Praktyki ceklarskie na ulicach literatury

Anonim
16.05.2015
Hej!
Pomyślałem, że Rundy Krytykanckie to trochę mało, a mógłbym dać od siebie coś więcej i stworzyć coś, gdzie wszyscy w pewien sposób moglibyśmy we wiórach i trocinach rzeźbić literackie warsztaty.

W tym wątku chciałbym z wami zapoczątkować serię ćwiczeń literackich - opisy, rozpoczęcia, zakończenia, przecinki, syntaks, fleksja, zakończenia, kreowanie bohatera, sytuacja itd. Oczywiście wszyscy mogą tutaj rozpocząć takowy event związany z wymianą pomysłów i burzą mózgów, jednak chciałbym, by miało to charakter w miarę uporządkowany i nie zmieniło się w serię pytań "jak mam zacząć opowiadanie?" albo "jak dalej poprowadzić fabułę?". Myślę, że ogólne jak i szczegółowe zasady działania obmyślimy w trakcie i praktyka utrze diament teorii.

Równocześnie jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z kilkoma drobnymi poradami w temacie "Od pisatych do pisatych", prosiłbym o zrobienie tego teraz lub ASAP. :) Nie chcę przeklejać tego tutaj, gdyż jest to ściana tekstu i pewnie u części osób wywołałoby efekt tl;dr.

By rozpocząć już praktyki, może zacznę od czegoś drobnego na rozgrzewkę!

Dział: Krótka forma - opowiadania, pamiętnikarstwo, miniatury, notatki, anegdoty itp.
Temat: Jak zaciekawić czytelnika pierwszym zdaniem?
Pytania: Czy mnie to zaciekawiło? Czemu? Czym to się różni od innych opowiadań/schematów/kliszy? Co wyróżnia to zdanie, że chciałbym/chciałabym wiedzieć co jest dalej? Co wyobrażam sobie, dzięki temu krótkiemu zdaniu? Czemu uważam, że to zdanie jest ważne? Czy gdzieś to już widziałem/widziałam? Co zapowiada pierwsze zdanie? Co obiecuje?

I z drugiej strony: Czemu mnie nie zaciekawiło? Co mogłoby być lepsze? Co można dodać, co jest niepotrzebne? Jakie mam oczekiwania po pierwszym zdaniu? Czy zawyżyło moje oczekiwania?

I jakiekolwiek inne przemyślenia oraz pytania, które przyjdą wam do głowy.

Wyjaśnienie, czemu akurat pierwsze zdanie? Otóż banalne: w krótkiej formie macie zaledwie kilka zdań, by zaciekawić czytelnika, z czego pierwsze już tworzy więź chęci lub niechęci pomiędzy dziełem, a czytelnikiem. Musi oddziaływać na wyobraźnię, coś zapowiadać, kreować choćby zarys wizji, zaciekawiać. Pierwsze zdanie jest niczym obietnica - a zadaniem pisarza jest nie tylko dotrzymać obietnicy, ale też obiecywać dobrze!

Moja propozycja:

"Tej nocy rozległ się skowyt elektronicznych wilków."
Pierwsze zdanie, skoro już zacząłeś, zaczyna się w tytule. Lubię symbolizm i nawiązanie do archetypów. Nazwa silna, inna, z przekazem, jako część tekstu lub podsumowanie.

Anonim
17.05.2015
Tytuł może przyciągać, to prawda, jednak sam w sobie - przynajmniej dla mnie - powinien być ogólnikiem, albo możliwie najkrótszym podsumowaniem dzieła - symbolicznym, metaforycznym, dosłownym. Jak kto woli. Więc tu się zgadzamy - częściowo :)
Majeczuunia
17.05.2015
Pierwsze zdanie mojego opowiadania brzmiało coś w deseń:
"Budzę się i schodzę na dół."
Nie ambitnie, ale to opowiadanie chyba ocalił tytuł. I tragedie pod koniec.
Anonim
17.05.2015
he
u mnie np takie "Na trawniku przed moim domem leżała sobie świnia"
Anonim
17.05.2015
Filip mnie kupił, czytałbym :D
Dobre słownictwo + element wtf
"Tej nocy rozległ się skowyt elektronicznych wilków."

"Budzę się i schodzę na dół."
Maja, nie porwało mnie to masz rację :P Ale w takim momencie doczytał bym drugie i trzecie zdanie, żeby rozwiać wątpliwości.

To porywa humorem, z dozą znaku zapytania :D
"Na trawniku przed moim domem leżała sobie świnia"

"
-Za Twoim przewodem, złączym się z narodem! - Gromkie brawa wypełniły salę konferencyjną.
"
Daniel
17.05.2015
Ostatnio opowiadanie zacząłem czymś takim:

Kończyły się wakacje, a słońce niemiłosiernie grzało, kiedy zaczynał się ostatni rozdział w życiu wielu ludzi.

Ale Filipa chyba najlepsze. Rozwala :P
Anonim
17.05.2015
""Budzę się i schodzę na dół." - pewnie doczytałbym dalej, ale w głowie mam już to "meh" - klasyczne, sztampowe, niestety, kojarzy mi się z młodzieżowymi opowiastkami albo pierwszymi próbami literackimi.

"Na trawniku przed moim domem leżała sobie świnia" - zaciekawiony i kupiony. Gra konwencją, narzuca mi się nieco Orwell, nie wiem czemu, ale to dobre skojarzenie :) Humor na plus.

"-Za Twoim przewodem, złączym się z narodem! - Gromkie brawa wypełniły salę konferencyjną." - wątek patriotyczny, nie wiem czemu, ale moim pierwszym odczuciem był PRL i rok 1989. Lekko odrzuca, ale zaciekawia na tyle, bym przeszedł dalej i dowiedział się, o co biega - chociaż zapewne szukałbym podświadomie dalej rzeczy, które mi się nie podobają.

I właśnie to robi pierwsze zdanie - nastawia czytelnika. Jeśli się nie spodoba to czytelnik podświadomie szuka innych rzeczy, które mu się nie podobają. Jeśli zaciekawi, to czytelnik stara się coś znaleźć. Jeśli się spodoba - to czytelnik podświadomie szuka innych rzeczy, które mu się spodobają.
Zdanie dwa sporo mogło by namieszać:
"-Monarcha Królestwa Polskiego, Karol Odnowiciel. - Flesze zaatakowały wściekle mównicę."
Anonim
17.05.2015
ode mnie masz zdanie jeszcze (dzisiejsze opowiadanie tutaj będzie):

"Kłamali mówiąc, że kosmos jest w większości pusty."

I masz rację, drugie zdanie miesza jeszcze bardziej. Jednak w niezły sposób.
też dobre wejście. szkoda, że tylko tyle osób się wypowiada.
Majeczuunia
28.05.2015
Mam jeszcze takie zdanie:
"Ta zupa smakuje jak plastelina"
Anonim
29.05.2015
Ja chyba poczekam z tym działem na jakieś większe zainteresowanie i wznowię warsztaty, bo póki co to niewielu osobom się chce tutaj, co osobiście uznaję za dziwne.
Galthar01
06.06.2015
Przeglądam z nudów forum i trafiam na coraz lepsze rzeczy. Wznawiaj, ślepcze, jak dla mnie takie rzeczy to bomba :D
KarolaKorman
06.06.2015
Jedno z moich opowiadań zaczyna się; Toaleta w domu dziadka to drewniany budynek na tyłach domu połączony z kurnikiem i miejscem dla królików :)
KarolaKorman
06.06.2015
Inne; Wściekła, trzasnęła drzwiami wchodząc do mieszkania.
KarolaKorman
06.06.2015
Jeszcze inne; Biegłam jak szalona i już po gwizdku wskoczyłam na stopień ruszającego pociągu.
KarolaKorman
06.06.2015
Kolejne; I stoi tak ze spuszczoną głową, z oczami błyszczącymi od nabiegających łez i słucha tego co ma jej do powiedzenia.
Wybierałam losowo :)
Anonim
06.06.2015
Odpiszę tutaj jak wrócę z pracy ;) Miłego dnia wam życzę!

Część postów została ukryta (272)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Nuncjusz
dwa lata temu
I nie ostatni


chyba piątek ?
~kawucha | poezja / wiersz wolny

0914011918

Szary ten dzień- jak ból głowy.
Za oknem nowosybirsk,
szkoda czasu, czas się zabić.
Skoczyć z mostu, utopić się,
zabić czas i koniec. Jakieś dobre rady ?
....................................................................................................................
wróżbita Jarema: dobre rady na dziś, to : zabij się.
jeżeli widziałeś martwego ptaka na chodniku i jeszcze wybebeszał go inny ptak,
wyrywał ze zwłok bebechy i ze smakiem zajadał się, to najpierw się wyrzygaj,
a dopiero później się zabij. i to jest naprawdę dobra rada, z tym rzyganiem.
Canulas
dwa lata temu
Dziwne, mija mnie. Niby coś i niby gdzieś, ale chyba jestem chwilowo przykrótki i bezkofeinowy zbytnio, by mnie rozświetliło swym fenomenem
Nuncjusz
dwa lata temu
Albo słabe po prostu :)
Canulas
dwa lata temu
Albo
Canulas
dwa lata temu
Nuncjuszu, wiem, że tu Cię znajdę.

Postać: Zmieniacz czasu (dziecko)
Miejsce: Poza skalą
Zdarzenie: Fryzjer (u fryzjera)
Czas: Środa 23;23
Nuncjusz
dwa lata temu
Oki
a teraz to trzeba przetłumaczyć z polskiego na nasze
czyli
mam być dzieckiem zmieniającym czas u fryzjera, podczas postrzyżyn na przykład
Nie łapię o co chodzi z tym czasem?
Nuncjusz
dwa lata temu
Czyli z tym ostatnim wersem poezji alternatywnej - Czas: Środa 23;23
Ritha
dwa lata temu
To termin do kiedy piszemy :)
Ritha
dwa lata temu
Postać, miejsce i zdarzenie Cię interesuje Nun
Canulas
dwa lata temu
Brawo. Nie zdążyłem.
Nuncjusz
dwa lata temu
ale przetłumaczyłem prawidłowo? czyli Dziecko - władca czasu u fryzjera? Aha i to miejsce, co oznacza poza skalą?
No i mam już pisać do środy włącznie
Canulas
dwa lata temu
Tak, do nocy.
Poza skalą, to wydarzenie. Interpretacja dowolna
Nuncjusz
dwa lata temu
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/240965/uprawa-roslin-poludniowych-metoda-miczurina
Czytał to kto?
Ritha
dwa lata temu
Nie czytałam, ale opis
"Kasztaniarz i kosmonauta, trumna z generałem Sikorskim i przygłucha Matka Boska w blasku telewizora dziergająca Jezusowe skarpety" jest całkiem spoko :D
Canulas
dwa lata temu
Mam up, za dobre, żeby spadlo
Canulas
dwa lata temu
nie no, praktyki nie mogą tu zdychać.
Canulas
dwa lata temu
Nuncjuszu, Tyś ogarnięty (to nie śmiszek) Jak będziesz miał możliwość, rzuć okiem na nową serię Nachszona i powiedz, co myślisz.
Twin-peaksowe dla mnie. Nie rozumiem, ale intryguje.
Nuncjusz
dwa lata temu
Spoko, zerknę z przyjemnością :)
Canulas
dwa lata temu
Jak czytałem dwójkę, to połowe tesktu myślałem, jak akkurat Ty byś się odnióśł. Ki chuj czemu
Nuncjusz
dwa lata temu
Później, teraz musze się przespać, w każdym razie mam go na oku
Nuncjusz
dwa lata temu
Przeczytałem wszystkie części graffiti i owszem, dziwaczne, ale nie wiem, czy twinpeaksowo dziwaczne :)
Zobaczymy, co będzie dalej
Canulas
dwa lata temu
No ok. Ja też nie wiem. Tak mnie, coś... Sam nie wiem. Liczyłem na Ciebie ;)
e make i ka pololi
dwa lata temu
Mnie się na przykład bardzo podoba jak taki juzer gdzieś tam pisał, no.
No, no.



''Kolacja przy śmieciach''


Nocą jestem bardzo głodny. Nocą chodzę pod oknami
twojej kamienicy. Tam jest najciemniej. Jestem głodny,
kiedy stoję w bramie twojej kamienicy. Ty śpisz nade mną,
cztery piętra nade mną, a ja słyszę twój oddech. Cztery

piętra nade mną słyszę twój oddech. Jestem bardzo głodny,
wkładam rękę do śmietnika i wyciągam czarny worek.
Rozrywam go i zaczynam jeść. Zaczynam jeść papierosy,
które paliłaś przed snem. Wyjadam papierosy, które paliłaś,

wypijam z butelek i puszek piwo, którego nie wypiłaś, jem
resztki z konserw, wkładam do ust twoje włosy i paznokcie
zmiecione z podłogi w łazience, kawałki kieliszka, który
wypadł ci z ręki. Gryzę je, a krew spływa mi po brodzie

i szkło wbija się w język. Ja z głodu w bramie wyjadam
śmieci, a ty śpisz cztery piętra nade mną i nawet tego nie
wiesz, że ja dalej żyję i chodzę głodny, że został mi już
tylko głód. Wszystko inne odeszło razem z twoim mięsem.''

______________________________________________________

''Zbrodnia i karma''

Dostałem wiadomość od Architekta mrowisk:
niemożliwe jest jedynie sumą tego, co możliwe -
napisał. A ja idę do ciebie po linii okręgu. Zataczam się.
Wyprzedzam innych, którzy również obrali cię
za cel. Masz być ich przepustką z powrotem do raju.

Wsiedli już do twojego samolotu. Są obok mnie.
Wystawiłaś przyjemność jako przynętę i czekasz. Już czas.

Zrywamy się jednocześnie z miejsc. Dziesięć tysięcy
metrów ponad ziemią. Pod samą kopułą nieba.
Trochę czerwieni na bezkresnym błękicie. Kawałek stali
w oddechu Boga. Czy oni wiedzą, kim jestem?

Jestem tchórzem. Mój pocałunek mógłby cię zabić.
Ty jesteś czysta, a ja jestem aniołem. Każdy terrorysta

jest aniołem.
Nuncjusz
dwa lata temu
Kolacja przy śmieciach jest zajebista, te powtórzenia dają klimat jakiejś nerwowej psychozy :)
Nie masz żadnych danych tego juzerea?
e make i ka pololi
dwa lata temu
Od paru lat jest cicho sza :c.

http://wicehrabia-de-valmont.liternet.pl
Nuncjusz
dwa lata temu
Tym razem nie poezja, źrodełko wyschło, więc kawałeczek prozy

Tomasz Wisniewski

Mam znajomego, którego Bóg zamienił w ropuchę. Gość całe życie naprawdę dbał o styl, a teraz mieszka w kałuży. Mało tego, to weganin, w obecnej sytuacji zmuszony jeść muchy.
Gdyby ktoś znał dobrego maga, potrafiącego za nieduże pieniądze zdjąć klątwę, byłbym wdzięczny.
Nawiasem mówiąc, to skandal, że w ogóle takie rzeczy się zdarzają - a to już drugi taki przypadek w tym roku.
Tacy jesteśmy dumni z naszej cywilizacji, z nauki, internetu i medycyny, ale fatalne metamorfozy dzieją się w biały dzień. Nikt już nie dba o rozdział nieba od ziemi, bo po co.
Zaciekawiony
dwa lata temu
Dla Betti:

"A więc nie lubi pani mych rymów, zbyt prostych?
Wolałabyś, by pieśń ma dźwięczała niezwykle,
Świecąc jako potrójnie złocony akrostych —
Rymy, powiązanemi w niespodziane cykle.
Prawda, rym jest dla pieśni, czym dla mózgu czerep,
Co myśl okrywa ludzką, jak perłę szczeżuja.
Rym to niebo i słońce, to piekło i ereb:
W nim muzyka istnienia — jakby echem buja.
Im melodya bogatsza — pierś oddycha szerzej —
I promienistsze barwy w rymów hijacyncie —
A pieśniarz, mknąc ku górze do niebieskich wierzej,
Zda się wołać słuchaczom: Płyńcie za mną, płyńcie!
Bo rym, gdy z niespodzianych, rzadkich sylab splecion,
Zda się, że treść natury lepiej uwypukli:
Jak potęgę wzburzonych fali morskiej wrzecion,
Gromada nimf, złocistych od złocistych pukli. "
https://pl.wikisource.org/wiki/Rym
Kononowycz
dwa lata temu
Wtem przyszedĺ dziadek Rajmund i pierdnął po kapuście kiszonej
Canulas
dwa lata temu
"Ktoś wyrwał nogi psu
za to że obsikał fortepian
zrozpaczony kundel ofiaruje swój łańcuch
w darze Bogu
ten wynagradza hojność
sprawia że nogi odrastają
wtedy zwierzak skacze na pianino
i robi kupę na klawisze
Pan Bóg jest zawiedziony
nie może jednak wymierzyć kary
łańcuch go trzyma w dobroci"

– Till Lindemann – Nie żyć jak pies
e make i ka pololi
dwa lata temu
A mnie, już lata, tak urzeka to...:

Chciałbym
zrozumieć człowieka,
który skacze z szesnastego piętra
i w locie krzyczy:
- Nie ma śmierci!

Chciałbym
zrozumieć drzewo,
które w samym środku lata
próchnieje.

Chciałbym
zrozumieć mordercę,
który klęczy nad swoją ofiarą
i płacze.

Chciałbym
zrozumieć Einsteina,
który na łożu śmierci mówi:
- Umieram
i nie wiem, co to wiatr.

Chciałbym
zrozumieć mężczyznę,
który stoi na czubku Everestu
i mówi:
- Nie wiem,
jak stąd zejść.

Chciałbym
zrozumieć kroplę rosy,
która mówi:
- Boję się deszczu.

Chciałbym
zrozumieć króla,
który w chwili koronacji mówi:
- Tak oto
traci się wolność.

Chciałbym
zrozumieć chłopaka,
który podciął sobie żyły
w stacji honorowego krwiodawstwa.

Chciałbym
zrozumieć przyjaciela,
który umarł dwa lata temu
i do tej pory jeszcze nie wrócił.

Chciałbym
zrozumieć faceta,
który patrzy w lustro i mówi:
- To nie jestem ja.
e make i ka pololi
dwa lata temu
Zwłaszcza ów wyimek, mózg na ścianach:

''Chciałbym
zrozumieć chłopaka,
który podciął sobie żyły
w stacji honorowego krwiodawstwa.

Chciałbym
zrozumieć przyjaciela,
który umarł dwa lata temu
i do tej pory jeszcze nie wrócił.''
Canulas
dwa lata temu
kurde, początek znany mi. Wrzucałaś?
Okropny
dwa lata temu
Jarosław Borszewicz, zdaje się
Zaciekawiony
ponad rok temu
Jeden z ulubionych wierszy mojej mamy:

"Co dzień"
Każdemu dniu
całować szaty skraj
Każdego dnia
napisać wiersz
by dzień
spełniony był

Każdemu dniu
uszczknąć choć parę chwil
wyżebrać by się nazbierał skarb

Bo z czymże iść
i cóż zostawić?
Nuncjusz
rok temu
~ oliwkab

prawda czyści wolniej
(RG & MS)

mężczyznę poznaje się po tym,
jak zaczyna znajomość. na przykład byłam wtedy jak połowa ciebie, miałam
sukienkę o długości jeszcze nie sama chciałaś, ale już nie panna
świętojebliwa – zawsze zasłaniam tyle, żebyś chciał zobaczyć
wszystko. zakodowałeś zatem: zlękniona trochę czasem, za to w myślach

zator. głowa prawie pękła od piękna wokół: szum jak szuranie
wysłużonym sznurkiem po wysuszonej ścieżce. szczękanie
z zimna, choć wiosna. i szczekanie słyszane z odległości.
stukanie zepsutej walizki waliło, przyznam,
dosyć finezyjnie, w barierę synestezji.

na rynku nad ranem tłuczone szkło. szłam w tłum, tłumaczyłam,
że boję się, że kogoś bolę i że koherentny marcin z marsową
miną minął się z powołaniem. wojsko zrobiłoby mu lepiej niż kobiety
puste jak kościoły, ale kości grzał, rzuciwszy się, jeśli już, to w błoto pyskówek.
pałętał się jak chłopiec, którego nie będzie po co pamiętać po pięciu latach. mężczyznę
poznaje się po tym, jak zarzyna się dla sprawy.
"Jarosław Borszewicz, zdaje się"

Po 4 miesiacach dojrzalam, ze mnie o cos pytano xd. Tak, "Mroki".
Nuncjusz
rok temu
Fajny ten wyimek. Jak nie trzeba cudować, by napisac coś mocnego.
Zaciekawiony
rok temu
Tekst znanej piosenki:
"Światem zaczęła rządzić jesień,
Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę czemu nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.

Uciec pociągiem od przyjaciół,
Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu.

Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle

W taką podróż chcę wyruszyć,
Gdy podły nastrój i pogoda
Zostawić łóżko, ciebie, szafę,
Niczego mi nie będzie szkoda.

Zegary staną niepotrzebne,
Pogubię wszystkie kalendarze.
W taką podróż chcę wyruszyć,
Nie wiem czy kiedyś się odważę"

Długi czas myślałem, że autorką jest Osiecka, a to Magda Czapińska, i był to jej debiutancki tekst.
Enchanteuse
rok temu
Chyba nadszedł jakiś przełom. Nie lubiłam nigdy Bukowskiego, ale dziś odkryłam jego wiersze... ech, co tu dużo mówić, jestem zachwycona.

To mnie tak szczególnie ujęło:


do dziwki która zabrała moje wiersze

Charles Bukowski


mawiają należy trzymać własne żale z dala od
wiersza,
pozostać oderwanym, i nie bez powodu
ale jezu;
tuzin wierszy przepadł a nigdy nie robię kopii i wzięłaś też
moje
obrazy, jedne z moich najlepszych; to przytłaczające:
czy chcesz mnie zmiażdżyć jak cała reszta?
czemu nie wzięłaś moich pieniędzy? zwykle je biorą
z tylnej kieszeni spodni porzuconych w kącie.
następnym razem weź moje lewe ramię albo pięćdziesiątkę
ale nie dotykaj moich wierszy:
nie jestem Szekspirem
ale kiedyś to się stanie
i więcej ich nie będzie, abstrakcyjnych czy nieoderwanych;
będzie więcej pieniędzy i dziwek i pijaków
do ostatniego zrzutu bomby
ale jak to powiedział Bóg,
zakładając nogę na nogę,
widzę że stworzyłem całą masę poetów
ale bardzo niewiele
poezji.


Szczególnie ten fragment o Bogu.
Canulas
rok temu
Ano
Canulas
10 miesięcy temu
Tomasz Bąk
Litania do człowieka-pizdy


Przeto błagam, człowieku-pizdo,

umocuj się na tym najlepszym ze światów

i zapytaj, czy to już.



Wybierz się na obiad do rodziców

mojej przyszłej byłej i przetraw to,

co, wierząc reklamie, deptało niegdyś łąki.



Zmaterializuj się w nocnym autobusie

i powiedz tym, którzy nazwali mnie pedałem,

że nie są w moim typie.



Wytłumacz moim rodzicom, że nie wiem,

co chciałbym robić po studiach

i że narobili mi nadziei.



Przekonaj moją babcię, że to, w co wierzy,

od wieków istnieje tylko teoretycznie

i że o wieki całe! spóźniła się na pogrzeb.



Oznajmij dalszej rodzinie,

że z prokreacją wstrzymam się do momentu,

w którym ziemia stanie się wspaniałym miejscem.



Poinformuj dziennikarzy z "Pulsu biznesu",

że to, co pojawia na wykresach,

nie dzieje się naprawdę.



Powiedz chłopcom-narodowcom, że zwrot "klękajcie, narody"

tak naprawdę jest przesłaniem miłości

płynącym z ust emerytowanej gwiazdy porno.



Wygłoś na forum Narodów Zjednoczonych

referat o roli arsenału nuklearnego

w utrzymaniu pokoju na świecie.



Zrób coś dla mieszkańców tej planety

i w ramach walki z darwinizmem społecznym

zapisz się na warsztaty z kreacjonizmu.



Zarejestruj się na forum nołlajferskich prolajferów

i napisz otwarcie, że jestem zwolennikiem aborcji

do czterdziestego roku życia płodu.



Pukającemu do drzwi przedstawicielowi handlowemu

jednego ze związków wyznaniowych przekaż, że

należę do parafii świętego spokoju.



Człowieku-pizdo, karuzelo vatowska,

Człowieku-pizdo, gejzerze zdolności,

Człowieku-pizdo, zatoko wpierdolu,

Człowieku-pizdo, krynico chwilówek,

Człowieku-pizdo, czcicielu lombardów,

Człowieku-pizdo, macico przegrywu,

Człowieku-pizdo, monochromatyko wyświetleń,

Człowieku-pizdo, plamo monitoringu,

Człowieku-pizdo, pociecho coachingu,

Człowieku-pizdo, supermarkecie idei,

Człowieku-pizdo, ikono waginoplastyki,

Człowieku-pizdo, nowotworze ujścia,

Człowieku-pizdo, endorserze teraźniejszości,

Człowieku-pizdo, emisjo bełkotu,

Człowieku-pizdo, bańko nadpęknięć,

Człowieku-pizdo, paznokciu wzrostu,

Człowieku-pizdo, języku korzyści,

Człowieku-pizdo, logiko wyprzedaży,

Człowieku-pizdo, filozofio mazdy,

Człowieku-pizdo, szyberdachu mgławic,

Człowieku-pizdo, otłuszczeniu serca,

Człowieku-pizdo, aktualizacjo wierzeń,

Człowieku-pizdo, bozonie penerii,

Człowieku-pizdo, korporacjo przejęć,

Człowieku-pizdo, terminie przydatności,

Człowieku-pizdo, orgazmie wielokrotnych,

Człowieku-pizdo, uderzeniu gorąca,

Człowieku-pizdo, krawężniku prewencji,

Człowieku-pizdo, kloszardzie decyzji,

Człowieku-pizdo, mleczarzu zająknięć,

Człowieku-pizdo, koksowniku narodu,

Człowieku-pizdo, śluzie molestowań,

Człowieku-pizdo, zarządco wygaszeń,

Człowieku-pizdo, drukarko pośpiechu,

Człowieku-pizdo, wiertarko urlopu,

Człowieku-pizdo, psychoaktywności substancji,

Człowieku-pizdo, użyteczności krańca,

Człowieku-pizdo, telemarketerze odmowy,

Człowieku-pizdo, kardashianko pośladków,

Człowieku-pizdo, gimbusie erotyki,

Człowieku-pizdo, wiato nagości,

Człowieku-pizdo, wnętrzności obwodnic,

Człowieku-pizdo, twarzoczaszko aerodynamik,

Człowieku-pizdo, erystyko pokoju,

Człowieku-pizdo, crashteście błogosławieństw,

Człowieku-pizdo, bilbordzie januszenia,

Człowieku-pizdo, sebiksie podwórek,

Człowieku-pizdo, hałdo podniet,

Człowieku-pizdo, obfitości narożników,

Człowieku-pizdo, autostrado nihilizmu,

Człowieku-pizdo, gawronie oszczekań,

Człowieku-pizdo, jednoczęściowości maszynek,

Człowieku-pizdo, dredzie wojskowości,

Człowieku-pizdo, frytownico humanistyki,

Człowieku-pizdo, miłości przeczołgań,

Człowieku-pizdo, wykresie oświeceń,

Człowieku-pizdo, wdzięku niewdzięcznych,

Człowieku-pizdo, czcionko rozstrzelania,

Człowieku-pizdo, witamino kompleksów,

Człowieku-pizdo, dronie ofiarności,

Człowieku-pizdo, królowo fuck-upu,

Człowieku-pizdo, agresjo przykazań,

Człowieku-pizdo, nierówności uwalcowań,

Człowieku-pizdo, suflerze fristajlu,

Człowieku-pizdo, zrywko ekologii,

Człowieku-pizdo, autodromie dorosłości,

Człowieku-pizdo, helikopterze rodzicielstwa,

Człowieku-pizdo, liryko kapitału,

Człowieku-pizdo, bidecie elektroodbytu,

Człowieku-pizdo, bukiecie nowoczesności,

Człowieku-pizdo, egzystencjo datapenii

Człowieku-pizdo, ojcze magnificencji,

Człowieku-pizdo, krezusie kryzysu,

Człowieku-pizdo, skrobanko dobrobytu,

Człowieku-pizdo, migawko języka,



umocuj się na tym najlepszym ze światów,

bo bez ciebie tu umieramy,

a z tobą będzie nam raźniej.
Enchanteuse
10 miesięcy temu
"mojej przyszłej byłej"

o to to mega zacne. Dalej nie doczytałam.
Angela
10 miesięcy temu
W całości ZAJEBISTE : D
Canulas
10 miesięcy temu
Końcówka dobrze dopełnia moim zdaniem. Toczy się, toczy i na końcu - cyk.
Freya
10 miesięcy temu
Przeczytałam też jego inne, które tam są i rzeczywiście ciekawe prace. Akurat ten jest szczególnie wyrazisty - całkiem wporzo przekaz :)
Canulas
10 miesięcy temu
Tak, inne też ma wykurwiste.
Ogólnie polecam cały zbiór "Zebrało się śliny".
Enchanteuse
10 miesięcy temu
No, dobrnęłam do końca. Niektóre określenia takie se, na wypełnienie, ale patrząc całościowo - jest mocny, uderza.
Smakowało.
Enchanteuse
7 miesięcy temu
"Kto jest poetą


po­etą jest ten któ­ry pi­sze wier­sze
i ten któ­ry wier­szy nie pi­sze

po­etą jest ten któ­ry zrzu­ca wię­zy
i ten któ­ry wię­zy so­bie na­kła­da

po­etą jest ten któ­ry wie­rzy
i ten któ­ry uwie­rzyć nie może

po­etą jest ten któ­ry kła­mał
i ten któ­re­go okła­ma­no

po­etą jest ten co ma usta
i ten któ­ry po­ły­ka praw­dę

ten któ­ry upa­dał
i ten któ­ry się pod­no­si

po­etą jest ten któ­ry od­cho­dzi
i ten któ­ry odejść nie może"


Tadeusz Różewicz
Canulas
7 miesięcy temu
Ładne
Zaciekawiony
7 miesięcy temu
Wiersz z którego fragment stał się znaną piosenką, ale jako całość jest dużo dłuższy:

Kantata

Śniły mi się konie bez ziemi.
Śniły mi się ptaki bez nieba.
Próbuję z tego uskładać obraz bardziej logiczny.

Tu żadnej pory roku oprócz zimy nie ma.
Tu miejsce na labirynt i na głowę kamień.
Obcy mur z obcym murem graniczy.
Na łodyżce podwórka więdnie lniany kwiatek nieba.
O, miasto, ucieczko grzesznych!

A oni tam zboże sieją, senne siano się zwozi
w sienie otwarte na oścież.
Tam lato ze złotym berłem przechodzi.
Jeszcze z daleka, z całego królestwa
świeci mi ostatnie jabłko na jabłoni.

Stamtąd idę, z ogrodu, żeby napisać list o czułości,
o dłoniach zdrewniałych od pługa i ziemi,
o dłoniach szorstkich od cebrów i sierpa,
delikatnych jak motyle, czułych jak dmuchawiec.
Myślałem: liryka to modlitwa najbardziej świecka.
A to może tylko pozdrowienie dla moli.

Szły do mnie stamtąd zwierzęta, ale się rozeszły
na mięso i na skórę.

Chciałem wiedzieć, którędy linia graniczna przebiega
między żądłami pokrzyw a żądłami miodu,
i gdy wiatr jak zwierzęta ślepe, kto cugle wiatru trzyma?
A poznałem, że stalowa strzałka tęskni za biegunem.

Śniły mi się konie bez ziemi.
Śniły mi się ptaki bez nieba.
O, miasto, ucieczko grzesznych,
gdzie moja wina?

Tu miejsce na labirynt i na głowę kamień.
I nikt nie krzyknie nawet,
kiedy upadnę w tym zgiełku zmotoryzowanym.
Jak resztki lodu sprząta się przed wiosną,
obcego człowieka poniosą.

Zbiegną się nagle wszystkie strony
i pory roku będą równocześnie.
Wszystkie chwile ma raz uderzą do serca
i spór będą wiodły: do której z nich należę.

I to niech będzie spowiedź. Ale bez rozgrzeszenia.
Nie chcę, by okradano mnie z mojego życia.

Natura nie znosi próżni. Tu, zanim się umrze,
wcześniej już w ludzkich umiera się myślach.
Tam prędzej grób zarasta. A tu prędzej pamięć.
Chciwi nawet przestrzeni, która mnie otacza, drzwi otoczą i wejdą między przedmiotów pawie.
Wiadomo: tancerze odchodzą, ale taniec powraca
w te same okolice.
I nawet ta, którą kocham, powiedzieć musi, że to obcy człowiek.

Kiedy będą sprawdzać, czy jestem podległy ranom,
dwie okruszynki zieleni zobaczą wśród powiek.

By udać, że się nie spieszą,
tym razem mnie miejsca ustąpią.
Dzwony są tylko na ogień.
Dzwony są tylko na popiół.

Jan Zych
http://www.janzych.cba.pl/wiersze.htm#Rzeczy

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji