Esteci
Pusty talerz dla wędrowca
to nasza tradycja.
Jego porcelanowa biel tak pięknie kontrastuje
z czerwienią świątecznego obrusu.
Komponuje się ze stroikiem,
w okręgu papierowych kwiatków,
zaraz obok świeczki.
Sztućce specjalne,
srebrne,
ostatnie z kompletu - ostrożnie,
łyżka trochę nadłamana przy rączce.
Nie psuj nam tego. Odejdź.
I już nie kap krwią na próg
z tych swoich przebitych rąk.
Komentarze (11)
A to ostatnie to o kim jest?
Ukrzyżowany Jezus...
hm.... tak to może wyglądać
Ojojoj jak tu świątecznie... tylko nie wiem, co świętuje Autor? Z jakiego powodu ten przepych na stole?
O, kurde, podoba mi się! Bardzo!
To ostatnie po mojemu to nie tylko Chrystus...
Pozdrawiam.
A ja bym napisała tak:
I już nie kaRp krwią na próg
z tych swoich przebitych rąk.
Dobry myk
Przepych: zastaw się a postaw się, czyli polska gościnność, albo ja wam jeszcze pokażę klopsy, ile pyszności jest w moim garnku :]
autorze : primo : pomyliłeś święta
secundo : gdyby narodziny Jezusa nie byłoby Zmartwychwstania i Jego męczeńskiej śmierci
tertio : Bóg w ten sposób pokazał nam swoją miłość do nas ludzi -ofiarując nam swojego Syna,który został skazany na śmierć
ale Jezus żyje nadal i to jest najcudowniejsza tajemnica Bożego objawienia
puenta twojego wiersza pełna sprzeczności ze świętem Bożego Narodzenia
nie wiem do kogo jest skierowana ?
Sugerujesz że w święta Pan Jezus zamienia się w bobaska i nie może pojawiać się w innej postaci?
W ogóle nie zrozumiałeś wiersza.
poza tym Pan Jezus miał przebite jeszcze nogi i bok...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania