej kolejki poprawności) kijem?
    Kto to ustala?
    Kto ma do tego prawa?
    Nie, nie i jeszcze raz nie.
    I tak, ja wiem, że to na poły żartobliwe. Że wszystko śmiesznie podane, przejaskrawione i w ogóle, ale jednak o wydźwięku dla tych odskoczni pejoratywnym. Tak więc nie. Sam nie zachowuję się "adekwatnie" do wieku i bardzo mi z tym ok, tak więc póki jeden nie czyni drugiemu krzywdy, ganienie i wysmiewanie, czy też ingerowanie w formy spędzania wolnego czasu i hobby będzie przeze mnie postrzegane negatywnie.

    Co do samego zapisu: nierówny i na jedno kopyto.

    Tak więc tym razem double - nie
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Dziękuję za przeczytanie, recenzję (cenną) i ocenę. Nie obiecuję poprawy, co do treści. W tym zakresie może być tylko gorzej;)))
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    I o co chodzi w tym "dziele"?
    O bezpodstawną nienawiść do ludzi, czy jest jeszcze jakiś sens?
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Szanowny Panie Buczybórzy, na takie zjawiska patrzę szerzej, głębiej, dalej niż tylko poprzez pryzmat chwilowych korzyści. Nie ulegam chwilowym modom, oceniam kto je propaguje, jakimi kanałami się rozprzestrzeniają, fascynuję się jak spece od kształtowania masowej wyobraźni z łatwością kształtują ludzkie gusty i upodobania, a nawet narzucają milionom ich hobby, fascynuje mnie i poraża jednocześnie jak łatwo milionom ludziom wmówić każdą głupotę, choćby pięknotę spodni z dziurami. I zastanawiam się często czy dorośli ludzie mają jakiekolwiek mózgi większe, niż ich własne dzieci.
  • sensol 2 miesiące temu
    najlepiej jakby wszyscy maszerowali. równo. i przepisowo. w rytm wojskowego marsza. z kościoła na strzelnicę. ze strzelnicy do kościoła.
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Tak było w zmilitaryzowanych Prusach przez wieki i stały się potęgą, a na ich bazie późniejsze Niemcy. W pewnych sprawach lepiej gdy naród maszeruje w jednym szeregu. Chyba że bawi cię, gdy twoi rodacy indywidualiści pracują później zgodnie pod batem jakiegoś Niemca, albo Rosjanina. Wtedy już byś pewnie nie narzekał.
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Jest tu oczywiście drugie dno - uleganie trendom, ale... gdyby tak pielęgnować zachowania bez żadnej ewolucji, to na iskaniu można poprzestać. Albo gotowości do bycia zrzucanym ze skały, albo zgody na zostawionym pod drzewem, na skale, lub w igloo - tyle w temacie kultywowania cech bycia w strasznej starości.
    Będziesz stary, optyka Ci się zmieni :)
  • Bogumił 2 miesiące temu
    Tu raczej chodzi Wrotuś o krytykę ślepego naśladownictwa, czyli zwykłem głupoty ludzkiej, wykorzystywanej do bólu w jakichkolwiek działaniach marketingowych. Przecież hulajnoga znana jest w Polsce od X lat, i zawsze był to sprzęt typowo dla dzieci. Jakiś dureń wylanosował to teraz jako sprzęt niezbędny dla starych czterdziestoletnich pryków z dużych miast. Nawet elektryczną trzeba po jednej trasie ładować, co czyni ją bezużyteczną i porzucają ją po dwóch czy trzech użyciach.
  • nerwinka 2 miesiące temu
    Bogumił
    Dzieci są wychowywane z dala od dziadków. Chronione przed przykrymi widokami nieporadności, cierpień i śmierci.
    Dziecinnienie, to rezultat szerzenia kultu młodości niezależnej od wieku. Stary, oznacza teraz człowieka zgrzybiałego. Sklerotyka gadającego przeterminowane brednie. Parodiuje się go, upupia ułomne poczynania; znamienny we współczesnych kabaretach widok starca człapiącego z kijaszkiem, budzi powszechny rechot widowni. Nic więc nie ma w tym dziwnego, że ludzie bronią się przed ośmieszającą stygmatyzacją: chodzą na siłownię i pląsają po dyskotekach.
    Naturalne procesy biologiczne budzą strach i są powodem do ukrywania przed milusińskimi. W konsekwencji omija się i trywializuje te problemy poprzez podobne wierszyki, a pytania o to, dlaczego tak się dzieje, są pozbawione sensownych odpowiedzi.
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Nerwinka,
    masz zupełną rację. I analogicznie do powyższego wiersza można napisać inny, który będzie prześmiewał tych, którzy tylko próbują napiętnować, zamiast zrozumieć. Zresztą taką naukę mamy, że psychologia zajmuje się głównie skutkami, a o przyczynach nie wie zbyt wiele. I łatwiej napisać taki wiersz, mówiąc sobie – niewypowiedziane, ale mentalnie jakże prawdziwe – BRAWO JA, niż znaleźć przyczyny, bo jeszcze by się okazało, że te przyczyny dotyczą mnie samego i co wtedy???
  • Bogumił 2 miesiące temu
    A to wszystko dlatego, że nie ma rodzin wielopokoleniowych i w dodatku jednoznacznie wielodzietnych, mieszkających pod jednym dachem, gdzie dzieci mogłyby obserwować wszystkie te procesy i uczestniczyć w wychowaniu młodszego potomstwa i w opiece nad starszym. Dochodzi do tego, że czterdziestoletni chłop, nie znający życia, choć posiadający na przykład własną firmę, jazdę na elektrycznej hulajnodze uznaje za szczyt (sznyt) nowoczesności. Już kuźwa takiemu elektryczny rower nie wystarcza.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania