Drabble – Zaraza

Z faktu, że jesteśmy zainfekowani, zdaliśmy sobie sprawę pewnego ranka: czerwone oczy, drżące dłonie, szklisty wzrok. Unikaliśmy spojrzeń, błądząc we własnych myślach.

Najbardziej żal było dzieci. Młode, niewinne, a już toczone przez choróbsko, kładące się cieniem na ich przyszłości.

Tylko zdecydowana postawa mogła nas uzdrowić, dlatego postanowiliśmy zadziałać radykalnie.

– Amputacja – powiedział mąż, nie zważając na płaczące latorośle. Kiwnęłam głową, choć sama miałam łzy w oczach. Wiedzieliśmy, że nawet jeśli wyzdrowiejemy, zostaniemy naznaczeni na całe życie.

Razem poszliśmy po obcęgi. To była uroczysta chwila, popatrzyliśmy na siebie, próbując wierzyć, że nasza ofiara nie pójdzie na marne.

Potem przecięliśmy ten cholerny światłowód.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • IgaIga 6 dni temu
    Czytałam gdzie indziej. Jako pracę konkursową. Mój faworyt. Jak nie przepadam za drabble tak to mnie "kupiło". Czuję się przekonana do tej formy. Świetny pomysł i takie też wykonanie. Zakończenie cymesik.
  • Tjeri 6 dni temu
    Bardzo dziękuję!
  • Akwadar 6 dni temu
    Podzielam zdanie przedmówczyni :)
  • Tjeri 6 dni temu
    Dziękować bardzo!
  • Shogun 6 dni temu
    No, spodziewałem się zaskoczenia i się nie zawiodłem, bom się światłowodu nie spodziewał ;D
  • Tjeri 6 dni temu
    Heh, wprawdzie staram się od drabblowych "zaskoczeń" odchodzić, bo niespodzianka jest najprostsza formą finału, tu jednak samo się napisało :). Wielkie dzięki!
  • kigja 6 dni temu
    Zaskakujące pozytywnie zakończenie. Bo myślałam , że planują skrztwdzić najbliższych. Zostawiam 5.
    Pozdrawiam
  • Tjeri 6 dni temu
    Dziękuję bardzo!
  • Puchacz 6 dni temu
    Umknął mi gdzieś ten sowi drabelek.
    Nawet fajny :)
  • Tjeri 6 dni temu
    Dziękować! To świeży tekst z reaktywowanego po-sto-słowia.
  • Onyx 6 dni temu
    Świetny, zaskakujący drabbelek. Zakończenie świetne, światłowodu to się nie spodziewałam
  • Tjeri 6 dni temu
    Dziękuję bardzo!
  • Podoba mi się ten utwór (nie wiem czy to opowiadanie czy biały wiersz?). Dobrze udaje smutek i tragizm niedawnych wydarzeń, ale ma też pewną nutę czarnego humoru. Mógłby być w prawdzie bardziej płynny w czytaniu, ale i tak jest ok. 5
  • Tjeri 6 dni temu
    Dzięki za wizytę! To drabble, czyli opowiadanie dokładnie na sto słów. A gdzie widzisz niepłynności? Bo akurat na tym mi zależy i byłam (do tej chwili :D) w miarę zadowolna.
  • Tjeri Wreszcie ktoś mi wyjaśnił ten termin. Dzięki! A które fragmenty miałem na myśli? Najciężej mi się czytało pierwszy i przedostatni wers, ale to tylko moje subiektywne odczucie i podjeść do niego z dystansem.
  • Piotrek P. 1988 6 dni temu
    Świet(l)ne zakończenie, 5, pozdrawiam :-D
  • Tjeri 6 dni temu
    Wiekie dzięki!
  • Freya 6 dni temu
    A juz myślałem że to będzie ten pierdolony pierścionek 😢
  • Tjeri 6 dni temu
    Bo to zależy co kogo truje 😈.
    Dzięki za wizytę.
  • Bajkopisarz 6 dni temu
    „O fakcie, że”
    Skoro zdać sprawę to z faktu. O fakcie to dowiedzieliśmy się / zostaliśmy poinformowani.

    Czekałem na pępowinę, odcinającą pasożytujące dzieci od steranych rodziców, a wyszedł światłowód. Bardzo udane zaskoczenie 😉 Tylko co się teraz dalej stanie? Czy choroba da się wyleczyć, czy raczej wyewoluuje do trybu Zombie szukającego darmowego WiFi?
  • Tjeri 6 dni temu
    Słuszna uwaga, dzięki, skorzystam. :)
    Pytanie też dobre ;), bo z tym leczeniem to ciężko... Czytałam, nie tak dawno, o dwunastolatce uzależnionej od Internetu. Przy czym nie było to "niezdrowa fascynacja" jaką wykazuje większość dzieci (i dorosłych), tylko klinicznie potwierdzony nałóg, ze zmianami osobowości i innymi powiązanymi obciążeniami. Dziewczynka "zaliczyła" kilka terapii w psychiatryku i przez całe życie musi unikać nie tylko netu, ale i komputerów - czego kompletnie sobie nie wyobrażam... dziś przecież nawet telefon nie jest tylko telefonem.
    Dzięki za wizytę!
  • Bajkopisarz 5 dni temu
    Tjeri To jeszcze inne pytanie – a kto do tego dopuścił? Czy wręcz jak z memów: a gdzie byli rodzice? Nie wychowywanie a hodowla...
  • Tjeri 5 dni temu
    Bajkopisarzu, ograniczanie dzieciom dostępu do netu jest koniecznością, ale to cholernie trudna sprawa. I mówię to także jako rodzic...
  • Bajkopisarz 5 dni temu
    Tjeri - wiem, że trudne ;) W opisanym przez Ciebie przypadku próby ograniczenia dokonano chyba jednak zbyt późno, wcześniej ciesząc się, że dziecko nie włóczy się po okolicy, wiadomo gdzie jest, zachowuje spokój i samo się sobą zajmuje. Idealne i bezproblemowe, a rodzice mają czas dla siebie.
  • Morus 6 dni temu
    Całkiem dobre drabble.
  • Tjeri 6 dni temu
    Wielkie dzięki!
  • Angela 5 dni temu
    Ooo, udało Ci się mnie zaskoczyć 😀.
    Świetny tekst.
  • Tjeri 5 dni temu
    Cieszę się, dziękuję :)
  • pasja 5 dni temu
    Znakomicie przedstawiony problem można powiedzieć epidemii. Koniec zaskakujący i w zasadzie prosty, tylko chyba całkiem nie do końca. Przeciąć można, ale czy nie odrodzi się na nowo. Fajne skojarzenie.

    Pozdrawiam ciepło
  • Tjeri 4 dni temu
    Oj, to Hydra... Na pewno się odradzać będzie...
    Dziękuję za komentarz! :)
  • Dekaos Dondi 4 dni temu
    Tjeri→Drabble, z cyklu... odruchowo myślimy, co nam sugeruje tekst. Tzw→zmyłkowiec:)
    Czasami zdecydowane cięcia, są potrzebne. Ale jak np: ''ostrze tępe''→to może bardziej ''rozbabrać niż przeciąć"
    To jeno refleksja taka. A drabble, pomysłowe:)↔Pozdrawiam:)→5
  • Tjeri 4 dni temu
    To fakt... Bo jak ciąć, to tylko ostrym nożem. Ale i wtedy ręka może zadrżeć... ;) Dzięki za wizytę!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania