Muszę wam coś wyznać... [ZABAWA]

Tomek Bordo
8 miesięcy temu
Witam! Ta zabawa polega na tym, że każdy pisze jakąś dziwną, zwariowaną historię ze swojego życia. Ja zacznę:

Ogółem jakiś czas temu podkochiwałem się w aktorce Julii Wieniawie (grała u Vegi, w rodzince.pl i w rytmie serca). Ale całkiem niedawno patrzyłem na jej zdjęcie w jakiejś gazecie jedząc równocześnie ser. I stało się. Od teraz Wieniawa kojarzy mi się z serem i smrodem.
sensol
8 miesięcy temu
powinieneś popatrzeć na jej zdjęcie podczas walenia konia. wtedy kojarzyłaby ci się prawidłowo - z seksem
Tomek Bordo
8 miesięcy temu
Sensol to było obrzydliwe co napisałeś
Tomek Bordo
8 miesięcy temu
Zapraszam do brania udzialu w zabawie
A. Hope.S
8 miesięcy temu
Zakochiwanie się w aktorach jest dziedziną bardzo dobrze znaną. Nie jeden miał słabość do niejednej gwiazdy... ale czasami zdarzają się chwile, kiedy ptak nasra komuś na łeb ( na szczęście nie mi, lecz koleżance kiedy w młodzieńczych latach trenowałyśmy skok w dal, a bieżnia znajdowała się pod Dębem, który po mimo upływu lat jeszcze tam istnieje :) ) Tylko tak piszę bo było zabawnie, gdy myłyśmy jej długie włosy w szkolnej umywalce. Dziewczyna chyba ma traume do dzisiaj.
Tomek Bordo
8 miesięcy temu
Hahaha! What a story, Hope!
A. Hope.S
8 miesięcy temu
Live it's brutal :D
Tomek Bordo
8 miesięcy temu
Hehe
Tomek Bordo
8 miesięcy temu
No zapraszam do pisania swoich historii z życia wzietych zapraszam
Jurko
8 miesięcy temu
pomyliłem raz sarnie odchody z dziwną odmianą jagód/głogu bo na śniegu wyglądały jak mała spiżarka jakiegoś leśnego zwierzątka zwłaszcza że dziwnie zachęcająco opalizowały w słońcu i nie rozkleiły mi się w ręce [:--)] tj miały bardzo zwartą konsystencję, nie wiem no, jak na bezczelny ekskrement wyglądało niewinnie
dalej pamiętam jak mówiłem "ej spójrz tu też są! chyba jakaś norniczka czy koszatka je sobie zachomikowała nie? albo któreś z ryjówkowatych. ty, a one nie zapadają w zimowy sen?"
chciałem nawet jedną """"sztukę""" schować do kieszeni na pamiątkę z gór znad strumyka i w sumie żałuję że się zorientowałem, chciałbym przeszukiwać kiedyś kieszenie płaszcza i natknąć się w nich na gówno
pkropka
8 miesięcy temu
Dobrze, że nie próbowałeś ich zjeść.
Chyba, że próbowałeś? :>
Jurko
8 miesięcy temu
Oh co to to nie, bałem się że trujące, a poza tym - chamstwo ograbiać gryzonia z jego własnej wałówki
Ant
8 miesięcy temu
Jurko, genialna historia ;) Cóż za wnikliwa analiza gatunku zwierzątka
Ozar
8 miesięcy temu
Ant hahahhahahah potrafisz jednym zdaniem załatwić delikwenta.
Jurko
7 miesięcy temu
pragnę zauważyć że ja tym incydentem samym w sobie się już załatwiłem całkiem nieźle
A. Hope.S
7 miesięcy temu
Mam jeszcze jedna historię...
bawiłąm się kiedyś z sąsiadem... miałam w tedy jakieś 10 - 12 lat.. nie pamiętam.
jak to na wsiach często bywa, są przebudówki, lub stodoły z taki małym okienkiem na przechowanie siania.
Mniejsza z tym.
Wysokość z okienka była jakieś z 3m. przed nim europalty…
weszłam na nie aby zrobić "Firankę" od zewnątrz w tej drewnianej furtce.
kolega ( młody sąsiad) był zawołany przez matkę na obiad...Chłopaczek poszedł, a ja dalej walczyła z gwoździami i gwoździami i zakoszonej od mamy starej firanki, aby upiększyć nasze " cokolwiek, co to było". moje szczęście dla społeczeństwa, chciało, żeby noga mi się osunęła.... i tez tak było, prze pięć minut leżałam na betonie niczym naleśnik i nikogo przy mnie nie było... Kurczę, czemu? jakby mnie ktoś wtedy dobił, to było by bardziej weselej?
nieslodkielaskotki
7 miesięcy temu
Będąc pierwszy raz w mieście na J* nie do końca potrafiłam odnaleźć się na stacji kolejowej. Wyszłam więc w poszukiwaniu odpowiedniego peronu, lecz konduktor zaczął krzyczeć, że jak chce jechać to szybko, szybko, bo mają opóźnienie (była to stara linia pociągu, bez bocznych sygnalizacji kierunku podróży i ta sama, która była na moim bilecie). Niewiele myśląc pobiegłam,wsiadam, wiele ludzi, konduktor krzyczy, że można ruszać. Zdyszana oglądałam się za jakimikolwiek napisami, ale w końcu zapytałam miłego Pana, obok "przepraszam, czy ten pociąg jedzie do miasta L*?", usłyszałam, że niestety pociąg zmierzał w zupełnie innym kierunku, więc gdy pasażerowie usłyszeli moje "ja pierdole", wszyscy zaczęli krzyczeć 'STOOOP! ta Pani jednak nie chce z nami jechać". Na szczęście zdążyliśmy przejechać zaledwie kilka metrów, a Pan konduktor był na tyle miły, że wskazał jeszcze odpowiedni peron.
Tomek Bordo
7 miesięcy temu
A to dopiero
Kanulas
7 miesięcy temu
A po co ta cenzura miast? Pozdrawiam, miłej niedzieli K
Tomek Bordo
7 miesięcy temu
L to pewnie Lublin

Część postów została ukryta (57)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

marok
5 miesięcy temu
Szok
fanthomas
5 miesięcy temu
Tu uciekło pitolenie
Ritha
5 miesięcy temu
Musi być 3 pkt, żebyś dedła, ehh
Kwiatkami, racja
Ritha
5 miesięcy temu
Nie umiecie się bawić :P
marok
5 miesięcy temu
Nawet w zabijanie się bawić nie umita. Ajj :D
JamCi
5 miesięcy temu
bo leżenie do górry sztywnymi łapkami wygląda na dość nudne hih :-)
JamCi
5 miesięcy temu
chociaż jakby się tak zastanowić, to nawet w trumnie pewnie bym se znalazła zajęcie. Dobra, niie samuję zabawy i spitaklam dalej do roboty
Ritha
5 miesięcy temu
wcale nie! strzelanie w juzerów jest super
JamCi
5 miesięcy temu
nie spamuję
Halmar
5 miesięcy temu
No to Halmar już całkiem ded, bo ze cztery kulki dostala :))))
Canulas
5 miesięcy temu
Muszą być trzy trafienia.
To kolejna zabawa ukazująca dobrze odwagę. W tłumie se poszczekać większość umi, ale wycelować w środek juzerskiego łba - ciężej
Canulas
5 miesięcy temu
Misiu M (1)
Halmar (1)
Ritha (1)
Aisak (1)
Ritha
5 miesięcy temu
Zabijajcie, dziadygi!
marok
5 miesięcy temu
Hehe
Canulas
5 miesięcy temu
Zabijaaaajcie szyćkich, admin rozpozna swoichh
Aisak
5 miesięcy temu
Ja poproszę. Natychmiast :>
Chcem być porcelanowym aniołkiem...

Strielaj Halmar!
Canulas
5 miesięcy temu
Nie rozumiem. Strzelasz w Halmar?
Aisak
5 miesięcy temu
Halmar w Aisak, żeby Aisak dedła.
Canulas
5 miesięcy temu
Nie, to musi Halmar zaordynowac, ale ok. Dopuszczamy jak w 1z10, na siebie.
Chxesz dać na siebie?
Aisak
5 miesięcy temu
Tak.
Halmar
5 miesięcy temu
Ale Halmar już ded, cztery kulki dostała :))))
Canulas
5 miesięcy temu
Ja widzę, że dostała jedną
Canulas
5 miesięcy temu
Misiu M (1)
Halmar (1)
Ritha (1)
Aisak (2)
Halmar
5 miesięcy temu
E tam, a ktoś mię wczoraj mówił, że na matmie przysypiałam hehe :) Sam Berkas trzy mi sprzedał, Ritha jedną, Ty dwie - jaka to suma :O :))))
Canulas
5 miesięcy temu
Hmm, tutaj, w tej ZABAWIE, jest inaczej.
Masz jeden strzał i czekasz. Jak ktoś umrze, masz następny strzał.
Zaden Berkas nie może Ci sprzedać "trzech", bo ma jeden głos na rundę
Halmar
5 miesięcy temu
A!!! No to ja:
Aisak :B
Aisak
5 miesięcy temu
Misiosław teraz twoja kolej!
Strielaj!
Canulas
5 miesięcy temu
Misiu M (1)
Halmar (1)
Ritha (1)
Aisak (3) - Aisak i Bogusław nie żyją.
Canulas
5 miesięcy temu
Round 3

Halmar (1)
Ritha
5 miesięcy temu
Arysto xd
Canulas
5 miesięcy temu
Halmar (1)
Arysto (1)
Canulas
5 miesięcy temu
Martwi mogą głosować, jak coś.
Halmar
5 miesięcy temu
Ritha :*
Ritha
5 miesięcy temu
oł jeee, prosto w plecy
marok
5 miesięcy temu
Hm, Halmar :))))
Canulas
5 miesięcy temu
Ok

Halmar (2)
Arysto (1)

Martwi: Bigumił/Aisak
Canulas
5 miesięcy temu
Aaa, ten buziak do Rithy, to też strzał?
Canulas
5 miesięcy temu
Ok

Halmar (2)
Arysto (1)
Ritha (1)

Martwi: Bigumił/Aisak
Aisak
5 miesięcy temu
Ale Bogusław nie brau udziału w strzelaniu.
I co Aisak ma wspólnego z Bogusławem, że w jednym szeregu?
Nie znam gościa, kóva no :/
Berkas
5 miesięcy temu
Artysto

Halmar (2)
artysto (2)
Ritha (1)
Canulas
5 miesięcy temu
Nie musi brać, po prostu został doceniony jako pierwszy do wyschnięcia z okna.
Ty wypadła - z własną pomocą - druga. Dlatego leży ie obok siebie

Halmar (2)
artysto (2)
Ritha (1)
Canulas
5 miesięcy temu
*wypchnięcia
Halmar
5 miesięcy temu
Halmar strzela buziakami jak Gabryś Janowski w piosence Pudelsów :)))))
Halmar
5 miesięcy temu
Peryskop (za kapowanie hehe) ----> pif-paf, flower-power, love&peace&rock'n'roll :)))
Ritha
5 miesięcy temu
Ile mam naboi? I czemu tak mało :[
Berkas
5 miesięcy temu
Jednostrzelcy
Aisak
5 miesięcy temu
Zostałam zastrzelona, wypadłam z lufciuka, pociągnęłam za sobą Bogusia (dziwne, że zmieściliśmy się we lufciku oboje, obie, obaje).
A mogłam użyć, jako tarczu...

Nie chce mi się strzelać. Wolę szable.
JamCi
5 miesięcy temu
A komu byś łeb upitolila szabliskiem?
Aisak
5 miesięcy temu
Wrogowi, oczywiście.
Ritha
5 miesięcy temu
Tu mozna strzelac we mła :)

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji