Ostatnio przeczytałem - Ostatnio przeczytałam

Zaciekawiony
rok temu
...i polecam.

Nie ma tu za bardzo wątku o aktualnych lekturach, które były dobre, jest o ulubionych książkach ale to trochę inna kategoria.

Co takiego ostatnio czytałem i mógłbym polecić? "Lab Girl" Hope Jahren. Jest to w zasadzie autobiografia chemiczki i botaniczki, która opisuje w krótkich migawkach jak przebiegał jej rozwój jako naukowca, począwszy od zabieganej studentki, która w zasadzie nie jest pewna w jakim kierunku ma pójść, przez niepewny zwrot ku dziedzinom ścisłym, pierwsze odkrycia, pierwsze uświadomienie sobie jakiego typu badania chce prowadzić, aż do przyjemnej posady i uznanych odkryć na Hawajach. Nie poznajemy całego przebiegu życia, są to raczej tylko osadzone na jakiejś linii czasowej anegdoty o tym bądź owym zdarzeniu (przypadkowy wybuch w laboratorium, pełna niespodzianek wycieczka na konferencję, wizyta w małpiarni) połączone ramową metaforą wzrastającego drzewa.
Całość opisana sprawnie, z dystansem. Można by z tego zrobić na prawdę fajny film, i nie wiem czy aby nie planuje się takiego.

Niezła była też "Muzykofilia" Oliviera Sacksa. Jeśli ktoś szuka pomysłów na to jak bardzo pokrętna potrafi być ludzka percepcja, psychologia i jak dziwne mogą być sytuacje medyczne, to generalnie polecam książki Sacksa.
Ritha
rok temu
Świetny wątek, nie usuwajcie.
Freya
rok temu
Też mi się zdarza coś, nawet, przeczytać, polecanki niby mają zasadność dla wybiórczej wartości - aby uniknąć wszechobecnego chłamu - który nawiasem mówiąc jest dominującą kategorią, bezlitośnie orzącą mózgi. Poziom propozycji czytelniczych - może być ciekawą weryfikacją użytkowników tego portaliku :)
betti
rok temu
Polecam Dostojewskiego, chyba po co by nie sięgnąć, zawodu nie będzie, a być może odpowiedzi na różne pytania...
Enchanteuse
rok temu
Dostojewski jest dobry, ale nie polecam go na okresy depresyjne. Potrafi dobić.
Tzn, zależy pewnie od osoby, itd, ale generalnie chyba tak to działa.
Pamiętam, że moje czytanie Zbrodni i kary przypadło na taki właśnie okres i przez to czytałam ją miesiąc.
betti
rok temu
Na okresy depresyjne to chyba Sparks najlepszy.
Ritha
rok temu
No nie wiem, ja tam na Sparksie płakałam
betti
rok temu
No właśnie. Nic tak nie stawia na nogi jak świadomość, że inni cierpią bardziej.
Ritha
rok temu
Ale przeczytałam jedną i nie chce więcej. Strasznie melodramatycznie. Ble...
Ten cały "Pamiętnik" bodajże. Ona chora na Alzheimera (tak może więcej niż dwa słowa, skoro wątek zacny) i nie pamięta męża, plus przebłyski z przeszłości, jak byli młodzi. No strasznie się popłakałam, musiałam to zagryźć dwoma kryminałami, aby odreagować.
Nuncjusz
rok temu
Ostatnie co przęczytałem, to klasyk, którego warto mieć zaliczonego. Mistrz i Małgorzata, czy może być coś bardziej klasycznego? I w sumie, jak początkowo byłem zachwycony, tak druga część mnie okrutnie zawiodła.
betti
rok temu
Ritha przeczytaj ''Jesienną miłość''.
Ritha
rok temu
Nie chcę Bet, mam kolejkę lepsiejszych
Enchanteuse
rok temu
Sluchajcie, ja miałam taki kryzys ostatnio, że rozkleiło mnie głupie "Jigle bells".
To jest mistrzostwo.
betti
rok temu
Ja lubię historie na faktach, coś na kształt ''Kwiatu pustyni''.

No i czytam dzieje AK na lubelszczyźnie, Pająk nieźle pisze, jednak nie ma go w księgarniach. Jego książki o ''Jastrzębiu'', ''Uskoku'' czy ''Pamiętniki Żelaznego'', dobre, naprawdę dobre.
Enchanteuse
rok temu
Tak, historie na faktach są świetne, ta możliwość dowiedzenia się czegoś i przeżycia tego jednocześnie (jeśli się uda trafić na kogoś z dobrym warsztatem)
Nuncjusz
rok temu
Jedno napisałem "na faktach" wspominki ze szpitala, sprzed 40 tu lat
Enchanteuse
rok temu
Masz to na opowi?
Nuncjusz
rok temu
Tak, ale jak chcesz link to na pitoleniu
Enchanteuse
rok temu
Ok. Chcę :)
fanthomas
rok temu
"Jeśli zimową nocą podróżny" Italo Calvino

Część postów została ukryta (54)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Zaciekawiony
7 miesięcy temu
Czytam teraz książkę "Patolodzy" na tematy medyczne. Napisany przez autorkę bloga Patolodzy Na Klatce i czyta się równie dobrze jak bloga.
Jared
7 miesięcy temu
"Ojca zadżumionych" Słowackiego polecam - klimatyczny poemat, 8 śmierci na 8 stronach. Słowacki tak kompletnie inny niż w kanonie lektur :P
Johnny2x4
7 miesięcy temu
Słowacki jest dobrym pisarzem. Polecam jego "Beatrix Cenci"
Lamb
7 miesięcy temu
Dobra, dla oderwania mysli, co mnie ostatnio zaskoczylo. "Ukrainka" Kosmowskiej, a to ksiazka, ktorej bym se nigdy nie wybrala. Niemoja, tematyka mnie nieszczegolnie pociagajaca, okladka odpychajaca, autorki nie znam.

Tymczasem jesr to ksiazka dosc dobra, co mowie bedac w polowie, zaznaczam.

Przekroj bohaterow i siatka laczacych ich relacji jest paradny. To jak lacza sie drogi ludzi o diametralnie odmiennych mentalnoscach, czy jak sie - musza, usiluja laczyc poprzez wiezy krwi, zostalo nakreslone naprawde ciekawie.

Mamy bezbrzeznie irytujaca Iwanke w roli glownej, taka akuratna, dobra, zasadna. Mniejsza, sama jej postac nieinteresujaca, ale bardzo zgrabnie i zgodnie z moimi odczuciami nakreslono watek raju utraconego, czyli jak to bedzie byczo, jak se wyjedziemy. Na obczyznie Iwanka zapierdala ponad sily jak i luby, jest obskurnie, trudno, i ni chuj nie ma sie to do marzen.
Przy czym nie jest to ksiazka szkalujaca Polake jako niegoscinnych wyzyskiwaczy, Iwanka, co ja sie osobiscie dziwie, nawet widzi jakies mile i spoko rzeczy w swej pierwszej pracodawczyni i umie sie czasem cieszyc, choc u niej glownie tesknota za domem i przebijajacy watek, ze to w koncu uzdolnieni muzycy po szkolach, a co trafne, gdy Mykola rekomenduje Iwanke do pracy i mowi, ze wiolaczelistka, a slyszy, ze "to nie wiem, ma byc sprzataczka", trafnie i zjadliwie w kierunku Igi stwierdza, ze "my w Polsce wszyscy sprzatacze, nie artysci". No w kazdym razie trudny i zmudny jest ich watek poki co, urokliwe rysowanie przyszlego domu, co to mieli na niego zapracowac w Polsce, w notesie. I poprawianie w kolko aneksu kuchennego <3.

Ale dobra, oni to tam chuj. Najciekawsi sa wlasnie wielcy Warszawiacy, czyli Bruno, Agata, swietnie nakreslone postacie. Swietniej napisane sa tu ttlko matki, bo matki w tej ksiazce wygrywaja wszystko. Matka Bruna przyjezdza w odwiedziny do Bruna i Agaty, i jej poboznosc, jej sposob bycia, jej wstawki o Jezusie Chrystusie i porownania, spostrzezenia o Brunie, Agacie, ich dziecku, jej postrzeganie swiata, paradne wyprawy z malym i Agata do kosciola, wygrywaja wszystko. Rewelacyjna jest tez matka Krystianka, nie wiem jak ten czlowiek to wytrzymywal. Jej wystawa krysztalow na jakze polskiej meblosciance, i ze ciekawe jaka to zdzire Krystianek na zone przyprowadzi, bo sie na bank polasi na jej krysztaly i sprzeda, wgl jej osoba, swietnie napisane. Jest dopiero polowa ksiazki, a ja wielkim podziwie dla Krystiana ze z nia wytrzymuje i bedzie z nia polerowal krysztaly.

Moja babka tez takie ma, nawet talerz krysztalowy z Janem Pawlem Drugim na honorowym miejscu, ale przenigdy bym nie wpadla na to by z nia to polerowac. No, niby taka obyczajowka to tylko. Ale ciekawa siatka, splot, bardzo mi podeszlo and polecam
Florian Konrad
7 miesięcy temu
Każdemu polecam

https://is.muni.cz/el/1421/jaro2016/PJ_95/um/Debora_Vogel_Akacje_kwitna.pdf
Mane Tekel Fares
7 miesięcy temu
Coś z fantastyki na szybko?
Cofftee
7 miesięcy temu
Malowany Człowiek może? Z fantastyki naukowej polecam Koniec Wieczności.
fanthomas
7 miesięcy temu
Koło czasu
fanthomas
7 miesięcy temu
A, miało być na szybko
Promarancz
7 miesięcy temu
Douglas Preston, Lincoln Child, Relikt
Mane Tekel Fares
7 miesięcy temu
Dzięki
Cofftee
7 miesięcy temu
A w takim razie (już nie na szybko) ktoś ma do polecenia może coś z gatunku postapo? Bardzo chętnie bym poczytała.
jolka_ka
7 miesięcy temu
To trzeba do Rithy uderzać z tym. Tak myślę, że coś może polecić
fanthomas
7 miesięcy temu
Droga
Freya
7 miesięcy temu
"Zatopione miasta" Paolo Bacigalupi – gatunkowo określona jako fantastyka, ale precyzując – jest to postapo. W/g mnie bardzo dobrze napisana książka z ciekawą fabułą, dużo akcji, emocji. Z jego twórczości tylko ten tytuł czytałem, lecz kiedyś czytnę coś dalej, ponieważ to wporzo autor. Luknij se co o nim piszą :)
Something
7 miesięcy temu
Oj, tak. "Droga" to klasyk. Perła post-apo
Freya
7 miesięcy temu
https://www.kawerna.pl/biblioteka/felietony/10-waznych-ksiazek-postapokaliptycznych/
fanthomas
7 miesięcy temu
Uniwersum metro 2033
Cofftee
7 miesięcy temu
Po stokroć dziękuję :-)
Freya
pół roku temu
"Studnia życzeń" David Baldacci – wzruszyłem się przy tej książce. Jest inna niż te które zwyczajowo pisze ten autor. Tak normalnie pisze thrillery prawnicze, a ta jest nieco odbiegająca od teges – szczególnie fajna. Wszystkie są wporzo.
Ritha
5 miesięcy temu
A propopo (!) Ostatnio przeczytałam…

„Świnię” Edwarda Lee. Jeśli ktoś zna autora to mniej więcej wie, czego może się spodziewać. „Mniej więcej”, ponieważ Lee przeszedł zdaje się sam siebie. Proza ekstremalna w wydaniu hard. Polecam, z zaznaczeniem, że jest to lektura dla „widzów” o mocnych nerwach oraz z bardzo elastycznym poczuciem estetyki. Brutalność, dewiacje seksualne, defetyzm, turpizm i tym podobne. I jeszcze raz dewiacje. I jeszcze raz brutalność. I jeszcze raz. Ufff. Ryje dzban. Ta książka jest po prostu brudna, i można się nią umazać po uszy. No ale dobrze, co jeszcze – przede wszystkim bardzo dobra kreacja bohaterów, język – adekwatny do środowiska, w jakim osadzona jest historia, w zasadzie dwie połączone ze sobą historie. Opowieść o chłopcu z marzeniami, który przez szereg niefortunnych sytuacji znalazł się w naprawdę gównianym położeniu, zarazem obserwując jeszcze bardziej gówniane położenie współtowarzyszy (współtowarzyszek w zasadzie). I kolejna, poniekąd odrębna opowieść, w której bohaterowie, krok po kroku doświadczają swoistego deja vu, w tym samym miejscu, o innym czasie. Zero tabu. Uwaga – nie czytać podczas jedzenia. Polecam, dla odważnych z zaznaczeniem, że lektura będzie się z człowieka spłukiwać długo.

Ostatnio nie udało mi się doczytać…
„Święty Leibowitz i Dzikokonna” Walter M. Miller – poddałam się po dwustu stronach, nadal nie wiedząc kto jest kto, gdzie oni podążają i po jaka cholerę? Autor upchał za dużo naraz, a dodatkowo okrasił to mozolną, ślimaczą, nudną narracją.
Przeczytałam te 200 stron i nadal nie umiem odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie – „ale o co chodzi?” I o ile pierwsza część „Kantyk dla Leibowitza” była całkiem spoko (jakoś się rozkręciła), to tutaj nie dałam rady. Sama tematyka, niby postapo, ok, pomysł dobry, ale zrypany po całości nudnym językiem. I ci zakonnicy wszędzie, kompletnie nie mój klimat.
Także no… nie polecam.

Ostatnio przeczytałam…
„Szkieletowa załoga” Stephen King – autora nie trzeba przedstawiać i tutaj żadnych ostrzegawczych transparentów z czaszkami podsuwać, choć wiadomo opowiadania horrorowate. Zbiór jest fe-no-me-nal-ny. Tyle chciałam rzec. Fenomenalny. Co druga historia to lepsza. I krótka psychodela „Lament paranoika” <3 Zakochałam się.
Polecam cały zbiór.

Tyle merytoryki na dziś :D
Canulas
5 miesięcy temu
Patrzę z nieba i płaczę :)
Ritha
5 miesięcy temu
:)
Tera bede tu kazda receznować. A poza tym dziękuję. Juz Ty wisz za co.
Ps. płacz gdzie indziej :p
jagodolas
5 miesięcy temu
Bajki robotów Lema. Kurcze jak dawniej nie lubiłem fantastyki i różnych takich to kurcze po tej książce zmieniłem zdanie i kurwa naprawde, niby taka znana chyba wszystkim rzecz a kurcze cieszy
jagodolas
5 miesięcy temu
Oj sorry za bluzga, dopiero zaauważyłem
Ritha
5 miesięcy temu
Wszyscy o tym Lemie piszą. Muszę się kiedyś skusić.
JamCi
5 miesięcy temu
ja chcę ja chcę pożycz,, nie bądź wiśniia
jagodolas
5 miesięcy temu
Byłaś przecie, trza bylobrać kurcze mać
JamCi
5 miesięcy temu
kurcze nie mogłam bo miałam za dużo klamotów i Bieszczady. Nie bydź wiśnia... :-)
Ritha
4 miesiące temu
Nikt nic nie czyta? Na portalu literackim? Analfabetyzm!
:c
JamCi
4 miesiące temu
Jak okularów ni ma, głłupiej instrukcji ile minut makaron gotować nie przeczytam.
Ritha
4 miesiące temu
:DDD Okej, jesteś usprawiedliwiona :D
fanthomas
4 miesiące temu
Jeśli ktoś ma ochotę na trochę literatury niepokojącej polecam zbiór Teattro grotesco ligottiego
Tom Bordo
4 miesiące temu
a ja polecam książki Patryka Vegi i Wojciecha Sumlińskiego
Adelajda
3 miesiące temu
Ostatnio w przypływie niewiadomego uczucia kupiłam książkę "Czerń i purpura" Wojciecha Dutki. Trochę ciężko mi było przebrnąć przez początek, bo trochę się dłużył i autor zastosował wiele powtórzeń odnośnie postaci. Sama historia oczywiście ciekawa, nie jest to romans jakby można pomyśleć z opisu, ciężko mi również jest nazwać to miłością, niemniej tekst oparty na faktach i dlatego ciekawość prowadzi do końca.
Ogólnie podobała mi się, jednak niektóre zdania powtarzane po kilka razy dość ciężko strawne.
Adelajda
3 miesiące temu
"Dziecko z darów" - Justyna Bargielska. Zdecydowanie. Świetne utwory.
dorota brzózka
3 miesiące temu
"Z nienawiści do kobiet" Justyna Kopińska
Jared
3 miesiące temu
Komiks "Tam gdzie jest wola" bodaj z 1989, w którym gościnnie występuje - DRAMATYCZNA PAUZA - Lech Wałęsa w roli epizodycznej, bo akcja przez chwilę jest na schyłku komuny. Nom, i dość zabawnie wygląda w jednym komiksie Superman, Zielona Latarnia i Wałęsa :D
sisi55
3 miesiące temu
,,Dziewczyna z sąsiedztwa'' Jack Ketchun. Jest to horror o chorej kobiecie, która wraz ze swoimi synami znęca się nad dziewczyną. Emocje jakie mi towarzyszyły przy czytaniu tej książki to złość, nie odczuwałem w ogóle strachu pomimo tego, że ta książka była zamieszczona w rankingu horrorów. Po stu stronach pitolenia o życiu głównego bohatera (Wkurzający człowiek) w końcu zaczyna się coś dziać i nie można się oderwać.
dorota brzózka
2 miesiące temu
Czytam Kult Orbitowskiego.
Książka napisana gawędziarskim, bardzo luźnym, potocznym językiem o objawieniach Maryjnych w Oławie na początku lat 80tych. Na faktach. Jestem w połowie, ale serdecznie polecam.
Jared
2 miesiące temu
2019 zmierza ku końcowi, więc robię ranking arcydzieł poznanych w tym roku, najwyższa półka, te księgi niepozorne, które po ostatniej stronie zostawiają cię innym człowiekiem. Nie ma tego wiele - raptem sześć powieści.

Haruki Murakami - Kronika ptaka nakręcacza.
Amos Oz - Judasz
John Steinbeck - Grona gniewu
Philip Dick - Trzy stygmaty Palmera Eldritcha
Orhan Pamuk - Śnieg
Philip Roth - Amerykańska sielanka

A Wy natrafiliście na jakieś arcydzieło w tym roku? :D
Neurotyk
2 miesiące temu
Johan Petersson, "Drobny element gazu".

Polecam
jagodolas
2 miesiące temu
O, ja też polecę, Ivana Sajko, "Rio bar".
bogumil1
2 miesiące temu
Dzięki Neurotyk, że skutecznie wczoraj zareagowałeś. Szacun dla Ciebie.
Neurotyk
2 miesiące temu
Chodzi o wątek? Wszystko można, trzeba tylko chcieć na poważnie.

BAJ
bogumil1
2 miesiące temu
Tak czy owak jeszcze raz dziękuję
Joanna Gebler
2 miesiące temu
Ja uwielbiam książki Anne Bishop, a najbardziej zapadła mi w pamięć jej Trylogia Czarnych Kamieni, bardzo ciekawa fabuła :)
sisi55
2 miesiące temu
Czytałem ostatnio ,,Milczenie owiec". Jest bardzo znane, wszyscy polecają i wszystko było by ok gdyby nie to, że jest cholernie nudne! Zrobili z głównej bohaterki taką najlepszą ze wszystkiego na tym ich uniwerku, wszyscy ją podziwiają co mnie wkurza. Przez 150 stron( Bo tyle byłem w stanie przeczytać na 300str.) nic się kompletnie nie dzieje, jedynie znajdują jakiegoś robaka w gardle ofiary. Sytuacja, którą zapamiętałem była wtedy gdy jakiś facet uderzył dziewczynę swoim gipsem i to tyle z interesujących rzeczy. NIEPOLECAM.
AlaOlaUla
2 miesiące temu
Nie polecam - nie z czasownikami, czy czego nie robimy - piszemy rozłącznie.
sisi55
2 miesiące temu
Nie wierze, że taki błąd zrobiłem.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji