Pitolenie Czwarte

Sileth
06.07.2016
Był wniosek o nowe, więc zakładam.
Możemy kontynuować.
Sileth
06.07.2016
Karola: "I o to chodzi. Temat nie musi być górnolotny, ważne jak jest napisany. Nie brońcie się tak rękami i nogami tylko spróbujcie, jak nie będzie weny, zaprzestaniecie, a nuż to stanie się bestsellerem. Kto wie?"
Ja nie tyle, co się bronię, co wiem, że nie dam rady. Nie lubię obyczajówek, nie potrafię pisać obyczajówek i ogólnie czuje, że to zjebie po całości. Pomysł ciekawy, ale trzeba go jeszcze umieć przedstawić.
KarolaKorman
06.07.2016
Ja tylko dopowiem, że mam nadzieję, że zaszczepiliśmy w Was bakcyla do jakiejś nowości, teraz czekamy na odzew :)
Sileth
06.07.2016
Haha xD
KarolaKorman
06.07.2016
Ty się nie śmiej XD
Sileth
06.07.2016
;DD
60secondsToDie
06.07.2016
Napisałam coś XD
Sileth
06.07.2016
Woah, szybkaś
60secondsToDie
06.07.2016
Zaczęłam już kapkę wcześniej i coś mnie tchnęło :'D
KarolaKorman
06.07.2016
A jednak ;D Super, wstawiaj będziemy czytać i komentować. Bez głaskania :)
tribia
06.07.2016
I choć ja powinnam wiedzieć najlepiej, co to znaczy pitolenie, to i tak zapytam, bo wiem, że pitolenie moje, a "pitolenie" wspólne czymś sìę różni. Przeczytałam co nieco z forum, ale nie sposób ogarnąć wszystkiego, kiedy czas trwa tyle samo, a inne wszystko trwa i tak tyle, że zapełniasz więcej, niż go jest. Sami wiecie, ile trwa codzienność, ile niespodziewane coś, co to przy kalkulacji oznajmia, że i tak do tylu nie potrafisz.
tribia
06.07.2016
Bo dla 60 czas jest inaczej liczony :).
tribia
06.07.2016
No własnie, że tak dodam do jednego z tematów z Pilotenia poprzedniego. Ciężko coś pisać, zachowując metodę stosunku przerywanego - to nie działa w obu przypadkach. Jak piszę coś, to piszę pod wpływem emocji w ciągłości. Wena zawsze oznacza to samo, ale przynosi coś innego.
Pewnie dlatego moja książka pisze się już od jedenastu lat...
Został tytuł, chyba go nie zmienię: Przeszła Przyszłość Teraźniejszości.
Trochę poszłam na łatwiznę z nim, prawda? Zbyt wiele moźna.
Ja przynajmniej tak mam, że muszę się w pełni czemuś oddać. Często piszę i nie mogę skończyć.
Arysto
06.07.2016
Trzeba sobie planować, rozpisywać, tworzyć mapy myślowe. Źle na tym nie wyjdziecie, wierzcie, po prostu trzeba spędzić parę godzin na rozrysowaniu pomysłów i ewentualne rozplanowanie tych map, coby zawsze można było coś dorzucić.
Jakbym był z generacji -Ingów, to bym wrzucił zdjęcie mojej ściany, ale nie mam takiego telefonu, co to ogarnie, więc nie wrzucam.

Ja zaczynałem od pisania opowiadania o wyścigach żużlowych w wieku 10-12 lat w zeszytach 60kartkowych. I dzisiaj jak to czytam, to mi się paznokcie skręcają, ale hell, trzeba od czegoś zacząć.
Czymś przedłużyć.
Czymś kombinować.
Nad czymś pracować.
tribia
06.07.2016
Ja mam wypisane sporo stron połączeń słów, skojarzeń, w które często sama gram, rymy też są. Ale wiem, że jeśli zostawię opowiadanie, to go nie dokończę.
Okropny
06.07.2016
A ja polecam zapisywanie inspiracji i konspektów w telefonie, za pomocą haseł.

A swoją drogą, jak poczytam moje pisaniny sprzed 10 i więcej lat, to się zastanawiam, co ze mnie za człowiek.
tribia
06.07.2016
Ale w te lepszą stronę jako człowiek, czy jako twórca? Nick powstał podczas jednych z takich przemyśleń? :)
Neurotyk
06.07.2016
Pitolenie to pitolenie, Tribia, po prostu pitolimy jak kto umie i o czym chce:)
Okropny
06.07.2016
Tribia, co ze mnie był za człowiek. A jeszcze z czasów jak pisałem pornohistorie na jeden z czołowych polskich portali w tamtym czasie, to w ogóle. Ma-sa-kra. Jebany internet.
tribia
06.07.2016
Żebyś nie żałował tego pozwolenia na pitolenie me... Bo trująca to bywa gadatliwość :). A w tylu procentach, że nie "bywa" a "jest" :).

Część postów została ukryta (3129)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Canulas
wczoraj o 18:55
Albo jeszcze co innego
refluks
wczoraj o 18:58
Canulardo, zgadywacz jebany.
Canulas
wczoraj o 19:09
ale jaki dyskretny
Freya
wczoraj o 19:18
Mie Lublin zawsze się z tym... KUL-em kojarzy, ehem ;)
Betti jest z stamtąd z tego co pamiętam...
Margerita
wczoraj o 19:20
lepiej jej nie przywołuj
Light
wczoraj o 20:11
Zapraszam. W sensie na Lublin.
Lamb
wczoraj o 20:52
Udalo mi sie dzisiaj wjechac z samopoczucia 2/10 do 7/10, na sucho, w sensie na zupelnie trzezwo :D. Juz zaraz powoli spadnie mi do 6/10, bo jestem po nieprzespanej nocy i dniu, ale i tak - sztos.
Mia123a
wczoraj o 21:24
A gdzie to wszystkich zawiało! Aaa rozumiem na mecz się poszło. Tooo ja też se pójdę :)
Basileus
wczoraj o 21:30
tsss, mecz. Dotarłem do takiego etapu życia, że obejrzenie youtubowego skrótu powyżej 3 minut jet dla mnie gehenną, a nawet te 3-minutowe przewijam w trakcie.
Pan Buczybór
wczoraj o 21:35
No, tak raczej jest z meczami Polski. Jak grają dobre zespoły to jeszcze można oglądać...
Canulas
wczoraj o 21:35
Robię tak samo, niestety (albo statu)
Mia123a
wczoraj o 21:37
E tam, ja tylko oglądam jak grają właśnie Polacy (taki ze mnie orzełek). Bo na innych, drużynach to ja się nie znam :(
Pan Buczybór
wczoraj o 21:39
Ja już szósty sezon Premier League oglądam na bieżąco, więc wiesz...
Basileus
wczoraj o 21:40
ja tak robię ze wszystkimi, nawet z finałem LM czy MŚ x) Ech, skończyły się czasy, gdy potrafiłem o 2 w nocy oglądać Copa America...
Mia123a
wczoraj o 21:42
Dobra aaa, to ja może jednak podziękuję. Jednak jestem dziewczyną więc mam prawo nie wiedzieć o co w tej dyskusji chodzi. Narazicho zagorzali sportowcy :)
Basileus
wczoraj o 21:43
no to włąsnie chodzi, że nie już nie zagorzali, przynajmniej w mej osobie . Mia, wróć się tu zaraz!
Ritha
wczoraj o 21:43
Sprawdzam wynik co 20 min, nie interere mnie akurat nasza wspaniala, niezawodna druzyna
Ritha
wczoraj o 21:46
Bardziej mnie ciekawi w nd Niemcy Holandia, aczkolwiek lekko koliduje z losowaniem tw ;D
Margerita
wczoraj o 23:10
Napisałam wiersz o wiośnie
sensol
dzisiaj o 1:00
wiosna jest zazdrosna o śnieg
sensol
dzisiaj o 1:02
chociaż z drugiej strony... trudno stwierdzić, w mieście szczególnie. rozjeżdżone wszystko, ślady ciężarówek i kamazów. rowerzyści grzęzną ja muchy w miodzie.
sensol
dzisiaj o 1:03
ził pod górę pchać z góry KURWA MAĆ!
Margerita
4 godz. temu
Co tak pusto?
fanthomas
3 godz. temu
Bo sensol przeklnął i wszyscy uciekli
Margerita
3 godz. temu
Pewnie tak
Canulas
3 godz. temu
Jest juz bezpiecznie? Poszedł ten drab, hultaj i nicpoń, Sęsol-przeklinak?
sensol
3 godz. temu
myślałem, że tu wolno przeklinać. czyż nie?
Pan Buczybór
3 godz. temu
Wolno w ilościach dowolnych. Nie przejmuj się wrażliwcami
Canulas
3 godz. temu
Ooo, jest Sęsol-przeklinak. Ratuj się kto może
Margerita
3 godz. temu
dzień dobry pierwsza zwrotka wiersza, już poprawiłam druga później poprawię i już uciekam

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji