Witamy w rzeczywistości
Patrzyła na mnie tymi wielkimi, pełnymi łez oczami. Tusz spłynął czarnymi smugami po jej policzkach. Wyglądała niczym potwór z bagien, ale to już nie mój problem. To ona będzie tak wracać na piechotę przez miasto, bo na samochód zapewne jej nie stać. Kosmetyki tanie nie są, a jak zdążyłem zauważyć, mało ich nie używa. Znowu zaniosła się płaczem. Oczekiwała, że się nad nią zlituję, ale jedyne co dostała, to zirytowane spojrzenie i znudzenie, malujące się na twarzy. Pociągając nosem, spytała z niedowierzaniem jeszcze raz:
– Nie da mi pan tej pracy, chociaż mam tyle lajków?
– Witamy w rzeczywistości – odparłem z uśmiechem.
Komentarze (23)
Ciekawa jestem czy taka sytuacja będzie kiedyś miała miejsce... albo miała.
5
Jeśli była albo będzie miała miejsce to ja się poddaję. Oby nie. Dzięki za 5
Tylko idiotka mogłaby się tak spytać xD Hej, nie umiem nic, ale mam sporo lajków pod profilowym więc bierz mnie ^^ 5 :)
To Ty nie wiedziałaś, że lajki najważniejsze? Walić matmę, polski i w ogóle. Po co wykształcenie? A tak serio, to miałam kiedyś w klasie dziewczynę (oczywiście bardzo inteligentną, miała tylko 5 zagrożeń), która usuwała zdjęcia z fb, jeśli nie dostały 100 czy iluś tam lajków. Także ten...
hehehe. Sama prawda. 5
Dzięki za 5
Zaskoczyło mnie zakończenie, przyznaję bez bicia. Faktycznie, peelka została twardo sprowadzona z wirtualu do rzeczywistości. A było tak pięknie, takie fajne słitfocie na FB, tyle lajków... 5, bez naciągania - za treść, zakończenie i styl.
PS. Chociaż niezbyt lubię wulgaryzmy i pochodne od nich, ale podoba mi się polski odpowiednik "słitfoci" - "samojebki :)
PS.2. Próbuję, na ile mogę, ciągle sprowadzać na ziemię podobne "peel/kom". U mnie nie są wyjątkiem, tylko przeciwnie...
Za każdym razem jak widzę osobę, którą interesuje tylko fb, instagram i tak dalej, to uśmiecham się i czekam, aż świat uświadomi je, że za lajki chleba nie kupią. A nawet jeśli zechce mi się coś wytłumaczyć i tak nie biorą tego do łba, a czasami nawet kulturalnie powiedzą coś o tobie za plecami. Oczywiście samą prawdę. Debilowi nie wytłumaczysz. Dzięki za 5 i odwiedziny.
Domyślam się, iż prowadzimy podobną orkę na ugorze. Tyle, że u mnie (vide ostatnie zdanie w poprzednim komentarzu) gleba dużo bardziej kamienista. Rzekłbym, iż czasem wśród kamieni z ulgą dostrzegam grudki zwykłej ziemi.
Pozdrawiam.
Ubawiłam się, a zakończenie zmiotło mnie z fotela : ) 5
Mam nadzieję, że miękko wylądowałaś :) Dzięki za 5
No, dobre i zakończenie w sam raz ; 5:)
Dziękuję bardzo.
Hah, coś podejrzewałam właśnie, że zakończenie będzie wyglądało w ten deseń. Niemniej, rozbawiło mnie to całkiem, a i nieco zasmuciło. Jak to ten świat podupada na wartościach ;//
Ode mnie piątusia ;))
Ehhh... No niestety tak to już jest z tymi wartościami. Dzięki za 5
Końcówka rozbraja ;) Czytając widziałem tą dziewczynę i te jej lajki xD 5 ;)
Milo, że Ci się spodobało. Lajki muszą być.
Hahaha, wyobraziłem to sobie! na miejscu pracodawcy chyba umarłbym ze śmiechu. Co jednak smutne, w cale bym się specjalnie nie zdziwił, gdyby taka sytuacja naprawdę miała miejsce. W dzisiejszych czasach to nic nie wiadomo...
Czasami wydaje mi się, że niektórzy ludzie właśnie tak sądzą. Lajki życiem, rozwiążą wszystkie moje problemy.
Dobre. A zakończenie bije wszystko. 5
Gdzie poszłaś, Eli?
Dobre zakończenie. Obawiam się, że takie sytuacje już się zdarzają... Ba, że lajki mają czasem znaczenie.
Kurde,to biada mi, bo lajków deficyt. Dzięki za odwiedziny
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania