Dzień z Życia Szalonej Nastolatki

Dzisiaj w radiu usłyszałam jedną z moich ulubionych piosenek świątecznych i przypomniało mi się że,dzisiaj wigilia już jest,

a ja nie mam jeszcze prezentów dla bliskich,mam nadzieje że się nie obrażą,lubię święta ten śnieg padający na zewnątrz,jak co roku na Święta jestem zamyślona gdyż są one idealne do namysłów nad swoim życiem, czytam też obecnie książkę jej tytuł to: "Gwiazd naszych wina" ,pewnie znacie już tą książkę opowiada ona o dziewczynie która, jest chora i chodzi na grupę wsparcia i tam poznaje takiego chłopaka który niedawno wyzdrowiał,zakochuje się w nim,poruszająca ale nie przeczytałam jej całej i przeczytam zaraz po obiedzie wigilijnym,narysowałam też krajobrazy posypane w śniegu.

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Nuncjusz 2 miesiące temu
    Jak ładnie XD
  • Neurotyk 2 miesiące temu
    Nuncjusz, nagotowałeś świątecznego bigosu?!
  • Nuncjusz 2 miesiące temu
    Neurotyk ja nie gotuję, ja jem
  • ÓsmyKolor 2 miesiące temu
    Dzięki:-)
  • ÓsmyKolor 2 miesiące temu
    Jutro też dodam ;-)
  • Neurotyk 2 miesiące temu
    Nuncjusz, a kto gotuje?
  • Nuncjusz 2 miesiące temu
    Neurotyk robot podkuchenny
  • ZłotaRóża 2 miesiące temu
    5 dla Szalonej Nastolatki:)
  • Karawan 2 miesiące temu
    Widać Nuncjusza bigos był z grzybkami i meskaliną. No cóż. "Nieważne co piękne i mądre lecz to co się komu podoba" powiedziała mucha podrywając się z krowiego placka. 3
  • ÓsmyKolor 2 miesiące temu
    A o co chodzi z krowim plackiem?
  • ÓsmyKolor 2 miesiące temu
    Byś przynajmniej odpisał
  • ÓsmyKolor 2 miesiące temu
    To było porównanie?Bo jeśli tak to marne
  • Nuncjusz 2 miesiące temu
    ÓsmyKolor och, nie drąż tematu. Chodzi o to, że o gustach się nie dyskutuje a miliony much nie mogą się mylić :)
  • ÓsmyKolor 2 miesiące temu
    Spoko już nie drąże
  • Pan Buczybór 2 miesiące temu
    Mistrzyni zdań złożonych. Brawo ty.
  • ÓsmyKolor 2 miesiące temu
    Dzięki
  • różowypokemon 2 miesiące temu
    Jedzą mućki, jedzą,
    mniam - soczystą trawę.
    Brzęczą muchy, brzęczą,
    czekając na strawę.

    Pierdzą krówki, pierdzą,
    pasąc się na łące.
    Krowie placki będą,
    pachące, gorące.

    Srają mućki, srają,
    krowimi plackami.
    Lecą muchi, pędzą
    - to frykasy dla nich.

    Niewiele, więc trzeba,
    by muszkom dać papu,
    i Ósmy kolorze,
    nie ma w tym obciachu. ;)

Napisz komentarz