Drgania

Nie pyta.

Wkłuwa się do biegu tysiąca drobnych igieł, do amfilady

otwierających się drzwi i nieskazitelnych prześcieradeł,

odwraca.

 

Słyszę, że jestem,

że małym rudzikiem, gdy inne skrzydła dawno w nim umilkły,

krążąc w słońcu, złotym cieniem otulałam jego sen;

a teraz – szepcze – skamieniałaś

przez niego, na tej złej drodze

daleko ode mnie.

 

*

– Czemu nie dajesz jej odetchnąć,

draniu, zdeptałbym cię,

gdyby nie ona.

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Jacom JacaM 3 tygodnie temu
    jest dobrze
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Dziękuję :)
  • kalaallisut 3 tygodnie temu
    Ta amfilada drzwi zadziałała na wyobraźnię i igły...taka pogoń wieczna za czymś za kimś tak naprawdę niedostępnym, się.kolory słońce rudzik/ kontra kamień, kojarzy mi się trochę z wyprawą Orfeusza do Hadesu. Tutaj trzy osoby w pogoni za czymś...gdyby jedna się zatrzymała zatrzymałby się on a trzecia by zdeptała, ale mętlik, jak u benny hilla na końcu tylko tu nie komedia ;))
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Co prawda zachodzę w głowę skąd efekt Benny Hilla - nawet odwrócony, ale jeżeli się pojawił, to coś musiało go wywołać. Aż się boję zapytać :)
    Tak, trzy osoby, świetnie Kalaa, cieszę się, bo już myślałam, że klapa. I faktycznie, wyprawa Orfeusza w aspekcie szukania, ratowania - jak najbardziej.
    Pięknie dziękuję, miłego dnia życząc :)
  • Florian Konrad 3 tygodnie temu
    naprawdę umiesz pisać...
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Eee tam, trochu skrobię, a czytając Twoje pisanie... powinnam schować wszystko w piwnicy, pod stropem.
    Dzięki :)
  • Orchid.Solma 2 tygodnie temu
    ;))
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    ? Obojętnie co się pod znaczkiem kryje, pozdrawiam :)
  • Orchid.Solma 2 tygodnie temu
    Wrotycz wszystko bardzo dobrze;)
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Orchid.Solma, to wypada się ucieszyć:)
  • Canulas 2 tygodnie temu
    Jezu, to ja jestem zupełnie nieogarniety, bo dla mnie to stricte utwór szpitalny.
    Smutna przeszłość, której nie wieńczy zbyt radosna teraźniejszość. Brak happy-endu, a więc uczciwie.
    Dużo pytań, więc może nie tyle z rozczeniową pretensją do świata, ale w silnym poczuciu niesprawiedliwości.
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    O chorobie duszy tutaj, więc szpital jak najbardziej mieści się w rozczytaniu. Niesprawiedliwość w tym człowieku, który chce zdeptać innego i żałuje tego co było z kobietą - też wielka w tym szepcie.
    O, ulżyło mi, emocje nie schowały się tak głęboko, żeby nie przepaść.
    Ślicznie dziękuję, Twoja ogarniętość względem nie tylko moich tekstów... ech, zazdroszczę.
    Pozdr. :)
  • Tjeri 2 tygodnie temu
    Nie będę się mądrzyć i uczciwie przyznaję, iż nie potrafię dogonić myśli Autora. Owszem - mam narzucających się kilka obrazów i wizji, ale zbyt one niespójne, by na ich podstawie interpretować.
    W każdym razie nie daje mi spokoju ten wiersz. Ma moc, wwierca się w zwoje. Zajrzę tu jeszcze, z nadzieją, że w końcu mnie wpuści.
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Tjeri, dziękuję za czytanie. Nie udało mi się... no trudno.
    Serdecznie pozdrawiam.
  • Tjeri 2 tygodnie temu
    Wrotycz - raczej mnie. Choć jak czytam Twoją odowiedź dla Canunalasa to wychodzi, że dzwoniło mi całkiem nieźle.
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Tjeri, dziękuję za info, podnosi na duchu, bo bardzo cenię sobie Twoje wszystkie spostrzeżenia.
  • Marsjasz 2 tygodnie temu
    Amfilada drzwi - masło maślane. Zlecenie szyfrantom opłaciłaś? Kolejny wiersz literomasoński.
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Amfilada to szereg pomieszczeń połączonych drzwiami w jednej linii, przynajmniej tak pamiętam znaczenie tego słowa.
    A drzwi mogą być otwarte lub zamknięte.

    Literomasoński? Żadnych spisków tutaj:)
  • Marsjasz 2 tygodnie temu
    Wrotycz ciężko się przyznać do banalnego błędu?
  • Tjeri 2 tygodnie temu
    Marsjasz - z ciekawości - o jaki błąd chodzi?
  • Marsjasz 2 tygodnie temu
    Nie pojąłem. Piękna konstrukcja ale co z tego kiedy nieczytelna kompletnie? Jeszcze wrócę. Może potrzeba mi czasu?
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Zapraszam:)
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Wrotuniu→Ładnie napisałaś - rzekłem. Ale nie to najważniejsze.
    Pierwszw skojarzenie to z filmem →Cube.
    Odczuwam intencje Autorki, lecz albo za dużo kombinuje, lub za mało.
    Jedno pewne→To nie jest ''sznurek bez pętelki'' tak jakby.
    Też czasami pisząc, myślę sobie, każdy pojmie jak ja. A tu figa.
    Czytelnik by się musiał zadekoeać w wyobraźnię Autora ))
    🌌 🌌 🌌 🌌 🌌
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Cube? A to zaskoczyłeś. Ciekawe dlaczego akurat Cube...
    Tak, masz rację, nie jest łatwo, no chyba że kawonaławizm przed oczyma, ale wtedy pytanie: po co powielać tysiące razy powielone? Tym bardziej, że nie ma w tym żadnej pracy autora, wysiłku bardziej wiernego przełożenia swoich uczuć, perspektyw spojrzenia, drążenia możliwości języka.
    Dzięki piękne za komentarz, pozdrawiam:)
  • Pan Buczybór 2 tygodnie temu
    Bardzo dobre użycie przecinków. I w sumie nie wiem co jeszcze... Bardzo dobry wiersz. I tyle
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Dziękuję, rola przecinków w wierszach jest ważna, nakierowują czytanie.
    Pozdr.
  • pasja 2 tygodnie temu
    Poszukiwanie prawdziwej drogi w tym labiryncie otwartych drzwi, poszukiwanie utraconej lecz już niedostępnej sytuacji. Igly, drgania i nie-pytanie się o zgodę na ból budzi w nas uśpienie.
    Czy nieskazitelne prześcieradła są oznaką prawdy czy klamstwa?... Zwyczaj wystawiania na widok publiczny zakrwawionego prześcieradła na dowód niewinności panny młodej.
    Pytania na które brak jest odpowiedzi, pewnie złe ulokowanie uczuć i żal że nie potrafimy odnaleźć drzwi do niego. On też z daleka woła. Wciąż jesteśmy w tej samej perpektywie otwartych serc lecz już skamienałych, nic już nie ogranicza prywatności, dzięki podziałowi naszego życia na sekwencje. Chyba trójkąt zarysowałaś w tej pogoni za niewiadomym.
    Znowu galopuję w dziwne moje myśli.
    Pozdrawiam
  • Wrotycz 2 tygodnie temu
    Trzy osoby, ale nie w aktualnym trójkącie, nic z tych rzeczy. Relacje w czasie, zmiana statusu. Trudno mi o tym pisać inaczej niż w metaforze z wielu powodów. Tak, w ostatniej cząstce mówi ten, który wcześniej zauważa złe ulokowanie uczuć. Wiele, chyba całość odczytałaś. 1. cząstka - chęć pomocy z jego strony.
    Dziękuję serdecznie, Pasjo.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania