Szukam

eyecherry
rok temu
Witam



Piszę to głównie dla odmieńców, którzy wiedzą jak przelać duszę na papier. Czują mocniej, wiedzą bardziej i chcą więcej. Jeśli Twoja litera buntuje się przeciwko szczęśliwej propagandzie tego świata to chętnie wymienię się z Tobą tekstami, chętnie przemyślę z Tobą co tak naprawdę jest tu i teraz. Chcę stworzyć coś z ludźmi, którzy czują poezję poetów wyklętych, napisać coś razem w jednym tomiku/książce. Jeśli chcesz pogadać z takim samym odmieńcem, zachęcam Cię do kontaktu: slowaprzeklete@gmail.com





''Bronić bogactw wyobraźni, a zarazem schodzić do współczesnych piekieł''

"Cure blindness with a whores spittle."
Aisak
rok temu
nie chcę cię straszyć, ale to chyba zostanie usunięte.
nie wiem.
*
Poeci wyklęci...
dziś już tylko spotkać można inną grupę:
Poeci nadęci
albo
Poeci wzdęci

Przeczytałam twoje dzieła, i tylko jedno przypadło w me gusta.

Miłej leniwej niedzieli.
Nuncjusz
rok temu
Kiedyś jak mieszkałem we Wrocławiu, to wpadłem na taki plan, żeby zebrać żuli z Polski i żuli z Niemiec, zakuć ich w zbroje, dać im atrapy broni, zakwaterować w parkach i w rocznicę bitwy pod Grunwaldem, zmienić plac Grunwaldzki w pole bitwy! Wyłączyć to z ruchu ulicznego, żule na pozycje, kamera, akcja dać to do telewizji. Znając mentalność Polaków, to oglądalność przebiłaby skoki narciarskie za czasów Małysza. Z pieniędzy z reklam kupiłoby im się nowe ciuchy i trochę żarcia. Dodatkowo proponuję akcje "zaadoptuj żula" w której można internetowo sponsorować wyposażenie konkretnego żula (zarówno po stronie Polskiej jak i Niemieckiej). Daje to również dostęp live do kamerki, zamontowanej na ramieniu danego uczestnika (dostęp dla sponsorów 200zł+). Teraz w kontekście niedawnych sporów historycznych myślę sobie, że można byłoby dorzucić element hazardu. Zwycięska strona wygrywałaby roczne prawo (obowiązujące do następnej edycji Bitwy pod Grunwaldem) do dyktowania prawdy historycznej, odnośnie Obozów Śmierci. Przykładowo jeśli Polska wygrywa, to mówimy Niemieckie Obozy Śmierci, jeśli Niemcy, to zaciskamy zęby, mówimy, że Polskie, ale w przyszłym roku zwiększamy doping dla naszych żuli.
Wilk syty i owca cała, a narodziłaby się piękna tradycja, łącząca dwa skłócone od wieków narody.
O-Ren Ishii
rok temu
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Nuncjusz
rok temu
Klasyg :)
O-Ren Ishii
rok temu
Lubię takie :)
Okropny
rok temu
A potem poszliśmy z Pawłem do biedronki a potem na lody ;)
Nuncjusz
rok temu
http://www.opowi.pl/opowijska-pasta-a22442/

> bądź mno
> przeglądaj opowi z nudów
> zapragnij przyjacielskiej komitywy z wszystkimi opowijczykami
> generalnie poczuj turbopragnienie by stać się częścią elity
> calezycieotymmarzylem.bat
> dowiedz się że jest miejsce poza opowi gdzie przesiaduje opowijska elita
> słynne forum starego pierdziela
> wbij tam
> rozmowy o kiszonej kapuście
> polscy producenci vs. słowacka hołota z bazaru
> obserwuj temat zanim się wypowiesz
> zrób wypad w teren po informacje i towar
> chłodnyziomek.png
> gdy już wiesz, co i jak
> zabierz głos
> konsternacja na forum
> nikt nie odpisuje
> alejakto.php
> sprawdzasz info, 100% sztos, czyste złoto
> cojestkurwa.psd
> tydzień później dostań prywatną wiadomość od admina forum
> "Anon wbijaj do mnie"
> "jestem wprawdzie cieciem i kanciapa moja skromna ale zapraszam cię na degustację super towaru"
> łezka w oku, przyspieszone tętno
> jestem jednym z nich
> trzy dni później
> pukam do drzwi sutereny do której dostałem adres
> śmierdzi gównem i szczochami, pewnie specjalnie
> bohema ironicznie sra sobie nawzajem pod drzwi, gdzieś o tym czytałem
> drzwi się otwierają, stoi tam śmierdzący grubas w majtach
> majty jak pielucha, ujebane z nie wiem czego
> do sutka przyklejony identyfikator
> "Admin"
> okurwaokurwa.swf
> chłodno przekrocz próg
> jebie żulem i jeszcze czymś
> w pokoju stoi dupny blat, przy nim małolaty
> jedna chuda, jedna duża, jedna jeszcze jakaś
> paru przychlastów
> towarzystwo mocno śmierdzące
> postanów działać
> jeszcze mi podziękujo
> dialekt krakowski mode on
> "ej admine otwórzże okno coby wpadło tu powietrze z pola!"
> konsternacja
> nagle gówniarze wybuchają śmiechem
> Admin podchodzi do mnie, poklepuje po plecach
> "haa wiedziałem że Anon swój chłop żartowniś!"
> "dajcie mu towaru"
> gówniarze zdejmują blat ze stołu
> pod spodem dupna niebieska beczka
> jakiodórniewytrzymie.pdf
> Admin klepie po plecach
> zachęcająco szczerzy żółte zęby
> corobić.jpg
> wskaż Adminowi beczkę
> "gospodarz pierwszy"
> ten się rozpromienia jak papaj w przedszkolu
> ciekawe że akurat takie porównanie mi przyszło do głowy
> ten zrzuca majty na ujebaną podłogę
> i hyc do beczki z kapustą
> małolaty dawaj jeden przez drugiego nacierać Admina garściami kiszonej kapusty
> ktoś włączył radio
> LO27
> "ooo mogę wszystko"
> przychlasty śpiewają
> no kurwa nie wierzę
> w końcu z kapusty wynurza się ten spierdon
> "pójdź w me ramiona Anon"
> chuda laska patrzy z zazdrością
> "niech ona pierwsza wejdzie do imperium kapusty"
> rzuciłem tonem podniosłym, patetycznym
> gówniara gotuje się ze złości
> "ona nie może, jest za stara na kąpiele nago w kapuście"
> "tylko przy świetle księżyca" dodaje przychlast
> na zegarku punkt 11 przed południem
> robię krok do przodu
> patrzę w dół
> ten spierdon ma kościeja
> zwisa mu z niego smętnie trochę kapusty
> jeden przychlast to zauważa
> dawaj do dzioba
> ekspresowyblowjob.avi
> Admin kończy mu w pysku
> dupy krzyczo "nieeee"
> "zbezcześciłeś święte misterium"
> "to Anon miał chapnąć dzidę"
> cokurwa.cdr
> dupy się rzucają na przychlasta
> pchają mu do ryja brud zbierany garściami z podłogi
> koleś krztusi się i zdycha jak pies
> w międzyczasie Admin się niezauważenie przez nikogo poza mną zesrał rzadko do kapusty w której stał
> przemieszał nogą i śladu nie ma
> o kurwa
> Anon pomóż nam wrzucić trupa do beczki
> co robić co robić
> zerknij na zegarek
> "o kurwa, zostawiłem włączony fortepian"
> w tył zwrot i rura
> wpadnij akurat na grupkę czekającą na kolanach pod drzwiami
> "Anon a ty co tutaj robisz?"
> "zostałem odrzucony przez arcykapłana, biegnę rzucić się pod pociąg"
> "i kurwa słusznie"
> idę i nie wracam
> w domu usuwam konto
> maile, chowam ip, wszystko
> hacker mode on
> zamartwiam się tygodniami
> znajdo mnie czy nie znajdo
> kurwa horror
> chcę popełnić samobója
> rodzina wysyła do lekarza
> w klinice cieć otwiera mi drzwi
> patrzę mu w oczy
> znajomy ryj
> czuję aromat kiszonej kapusty z gównem
> samobójstwo nie pomoże
> lekarze też nie
> jest na to jedna rada
> emigracja
> tak oto znalazłem się w Holandii
> skąd spokojnie mogę zaśmiecać forum opowi moim prawicowym ścierwem
> muszę się do jeszcze jednej rzeczy przyznać
> ja nawet nie lubię kiszonej kapusty
> BAJ
Okropny
rok temu
Kurwa, jaki fejming
Nuncjusz
rok temu
Wiedziałem, że się podniecisz :)
Okropny
rok temu
Ej gdybym nie siedział na kiblu, to bym wstał i odśpiewał hymn kiszonej kapusty
Aisak
rok temu
czyli wontek nie zostanie usunięty?
będzie można tu schizować?
ja i moja paranoja?

:]
Nuncjusz
rok temu
Nawet tego nie zgłaszam, bo wątek około literacki, admin by go nie usunął
więc
mozna schizować
aczkolwiek, wolałbym tu pasty z neta
Okropny
rok temu
> załóż organizację non-profit
> ?????
> brak profitu
Canulas
rok temu
Pasty zajebiste - popieram
Aisak
rok temu
co to są te pasty?
Aisak
rok temu
nie to nie :/

małpoludy!
Canulas
rok temu
Jak byłiśmy kiedyś w Lidlu, to - musisz Aisku wiedzieć, że w lidkach nie ma ręcznych koszyków, tylkotakie duże, odpalona na dwa złote. - No, ale my nie mieliśmy dwójki, albo moze mieliśmy. W każdym razie nie mieliśmy jak zakupów do kasy zanieść. ALe w jednym koszu takim (dużym w sumie) leżały kartony, bo oni chyba w tym lidlu jakieś robili porządki, albo to była pozostałość po dostawie. Jak teraz myślę, to chyba po dostawie.
I tam była taka pokrywka tekturowa, jak po pudełku z hortexami.
I my żeśmy tą pokrywkę wzięli i te zakupy na tej tekturowej pokrywce zanieśli.
Tam zapakowali w plecaki i pojechali do domu.
A potem to nie pamiętam, ale to były zakupy sporzywcze, to chyba zjedliśmy.
Aisak
rok temu
Can, ptaszyno, znalazłam se już.
:*
Canulas
rok temu
Tej nie mogłaś, bo to autorska ;) ale zamysł taki.

Część postów została ukryta (374)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Nuncjusz
3 miesiące temu
Niech ksiądz wejdzie. Zapraszam na kolędę. Tu jest kolęda - mieszkanie. Na kolędę. kolęda. "Sweet God", po angielsku "Słodki Bóg". Zapraszam proszę księdza. Psik! Czekaj kotka wygonię. Psik, psik! Niech ksiądz wejdzie, zapraszam do pokoju. Niech ksiądz wejdzie, zapraszam. Tutaj odprawiają mszę. O niech ksiądz zobaczy, ja się modlę. Niech ksiądz poczeka, zamknę drzwi. Proszę poczekać! Zamknę proszę księdza drzwi. I już proszę księdza będę mówił. O! niech ksiądz zobaczy, ja się do Jezusa modlę. Zaraz księdzu pokażę pokażę. Niech ksiądz zobaczy ja tak się do Jezusa modlę, o! Niech ksiądz zobaczy, ja do Jezusa się modlę. W imię Ojca i Syna! Ja się do Jezusa modlę, do Jezusa, Jezus, do Jezusa modlę. I Ducha Świętego! Ja Jezusa wzywam. Ojcze Nasz, któryś jest w niebie! Jeszcze? Dobra! Niech ksiądz zobaczy co tu pisze. Komunia. K-O-M-U-Ń-I-A. Bóg, Jezus, hostia, kościół, od zakrystii. Tutaj pisze modlić, ambona, hostia, kadzidło, Duch Święty, Ciało Chrystusa, krzyż, Jezus, ksiądz, kościół, Maryja. I tu pisze modlić się, klękać, składać ręce. I tu proszę księdza. O! Jezus. Krzyż narysowany. Jesteśmy na kolędzie. W mieszkaniu na kolędzie. Na kolędzie w mieszkaniu. W mieszkaniu na kolędzie. Na kolędzie. O tu prosze księdza! O! Jezus. J-E-ZY-U-S. Jezus. A proszę wziąć, proszę księdza, już się pobłogosławiło? Tutaj jeszcze Józef, modlitwa, Bóg, Jezus, hostia, baranek. -To twój pokój jest tak? -To mój pokój. O, tu! Proszę zobaczyć! Tutaj mam dwa pisma święte, prosze zobaczyć. Dwa pisma święte. Stary testament. No proszę błogosłwić proszę księdza, prosze błogosławić. O, stary testament mam. O tu, mam Świętego Piotra, Świętego Pawła, o. Święty Paweł modli się za kościół, a Piotr jest patronem piekarzy. Siła modlitwy. A tu mam Stary testament, prosze zobaczyć, Stary testament Jana. Stary testament Jana. Jana. I tutaj mam, prosze zobaczyć, proszę księdza, o! I tutaj mam Nowy Testament. Taki zwykły Nowy testament. Proszę błogosławić. Nowy testament. Nowy, Nowy. I czytam o świętym Piotrze i Pawle. Bo Święty Paweł z Tarsu modli się za kościół, a Święty Piotr jest patronem piekarzy. I Święty Paweł z Tarsu. Piotr i Paweł. Dobra!
Nuncjusz
2 miesiące temu
Podnoszę telefon. Wybieram numer biskupa. Pytam go, czy to prawda, że Bóg kocha wszystkich.
- Tak. Wszystkich bez wyjątku - odpowiada biskup.
- To dlaczego Jego nie kocha nikt?
- Też się nad tym zastanawiam.
- Mogę z nim porozmawiać?
- A rozmawiaj sobie.
Biskup podaje słuchawkę Bogu.
- Cześć. Słuchaj. Chciałbym zostać kardynałem i zamieszkać w Watykanie. Da się to jakoś załatwić?
- Na chuj ci zostać kardynałem? - pyta Bóg.
- Chciałbym ubierać się w purpurę, pelerynę i nosić złoty pierścień. Chciałbym, żeby mówiono do mnie "Wasza Eminencjo". I niech kobiety klękają przede mną i całują po rękach.
- Chyba cię pojebało.
- Da się to załatwić, czy nie?
- To już nie te czasy, że osoba świecka może zostać kardynałem. Potrzebujesz przynajmniej święceń kapłańskich.
- Wiem. Ale wystarczyłaby jedynie drobna korekta w Kodeksie Prawa Kanonicznego. Pogadaj z papieżem.
- Ja mam gadać z papieżem?
- Jesteś w końcu Bogiem, co nie.
- Ja z obecnym papieżem nie gadam. On rozpierdala Kościół od środka.
- Papież Franciszek? - pytam. - A tak go lubią wszyscy, nawet ateiści.
- No, właśnie. Właśnie o to chodzi - mówi Bóg. - Na chuj mi papież, który podoba się ateistom i laicyzuje rzeczy święte?
- Dobra, nieważne. Załatwisz mi tytuł kardynała, czy nie? Będę udostępniał Cejrowskiego na profilu.
- O, Jezu. Dobrze, załatwię. Co jeszcze chcesz?
- Czy to prawda, że kochasz wszystkich?
- No, kocham. A co?
- A Jarka Kuźniara też kochasz?
- Kocham.
- Ja pierdolę. A Zbigniewa Hołdysa?
- Też. I nie, nie byłem na otwarciu.
- I ja, będąc kardynałem, też będę musiał kochać Kuźniara i Hołdysa jako powinowatych w Chrystusie?
- A co ty myślałeś? Pewnie, że tak.
- To ja się jednak rozmyśliłem, Boziu. Nie chcę być kardynałem.
- A czego chcesz? Czego chcesz, Karol?
Spojrzałem przez okno na dachy kamienic przy placu Szembeka. Ulicami szli ludzie w niedzielnych ubraniach. Prowadzili na smyczy psy. Ponad nimi latały gołębie, srając z nudów suchym chlebem.
- Lajków - odpowiedziałem. Bóg odłożył słuchawkę.
Maurycy Lesniewski
2 miesiące temu
Dobre to :)
Nuncjusz
2 miesiące temu
Kojarzycie stare powiedzenie „Muzyka łagodzi obyczaje”? Pewnie myślicie, że najbardziej pasuje do tego muzyka poważna – Bach, Beethoven, Mozart i inni dawno już martwi kompozytorzy. Chuja prawda.
Chwilowo mieszkam w parszywej okolicy (miasto meneli), więc nic dziwnego, że moi sąsiedzi ostatnio mieli styczność z Chopinem na pogrzebie dziadka, nie odróżniali Mendelsohna od Mendelejewa i byli przekonani, że Beethoven to miasto w Holandii. Jednak parę miesięcy temu zdarzyło się coś pozornie nieistotnego – pod naszą kamienicą dachował dostawczak, rozrzucając ładunek płyt z muzyką poważną. Oczywiście wszystkie zniknęły w ciągu kilkunastu minut, co było zaledwie uwerturą do opery spierdolenia. Gdybym tylko wiedział, czym to się skończy, natychmiast zacząłbym szukać nowego mieszkania.
Już tego wieczoru dało się słyszeć pierwsze takty Haydna. Następnego dnia byłem świadkiem wyjątkowej sceny – przy Kustoszu i Viceroyach toczyła się nieśmiała dyskusja o fugach Jana Seby Bęca, który (być może ze względu na imię) został uznany za dobrą mordę. Wieczorem polała się pierwsza krew. Mati dostał w mordę za puszczenie „Wesołej wdówki” Lehara w rocznicę śmierci męża starej Czubakowej.
Kilka dni później obudziła mnie symfonia Mozarta – Karyna spod trójki naczytała się o korzyściach słuchania muzyki klasycznej w czasie ciąży i postanowiła zastąpić Brajanowi ojca klasykiem wiedeńskim. Kiedy wracałem z pracy, dwóch dresów zatrzymało mnie pytaniem, czy jestem za Lisztem, czy Bartokiem. Na szczęście udało mi się trafić w upodobania kochających „Liebestraum” dresów i uniknąć wpierdolu. Tak przy okazji – mieliście kiedyś problemy z zasypianiem? Pan Marian, głowa lokalnego odpowiednika rodziny Soprano (ze zdecydowanie mniejszą ilością pieniędzy i większą liczbą wizyt z opieki społecznej), śpiewający o północy pod prysznicem arię Figara z „Cyrulika sewilskiego” zdecydowanie na nie, kurwa, nie pomaga.
Następne miesiące przypominały historię Rosji w pięciu słowach – „A potem było jeszcze gorzej”. Ktoś skroił komornika nożem w rytm „Tańca z szablami” Chaczaturiana? Drobiazg. Rysiek przywitał Nowy Rok uwerturą do „Roku 1812”, napierdalając fajerwerkami w rytm dział? Nic to. Seba zastał na drzwiach napis „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” za słuchanie Szostakowicza? Pryszcz. Zdarzały się gorsze rzeczy - pan Marian zszedł zadźgany przez wnuczka przy akompaniamencie „Wejścia bogów do Walhalli”. Kamieniczni kibice Widzewa co tydzień maszerowali na mecz, nucąc marsz Radeckiego, a wracali z różnorodnym repertuarem – albo „Oda do radości”, albo „Requiem” Verdiego. Wszystko jednak zmierzało do nieuchronnego ostatecznego rozwiązania kwestii muzycznej.
Wszyscy z kamienicy całym sercem kochali „Jezioro łabędzie”, kiedy dwie przecznice dalej znajdowało się gniazdo wielbicieli „Dziadka do orzechów”. To nie mogło skończyć się dobrze. Pewnej nocy obudziły mnie odgłosy totalnego rozpierdolu, a kiedy wyjrzałem przez okno, zobaczyłem wspaniałe pole bitwy. Mati rozwalał głowę agresora o ścianę pokrytą graffiti „Dvořâk pije wodę po pierogach”, Seba kopał fana łabędzi w żebra, śpiewając „Wielka sława to żart”, a pośrodku całego tego pandemonium stała dość mocno wkurwiona, jak chuj bodzący dupę, Grażyna Zenona miotająca butelki po piwie w rytm „W grocie króla gór” Griega. Pojebane.
Niestety, bagiety szybko zakończyły apokalipsę i zarekwirowały płyty. Do łask powróciły disco polo, Taco Hemingway oraz utwory o jebaniu policji, ale i tak zawsze będę pamiętać Adama, który założył się, że po wyzerowaniu pół litra zagra walc minutowy Chopina w 30 sekund. I wygrał, jebany!
Nuncjusz
2 miesiące temu
TVN mocno idzie za oczekiwaniami widzów i wypuszcza coraz bardziej urągające *rigczowi programy i seriale.

Przewiduję, że na 2020 rok przygotują jeszcze lepsze, świeższe i bardziej kontrowersyjne formaty. Pierwszy będzie połączeniem reality show, teleturnieju i paradokumentu, w którym nachlany tanią wódą Radosław Majdan będzie próbował tak przyaktorzyć, żeby zgromadzona w studio publiczność zgadła jaki film pokazuje.

W międzyczasie będziemy łączyć się Niziną Amazonki gdzie zespoły Marty Wierzbickiej i Michała Piróga będą karczować piłą mechaniczną pokaźne połacie lasów deszczowych, przy okazji pacyfikując wioski niezgadzających się na to plemion, a widzowie sms-ami będą głosowali na grupę swojego faworyta.

Kolejnym hitem będzie program: "Twoja twarz wygląda nieznajomo", gdzie ludzie z zespołem Alzheimera będą starali się poznać własne rodziny, a Filip Chajzer swoim poczuciem humoru i charyzmą będzie próbował zrównoważyć chwile konsternacji podczas prób rozpoznania swoich bliskich w studio.

Będzie też coś dla młodszych widzów, czyli programy: "Młode matki szukają ex-a w Bukareszcie", w którym Magdalena Mołek pomaga dziewczynom w wieku od 16 do 18 lat odnaleźć ojców ich dzieci, którzy ukrywają się w stolicy Rumunii, a także program "Typowa Telewizja", gdzie abstrachuje będą parodiować programy telewizyjne i tłumaczyć memy z internetu tak by zrozumieli je ludzie z ilorazem inteligencji poniżej 80-ciu punktów.

*rigcz - rozum i godność człowieka
Nuncjusz
2 miesiące temu
Co ?? co ? koniec ? a czemu ? a co ? co się dzieje ?? Staśka daj jeszcze się pobawić mamo, no weź ile jeszcze mogę posiedzieć ? z 10 minut mogę, z 10 minut mogę ? Co kurwa nie ?! 10 minut nie mogę ? Czemu ?! Coo zamykaj to kuurwaaa wkurwiasz mnie. Zapal to ! cco no ale zapal :c jak to tak po ciemku ? Zaraz pójdziemy za 10 minut niecałe, tak ja też . Nie ja idę dobra to napij się ze mną. Weź zapal, zamknij drzwi .. Mamo mamo boo bo za chwilę to się skończy wszystko. Cc co ty potrafisz ? Słuchaj słuchaj weź mnie nie denerwuj.. kurwa dzieci ?? dzieci to mają po 15 lat kurwa co kurwa konie tematu nie przesadzasz kurwa trochę ? Zara cię wale na łeb i chuj. Weź to zapal kurwa oo ona robi ? Co ty robisz ty.. ZARAZ WYCHODZĘ KURWA NIE WKURWIAJ MNIE ! będziesz tu kurwa robić chuj wie co. Korki kurwa BOHATERKO korki tylko korki potrafisz wyłączyć, no co gdzie idziesz ? ale nie no zgaś te korki too niee low kicka masz takiego na nogę że to tydzień do pracy nie pójdziesz jak chuj. Nie kolego nie wychodzi MY KURWA RAZEM WYCHODZIMY KURWA RAZEM WYCHODZIMY POWIEDZIAŁEM powiedziałem coś ? powiedziałem coś ?
Nuncjusz
2 miesiące temu
Ja to powiem Wam nie czaję tych amerykańców popierdoleńców. Nie odwiedzam ich, nie byłem nigdy w Stanach (choć znam kogoś kto był i powiedział mi to i owo), ale po samej ich kinematografii, widać, że z nimi jest coś kurwa nie tak. Czy oni tam się kurwa wszyscy urodzili z kompasem w głowie czy w dupie?
Czasem mam też takie myśli, że to ja jestem skończonym debilem, co pewnie w jakiejś mierze jest twierdzeniem prawdziwym, ale weźcie to kurwa obczajcie. Oni wszystko lokalizują na podstawie stron świata. Gdzie jest kurwa gabinet lekarski jakiegoś medyka z ostrego dyżuru czy innego super lekarza? Nie ma numeru. Jest we wschodnim, zachodnim, albo północnym skrzydle. Ktoś pyta gdzie przyjmuje dr Hałs?W zachodnim skrzydle i wszystko kurwa jasne. Policjanci zapierdalają za jakimś gangusem przez getto, gdzie tych budynków najebane jeden koło drugiego i jak się nie obrócisz to chuj wie gdzie jesteś. Nie widzą cwanego afro złodzieja, bo spierdala kanałami umiejętnie, ale ze szczekaczki idzie komunikat, że banditen spierdala NA PÓŁNOC, ROZUMIECIE KURWA NA PÓŁNOC!!!
I wszystkim wskazówka kompasu z dupy dryga idealnie na północ i wszyscy zapierdalają idealnie na północ. No wskazówka zajebista. Północ i chuj. Wszystko jasne. Jedziesz gdzieś i nawalił ci GPS, to pytając o drogę nie usłyszysz, że masz jechać do jakiegoś Pizdzielewa i przy znaku z namalowanym chujem masz skręcić na Zadupie, tylko Ci kurwa powiedzą, że masz jechać 12 mil na południe i potem kierować się na zachód. Tam wszystko określają na wschód od, na zachód od, południe i kurwa północ od. U nas, jakbym powiedział koledze, że jadę np do Hamburga, to by powiedział - O ja pierdolę, stary, to w chuj drogi, autem będziesz się tłukł?
Tam by mi powiedział - Ojej, jak jedziesz autem, to będzie z 1.5 dnia drogi na ZACHÓD.
Oni są wszyscy świetnie zorientowani w położeniu, w milisekundzie znają swoją pozycję jako punkt odniesienia do stron świata. Toż to nie są ludzie żywi. U nas musisz ogarniać z której strony mech rośnie na kamieniu, gdzie jakiś grzyb na drzewie, gdzie jest słońce jak masz na tarczy zegarka taką a taką godzinę. No możesz pójść na skróty, mieć po prostu kompas, ale tam nie potrzeba. Mówisz stronę świata i w mig jest kurwa wszystko jasne. To jest kurwa nienormalne.
Ja w sklepie chciałem być amerykański i jak kupowałem bułki, babka zapytała które, to powiedziałem że po jej wschodniej stronie. Powiedziała, żebym sobie takie żarty w domu robił, wyjebała ze sklepu i poszedłem bez kanapek do roboty. No u nas ludzie nie ogarniają stron świata. Anonie, siedzisz teraz przed telefonem czy kompem i się gapisz w ekran. Wiesz w którą stronę świata patrzysz? Chuja wiesz.
Nuncjusz
2 miesiące temu
Kup nową koszulkę
Nic nie mów współlokatorom
Wyjedź na wakacje do jakiegoś rozpoznawalnego miejsca
Może być Nowy Jork
Zrób sobie zdjęcie przed Statuą Wolności w nowej koszulce
Wróć i powiedz współlokatorom że byłeś gdzieś indziej
Poczekaj kilka tygodni
Powiedz im że właśnie kupiłeś nową koszulkę i im ją pokaż
Powiedz że wyjeżdżasz na wakacje do Nowego Jorku
Tak naprawdę zostań w pokoju
Zamknij drzwi na klucz, wyłącz światła, siedź cicho
Wyślij jednemu z nich zdjęcie ciebie przed Statuą Wolności w nowej koszulce
Pewnej nocy zakradnij się do łazienki
Nasraj pod prysznic
Wróć do pokoju i czekaj
Przez następne dni współlokatorzy będą obwiniać się nawzajem o sranie pod prysznicem
Wyjdź z pokoju i powiedz, że właśnie wróciłeś
Nikt nie spodziewa się że mógłbyś pojechać do Nowego Jorku tylko po to żeby sranie pod prysznicem uszło ci na sucho
Maurycy Lesniewski
2 miesiące temu
To o satule... no genialny plan :)
Może kiedyś podobny pomysł gdzieś wykozystam, jakbym kryminały np zaczął pisać :)
Nuncjusz
2 miesiące temu
>Bądź Petru
>Przez 3 ostatnie lata pierdolisz głupoty wtopa za wtopą
>Jesteś królem kompromitacji w internecie
>Rządzisz niepodzielnie jak Król Słońce od Kamerunu po samą Maderę
>Dokonałeś już chyba wszystkiego, od uchwalenia święta 6 króli po przepłynięcie Morza Azorskiego
>I wtedy wpada ona
>Nowa ikona. Symbol wytrwałości i przekraczania granic niemożliwości
>To ona wyznaczyła nową historię dziejów człowieka
>To ona wykastrowała Darwina lewą ręką
>Rozpierdala całą twoją kilkuletnią karierę idioty jedną metaforą w 1 minutę
>The Queen Ewa Kopacz
Królowa może być tylko jedna ta jedyna co ukamienowała dinozaury
Tomek Bordo
2 miesiące temu
Nuncjusz czemu wyśmiewasz swoich politycznych idoli?
Nuncjusz
2 miesiące temu
To pasta, a nie moje poglądy
Poza tym, nie mam idoli, zwłaszcza politycznych
Nuncjusz
2 miesiące temu
Jak udawać, że umiesz w życie, chociaż trochę nie umiesz i trochę cię nie stać? Jutro wpadają znajomi, albo rodzice? Na szczęście masz nas.

1) Umyj drzwi wejściowe jakimś aromatycznym płynem. Wchodzący będą mieli wrażenie, że mieszkanie było dopiero co pucowane. Potem może już trochę śmierdzieć, nieważne.

2) Kup jakieś makarony, kasze czy ryż i wsyp w słoiki. Udawaj, że masz spiżarnię i plan.

3) Kup butelkę wody mineralnej w butelce, ale koniecznie szklanej. Trzymaj w lodówce. Niech goście wiedzą, że traktujesz serio regularne nawadnianie się. To wzbudza szacunek. Jeżeli gości jest niewiele, polej im z tej nieszczęsnej butelki. Będą myśleć, że tak wygląda twoje życie na co dzień.

4) Wyciągnij światełka z choinki i powieś gdzieś, niech świecą i "robią atmosferę". Ważne: pozbądź się choinki, już czas.

5) Wyczyść kibel i zlew, przetrzyj lustro. Pewne rzeczy muszą być zrobione.
Syf może być, ale te trzy kluczowe rzeczy dobrze nadrabiają i dają wrażenie, że nie żyjesz jak brudne zwierzę.

6) Schowaj w łazience te rzeczy których używasz (szczotka do zębów, szczotka do włosów) i wyłóż te rzeczy, których używasz rzadziej. Jakieś kremy, jakieś fantazyjne mydełko zajumane z hotelu.

7) Weź wszystkie czyste ręczniki jakie masz, ładnie ułóż i połóż w widocznym miejscu w łazience. Goście poczują onieśmielenie.

8) Wstaw jakieś zioła do szklanki z wodą. Może być natka pietruszki z Biedry. Cokolwiek, byle zielone, umoczone w wodzie.

9) Miej kwiatek w doniczce. Może był mały kaktus. Cokolwiek co będzie dowodem, że potrafisz utrzymać coś przy życiu. Nie przejmuj się, jak uschnie. Kupisz nowego.

10) Kup tyle cytryn, ile zmieści się do największej miski jaką masz w domu. Nie pytaj, zrób tak. To najlepszy wystrój mieszkania jaki możesz mieć za kilka złotych.

11) Jeżeli nie stać cię na cytryny, użyj orzechów włoskich. Ale nie dawaj otwieracza, bo zjedzą.
Jeżeli goście mają silny chwyt i mogą zjeść, użyj szyszek. Można je za darmo wziąć z lasu, nie psują się a też ładnie wyglądają w misce.

12) Kup ze cztery różne herbaty. Mogą być tanie, tylko wrzuć do słoików.
Ważne, żeby otumanić gości możliwością wyboru, naucz się smaków na pamięć i szybko wypowiadaj jeden po drugim. Poleć tę herbatę, której masz najwięcej.

13) Kup takie serwetki z Ikei. Kosztuje to grosze a wygląda zajebiście, dużo lepiej niż wycieranie mordy rękawem.

14) Nie, ręcznik papierowy się nie liczy.

15) Jeżeli kupujesz jakiś alkohol, kup inny w drugim kolorze. Potem przy stole tak niby się zamyśl, który będzie lepiej pasować.

16) Opóźniaj moment podania jedzenia, ale na stół daj chleba ze smalcem i ogórki. Że niby tylko dodatek. Ważne: użyj słowa "rustykalne".
Goście z głodu zapchają się kanapkami i z głowy. Jeżeli są wege, niech jedzą ogórki.

17) Kup półgotowe danie, wsadź do piekarnika, dodaj jakiejś zieleniny albo z grzankami. Jest zapach, niby umiesz zrobić obiad, załatwione.

18) Jako deser podaj niechlujnie połamaną tabliczkę gorzkiej (to ważne) czekolady i kawałki jabłka. Jedno odbiera chęć na drugie, a wygląda zajebiście wyrafinowanie.

19) Weź książkę, wstaw tam jakąś zakładkę, że niby czytasz. Połóż obok łóżka. Zakładkę włóż bliżej końca, hehe.

20) Schowaj nieumiejętnie prezerwatywy, żeby trochę wystawały. Z podobnych powodów, co książka.
Nuncjusz
2 miesiące temu
KIEDYŚ SPOTKAŁEM BIEDRONIA NA JAKIEJŚ SŁAWNEJ STRONIE W INTERNECIE. PODOCHODZĘ DO NIEGO I MÓWIĘ "CZEŚĆ BIEDROŃ TY SKURWYSYNU CZEMU BANUJESZ UCZCIWYCH LUDZI". A ON TYLKO "ELO" I ODWRACA GŁOWĘ. SPRZEDAŁEM MU BLACHĘ W POTYLICĘ I MÓWIĘ "SŁUCHAJ MNIE BO CI NIE DAM GŁOSU W WYBORACH". ROBERT COŚ TUPNĄŁ, COŚ MRUKNĄŁ ALE MÓWI "DOBRA SŁUCHAM CIEBIE CIERPLIWIE, CO MASZ MI DO POWIEDZENIA". "SKĄD WEŹMIESZ 2137 MLD NA OBIECANKI?" NA TO POWIEDZIAŁ DO MNIE - "MASZ TUTAJ BANA" I PRZYKLEIŁ MI UŚMIECH DO CZOŁA. POTEM UCIEKŁ DO LASU.
Nuncjusz
miesiąc temu
#zajebane
Jeden z użytkowników zainspirował mnie do napisania scenariusza do filmu o II Wojnie Światowej. Film ma być pewniakiem do Oscara, więc zacznie się od takiej mniej więcej sceny.

Lato 1940 roku, targ warzywny w Warszawie. SS-man pochodzi do Żyda kupującego czosnek, i aresztuje go.
- Przepraszam, Abraham, muszę Cię niestety aresztować.
- Cholera, Hans... czy to aby konieczne?
- No sorry, ale wiesz jak jest.
- Wiem, wieeem, ty tylko wykonujesz rozkazy. Nie mam pretensji.
W tym momencie do rozmowy włącza się drugi nazista.
- No dokładnie! Wiesz, gdyby to od nas zależało... no ale nic nie poradzimy, musimy was prześladować.
- Nie no spoko, Jens, ja wiem jak to działa. Wiem, że wy, Niemcy, nic do nas nie macie.
- Taka jest prawda. To Polacy nas zmuszają żeby was gnębić.

Przysłuchująca się tej rozmowie sprzedawczyni warzyw, 87-letnia pani Janina, w końcu nie wytrzymała.
- A CO TO K**WA ZA POGADUCHY W CZASIE PRACY?! Co tak stoisz, szkopie...? No aresztujesz tego Żyda czy mam ci pomóc?! Masz łobowiązki wobec łojczyzny!!
- No już, już. Właśnie to miałem zrobić, nie musi być pani taka niemiła... - burknął upokorzony Hans. Na to Janina nie wytrzymała. Sięgnęła bo bakłażana i poczęła napier****ć w umundurowanego Niemca. Biedak zasłaniał się karabinem, ale ciosy - jeden po drugim - raziły go w szczękę, czoło, skroń, potylicę.
- No będzie mi k***a pyskował, szkopina pieprzony!!! Co za bezczelność, łolaboga!!! - wrzeszczała piskliwym głosem staruszka, naparzając SS-mana bezlitośnie, aż osunął się na kolana.

Doszłoby do linczu, gdyby do akcji nie wkroczył sam Heinrich Himmler.
- Pani Janino, proszę przestać, bardzo przepraszam za tego funkcjonariusza, obiecuję, że zostanie surowo ukarany!
Janina jednak nie dawałą się udobruhać.
- A zamknij tę mordę, cholero jedna! Pozwoliłam ci się łodezwać?! Teraz to żem się rozgniewała - zasapała, rozgniatając Himmlerowi pomidora na czole. Polscy klienci bazaru otoczyli Niemców i Żyda, zaczęli w nich pluć pestkami wiśni i rzucać w nich ogryzkami. Sytuację udało się uratować dopiero po dłuższej chwili, gdy Himmler kupił u Janiny 3 kilo jabłek (Janina specjalnie podała mu te bardziej zgniłe, potłuczone) i kobiałkę truskawek. Korzeń selera w dupę wcisnęła mu gratis, ku uciesze gawiedzi.

Himmler, popychając przed sobą aresztowanego Żyda i nieposłusznego nazistę, wyprowadził ich z tego polskiego rewiru śmierci. Gdy schowali się za rogiem, wręczył Niemcowi order za humanitarną postawę, a Żydowi dał w rękę plik banknotów i zawołał: - Uciekaj, jesteś wolny! Schowaj się gdzieś, żeby cię Polacy nie dopali. Z nazistami nie ma żartów!

No, i to na razie tyle. Mam też już pierwsze pomysły co do obsady. Film wyreżyseruje, wiadomo, Agnieszka Holland.

Hansa zagra Tomasz Lis (debiut aktorski).
W roli aresztowanego Żyda - Daniel Olbrychski.
Sprzedawczyni na bazarze - Joanna Senyszyn.
Himmler - w tej epizodycznej roli wystąpi sama reżyserka, odpowiednio ucharakteryzowana.
Gościnnie: Maciej Stuhr, w roli kiszonej kapusty.

Ignorant powie: a co to za rola dla wybitnego aktora. To błędne myślenie. Maciej, żeby przygotować się do roli, natrze się czosnkiem, obsypie się kapustą i da się zamknąć na 2 miesiące do wielkiego słoika. Żeby podpatrywać jak się zachowuje kapusta kiedy kiśnie.

To jak? Które studio filmowe mnie bierze? : >

Ma ktoś numer do Hollywood?
Nuncjusz
miesiąc temu
Ja nie rozumiem, jak można w ogóle jeść miód. Ludzie, czy wy zdajecie sobie sprawę co to jest? To są kuwa rzygi, przetrawiony i wyrzygany przez pszczoły nektar. To nie jest tak, że pszczółka Maja sobie lata i zbiera nektar do koszyka, oj, jakie to by było miłe, słodkie i poprawne politycznie! Nie. Samice pszczół najpierw latają od kwiatka do kwiatka, wpi***alają wszystko, co uda im się wyssać swoim obleśnym ryjkiem i oblepiają się przy tym do nieprzyzwoitości pyłkiem. Pyłek to gamety męskie - innymi słowy, te kuwy pszczoły, aby zjeść odrobinkę nektaru, dają się oblepić spermą kwiatów. No czym to się różni od prostytucji? Ale one się godzą. I tak latają, robiąc za mobilne kwietne inseminatory.

Potem jest jeszcze gorzej. Wracają do ula, wyrzygują to wszystko do plastrów, aby nakarmić tym jeszcze obleśniejsze od nich larwy - a wy to jeszcze jecie i się cieszycie, jakie to zdrowe, jakie to słodkie i smaczne.

A już zupełnie nie rozumiem tych, który jedzą miód spadziowy. Myślicie, że co to jest spadź? To jest gówno mszyc. I pszczoły to jedzą, czasem jeszcze ciepłe! Swoją drogą, ciekawe jak wygląda plan pozyskania takiego miodku przez pszczelarzy:
- Oj, panie sądziedzie, srają u pana mszyce?
- Oj, srają, srają! Wszystkie liście oblepione!
- To przyniosę na tydzień swoje pszczółki, niech sobie zjedzą świeże gówienko, aby potem mogły to gówno wyrzygać, a ja to sprzedam frajerom za ciężkie pieniądze
- A zapraszam, zapraszam!

Nie, no, a wy się tym zajadacie i zachwycacie, nie rozumiem.
Enchanteuse
miesiąc temu
XDDDDD
Nuncjusz
3 tygodnie temu
Wsiadam rano do autobusu. Matko. Ósma rano. Wsiadam. A ze mną wsiada 78 starszych kobiet. Na głowach mają zdobne bereciki: a to żółty, a to czerwony, mdła zieleń, pięćdziesiąt odcieni beżu. Wsiadam, a one ze mną. A w środku 344 inne kobiety w beretach i jeden pan w kaszkiecie z cielęcej skórki. Autobus stęka, podnosi się i rusza. Ale ledwo. Aż mu pot po szybach spływa.
- Przepraszam bardzo - mówię do jednej pani, która mi łokciem wierci dziurę w brzuchu. - Tak zapytam z ciekawości: dokąd pani jedzie o tej porze?
- Do domu - odpowiada. I dalej dziurę wierci. I sztuczną szczękę o palto mi wyciera.
- Do domu? O ósmej rano?
- Z melanżu wracam.
- Z melanżu? - pytam. - Z jakiego melanżu?
- Ze skurwysyńskiego, dzieciak. Ze skurwysyńskiego melanżu.
- A pani? - pytam innej.
- Ja też z melanżu wracam - odpowiada.
- Z tego samego?
- Tak. Grubo było. Nie masz pojęcia, jak grubo. Bez majtek wracam.
- I pani też z melanżu? - pytam innej babci.
- Tak - mówi kolejna babcia.
- Ja też - mówi kolejna babcia.
- Ja tak samo - mówi kolejna babcia.
I tak wszystkie, po kolei.
- A pan też z tego melanżu? - pytam dziadka w kaszkiecie ze skórki cielęcej.
- Nie, ja nie - odpowiada. - Ja dopiero jadę się najebać.
sensol
2 tygodnie temu
"Zgodnie z przyjętą systematyką, występujące w naszej Galaktyce formy anormalne obejmuje typ Aberrantia (Zboczeńce), dzielący się na podtypy Debilitales (Kretyńce) oraz Antisapientitales (Przeciwrozumce). Do tego ostatniego podtypu należą gromady Canaliacaea (Paskudławce) i Necroludentia (Zwłokobawy). Wśród Zwłokobawów rozróżniamy z kolei rząd Patricidiaceae (Ojcogubce), Matriphagidae (Matkojady) i Lasciviaceae (Obrzydłce, czyli Wszeteki). Obrzydłce, formy już skrajnie zwyrodniałe klasyfikujemy dzieląc na Cretininae (Tępony np. Cadaverium Mordans, Trupogryz Bęcwalec), i Horrorissimae (Potworyjce, z klasycznym przedstawicielem w postaci Mętniaka Bacznościowca, Idiontus Erectus Gzeemsi). Niektóre z potworyjców tworzą własne pseudokultury; należą tu gatunki takie, jak Anophillus Belligerens, Zadomiłek Zbójny, który nazywa siebie Genius Pulcherrimus Mundaus, albo jak ów osobliwy, łysy na całym ciele egzemplarz, zaobserwowany przez Grammplussa w najciemniejszym zakątku naszej Galaktyki – Monstroteratum Furiosum (Ohydek Szalej), który zwie siebie Homo Sapiens." - Stanisław Lem, Dzienniki Gwiazdowe
Canulas
2 tygodnie temu
Matko jedyna. Można połamać mózg
sensol
2 tygodnie temu
facet miał dryg słowotwórczy
sensol
2 tygodnie temu
ja chyba należę do grupy Tęponów
Nuncjusz
2 tygodnie temu
Tamponów
Nuncjusz
2 tygodnie temu
Podczas zamawiania hamburgera w McDonaldzie zauważyłem, że dziewczyna która mnie obsługuje ma katar. Przedtem (zanim postanowiłem zostać samcem alfa), w ogóle bym się tym nie przejął, ale skoro chciałem być wodzem stada, musiałem coś zrobić. Zdałem się w stu procentach na swój instynkt i zacząłem działać. Bez zastanowienia chwyciłem ją za włosy i przeciągnąłem przez ladę. Kiedy miałem już jej twarz blisko swojej, szybkim ruchem przywarłem ustami do jednego z jej nozdrzy i mocno wciągnąłem powietrze. Wyssałem całego jej gluta za jednym zamachem, trwało to najwyżej kilka sekund. Przełknąłem jak najszybciej, żeby nie czuć smaku. Dopiero po chwili zauważyłem, jakie wrażenie mój bohaterski czyn wywarł na otoczeniu. Wszystkie oczy skierowane były na mnie, a w całym Macu jedynym słyszalnym dźwiękiem były skwierczące w oleju frytki. Wypuściłem z uchwytu dziewczynę, wyprostowałem się i zacząłem mierzyć wzrokiem wszystkich samców w lokalu. Żaden nie był w stanie wytrzymać mojego spojrzenia dłużej niż jedną sekundę. W końcu mój wzrok padł na menadżera, który obsługiwał frytkownicę. Musiał być wyjątkowo słaby, bo zbladł, chwycił się za brzuch i zwymiotował, na jego nieszczęście prosto do bulgoczącego oleju. Wtedy rozpętało się piekło. Wrzący olej po kontakcie z wodnistymi rzygami menadżera rozprysł się na wszystkie strony, w tym na twarze i wykonane z tajwańskiego elastanu ubrania pracowników McDonalda. Poparzeni i zaszokowani moją męskością, zaczęli wyć z bólu i przerażenia. Któryś z klientów wyciągnął broń i zaczął strzelać do ochroniarza. Kobiety chowały się pod stoły, a dzieci bezradnie biegały w kółko, szukając swoich rodziców. Nawet lokalne żule przesiadujące na zewnątrz z przerażenia pochowały się po śmietnikach. Chwilę cieszyłem oczy tym widowiskiem, a kiedy w końcu postanowiłem wyjść, aby ostatecznie podkreślić swoją dominację, wyciągnąłem fujarę (w pełnym wzwodzie) i wyprężony skierowałem się do drzwi. I w ten właśnie sposób zostałem samcem alfa.
sensol
2 tygodnie temu
tylko Chuck Norris by podołał temu samcowi alfa
Nuncjusz
2 tygodnie temu
To był Chuck Norris
sensol
2 tygodnie temu
no to przejebane w takim razie
Nuncjusz
tydzień temu
Są rzeczy które mnie wkurwiają, naprawdę mało rzeczy mnie dziwi, ale kuuurwa-ta mnie zadziwia jak jasny chuj.

Co jest z starszymi lvl 50-60, którzy mają ego rozjebane jak mieszanka genetyczna Atora, Wałęsy, Mazura i Kruszwila?
Oprócz tego że uważają, iż są PRZEŚMIESZNYMI komikami sypiącymi dowcipasami niczym łysy łupieżem, rzecz jasna.

Przykładowo:
Przysypiam na wykładach, więc wbijam do Płaza po coś energetycznego. Klasyczne „dybry” do ekspedientki, idę w alejkę i naraz „EJ A MNIE TO NIE POWISZ HEHE”.
Zamulam, nie kojarzę że to do mnie, stoję nad półką z energetykami.
„EJ CO ZAMUROWAŁO, MAMA KULTURY NIE NAUCZYŁA HEHE”.
Kurwełe, Windows 95 zaczął przetwarzać.
TurnLeft.ini activated.
Patrzę, a tam stary dziad przy kasie.
Process_choose_option.(ignore_best=true) ACTIVE
Wracam do szukania energetyków.
“OOO WIDAĆ ŻE NIEOBUDZONY, KAWY POWINIEN SIĘ NAPIĆ, KAWA KULTURALNY NAPÓJ TO MOŻE I DZIEŃ DOBRY POWIE HEHE”.
Mod.wkurw=true
Process_choose_option.(odzywka=true)ABORT.
LOW BATTERY.
Process_choose_option.(wpierdol.exe)…ABORT.
logic.exe online
Process(ignore_best=true)ACTIVE
Znajduję co mnie interesuje, oto napój bogów, energetyk "Prąd". Biorę, podchodzę do kasy.
Laska kasuje, a dziadyga się nakręca:
„OOO BRUDNY NA KURTCE, HIE HIE JAK ŚWINKA, NIE DOŚĆ ŻE NIEWYCHOWANY TO BRUDAS, CHRUM CHRUM ŚWINKO”
Process_choose_option.(odzywka=true)ABORT.
LOW BATTERY.
Process_choose_option.(wpierdol.exe)…ABORT.
logic.exe online
Process(ignore_best=true)ACTIVE
Dziadyga zaczyna... chrumkać. Chrumka jak świnia mi perfidnie do ucha.
Kasjerka nic.
Process_choose_option.(odzywka=true)ACTIVE.
LOW BATTERY.
ENERGY SAVING MODE OFF
Process_choose_option.(odzywka=true)ACTIVE.
“Spierdalaj stary dziadu.”
Jak naraz go nie obruszyło:
„KURWA KULTURY GÓWNIARZU JAK TY SIĘ ODZYWASZ SKURWYSYNU DO STARSZYCH, SZACUNKU CIĘ NIE NAUCZYLI. WIDZI PANI PYSKATE TOTO MŁODE GÓWNAŻERIA CZEBA TO SZYSKO WYCHŁOSTAĆ TO BY KULTURY NABRAŁO GNOJE JEDNE”.
Kasjerka…potakuje i dogaduje.
Kuuuuuuurwaaaa tego za wiele!
Mod.wkurw=true_as_fuck
Nie wytrzymuję, opieram dziadygę o kasę, zdejmuję mu spodnie i wsadzam mu energetyk w dupę, rytmicznie szorując nim o samo dno Rowu Mariańskiego.

Kasjerka wstaje i zaczyna klaskać. Inni ludzie w sklepie powtarzają w jej rytm z pieśni rodem:
STARE DZIADY EBAĆ PRĄDEM!
Nuncjusz
6 dni temu
Pół OC
wchodzi nauczyciel do sejmu
-PROSZĘ O CISZĘ
-PROSZĘ O CISZĘ KURWA PO POLSKU NIE ROZUMIESZ?
-DAJ MI TĘ PODWYŻKĘ CO MASZ W RĘCE
-NO DAJ
-PROSZĘ PAŃSTWA TO JEST POLITYK
-KURWA PATRZCIE JAKI SKĄPY xD
-DOBRA ŻEBRZEMY DALEJ
- O! A TU MAMY SZKOŁĘ. KOJARZĄ PAŃSTWO NA PEWNO OŚWIATĘ W INNYCH KRAJACH? MIŁA, NOWOCZESNA, Z SZACUNKIEM.
- A TU SYSTEM Z GUWNA. SRAJĄ DO WORDA, PROSZĘ PAŃSTWA, WSZYSCY Z MINISTERSTWA DO JEDNEGO I POTEM, WYCIĄGAMY KARTECZKI, RĘKAMI TO PRZEPISUJĄ, MIESZAJĄ Z KARTĄ NAUCZYCIELA I, UWAGA UCZCIWIE PRACUJĄCY LUDZIE, I PISZĄ PROGRAM NAUCZANIA.
- I TO SIĘ PROSZĘ PAŃSTWA TRZYMA. JEST SOLIDNE, TANIE W TWORZENIU I CO NAJWAŻNIEJSZE! NIE ZMIENIŁO SIĘ OD CARA. A W EUROPIE? NO W EUROPIE JAK W LESIE. TYLKO GODNIEJ ZARABIAJĄ.

a górnik, kurwa
-chlip chlip ta grupa zawodowa ma tak ciężko
-jebany patriarchalny Ślunsk
-ehhh tak by sobie chciała wychodzić sobie z gruby i wydawać trzynastkę
-a nie może
-zymbalisten, ein, zwei, drei, Boże coś Polskę
-trzymaj się Bercik
-będą do nas strzelać
-oddajcie Gierka ehhh
Zaciekawiony
6 dni temu
Bardzo stara pasta, czyli anegdota o biskupie Naruszewiczu:
Do Naruszewicza przyszedł po świętach żebrak, prosząc o jałmużnę.
Biskup przesłał przez sługę dwa grosze* zawinięte w papierek.
Żebrak kazał zapytać, a co on za to kupi.
Biskup zapisał mu na karteczce wierszyk:
"Natrętniku! Mieć będziesz obiad dość uczciwy.
Kup za te trzy grosze pieprzu, octu i oliwy,
Siądź gołym zadkiem w dobrze rozmieszaną masę,
Będziesz miał parę szynek, jajca i kiełbasę."

* Jako że mowa o końcu XVIII wieku, chodziło pewnie o grosz miedziany, stanowiący 1/30 złotego. Około roku 1779 na targach za funt schabu wołowego płacono 7 groszy. Żebrak mógł więc kupić za to około 150 g mięsa

http://trojaki.blogspot.com/2012/04/grosz-miedziany-stanisawa-augusta-1767.html

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji