eyecherry
dwa lata temu
Witam



Piszę to głównie dla odmieńców, którzy wiedzą jak przelać duszę na papier. Czują mocniej, wiedzą bardziej i chcą więcej. Jeśli Twoja litera buntuje się przeciwko szczęśliwej propagandzie tego świata to chętnie wymienię się z Tobą tekstami, chętnie przemyślę z Tobą co tak naprawdę jest tu i teraz. Chcę stworzyć coś z ludźmi, którzy czują poezję poetów wyklętych, napisać coś razem w jednym tomiku/książce. Jeśli chcesz pogadać z takim samym odmieńcem, zachęcam Cię do kontaktu: slowaprzeklete@gmail.com





''Bronić bogactw wyobraźni, a zarazem schodzić do współczesnych piekieł''

"Cure blindness with a whores spittle."
Aisak
dwa lata temu
nie chcę cię straszyć, ale to chyba zostanie usunięte.
nie wiem.
*
Poeci wyklęci...
dziś już tylko spotkać można inną grupę:
Poeci nadęci
albo
Poeci wzdęci

Przeczytałam twoje dzieła, i tylko jedno przypadło w me gusta.

Miłej leniwej niedzieli.
Nuncjusz
dwa lata temu
Kiedyś jak mieszkałem we Wrocławiu, to wpadłem na taki plan, żeby zebrać żuli z Polski i żuli z Niemiec, zakuć ich w zbroje, dać im atrapy broni, zakwaterować w parkach i w rocznicę bitwy pod Grunwaldem, zmienić plac Grunwaldzki w pole bitwy! Wyłączyć to z ruchu ulicznego, żule na pozycje, kamera, akcja dać to do telewizji. Znając mentalność Polaków, to oglądalność przebiłaby skoki narciarskie za czasów Małysza. Z pieniędzy z reklam kupiłoby im się nowe ciuchy i trochę żarcia. Dodatkowo proponuję akcje "zaadoptuj żula" w której można internetowo sponsorować wyposażenie konkretnego żula (zarówno po stronie Polskiej jak i Niemieckiej). Daje to również dostęp live do kamerki, zamontowanej na ramieniu danego uczestnika (dostęp dla sponsorów 200zł+). Teraz w kontekście niedawnych sporów historycznych myślę sobie, że można byłoby dorzucić element hazardu. Zwycięska strona wygrywałaby roczne prawo (obowiązujące do następnej edycji Bitwy pod Grunwaldem) do dyktowania prawdy historycznej, odnośnie Obozów Śmierci. Przykładowo jeśli Polska wygrywa, to mówimy Niemieckie Obozy Śmierci, jeśli Niemcy, to zaciskamy zęby, mówimy, że Polskie, ale w przyszłym roku zwiększamy doping dla naszych żuli.
Wilk syty i owca cała, a narodziłaby się piękna tradycja, łącząca dwa skłócone od wieków narody.
O-Ren Ishii
dwa lata temu
A' propos szczania do zlewu. Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i w końcu do domu.
Nuncjusz
dwa lata temu
Klasyg :)
O-Ren Ishii
dwa lata temu
Lubię takie :)
Okropny
dwa lata temu
A potem poszliśmy z Pawłem do biedronki a potem na lody ;)
Nuncjusz
dwa lata temu
http://www.opowi.pl/opowijska-pasta-a22442/

> bądź mno
> przeglądaj opowi z nudów
> zapragnij przyjacielskiej komitywy z wszystkimi opowijczykami
> generalnie poczuj turbopragnienie by stać się częścią elity
> calezycieotymmarzylem.bat
> dowiedz się że jest miejsce poza opowi gdzie przesiaduje opowijska elita
> słynne forum starego pierdziela
> wbij tam
> rozmowy o kiszonej kapuście
> polscy producenci vs. słowacka hołota z bazaru
> obserwuj temat zanim się wypowiesz
> zrób wypad w teren po informacje i towar
> chłodnyziomek.png
> gdy już wiesz, co i jak
> zabierz głos
> konsternacja na forum
> nikt nie odpisuje
> alejakto.php
> sprawdzasz info, 100% sztos, czyste złoto
> cojestkurwa.psd
> tydzień później dostań prywatną wiadomość od admina forum
> "Anon wbijaj do mnie"
> "jestem wprawdzie cieciem i kanciapa moja skromna ale zapraszam cię na degustację super towaru"
> łezka w oku, przyspieszone tętno
> jestem jednym z nich
> trzy dni później
> pukam do drzwi sutereny do której dostałem adres
> śmierdzi gównem i szczochami, pewnie specjalnie
> bohema ironicznie sra sobie nawzajem pod drzwi, gdzieś o tym czytałem
> drzwi się otwierają, stoi tam śmierdzący grubas w majtach
> majty jak pielucha, ujebane z nie wiem czego
> do sutka przyklejony identyfikator
> "Admin"
> okurwaokurwa.swf
> chłodno przekrocz próg
> jebie żulem i jeszcze czymś
> w pokoju stoi dupny blat, przy nim małolaty
> jedna chuda, jedna duża, jedna jeszcze jakaś
> paru przychlastów
> towarzystwo mocno śmierdzące
> postanów działać
> jeszcze mi podziękujo
> dialekt krakowski mode on
> "ej admine otwórzże okno coby wpadło tu powietrze z pola!"
> konsternacja
> nagle gówniarze wybuchają śmiechem
> Admin podchodzi do mnie, poklepuje po plecach
> "haa wiedziałem że Anon swój chłop żartowniś!"
> "dajcie mu towaru"
> gówniarze zdejmują blat ze stołu
> pod spodem dupna niebieska beczka
> jakiodórniewytrzymie.pdf
> Admin klepie po plecach
> zachęcająco szczerzy żółte zęby
> corobić.jpg
> wskaż Adminowi beczkę
> "gospodarz pierwszy"
> ten się rozpromienia jak papaj w przedszkolu
> ciekawe że akurat takie porównanie mi przyszło do głowy
> ten zrzuca majty na ujebaną podłogę
> i hyc do beczki z kapustą
> małolaty dawaj jeden przez drugiego nacierać Admina garściami kiszonej kapusty
> ktoś włączył radio
> LO27
> "ooo mogę wszystko"
> przychlasty śpiewają
> no kurwa nie wierzę
> w końcu z kapusty wynurza się ten spierdon
> "pójdź w me ramiona Anon"
> chuda laska patrzy z zazdrością
> "niech ona pierwsza wejdzie do imperium kapusty"
> rzuciłem tonem podniosłym, patetycznym
> gówniara gotuje się ze złości
> "ona nie może, jest za stara na kąpiele nago w kapuście"
> "tylko przy świetle księżyca" dodaje przychlast
> na zegarku punkt 11 przed południem
> robię krok do przodu
> patrzę w dół
> ten spierdon ma kościeja
> zwisa mu z niego smętnie trochę kapusty
> jeden przychlast to zauważa
> dawaj do dzioba
> ekspresowyblowjob.avi
> Admin kończy mu w pysku
> dupy krzyczo "nieeee"
> "zbezcześciłeś święte misterium"
> "to Anon miał chapnąć dzidę"
> cokurwa.cdr
> dupy się rzucają na przychlasta
> pchają mu do ryja brud zbierany garściami z podłogi
> koleś krztusi się i zdycha jak pies
> w międzyczasie Admin się niezauważenie przez nikogo poza mną zesrał rzadko do kapusty w której stał
> przemieszał nogą i śladu nie ma
> o kurwa
> Anon pomóż nam wrzucić trupa do beczki
> co robić co robić
> zerknij na zegarek
> "o kurwa, zostawiłem włączony fortepian"
> w tył zwrot i rura
> wpadnij akurat na grupkę czekającą na kolanach pod drzwiami
> "Anon a ty co tutaj robisz?"
> "zostałem odrzucony przez arcykapłana, biegnę rzucić się pod pociąg"
> "i kurwa słusznie"
> idę i nie wracam
> w domu usuwam konto
> maile, chowam ip, wszystko
> hacker mode on
> zamartwiam się tygodniami
> znajdo mnie czy nie znajdo
> kurwa horror
> chcę popełnić samobója
> rodzina wysyła do lekarza
> w klinice cieć otwiera mi drzwi
> patrzę mu w oczy
> znajomy ryj
> czuję aromat kiszonej kapusty z gównem
> samobójstwo nie pomoże
> lekarze też nie
> jest na to jedna rada
> emigracja
> tak oto znalazłem się w Holandii
> skąd spokojnie mogę zaśmiecać forum opowi moim prawicowym ścierwem
> muszę się do jeszcze jednej rzeczy przyznać
> ja nawet nie lubię kiszonej kapusty
> BAJ
Okropny
dwa lata temu
Kurwa, jaki fejming
Nuncjusz
dwa lata temu
Wiedziałem, że się podniecisz :)
Okropny
dwa lata temu
Ej gdybym nie siedział na kiblu, to bym wstał i odśpiewał hymn kiszonej kapusty
Aisak
dwa lata temu
czyli wontek nie zostanie usunięty?
będzie można tu schizować?
ja i moja paranoja?

:]
Nuncjusz
dwa lata temu
Nawet tego nie zgłaszam, bo wątek około literacki, admin by go nie usunął
więc
mozna schizować
aczkolwiek, wolałbym tu pasty z neta
Okropny
dwa lata temu
> załóż organizację non-profit
> ?????
> brak profitu
Canulas
dwa lata temu
Pasty zajebiste - popieram
Aisak
dwa lata temu
co to są te pasty?
Aisak
dwa lata temu
nie to nie :/

małpoludy!
Canulas
dwa lata temu
Jak byłiśmy kiedyś w Lidlu, to - musisz Aisku wiedzieć, że w lidkach nie ma ręcznych koszyków, tylkotakie duże, odpalona na dwa złote. - No, ale my nie mieliśmy dwójki, albo moze mieliśmy. W każdym razie nie mieliśmy jak zakupów do kasy zanieść. ALe w jednym koszu takim (dużym w sumie) leżały kartony, bo oni chyba w tym lidlu jakieś robili porządki, albo to była pozostałość po dostawie. Jak teraz myślę, to chyba po dostawie.
I tam była taka pokrywka tekturowa, jak po pudełku z hortexami.
I my żeśmy tą pokrywkę wzięli i te zakupy na tej tekturowej pokrywce zanieśli.
Tam zapakowali w plecaki i pojechali do domu.
A potem to nie pamiętam, ale to były zakupy sporzywcze, to chyba zjedliśmy.
Aisak
dwa lata temu
Can, ptaszyno, znalazłam se już.
:*
Canulas
dwa lata temu
Tej nie mogłaś, bo to autorska ;) ale zamysł taki.

Część postów została ukryta (490)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

yanko wojownik
3 miesiące temu
PS
Ciekawie musiało być także z wytryskiem - szło bokami i to pewnie wzmagało doznania. Słyszałem o wkładaniu, ale nie myślałem, że to można łączyć wprost z klasyczną masturbacją - onanizmem znaczy.
Nuncjusz
3 miesiące temu
Co się odjebało to ja nawet nie, no ale od początku. Jako student ciężko wyrobić się ze wszystkim w określonym czasie więc wszędzie podróżuję samochodem. Zakupy robię zwykle tam gdzie akurat jestem i gdzie przypomni mi się że muszę uzupełnić zapasy. Pod każdym sklepem stoi zawsze ten sam menel i nie było to dla mnie dziwne dopóki facet nie zaczął się teleportować. Brzmi to nierealnie, wiem, ale wyobraźcie sobie że kupujecie w jednym sklepie artykuły, których akurat zabrakło w piwnicy. Wychodzicie, spotykacie żula: "dej no 2 złote napierdole się jak ksieciunio"(nie miałem wtedy humoru więc nie dałem mu kasy). Wsiadacie do samochodu i wracacie do domu, ale po drodze przypomina się wam że zapomnieliście czegoś kupić. No to zamiast wracać podjeżdżacie pod inną biedronke czy Lidla i kupujecie co trzeba. Wychodzicie a tam znowu ten sam żul z tym samym tekstem. Tym razem dałem mu kasę ale zacząłem intensywnie myśleć nad tym jakim cudem w tak krótkim czasie jeden menel w 5 minut znalazł się 10km dalej. Sprawdzałem wszelkie rozkłady autobusów i nie znalazłem niczego czym mógł podjechać. Nastepnego dnia opuściłem wykład i postanowiłem jeździć od sklepu do sklepu i sprawdzać pod którym menel czai się tym razem. Okazało się że pod każdym XD No mówię wam, jeździłem najszybciej jak się dało między sklepami oddalonymi od siebie od kilku do kilkunastu kilometrów a on ciągle był pod każdym. Wiele nocy nie umiałem zasnąć myśląc o tajemnych mocach jakie posiada. Po kilku dniach zdecydowałem odkryć jego sekret.

Zacząłem od dokładnej obserwacji, czyli precyzując spędzania większości czasu w samochodzie przed sklepem. Menel stał tam przez jakiś czas, ale wystarczyło że odwróciłem wzrok na jakąś dziewczynę czy inne dziwactwo i znikał. Zastanawiałem się czy nie pojechać pod inny sklep ale postanowiłem dalej czekać. Po parunastu minutach, podczas gdy sprawdzałem powiadomienia w telefonie, żul nagle wrócił. Dosłownie pojawił się znikąd. Musiałem zrobić coś więcej niż tylko obserwować. Kupiłem jakieś rzeczy i wyszedłem z nadzieją że zostanę zapytany o parę złotych, co niestety nie stało się, gdyż menel znów rozpłynął się w powietrzu. Powtarzałem te same czynności parę dni w tygodniu przez parę miesiecy. Musiałem zrezygnować ze studiowania, ale jakos nie żałuję. Czasem udawało mi się zostać zaczepionym, ale nie miałem pojęcia w jaki sposób mogę zagadać żeby wyciągnąć jakieś ciekawsze informacje niż jak to ciężko jest "kierowniku" na tym świecie. Próbowałem ogarnąć od czego zależy, pod którym sklepem będzie menel i okazało się, że gdy gdzieś były przeceny to tam właśnie przesiadywał najdłużej. Po zamknięciu sklepu wchodził w jakaś uliczkę i znów znikał. Pomyślałem, że musi gdzieś spędzać noc i próbowałem znaleźć jakieś sensowne miejsce, ale ani na pustostanach ani pod mostami go nie było. W koncu zdecydowałem sam zapytać menela gdzie sypia i dość łatwo poszło, ale odpowiedź która dostałem była dość dziwna.
Żul powiedział że mieszka na wysypisku śmieci i że mam tam się pojawić dziś o 22, żeby mi pokazał "o co w tym wszystkim chodzi". Do wieczora nie byłem pewny co zrobić. Wiedząc, że jest to dosyć ryzykowne, pojechałem na wysypisko. On czekał już na mnie przy ulicy. Bez słowa poszliśmy w stronę najwyższej góry śmieci. Okazało się że w jej wnętrzu jest ukryta winda gdzieś daleko pod ziemię (co stwierdziłem po długości jazdy). Przed wejściem do niej żul powiedział mi że nie mogę się już wycofać i już nic nie będzie takie jak wcześniej XD No to jazda wsiedliśmy i jedziemy na dół. To co zobaczyłem po wyjściu z windy przerosło mnie calkowicie. Otóż kojarzycie jakieś opowieści o Atlantydzie czy innych miastach podwodnych albo podziemnych, które są tylko legendami. No to powiem wam, że to było dokładnie coś takiego tylko o wiele większe i całe zbudowane z puszek po piwach. Dookoła wielkie uprawy ziarna dla kur, dalej kopalnie, które były całkowicie napromieniowane, a w centrum ogromny pałac. Wszedłem tam i spotkałem króla meneli, którym był słynny dobroczyńca altruista wielki Polak Jurek Owsiak. Przywitał mnie silnym uściskiem ręki i powiedział że od dzisiaj już na zawsze będę jego poddanym, będę zbierał puszki po piwach i pomagał w tworzeniu wielkiego imperium. Bez dwóch zdań zgodziłem się, a on wypowiedział parę zaklęć i od tamtej pory stałem się jego sługą. Aktualnie jestem dwudziestolatkiem w ciele starszego mężczyzny, ubranym niezmiennie w potargane i brudne rzeczy, za to mam niesamowitą zdolność: moc teleportacji. Teraz nie dość, że nie muszę się spieszyć, to jeszcze przyczyniam się do tworzenia czegoś, co kiedyś opanuje świat. A wszystko wymaga ode mnie używania tylko jednej frazy: "daj no kierowniku dwa złote".
pkropka
3 miesiące temu
Niesamowita historia. :D
Nuncjusz
3 miesiące temu
UWAGA WY KURWA DEPRESYJNE ŚWIRY

NUDZI WAM SIE? CAŁY CZAS JEDYNE CO ROBICIE TO KRĘCENIE ŚMIGŁEM?

MAM COŚ CO PASUJE IDEALNIE DO WAS

WŁAŚNIE TO ODKRYŁEM

DO NASZEGO KURWA ZAJEBISTEGO PRZEDSIĘWZIĘCIA (CHUJ WIE JAK TO SIE PISZE)

POTRZEBA BUTELKI WODY MINERALNEJ 2L JEŻELI JESTEŚ PODLUDZIEM TO GAZOWANĄ KUP JEDEN PIES. DO TEGO PYSZNE GUMY MIĘTOWE TAKIE CO CI JAPE ROZERWĄ ŚWIEŻOŚCIĄ. NO I PRZEPISIK

ŁYKASZ Z 2 GUMY TAKIE W SENSIE ŻE ROZGRYZASZ PRZED POŁKNIĘCIEM. POŁYKASZ. I TERAZ NAJLEPSZE. BIERZESZ TĘ WODĘ I PIJESZ JĄ JAK MENEL KUFLOWE MOCNE 7,2% Z PROMOCJI Z OSIEDLAKA. NIE WIEM JAK TO OKREŚLIĆ ALE TO CO MASZ WTEDY W MORDZIE TO JEST JAKBY CI SIĘ ANIOŁ SPUŚCIŁ DO RYJA. JESTEM MIŁOSZ I JESTEM MIĘTOWYM ŚWIREM.
Canulas
3 miesiące temu
Ej no, story ok, ale kiedyś się zajebalem gumami kulkowymi ;)
Nieco inaczej patrzę na tę historię
Nuncjusz
3 miesiące temu
Drogi Panie Pośle!

Ostatnio słyszałem w którymś z Pana licznych wywiadów, że dla Pana, praktykującego katolika, homoseksualizm jest odrazą, tak jak jest to napisane w 3 Ks. Mojżeszowej 18:22 i nie można tego ominąć. Dziękuję za wszystko, co Pan robi, by edukować ludzi w zakresie Prawa Boskiego. Dużo się dowiedziałem, słuchając Pana wypowiedzi, i staram się podzielić tą wiedzą z jak największą liczbą osób. Gdy ktoś usiłuje bronić homoseksualistów na przykład, przypominam mu po prostu, że 3 Ks. Moj. 18:22 mówi jasno, że jest to obrzydliwość. Mimo tego potrzebuję Pana pomocy odnośnie kilku specyficznych praw, by móc je wdrażać w czyn.

1. Gdy spalam byka na ołtarzu ofiarnym, wiem, że to powoduje woń, która jest Bogu przyjemna (3 Ks. Moj. 19). Problem jest z moimi sąsiadami. Mówią, że dla nich zapach ten nie jest przyjemny. Czy mam ich ignorować?

2. Chciałbym sprzedać swoją córkę jako niewolnicę za karę, jak to opisuje 2 Ks. Moj. 21:7. W tych czasach, jaka byłaby, według Pana, najlepsza cena?

3. Wiem, że nie powinienem mieć kontaktu z kobietą podczas jej nieczystości miesięcznej (3 Ks. Moj. 15:19-24). Problem jest, jak się tego dowiedzieć? Usiłowałem zapytać, ale one często były obrażone moim pytaniem.

4. Moja żona po wielu latach straciła upodobanie w moich oczach. Znienawidziłem ją, gdyż odkryłem w niej odrażającą cechę, gadulstwo. Wypisałem jej list rozwodowy (5 Ks. Moj. 24) i chcę ją odprawić, tylko nie wiem, jak go jej wręczyć. Osobiście czy przez policję?

5. Mam jednego sąsiada, który uparcie chce pracować w dzień szabasu. W 2 Ks. Moj. 35:2 jest jasno powiedziane, że ma być skazany na śmierć. Czy moralnie jestem zobowiązany, by go zabić sam?

6. Jeden z moich przyjaciół twierdzi, że nawet jeżeli jedzenie owoców morza jest obrzydliwością (3 Ks. Moj. 11:10), to mimo wszystko jest mniej gorsze od homoseksualizmu. Nie zgadzam się. Czy może Pan osądzić?

7. W 3 Ks. Moj. 21:20 jest powiedziane, że nie mogę się zbliżać do ołtarza Boga, jeżeli mam problem ze wzrokiem. Muszę zdradzić, że noszę okulary do czytania. Czy muszę mieć wzrok 20/20 lub czy można negocjować?

8. Większość moich przyjaciół obcina sobie włosy, również w tzw. kołka, mimo że jest to jasno zabronione 3 Ks. Moj. 19:27. Jak oni mają umrzeć?

9. Wiem, że wg 3 Ks. Moj. 11:6-8, jeżeli dotknę skóry martwego wieprza, staję się nieczysty. Ale czy mogę nadal grać w piłkę nożna, jeżeli będę nosił rękawice?

10. Mój wujek nie respektuje 3 Ks. Moj. 19:19, ponieważ sieje dwie różne rośliny na tym samym polu. Jego żona zresztą również, ponieważ nosi ubrania z dwóch różnych materiałów (mieszaninę bawełny i poliestru). Ma również zwyczaj przeklinania. Czy naprawdę muszę zebrać całe miasto, by ich kamienować (3 Ks. Moj. 24:10-16). Czy nie moglibyśmy ich po prostu spalić żywcem podczas prywatnego zebrania rodzinnego, jak to zrobiliśmy dla tych, którzy sypiają z ich rodziną?(3 Ks. Moj. 20:14).

Wiem, że wnikliwie Pan przestudiował te tematy, i jestem pewien, że mi Pan pomoże. Dziękuję Panu jeszcze raz, za przypominanie nam, że słowa Boże są wiecznie niezmienne.

z poważaniem Jerzy Friediger
Karawan
3 miesiące temu
Brawissimo!!
Ale to wysypywanie pereł przed wieprze nierozumne! Ich (wieprzów) świat jest zakręcony jak świński ogon. NIc na to nie poradzisz. Dziękuję za przypomnienie praw, które obowiązywały w czasach gdyśmy co dopiero z drzew zeszli i o wynalazku humanizmem zwanym nie słyszeli. Niektórzy troglodyci chętnie by wrócili do owego "rajskiego" ogordu gdzie "siła przed prawem jest jeszcze" - jak pisał był niejaki Wernyhora.
pkropka
3 miesiące temu
Po pierwszym punkcie ledwo się pozbierałam. Cudowne <3
Nuncjusz
2 miesiące temu
Drogie mirki. Piszę tę historię ku przestrodze wszystkim tym, którzy nie rozgryzają mentosów od razu po włożeniu do ust.

Otóż ja i moja dziewczyna poszliśmy na studia do różny miast. Po miesiącu rozłąki zdecydowaliśmy się wreszcie spotkać, a jako że byłem bardzo szczęśliwy z tego powodu, postanowiłem zrobić jej minetę.

Zawsze mi się to podobało, ale tym razem z jakiegos powodu jej cipka śmierdziała jak martwy papież, a smakowała jeszcze gorzej. Nie chciałem ją urazić, więc wziąłem mentosa. W trakcie lizania, przez przypadek wepchnąłem go w nią, ale na całe szczęście mam zręczne palce i szybko go wygrzebałem, włożyłem z powrotem do ust i rozgryzłem. Niestety to co znalazło się w moich ustach nie było mentosem. Był to guzek rzeżączki.

(Należy tutaj zauważyć, że ów guzek był wielkości pierdolonego mentosa)

Zamiast lodowej świeżości moje usta wypełniły się ropą. Zacząłem krzyczeć, rzygać i rzucać się po całym pokoju. Kiedy juz nie miałem czym już bełtać i przepłukałem usta, zażądałem żeby powiedziała mi o co tu kurwa chodzi. Okazało się że głupia suka zdradziła mnie z jakimś kolesiem w tydzień po wyjeździe i nawet nie miała pojęcia, że coś z nią nie tak.

Od tamtego czasu siedzę w mojej piwnicy, lecząc rzeżączkę w ustach i edukuję ludzi na temat prawidłowej konsumpcji mentosów.
fanthomas
2 miesiące temu
To chyba erotyk-pasta z lola
fanthomas
2 miesiące temu
Ale te mirki to na wykopie są
Tomek Bordo
2 miesiące temu
Hehe zajebiste nun
Berkas
2 miesiące temu
Mirki i Mirabelki są na mikroblogu na wykopie. Nie cierpię tej pasty. Dobrze, że nie przeczytałem, bo to się ciężko odzobacza.
Gabu
2 miesiące temu
Człowiek ucieka z wykopu, a wykop go dogania.
Berkas
2 miesiące temu
XD
Berkas
2 miesiące temu
Tu nie można usunąć konta.
Berkas
2 miesiące temu
Tu nie można usunąć konta
Gabu
2 miesiące temu
nawet nie zamierzam 8)
Berkas
2 miesiące temu
Mi jeden użytkownik radził się wynieść z wykopu z poezję i tak trafiłem tutaj. Jednak na wykop jeszcz wrzucam.
Gabu
2 miesiące temu
Hej, już wiem. A ja Ci nawet plusowałam wpisy. Już wiem, skąd Cię kojarzę!
Berkas
2 miesiące temu
Heyo, pieska można zapamiętać.
Nuncjusz
2 miesiące temu
leżysz w szpitalu podłączony do aparatury monitorującej bicie serca
pik, pik, pik
pik, pik, pik
pik, pik, piiiiiiiiiiiiiiiiiiii
co jest
chyba umarłeś
ktoś na korytarzu wzywa pomoc
ludzie biegają we wszystkich kierunkach
wołają lekarza
niektórzy nerwowo dzwonią przez telefon
piiiiiiiiiiiiii
sprawdzasz czy umarłeś
wstajesz z łóżka
widzisz puste łóżko
ok
poprawiasz podłączenie kabelków
pik, pik, pik
nazywasz się Adam Słodowy i jesteś tu tylko na rutynowych badaniach
Nuncjusz
2 miesiące temu
W poprzednim wpisie była mowa o badaniach, z których wynika, że rośliny też czują i bronią się przed pożarciem. Coś jednak żryć trzeba, więc jeśli nie zniechęciłeś się całkiem do jedzenia warzyw - oto kilka porad jak przygotować je humanitarnie. Tak żeby był wilk syty, i cukinia cała. No, może to nie jest najlepszy przykład, ale nieważne. Jedziemy.

* KAPUSTĘ I SAŁATĘ najlepiej porazić prądem. Jej układ nerwowy jest bardzo podatny na wszelkie wstrząsy, więc to jest właściwie natychmiastowy zgon. W sprzedaży niedługo pojawią się specjalne wegetariańskie paralizatory do rażenia roślin pastewnych.

* MARCHEW lub pietruszkę złap za nać, mów do niej pieszczotliwie, szepnij jej do uszka żeby zamknęła na chwilę oczka bo masz niespodziankę. Jeśli Twoja marchew nie ma oczu i uszu - zmień dostawcę. (Albo dilera). W każdym razie, jak już marchewka niczego się nie będzie spodziewała, szybciutko ostrym nożem odetnij jej nać - zgon powinien nastąpić w ciągu kilku sekund, z powodu niedotlenienia.

* KUKURYDZĘ najlepiej najpierw ogłuszyć tłuczkiem. Ma słabą głowę, więc jeden wprawny cios i traci czucie jak Czarzasty po imieninach u Kwaśniewskiego. Kukurydza może jeszcze przez kilka sekund ruszać się i mieć drgawki - tym się proszę nie martwić, to już tylko dynamika agonalna. Ale oczywiście dzieci lepiej chronić przed takim widokiem, zamordowane warzywa to nie są treści odpowiednie dla naszych pociech. Lepiej puśćcie im na YouTube jakiś filmik na którym facet przebrany za kobietę czyta dzieciom bajki. Idźmy z duchem czasu.

* Z POMIDOREM jest prościej. Po prostu połóż go na talerzu, ustaw przed telewizorem, nastaw TVN i wyjdź z pokoju. Dawka lewackiego bełkotu i propagandy zabije go po około 15 minutach (a już po dziesięciu będzie ,,al dente", czyli w stanie śmierci klinicznej). Ktoś powie, że taka śmierć poprzez tefałenizację jest niehumanitarna. Może i tak, ale akurat pomidorów nie żałujcie - one i tak całe życie czerwone. Czerwonych nie szkoda.

* WIĘKSZOŚĆ innych warzyw możesz po prostu powiesić na mini-szubieniczce. Wystarczy odpowiednio zmontować kilka patyków, do tego sznurek, dźwignia, i gotowe. Nie zaleca się przed egzekucją odczytywać warzywom wyroku śmierci, ani straszyć głupawymi powiedzonkami typu: ,,A ti, ti, ogórku! Zaraz zawiśniesz na sznurku!", albo: ,,A na drzewach, tam gdzie żołędzie, brokuł i koper wisieć wnet będzie". Lepiej trzymać je do końca w niepewności.

* CZOSNEK zgrywa kozaka, ale tak naprawdę jest bardzo strachliwy. Krzyknij mu prosto w ząbek: ,,BUUU!", i padnie na zawał.

* FASOLĘ najlepiej po prostu utopić. Ma słabe płuca, długo nie wytrzyma pod powierzchnią wody. Oczywiście można ją najpierw uśpić, na przykład zamaczając w jakimś płynie o działaniu nasennym. Stanowczo odradzam jednak rumianek - bo żeby zaparzyć rumianek, trzeba go zalać wrzątkiem, a przecież rumianek to też roślina, i też czuje. Błędne koło. To są takie pułapki, przy których należy zachować szczególną ostrożność.

Jak sami widzicie - warzywobójstwo wcale nie musi być takie straszne. Przy odrobinie lewicowej wrażliwości możemy zminimalizować ich strach i cierpienie. Niektórzy sugerują, żeby w ogóle nie jeść ani zwierząt, ani ryb, ani warzyw, ani owoców, ani roślin, i przerzucić się na przykład na kamienie. Cóż, kamienie to minerały, a minerały prawdopodobnie też mają swoje uczucia i swoje niezbywalne prawa, więc to nie jest żadne rozwiązanie. Sprawy nie załatwia też wp***dalanie gruzu, żwiru i piasku - te surowce zresztą i tak prędzej czy później muszą się wyczerpać.

Najrozsądniej będzie więc jeśli pójdziemy śladem Miley Cyrus i wszyscy, jak jeden mąż (lub, w wersji feministycznej: jak jedna mężyni) - przestańmy się rozmnażać. Solidarnie wymrzyjmy.

My już mieliśmy swoje 5 minut na tej planecie.

Oddajmy władzę kalafiorom i warzywom strączkowym.

A może akurat będzie mniej wojen...? 🤔Moja propozycja jest następująca - wymrzyjmy wszyscy na próbę a potem zobaczymy co się stanie.
Nuncjusz
2 miesiące temu
Anoni, mój wujek spalił się pod kocem elektrycznym xD
Właśnie dzwoniła ciotka i zapraszała nas na pogrzeb. Ogólnie to cała sytuacja rozpoczęła się 2 tygodnie temu kiedy najebany wujo rozjebał gołą ręką szybę w oknie jak go żona nie chciała wpuścić do domu.
Później go już wpuszczała bo się bała o inne okna, ale jego ciąg alkoholowy dalej trwał.
Wczoraj przyszedł naprany jak bolszewik ale nastały chłodne noce a w oknie dziura mocno więc wpadł na pomysł wspaniały - wyciągnął z pawlacza stary, komunistyczny koc elektryczny składający się z kabla, wtyczki i 2 metrów zwiniętego drutu w poszwie xD
Koc nie był używany od czasów Habemus Papam '78 ale wujek zawsze mi tłumaczył

"za komuny to się nawet spleśniałe wpierdalało jak nie było nic innego"

więc okrył się tym rozizolowanym gównem aż po szyję i poszedł spać. Nagle o 3 w nocy słychać krzyk

"ŁO JEZU ŁO KURWA MATKO BOSKO"

w całej klatce migotało światło a ciotka poczuła zapach smażonej cebuli.
Leci więc do pokoju z rozjebaną szybą a tam wujek cały w drgawkach zaczyna już się palić xD W końcu wyjebało korki, a wujek już lekko rozjebany cały paruje.
Może i dotrwałby do rana gdyby nie to, że zlał się pod tym kocem xD W rozmowie telefonicznej usłyszałem jeszcze, że nie mogli go od prześcieradła odkleić więc zabrali go razem z nim do prosektorium, i że na łóżku jest wypalona czarna plama w kształcie grubego Janusza.
yanko wojownik
2 miesiące temu
O tej porze człowiek nastawiony na mroczności w pesymizmie podawana a tu każą się wesołować.
Tomek Bordo
2 miesiące temu
za komuny to się nawet spleśniałe wpierdalało jak nie było nic innego xD
Nuncjusz
2 miesiące temu
Żeby zrobić sobie loda wcale nie trzeba być atletą ani jakimś joginem. Chociaż wiadomo, przyrodzona zwinność z pewnością nie przeszkodzi, a zbędne kilogramy mogą być poważnym problemem. Ja sam nauczyłem się robić autofellatio jeszcze w szkole, w okresie dojrzewania, kiedy myśli się tylko o seksie i każdego ciekawi, jak to jest, kiedy ktoś ssie twojego penisa. Najważniejsze na pierwszy raz to dosięgnąć językiem do żołędzia, a potem już nie będziesz mógł się zatrzymać. :D Tylko na początek nie przesadzajcie i zwracajcie uwagę na sygnały waszego ciała. Jeżeli zaczynają was boleć plecy albo szyja, to na jakiś czas odpuście sobie treningi. Jestemprzekonany, że każdy może się tego nauczyć. Mam obecnie 30 lat, od czterech jestem żonaty i kocham swoją żonę, ale wciąż nie zapomniałem swojej wspaniałej umiejętności i czasami bardzo lubię sobie possać. Tego doznania nie można z niczym porównać! No wyobraźcie sobie, że robi wam loda ktoś, kto w dowolnym momencie dokładnie wie i odczuwa wszystkie wasze doznania i od razu wypełnia wszystkie najmniejsze życzenia... ale najfajniejsza jest oczywiście chwila ejakulacja, kiedy czujesz jak w twoich ustach drży w ekstazie twój penis, wypełniając je smakiem twojej spermy... mmm... Rozumiem teraz, dlaczego moja żona tak bardzo lubi robić mi loda (każde nasze zbliżenia kończymy właśnie ak). Prawda, żonie jeszcze nie przyznałem się do tej mojej skłonności. Nawet nie wiem, jak ona może na to zareagować... czy nie pomyśli, że jestem gejem, nie wyśmieje mnie, czy nie uzna tego za nonsensowne, głupie, czy to nie zaszkodzi naszem związkowi (ona jest bardzo zazdrosna)? Czasem nawet fantazjuję o tym, jak razem jednocześnie oblizujemy mojego członka, razem doprowadzamy mnie do orgazmu i razem połykamy spermę i całujemy się... ale nigdy nie odważyłem się jej o tym opowiedzieć. A jak wy myślicie, czy powinienem się jej przyznać? Jak zareagowalibyście na takie słowa od swojego ukochanego?
Aga jednostrzały
2 miesiące temu
Urocze...
Orchid.Solma
2 miesiące temu
Obrzydliwe.... Wszystkie te wpisy pierwszy o dziewczynie, kolejny o Januszu nie był taki zły, ale ostatni przeleciałam po łepkach, nie będę miała koszmary nocne, albo już dziś nic nie zjem... Odebrałeś mi chęci ....
Canulas
2 miesiące temu
Hmmm. Takie, ekhm,... zjebane
Nuncjusz
2 miesiące temu
No takie są pasty
Tomek Bordo
2 miesiące temu
Czasem nawet fantazjuję o tym, jak razem jednocześnie oblizujemy mojego członka, razem doprowadzamy mnie do orgazmu i razem połykamy spermę - ...
Canulas
2 miesiące temu
O patrz, Tomek też.
Enchanteuse
2 miesiące temu
Ten o Januszu fajny, mi też się podoba :p
Tomek Bordo
2 miesiące temu
Co ja też? Skomentowałem to trzema kropkami
Orchid.Solma
2 miesiące temu
Omg to już podchodzi pod desperację, może ulżyj sobie w cierpieniu i zmienisz pogląd?
Orchid.Solma
2 miesiące temu
Tylko nie opisuj tego, nie zniese
Tomek Bordo
2 miesiące temu
Orchi.Solma kto?
Orchid.Solma
2 miesiące temu
Oblizywanie, picie wspólne smakowanie.
Do Ciebie Tomciu to było ;)
Aga jednostrzały
2 miesiące temu
A to nie był tylko cytat?
Enchanteuse
2 miesiące temu
och, serio. Jest sens roztkliwiać się nad jedną pastą? Była dla Ciebie niesmaczna, ok, napisałaś.
Po co drążyć temat?
Orchid.Solma
2 miesiące temu
Yyy bo zapytał?
Aga jednostrzały
2 miesiące temu
Ale to nie Tomek to opisywał. On tylko zacytował fragment pasty Nuna. Jego komentarzem były trzy kropki po czytacie. Dlatego zadał ci pytanie, "kto?"
Aga jednostrzały
2 miesiące temu
*po cytacie
Nuncjusz
2 miesiące temu
#woodstock
Tegoroczny wyjazd na Przystanek Woodstock to był ogromny błąd. Syf, smród, na glebie leży jakiś nieprzytomny gość, cały obrzygany, spodnie mokre bo się zeszczał. Trzeba uważać żeby nie wdepnąć w jakąś strzykawkę, bo wala się tego co nie miara.

Jakiś gość w dredach pije wodę z kałuży bo chyba odwodniły go piguły. W przeciągu 1 godziny podeszło do mnie pięciu różnych dilerów i pytali się czy chcę może kupić [substancja którą akurat mieli]. Jakaś laska w koszulce z Che Guevarą z nieogolonymi nogami i zarośniętymi pachami podniosła spódniczkę pokazując włochatą c**ę mówiąc "to może być twoje za 20 złotych".

Wszędzie walały się odchody. Ludzie bez kozery walili na hejnał jabole z butelek. Obok jakiś typek posuwał na trawniku leżącą tam kompletnie gołą grubą lochę, taką ważącą luźno ponad 100 kilo. Oboje wydawali z siebie dźwięki jak zwierzęta. Po chwili typek skończył i zmienił go kolega, który do tej pory się tylko przyglądał. Głośniki bombardowały uszy jakimś niezrozumiałym bełkotem przeplatanym piszczącymi dźwiękami. Mało co nie przewróciłem się o faceta, który zwyczajnie pomiędzy ludźmi kucnął, ściągnął pory i zaczął walić kloca. Smród zmieszanego potu, moczu i fekaliów był nie do zniesienia.

A to był dopiero dworzec we Wrocławiu.
Nuncjusz
2 miesiące temu
Nuncjusz
2 miesiące temu
-Lejci... Leci... kurwa.
-To teraz zobaczymy, co można zrobić z wiadrem benzyny!
-Hehehehe...
-Pfu, kurwa!
-Patrz kurwa widzisz, jara się kurwa wiadro!
-JEBANY
-Ty kurwa idioto, jebany dałnie! Tego nie zgaszisz już, jebany debilu... nie zgaszisz tego, koc, koc! Dawaj koc! Popierdoleni kurwa...
-Zgaś to!
-Ja pierdole, koc!
-Cii... Cii... nie...
-Koc... koc! Kocem to tylko zgasisz. Ty głupku mały jebany...
-Nie wiedziałem, że to...
-Tylko kocem to zgasisz kurwa, to jest benzyna, Ty...
-NAGRAŁEŚ TO?
-Cii...
-Nagrałeś to?
-Cii... Ciii...
-Nagrałeś to?... Wyślesz mi, na mój telefon?
-Hehehe...
-Ale głupki, ja pierdole...
-Z a j e b i s t e to było.
-Cicho... cicho.
-To był ekstra klasa, tak właśnie musiało być! Ja jestem d i a b e ł!
-Cicho... bo stara jest w piwnicy...
-Pierdole...
-Pokaż go, ku... mać włosy.
-Wystaw to, wystaw to kurwa mać, wystaw to, głupi jebane kurwa, Ty jesteś pierdolnięty
-Nie wiedziałem, że tak będzie!
-... BOŻE JAK MNIE NOGA PIECZE.
-Ty, a wiesz, że to mogło wybuchnąć?
-No, mogło wybuchnąć. Patrz, jaką mam rękę spaloną całą!... Popatrz się, jaką mam całą rękę zjaraną!
-Heheh... pokaż to...
-Patrz, drugą! Załóż st...
Nuncjusz
2 miesiące temu
kiedyś na woodstocku poznałem bardzo sympatyczną parę gejów i ich 5-cio letniego synka. Mieli cudowne poczucie humoru, spali razem w namiocie obok mojego. Pewnego razu chcieli się ruchać i poprosili żebym zabrał Pawełka na spacer - poszliśmy na koncert Behemota, niestety stałem przy barierkach z małym na barkach i dostałem potężną dawkę gazu musztardowego. Broniłbym się, ale po tabletkach z marichuaną miałem zwiotczałe mięśnie. Jak się obudziłem to mały dogorywał na scenie, przybity do krzyża. Nie wiedziałem jak powiedzieć chłopakom więc pobiegłem do Jurka Owsiaka, zapłakany, spanikowany. Od Jurka bił spokój i charyzma, kazał wolontariuszom wstrzyknąć mi heroinę i obiecał, że zajmie się tematem. I zrobił to - załatwił fajnego, ładnego chłopaka z jednego ze szpitali które dotował (rodzicom powiedzieli że zmarł), pięknie umalował i ubrał w śliczną sukienkę a wolontariusze na lektyce zanieśli go jako dar dla moich przyjaciół z namiotu obok. Byli zachwyceni, jeszcze tego samego wieczora taplaliśmy się wszyscy nago w błocie i tradycyjnie pluliśmy na godło i portret Papieża. Wpadł nawet sam Nergal który w ramach przeprosin podarował całe wiadro krokodyla - towaru było tak dużo, że wszystkich częstowaliśmy a i tak wróciłem do domu z dwoma dużymi słoikami
Nuncjusz
3 tygodnie temu
Ruscy i Niemcy wielokrotnie próbowali złamać polskiego ducha, wyplenić z nas polskość. I to jest normalne, w sensie każdy okupant by tak zrobił. Tylko jedni i drudzy zabrali się do tego od dupy strony.

Próżny to trud, narzucać Polakom obcy język, bo nie trzeba detektywa, żeby zauważyć, że ci swój ojczysty mają głeboko w piździe.
Wymazywanie z pamięci literatury, której i tak nikt nie czytał?
Grabież prywatnego mienia, które w Polsce nigdy nie istniało? Masowe mordy?
Śmiech na sali.

Lekką ręką zrobiłbym to w dwa lata, bez wystrzelenia naboju.

Faza pierwsza: dezorientacja

Zaczyna się od małych rzeczy, niewidocznych prawie, ale jakże ważnych dla tego dotkniętego biedą narodu.

Na przykład zabraniasz trzymać kosz na śmieci pod zlewem. Niby nic, a jednak. Bo do tej pory w każdym domu Polak czuł się praktycznie jak u siebie. Wanna obok sracza, meblościanka i barkiem z alkoholem oraz przeterminowanymi bombonierkami i kosz pod zlewem. Po tej drobnej korekcie każda wizyta u sąsiada będzie wycieczką w nieznane. Szybko pojawią się napięcia i pierwsze zgrzyty między ludźmi, a podzielone społeczeństwa nie organizują powstania.

Parawany na plaży? Nie wolno.
Alkohol? Ograniczony i w mało którym sklepie. Papierosy? Nie żartujcie.
Na dobitkę 1000zł mandatu za śmiecenie.

Będą protestować, oczywiście, bo kochają życie w śmietniku, ale kiedy ich organizm w końcu zaakceptuje ten dziwny stan nazywany trzeźwością, a płuca napełnią się czystym powietrzem sami zaczną pytać: Polska? A co to takiego?

Faza druga: szok kulturowy

Polacy przodują w starystykach śmierci z powodów kardiologicznych. Nic dziwnego, skoro ich serca od urodzenia biją w rytmie disco polo. W cywilizowanych krajach ten zespół nazywa się arytmią. Dlatego kolejnym krokiem jest wepchanie im siłą w gardła kultury wysokiej.

Koniec Vegowskiej chujowizny, koniec paradokumentów dla debili.
Jeden kanał telewizyjny z filmami i publicystyką z najwyższej półki. Jedna stacja radiowa serwująca Mozarta, Chopina, Wagnera. Na siłę, na okrągło, siedem dni w tygodniu.

Bachowskie Pasje w okresie Wielkanocy, Mozartowskie Requiem w żałobie, msze i oratoria w niedzielne popołudnia.
Polska umrze wraz z ostatnim sercem wybijającym Zenkowskie umpa-pa.

Faza trzecia: zdrowe nawyki

Obowiązkowy dentysta raz na pół roku, do tego wysoka akcyza na białe pieczywo, ziemniaki i słodkie napoje. Ze zdziwieniem zobaczycie jak Polacy odkrywają produkty, które dla innych społeczeństw są standardem.
Zawiesiliby serwery google pytaniami w stylu:

- ‚ziemniaki - czym zastąpić’
- ‚owoce - czy są jadalne?’
- ‚czy wolno jeść ryby poza wigilią’

Jeżeli dotychczasowe zmiany udało się zaordynować bez większych oporów należy wprowadzić do szkół podstawy ekonomii żeby nauczyć ludzi wartości pieniądza i samodzielności.
Warto trochę obniżyć podatki i pozwolić ludziom samym płacić podatek dochodowy, składki zdrowotne i społeczne. Pierwsze miesiące dadzą odpowiedź na pytanie co zrobią z niespodziewaną nadwyżką kapitału.

Faza czwarta: test Polaka

Kiedy wszystkie podpunkty zostaną spełnione poczekaj pół roku, daj społeczeństwu oswoić się z nową sytuacją i przeprowadź test.

Nie musisz nic planować, poczekaj na dobrą pogodę, przejedź się rowerem do centrum jednego z miast wojewódzkich i zostaw go pod cukiernią. Wejdź do środka, kup pączka z lukrem albo bezę, uśmiechaj się do ludzi. Jeżeli odpowiedzą szczerym uśmiechem, ich zęby będą zadbane, od kasjerki dostaniesz paragon, a po wyjściu twój rower dalej będzie stał na swoim miejscu to znaczy, że misja dobiegła końca, a ty zabiłeś polskiego ducha i wychowałeś społeczeństwo wolnych ludzi.
Tomasz Bordo
3 tygodnie temu
Filmy Vegi i piosenki Martyniuka to nie jest żadna chujowizna!!!

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji