Na Minetotaura! Właśnie odbyłem górską wędrówkę z penisami w tle i nadal żyję. A było warto, oto bizarro w postaci czystej absolutnej. Niczym w "Kapitanie Bomba" udało Ci się wyczarować z samych tylko chujów całe samoistne i spójne oralnie, znaczy literacko, uniwersum. Bravo, bravissimo!
Ależ chujowe opowiadanie. Podobało mi się :D
W pewnym momencie za dużo było swój/jego oto, ale na telefonie nie mogłam skopiować. Poza tym czytało się płynnie, jeżeli planujesz to z chęcią poczytam innych przygodach królewskiego badacza ;)
Eh, przy takiej narracji często mi wpada dużo tych dookreśleń. Postaram się przejrzeć. Nie wiem, czy planuję, ale raczej na jednej przygodzie Dupolisa się nie skończy, więc możesz czekać :)
Komentarze (4)
W pewnym momencie za dużo było swój/jego oto, ale na telefonie nie mogłam skopiować. Poza tym czytało się płynnie, jeżeli planujesz to z chęcią poczytam innych przygodach królewskiego badacza ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania