Czy rynek pracy przestanie istnieć?

Od jakiegoś czasu nurtuje mnie przyszłość rynku pracy. Zamierzam napisać o nim opowiadanie. I nie chodzi tu o najbliższe 5-7 lat(zauważyliście, że nawet eksperci od rynku pracy nie wychodzą poza tę perspektywę?).
Rozwój technologiczny i cybernetyczny postępuje jak nigdy w historii.
Tego postępu nie da się zatrzymać.
Wpływa to na wszystkie dziedziny życia, także na rynek pracy.
W ciągu 20 lat technologia wykosi z pracy dużą część dzisiejszych pracowników sektora usług. Sektora w dzisiejszej ekonomii dziś dominującego.
Pracy w dotychczasowych zawodach będzie coraz mniej. Wszystko zrobią maszyny, nowe wynalazki, drukarki 3D, drony i autonomiczne samochody(teraz jeszcze będące nowinką, ale kto by przypuszczał w 2001 roku, że taksówkarzy będą wypierać kierowcy Ubera? A tak się dzieje).
Firmy będą sprzedawać oprogramowania do "drukowania" wybranego modelu butów czy zabawek, odpowiednie molekuły będą do kupienia via Internet dostarczane dronami.
Tak straci sens istnienie fabryk, sklepów, transportu i pakowania.
Czy rynek pracy przestanie istnieć za naszego życia?
Czy wprowadzenie podstawowego dochodu gwarantowanego będzie jedynym wyjściem z tej sytuacji, chociaż bardzo kosztownym?
Myślę, że jest to arcyciekawy temat na opowiadanie fantastyczno-naukowe w stylu cyberpunkowym, a może nawet ultracyberpunkowym.
Nuncjusz
02.06.2017
Lem już trochę o tym pisał - przewidział np nanotechnologię i to ona dopiero rozdupcy nasz świat
pasja
02.06.2017
Czy tak do końca nanotechnologia wkroczy do naszego życia? W pewnych płaszczyznach tak i powoli zaczyna wchodzić. Tutaj dobrą karmą jest medycyna, zwłaszcza onkologia, ale czy wyrzuci z rynku pracy zawód lekarza, pielęgniarki czy innych. Przemysł spożywczy jest dużym polem do zabłyśnięcia i jego pochodne. Czy bym chciała rodzić przy maszynie? Rynek będzie, tylko jaki.
Okropny
02.06.2017
Polecam poczytać Karla Čapka "R.U.R."
Freya
02.06.2017
Wydaje mi się, że niezbyt trafnie wyartykułowałaś ten wątek. W perspektywie kilkudziesięciu lat nie sposób jest przewidzieć tego co nastąpi, tak jak i w przeszłości nie nie można było prognozować radykalnie obecnej rzeczywistości. Rynek usług na pewno nie zniknie, ponieważ ludzie lubują się w wysługiwaniu innymi (żeby było jasne, ja akurat nie mam na myśli żadnych perwersji) ludźmi i w ogóle wszystkim, a maszyny czy też nowe technologie (nawet te najbardziej zaawansowane) tego nie zmienią w istotny sposób. Ok, bo trochę tak nad wyrost poleciało mi się - temat jest jednak ciekawy. ;)
Freya
02.06.2017
A mnie tak jakoś ani Ćapek ani Lem - Zajdel miał niezłe pomysły, które właśnie funkcjonują, no może tak jeszcze niezupełnie. ;)
Nuncjusz
02.06.2017
Czytałem Zajdla, jakoś mnie nie rozwalił jak Lem, czy nawet Czapek
Freya
02.06.2017
Twgl. te technologiczne przypadłości które są teraz, to bardzo trafnie przewidział Richard Feynman. ;)
Jared
02.06.2017
Wgl, na marginesie to fajna jest książka "Pan raczy żartować, Panie Feynman", polecam :D
Nuncjusz
02.06.2017
Wracając do nanotechnologii, to ona, jak na razie NIGDZIE nie wkroczyła, to dalej science-fiction, choć już bardziej science. A jak już wkroczy, to to będzie rewolucja, przewracająca każdy aspekt naszego życia do góry nogami.
Powstaną udogodnienia, o jakich nam się nie śniło, oraz zagrożenia z zupełnie innej strony, o jakich nie mamy pojęcia.
Karawan
02.06.2017
Katarzyno dałaś się zwariować jak większość Ziemian. Praca nie jest przywilejem! Oddychanie nie jest przywilejem! To ludzie ludziom zrobili wodę z mózgu i twierdzą, że jest inaczej. Nie wierz, że zabraknie pracy i pracowników bo kimże rządzili by ci, którzy są żadni władzy. Zmieni się rodzaj pracy. Może będą to ukłony przed posągami (z czujnikami) możnych tego świata? A może - dzięki nanotechnologii - część ludzkości zostanie zamieniona w cyborgi pracujące zamiast niektórych robotów? Odpowiedź można znaleźć w historii Ludzkości i kolejnych rewolucjach; z łowiectwa w hodowlę i rolnictwo, z manufaktury w umaszynowioną fabrykę... Wracając do początku - praca nie jest przywilejem a normalną fizyczna aktywnością każdego żywego organizmu. Ale podatki można wprowadzić od wszystkiego od oddychania również - i to zależy od ludzi!
Neurotyk
02.06.2017
"Wielu ludzi na prawdę jest w stanie uwierzyć w to, że w przyszłości maszyny mogłbyby odebrać nam pracę, doprowadzając do fatalnego bezrobocia. Trzeba jednak zrozumieć, że:

1) Gdyby nawet istniał świat, w którym WSZYSTKO robią maszyny, coś zrobione przez człowieka byłoby cenniejsze tylko dlatego, że zrobił to człowiek. Kogo stać na kawę zrobioną przez baristę,a nie tylko tę z najnowszej choćby generacji ekspresu - ten ma większy prestiż. Kto ma obrus haftowany ręcznie, nie maszynowo - ten jest kimś! I nie dlatego, że "hand made" jest lepsze, ale tylko dlatego, że jest "hand made"! Zresztą - JUŻ TERAZ mamy doskonałą elektronikę, która może odtworzyć utwór muzyczny. Ludzie jednak wolą przyjść na koncert a śpiewanie z playbacku to obciach!

2) Gdyby jednak faktycznie wszyscy zostaliby bezrobotni oznaczałoby to, że nie ma żadnej niespełnionej potrzeby, którą mogliby się zająć Ci bezrobotni. Czyli żylibyśmy w raju, w którym rozwój technologii zapewnił nam stuprocentowe spełnienie. Na ziemskim padole, niestety, niemożliwe.

3) Gdyby prawdą było, że maszyny szkodzą nam zastępując nas w pracy, należałoby je nie tyle opodatkować, co zakazać ich używania. I nie tylko roboty, ale też samochody - "zabierające pracę" dorożkarzom, dorożki - "zabierające pracę" tragarzom, koparki - "zabierające pracę" kopaczom rowów i łopaty - przez które do wykopania rowu trzeba nie dziesięciu, ale dwóch robotników... Tymczasem ani łopata, ani koparki, ani dorożki ani samochody nie odebrały ludziom pracy, tylko pozwoliły wykonywać ją efektywniej - lub zająć się inną pracą, której jeszcze maszyny zrobić nie są w stanie."

Cytat

Wyjaśnione?

Wyjaśnione.

Baj
Neurotyk
02.06.2017
Ludzie, mając wszystko od robotów, zechcą mieć coś od człowieka, bo to psychologiczny prestiż, więc powstaną nowe usługi, produkty. Jakie? Nikt tego nie wiem, jak ten, co wymyślił odkrył prąd, nie spodziewał się, że w Facebook zatrudni kilkadziesiąt tys. ludzi przy serwisie internetowym XD
Neurotyk
02.06.2017
Roboty-kelnerki mogłyby podawać w kafejce, ale zaraz powstanie usługa:

U Nas podają prawdziwe kobiet i mężczyźni!

Czy ludzie nie wydadzą pieniędzy na taką usługę, by się wyronić? Tak, tak samo jak kupują markowe ciuchy :P
Neurotyk
02.06.2017
*wyróżnić.
Nuncjusz
02.06.2017
ale sie podnieciłeś :)
Neurotyk
02.06.2017
Dzięki Nuńciu:)
Jared
02.06.2017
Polecam "Koniec Dzieciństwa" Arthura Clarka, tam w tle jest motyw dochodu gwarantowanego. :P
Kwestia dochodu gwarantowanego już pojawia się w wypowiedziach niektórych polityków, publicystów. Wydaje się jednak na ten moment, że ten dochód zostanie wprowadzony dopiero wtedy, gdy dojdzie do krachu systemu emerytalnego lub świadczeń socjalnych.
Już dzisiaj w kasie ZUS brakuje(i to są spore braki) pieniędzy na emerytury.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji