PogaducHy

NataliaO
02.02.2015
To o czym pogadamy?
Drassen Prime
02.02.2015
O niczym ;)
Prue
02.02.2015
A można rozmawiać o niczym :)
NataliaO
02.02.2015
chyba tak
NataliaO
02.02.2015
miał chyba ochotę ze mną pogadać AS-R
Prue
02.02.2015
Aha
Prue
02.02.2015
Skończyłaś Terapie Uzależnień Młodzieży, od czego? Alko czy Narko?
NataliaO
02.02.2015
to i to
Prue
02.02.2015
To, po co Ci jeszcze Opiekun Medyczny.
AS-R
02.02.2015
Dobra, jestem. Musiałem się trochę zorientować w tutejszym forum :P nie ma to jak publiczna konwersacja. Ja jednak wolałbym mniej jawnie. Nie napisałabyś do mnie na maila widniejącego pod każdą z ostatnich części danego rozdziału? ;-)

Swoją drogą przydałby się na stronie jakiś system wiadomości pomiędzy Użytkownikami.
NataliaO
02.02.2015
powiedzmy, że musiałam zmienić otoczenie; i padło na OM. A czemu rozmawiamy o mnie? A ty Pani psycholog?
NataliaO
02.02.2015
ok, mogę
NataliaO
02.02.2015
falloutnovel@gmail.com czyli na ten
AS-R
02.02.2015
Merci ;-)
AS-R
02.02.2015
Tak, dokładnie ten.
Prue
02.02.2015
A bo ciekawi mnie Twoja osoba, jesteś chyba bardzo normalna ale w dobrym znaczeniu. I teraz wychodzi ze mnie psycholog. Ja wzięłam psychologie by tatuś miał radochę. Spełniam ich marzenia. Ale polubiłam psycho można poznać lepiej człowieka.
NataliaO
02.02.2015
Jestem bardzo normalna. Spełniasz marzenia innych, bywa i tak. Ja też z początku poszłam na psychologię ale szybko zrezygnowałam i zajęłam się młodzieżą a potem opiekun i dobrze mi z tym. Nie powinnaś spełniać zachcianek innych ale jak Ci się już podoba to ok.
Prue
02.02.2015
Wiem ale jest już Ok. Muszę schodzić. Ale trzeba jeszcze kiedyś poplotkować. Pozdrawiam :)
NataliaO
02.02.2015
:*
T. Weasley
03.02.2015
A jak jest na psychologii? Wiesz, bardzo się tym interesuję i może będę to studiować.

Część postów została ukryta (653)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Anonim
16.08.2015
Spoko, zaczaiłam Haruu-chan XD Bawiłam się w trolla, trolololo~ XD
Haruu
16.08.2015
:)
Slugalegionu
16.08.2015
Pytanie do was, czy są jeszcze dobrzy tłumacze? Oglądałem film z napisami i w pewnym momencie bohaterowie mówili z grubsza tak:

- Should we turn left (Powinniśmy skręcić w lewo?)
- Right. (Dobrze.)
- Okay. - W tym momencie poszli w lewo.
- No, I don't say "You're right, I say "We should turn right" (Nie, nie powiedziałam "Masz rację", a "Powinnyśmy skręcić w prawo.)

Po angielsku ma to sens, więc jak to zjebać? Przetłumaczyć to tak, jak ja podałem w nawiasach. Skoro ta gra słów nie miała sensu, to nie można było napisać innej, śmiesznej scenki? Nawet ja tak umiem.

- Powinniśmy skręcić w lewo?
- Tak.
- Okay. - skręcili w lewo
- Nie czekaj, jednak nie. Idźmy w prawo.

Można jakoś to zrobić? Można. Teraz pytanie do was, mieliście podobne sytuacje.
Anonim
16.08.2015
Ciężko przetłumaczyć taką scenę, więc nie dziwię się, ze tłumaczenie jest takie a nie inne :/ Wydaje mi się jednak, że nie jest aż tak złe ;)
Slugalegionu
16.08.2015
Jak to nie jest złe? Gdyby nie głosy to pięć godziń myślałbym o co chodziXD Poza tym, skoro ja jakoś dałem radę, to każdy może: )
Slugalegionu
16.08.2015
No kurde, w ostatnim zdaniu angielskiego dialogu czasy mi się pojebałyXD
Anonim
16.08.2015
Ale twoje tłumaczenie mija się z sensem wypowiedzi po angielsku :/ Kurde, Ślepy by się przydał XD
Slugalegionu
16.08.2015
Tyle że to takie zdanie, że sensu nie odasz, musisz wysilić łeb i zrobić podobny humor. Czaem tak trzeba.
Slugalegionu
16.08.2015
Czasem*
Anonim
16.08.2015
to dlatego tzw angielski humor jest mało śmieszny, po prostu jest chujowo tłumaczony albo inaczej się nie da, musi wyjść chujowo
Anonim
16.08.2015
Powinniśmy iść w lewo?
No.
Ok.
Powiedziałem "no" jako "nie"...
Slugalegionu
16.08.2015
No po angielsku to nie, to prawda, ale i tak oni gadają po naszemu: )
Anonim
16.08.2015
Gra słów nie jest przetłumaczalne. Zadaniem tłumacza jest przystosować humor i scenę do języka odbiorcy, ale też zachować sens pierwowzoru (nie zawsze się da i trzeba lawirować).

Ja bym przeobraziłbym scenkę:

- Teraz w lewo?
- Chyba tak.
- Na bank tędy?
- Czekaj, drugie lewo. Tamto lewo.

Albo:

- Którędy teraz?
- Prawo.
- Okay.
- To jest lewo. Powiedziałem w prawo.

Coś takiego, na szybko. Pewnie jakbym posiedział, to udałoby się wykminić coś zabawniejszego.

Zawsze można zrobić przypis.
Slugalegionu
16.08.2015
W filmie?
Anonim
16.08.2015
Ślepiec wygrał XD
Slugalegionu
16.08.2015
Ciężko się nie zgodzić: ) Moja wersja to przy tym nicXD
Anonim
16.08.2015
Angielski humor jest mega, po prostu trzeba ogarniać kulturę i język, niestety. A czarny angielski humor jest moim ulubionym ;) tak samo polskie żarty i polski humor nie rozśmieszy brytoli, bo jak ktoś mi przetłumaczy

"Dajcie mi tutaj kogoś spokojnego, nie wiem, Czubównę!"
"Na widły go!" (dubbing ze Shreka)
"SZYSZUNIA? Niebo w gębie" (Cezary Pazura w Epoce Lodowcowej)
"Nie wleć w brzozę"

Itd.
Anonim
16.08.2015
ciekawi mnie, jak sobie radzono np z powieściami Lema w tłumaczeniach na w końcu wiele różnych języków? Lem znany jest z tego, że uwielbiał stosować neologizmy
Anonim
16.08.2015
Mlecyk!
Anonim
16.08.2015
no i uwielbiał też stosować grę słów i zabawę słowami
Slugalegionu
16.08.2015
A co uważacie o tłumaczeniu nazwisk? W jednej grze (Ślepiec będzie wiedział w której) do jednej postaci mówią albo Ironfight, albo Żelazna Pięść. Po co na dwa sposoby? Po co?

Jak by co, ja jestem za nie tłumaczeniem nazwisk CHYBA ŻE jest to absolutnie konieczne.

Np. teraz.

Miał on zamiast ręki żelazną protezę, sta wzięło się jego nazwisko (tak, wymyśliłem to) - no to wtedy trza tłumaczyć: )
Anonim
16.08.2015
Nie wiem, ale nie zazdroszczę. Nie czytałem Lema w angielskim. Podobnie Sapkowskiego - też współczuję tłumaczeń, bo ciężko oddać w nich mentalność i podejście do życia.

Dobrą robotę zrobili tłumacze Sherlocka BBC (nieoficjalna wersja tłumaczeń dostępna przez napiprojekt). Książki Mikeya Careya też przetłumaczyła geniuszka, bo świetnie oddaje humor. Harry Potter też super był przetłumaczony.
Slugalegionu
16.08.2015
Tłumacze mają czasem ciężkie życie, no bo jak przetłumaczyć mojego "Upiorca"?
Anonim
16.08.2015
Nazwisk NIE POWINNO się tłumaczyć, ale czasem wręcz trzeba (ot, taka rozbieżność w zawodzie tłumacza). Ironfist jest bardziej przydomkiem (czy to był Iron Bull?) i pewnie będą do niego nawiązania potem.

Coś w stylu: "Ta pięść nie jest taka żelazna", gdzie przy zostawieniu Ironfist żart staje się bez sensu, a przy Żelazna Pięść już jest spoko. Czasem dla jednego gagu przepisuje się na nowo całe dialogi i ubiera je w kompletnie inne słowa (jeśli tłumaczom się chce, a to ostatnio rzadkość, bo idą na łatwiznę, debile).

Z kolei jeśli np. joke byłby w stylu "To teraz czeka cię fisting!" i krzyczałby to Ironfist, to zostawiłbym Ironfist, bo bardziej pasuje. Tylko wtedy daje się przypis.
Anonim
16.08.2015
no, ze mną raczej nie będą mieć problemów, bo nic mojego raczej nie będzie tłumaczone :D
chociaż jakby im przyszło tłumaczyć moje Opowieści z trzewi...to hmmm
Anonim
16.08.2015
Ja bym zrobił Ghast - od staroangielskiego Gast, gdyż samo słowo Upiór nie należy do nowych. Albo Ghaster ;) Połączył z Ghost, by nie było problemu i powstałby Ghast/Ghaster.

Tak samo Zmorniczego przetłumaczyłem na Hyger od staroangielskiego zmora/dusza (łowca dusz) ale też Jinxter (Wahałem się pomiędzy tym, a Jinxtist) - Wieszczy, z tym, że tutaj zmieniam trochę naturę w angielskiej wersji, bo łowca kojarzy się z osobą, która wieszczy albo zwiastuje nieszczęście.
Slugalegionu
16.08.2015
Raczej nie ma tam takiego gagu, ale nie jestem pewien.
Anonim
16.08.2015
Z której to gry, bo nie mogę sobie przypomnieć? Jade Empire?
Slugalegionu
16.08.2015
Heroes of Mig... III
Anonim
16.08.2015
Dalsze rozmowy proponuję ulokować w wątku Sakala Zwykłe rozmowy
ten już jest nadmiernie rozrośniety :)

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji