.

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 miesiące temu
    No chyba ze kur... jaja robisz? W taki sposób - the end?
    Auuuu. Kurdexxx. Toć to preludium pod ucieczkę z krainy dziotów. Toć to... Nie no, z drugiej strony, wszystko ma ręce i nogi, ale to... tak dziwnie :)
    Bardzo ładnie napisała część, jak i ogólnie całe opowiadanie.
    Przypominało mi trochę film: Little monsters, który lubiłem oglądać w dzieciństwie.

    Z interpunkcji jestem debil, ale być może w tych przypadkach właśnie tak.


    "Dziewczynka gaworzyła (,) cichutko bawiąc się własnymi stopami, kompletnie niezainteresowana przerażającym obliczem wiszącej nad nią maszkary.

    "Nie mając czasu za sprzymierzeńca (,) musiał improwizować."

    "Dwa koczujące na zewnątrz dzioty popatrzyły po sobie uważnie (,) wymieniając intensywne szepty.

    "Przyjrzała mu się badawczo (,) dostrzegając, że wygląda jakoś na dziwnie naruszone… "

    Pozdrox
  • Cofftee 3 miesiące temu
    Kto wie, może dzioty jeszcze powrócą na łamach mojego profilu. Właściwie to miałabym nawet pewien pomysł... No zobaczymy :-)

    Serdecznie dziękuję za lekture i wszystkie uwagi :-)
  • Canulas 3 miesiące temu
    Cofftee, wiesz, wszystko do tego prowadziło. Znaczy, do śmierci, choć obstawiałem Mayę. Od strony logiki - o ile można mówić o logice w utworach horroropodobnych - wszystko gra.
    Pozdrox raz jeszcze.
  • Maurycy Lesniewski 2 miesiące temu
    „Dziot pochylił się nieznacznie ku łóżeczku Mai...” tam wcześniej masz Maya przez y, nie znam się za bardzo na odmianie tego imienia, powinno być „i” na końcu? Ale mówię od razu, że się nie znam.

    Jeśli chodzi o tę część bardzo fajny początek i środek wręcz genialny, pomysł na zakończenie świetny, ale jakby to zakończenie pisane tak na szybko w porównaniu do reszty opowiadania.
    Sugestia do przemyślenia, bardzo luźna, wywaliłbym to zdanie zupełnie: „„Przeklęty imbecyl” – oceniła go pani Stevenson wybiegając z pomieszczenia zalana łzami.” - lepiej zostawić czytelnikowi niech żonie wyobrazi co mogła myśleć matka w takiej sytuacji.
    Pod cała seria świecą moje piątki, tak jak i tu.
    Dzięki za lekturę.
    Pozdrawiam
  • Cofftee 2 miesiące temu
    Świetnie, że się podobało, bardzo się cieszę :-) Konsultowałam odmianę imienia "Maya" z internetem, i o ile nie wprowadza mnie w błąd, tak właśnie powinno się to zapisywać.
    Dziękuję za wszystkie uwagi, jako że sam piszesz na pewno wiesz, jak potrafią otworzyć oczy no i oczywiście wpływają na jakość następnych prac :-) Serdeczne pozdrowienia i podziękowania Maurycy!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania