Ostatnio przeczytałem - Ostatnio przeczytałam

Zaciekawiony
3 tygodnie temu
...i polecam.

Nie ma tu za bardzo wątku o aktualnych lekturach, które były dobre, jest o ulubionych książkach ale to trochę inna kategoria.

Co takiego ostatnio czytałem i mógłbym polecić? "Lab Girl" Hope Jahren. Jest to w zasadzie autobiografia chemiczki i botaniczki, która opisuje w krótkich migawkach jak przebiegał jej rozwój jako naukowca, począwszy od zabieganej studentki, która w zasadzie nie jest pewna w jakim kierunku ma pójść, przez niepewny zwrot ku dziedzinom ścisłym, pierwsze odkrycia, pierwsze uświadomienie sobie jakiego typu badania chce prowadzić, aż do przyjemnej posady i uznanych odkryć na Hawajach. Nie poznajemy całego przebiegu życia, są to raczej tylko osadzone na jakiejś linii czasowej anegdoty o tym bądź owym zdarzeniu (przypadkowy wybuch w laboratorium, pełna niespodzianek wycieczka na konferencję, wizyta w małpiarni) połączone ramową metaforą wzrastającego drzewa.
Całość opisana sprawnie, z dystansem. Można by z tego zrobić na prawdę fajny film, i nie wiem czy aby nie planuje się takiego.

Niezła była też "Muzykofilia" Oliviera Sacksa. Jeśli ktoś szuka pomysłów na to jak bardzo pokrętna potrafi być ludzka percepcja, psychologia i jak dziwne mogą być sytuacje medyczne, to generalnie polecam książki Sacksa.
Ritha
3 tygodnie temu
Świetny wątek, nie usuwajcie.
Freya
3 tygodnie temu
Też mi się zdarza coś, nawet, przeczytać, polecanki niby mają zasadność dla wybiórczej wartości - aby uniknąć wszechobecnego chłamu - który nawiasem mówiąc jest dominującą kategorią, bezlitośnie orzącą mózgi. Poziom propozycji czytelniczych - może być ciekawą weryfikacją użytkowników tego portaliku :)
betti
3 tygodnie temu
Polecam Dostojewskiego, chyba po co by nie sięgnąć, zawodu nie będzie, a być może odpowiedzi na różne pytania...
Enchanteuse
3 tygodnie temu
Dostojewski jest dobry, ale nie polecam go na okresy depresyjne. Potrafi dobić.
Tzn, zależy pewnie od osoby, itd, ale generalnie chyba tak to działa.
Pamiętam, że moje czytanie Zbrodni i kary przypadło na taki właśnie okres i przez to czytałam ją miesiąc.
betti
3 tygodnie temu
Na okresy depresyjne to chyba Sparks najlepszy.
Ritha
3 tygodnie temu
No nie wiem, ja tam na Sparksie płakałam
betti
3 tygodnie temu
No właśnie. Nic tak nie stawia na nogi jak świadomość, że inni cierpią bardziej.
Ritha
3 tygodnie temu
Ale przeczytałam jedną i nie chce więcej. Strasznie melodramatycznie. Ble...
Ten cały "Pamiętnik" bodajże. Ona chora na Alzheimera (tak może więcej niż dwa słowa, skoro wątek zacny) i nie pamięta męża, plus przebłyski z przeszłości, jak byli młodzi. No strasznie się popłakałam, musiałam to zagryźć dwoma kryminałami, aby odreagować.
Nuncjusz
3 tygodnie temu
Ostatnie co przęczytałem, to klasyk, którego warto mieć zaliczonego. Mistrz i Małgorzata, czy może być coś bardziej klasycznego? I w sumie, jak początkowo byłem zachwycony, tak druga część mnie okrutnie zawiodła.
betti
3 tygodnie temu
Ritha przeczytaj ''Jesienną miłość''.
Ritha
3 tygodnie temu
Nie chcę Bet, mam kolejkę lepsiejszych
Enchanteuse
3 tygodnie temu
Sluchajcie, ja miałam taki kryzys ostatnio, że rozkleiło mnie głupie "Jigle bells".
To jest mistrzostwo.
betti
3 tygodnie temu
Ja lubię historie na faktach, coś na kształt ''Kwiatu pustyni''.

No i czytam dzieje AK na lubelszczyźnie, Pająk nieźle pisze, jednak nie ma go w księgarniach. Jego książki o ''Jastrzębiu'', ''Uskoku'' czy ''Pamiętniki Żelaznego'', dobre, naprawdę dobre.
Enchanteuse
3 tygodnie temu
Tak, historie na faktach są świetne, ta możliwość dowiedzenia się czegoś i przeżycia tego jednocześnie (jeśli się uda trafić na kogoś z dobrym warsztatem)
Nuncjusz
3 tygodnie temu
Jedno napisałem "na faktach" wspominki ze szpitala, sprzed 40 tu lat
Enchanteuse
3 tygodnie temu
Masz to na opowi?
Nuncjusz
3 tygodnie temu
Tak, ale jak chcesz link to na pitoleniu
Enchanteuse
3 tygodnie temu
Ok. Chcę :)
fanthomas
3 tygodnie temu
"Jeśli zimową nocą podróżny" Italo Calvino

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji