Ulubione filmy/seriale

Hannah
14.02.2015
Cześć wszystkim!
Jestem bardzo ciekewa, czy znajdę tu bratnią duszę :d W mojej szkole, nie ma osoby, którą pasjonują te same filmy co mnie (Kill Bill, Pulp Fiction, Piękny Umysł).
Chętnie się dowiem, co Wy lubicie ;)
Ach no tak! Czy znajdę tutaj fankę/fana Benedict'a Cumberbatch'a?
Anonim
14.02.2015
Tak. Jestem Cumberfanem.
Kocham Sherlocka.
Już był taki temat na forum więc:
jakie seriale oglądacie i polecacie
LinOleUm
14.02.2015
Kiedyś oglądałam Supernatural... Sherlock..
Ostatnio Wikingowie wpadli mi w gust!
Hannah
14.02.2015
Sherlock najlepszy! ;d
Supernatural jest spoczko
Faking It też
The Last Ship polecam również
Jeszcze Gotham, które jest naj!
Serialomaniak <3 haha :D
XOXO :*
Ant
15.02.2015
Obecnie oglądam i śledzę:
Gotham
Arrow
Flash
Marvel's Agent Carter
LinOleUm
15.02.2015
GOTHAM, zapomniałąm o tym eh
Drassen Prime
15.02.2015
The Walking Dead!
Game of Thrones!
Vikings!
M jak Miłość!
marylou2304
16.02.2015
The walking dead,
Gra o tron,
Girls
Suits
Chasing Life
Skins
Dynastia Tudorów
Dr House
Hannah
16.02.2015
Ogladam kiedys Skins.... I to bylo chore xd
marylou2304
18.02.2015
Ja oglądałam je może z 4 lata temu. Mi się podobało... proste i życiowe.
Anonim
31.08.2015
Zna ktoś seriale podobne do "Gry o Tron" albo "Wikingów"?
Tynina
31.08.2015
miecz prawdy
Anonim
31.08.2015
mój najlepszy serial: Miasteczko Twin Peaks
Anonim
31.08.2015
Sprawdzę oba :) Będę teraz cieciował przez tydzień po nocach na parkingu dla tirów, to i dobry serial się przyda :B
Anonim
31.08.2015
to znaczy, mój serial jest odpowiedzią na wątek, a nie na Twoje pytanie :)
ale, tak czy owak polecam, serial wart obejrzenia
Anonim
31.08.2015
Twin Peaks miażdży polecam. Zwłaszcza jeśli ktoś grał w Alana Wake'a.
Anonim
31.08.2015
A to jest kryminał? No nie wiem.. chyba dam mu szansę :)
Anonim
01.09.2015
Zna ktoś jakiś fajny horror?

Część postów została ukryta (1135)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Tomek Bordo
2 miesiące temu
Widziałem cały odcinek tego szamba i nie potrzeba mi więcej.
Aisak
2 miesiące temu
Dlatego jesteś trollem Tomciu paluszku.
e make i ka pololi
2 miesiące temu
,,Alienista" jest dobrym serialem, natomiast chyba głownie dla osób zainteresowanych profilowaniem, psychologią kryminalną. Przypomina mi troche ,,Mindhuntera", tylko że osadzonego w dziewietnastym wieku.
Nie uniknięto błędów i niedociągnięć. Postacie, zwlaszcza kobiece, sa niewiarygodne na swoim tle czasowym. Perypetie prywatne bogaterow są zresztą calkowicie nieinteresujące (dla mnie), natomiast główny trzon, czyli próba dowiedzenia się jak najwięcej o mordercy jak i złapanie go - jest świetny (choc tu nastepne niedociagniecie - w tych czasach psychologia z cala pewnoscia nie byla tak rozwinięta). Jednak to akurat mi nie przeszkadza, bo powstal zlozony i ciekawy portret psychologiczny.
Morderca jest hiper przerazajacy, dla mnie zwlaszcza w pierwszych odcinkach, gdy caly jego obraz jest mocno fragmentaryczny. Raz ogladalam w nocy i balam sie wyjsc na klatke na papierosa xd. Pogrzebawszy sadze, ze mogl byc nieco wzorowany na Albercie Fishu (na pewno ze wzgledu na list).
Ciekawym zabiegiem jest kontrastowe przeplywanie z cudownej scenografii i wystroju wnetrz elit, do srodowiska w ktorym grasuje morderca - skrajna biedota, burdele dzieciece.
Podobalo mi sie, ze opinie zespolu o mordercy zmieniaja sie na przestrzeni czasu i zbieranych informacji, przyjazdu do miejsc jego dziecinstwa, poznawania kolejnych faktow.
Fajne jest dla mnie w tym serialu to, ze dla mnie oś nie koncentruje sie na akcji; dorwaniu mordercy, ale na probie odpowiedzenia z roznych perspektyw na pytanie, dlaczego ktos robi cos takiego.
Canulas
2 miesiące temu
Widziałem jeden odcinek - nawet podszedł, ale potem zapomniałem. Ale ja w ogóle jestem tera grymaśny. Detektywa 3 sezon też widziałem tylko jeden odcinek.
e make i ka pololi
2 miesiące temu
Ja nie jestem teraz wybrzydzajaca, jesli cos zabija czas, to niech zabija.
Detektywa pierwszy sezon byl spoko, od watku z gangiem motocyklowym zwlaszcza.
Drugi costam zaczelam kiedys, nie skonczylam.
Canulas
2 miesiące temu
Drugi sezon Detektywa był tak chujowy, że jeden "powiedzmy umowny" celebryta ze stanów przybijał do słupów kartki z napisem: Czy ktoś widział moje zainteresowanie drugim sezonem Detektywa?". Albo: "Gdzie się podziało?"
e make i ka pololi
2 miesiące temu
Tak, taka opinia jest popularna. Ja sadze, ze byl przecietny i opinia ta jest mocno podbita oczekiwaniami. Dano kompletnie cos innego. Nie bylo juz tego typa, co sie tam tyle mądrowal i swiecil triumy wsrod widowni, wiec widownia byla niezadowolona. Ale ten drugi sezon nie byl wg mnie jakis skrajnie chujowy, to bylo po prostu cos zupelnie innego.
Canulas
2 miesiące temu
Noo, ja drugiego nie widziałem, ale to dobrze, bo bym uległ presji własnych oczekiwań po jedynce.
e make i ka pololi
2 miesiące temu
Mysle, ze to na zasadzie, ze gdyby mi po ktoryms sezonie powiedzieli, ze Tommy Shelby znika, i dadzą jakichs calkiem innych ludzi i inne sprawy, dalej pod szyldem serialu, to tez bym byla niekontent. Mnie juz zawsze dostatecznie stresuje, jak ta baba od koni pcha sie 2 drugim sezonie na miejsce Grace :(((.

A Detektyw tez mial rzesze fanow klimatu i postaci z jedynki, wiec naturalne, ze gdy to wszystko zabrano - rozpoczelo sie uzasadnione jojczenie.
Canulas
2 miesiące temu
Jako fanka serialu Peaky B., wejdź na sekundę na Opowi music i powiedz czy jest Ci to znane, czy może jest tam coś w podobie, bo mnie niemal, kurwa, strąciło z planszy.
e make i ka pololi
2 miesiące temu
Zaraz. Ale noira czytalam, nawet chcialam zaopiniowac na priv, ale mowie; co kogo obchodzi moja opinia. W kazdym razie to ,,He wrote" jeest znane, jak o tym mowa. Zaraz zerkne.
e make i ka pololi
2 miesiące temu
No tak, to to. To koncowka drugiego sezonu, ten utwor. A pod noira sluchalo sie bardzo nastrojowo wówczas :).
Canulas
2 miesiące temu
O proszę, czyli i noir przeczytany :)
Okropny
2 miesiące temu
Widziałem ostatnio "Green Book" oraz "Ben is back", oba zdecydowanie polecam.
GB jest mocno zabawny i przy tym, niestety, tragiczny (scena, gdzie czarny pianista wysokiej klasy jest kierowany przez właściciela domu do sracza na dworze, zamiast do toalety z napisem "gentlemen" - naprawdę mocna). Kreacja Mortensena stoi doskonale w kontraście z Mahershalą Alim i choćby przez ten kontrast warto zobaczyć. Dużo dobrej muzyki i humoru.
W BIB zaś gra Julia Roberts, a ja za nią nie przepadam, jednak ogólnie uważam, że warto. Dramat matki ćpuna, podkolorowany hollywoodzko, ale warto zobaczyć, bo mocny. W tym klimacie również polecam dokument "Body without soul", dokument o prostytuujących się i występujących w pornosach chłopcach z czeskiej Pragi. Operator kamery i reżyser tych pornosów pracuje zawodowo w prosektorium i opowiada o tym, tnąc trupy. Ogólnie polecam.
Lamb
2 miesiące temu
,,Sukces" jest dosc dobrym serialem.
Pokazuje jak jedno wydarzenie moze splesc losy ludzi, ktorzy w innym wypadku nie mieliby zadnego wspolnego gruntu.
Bardzo dobra rola twj blondyneczki. Raczej polecam.
,,Penny Dreadfull" - oprocz poprzebierania ich w stroje z epoki calkowite olanie tamtejszych zwyczajow. Bohaterowie zachowują sie wspolczesnie, nie ma to nic wspolnego z owczesna obyczajowoscia, poza tym za poprzebierano ich w stroje z epoki. Eva Green moze podoba sie panom, ale sceny w których jest opętana są nieudane i kuriozalne.
Nie przepadam za strzelankami, walkami itp. Poczatkowo przychylnie nastawiona do Victora Frankenstaina - szybko zmienilam zdanie.
To ze jest wizualnie aryjski nie zrownowazny tego, jak traktuje swojego ,,potwora". Zostawil go na pastwe losu, choc powolal go do zycia, nieswiadomego, ,,potwor" byl dzieckiem. Pierwsze czego znaznal od ludzi to odrzucenie. Victor potraktowal go nie jak istote, a jak ekaperyment. Skazal go na taki los, zostawil samego.
Marudzil z zazdrosci, ze stary dziad chciał zabrac do Afryki Ethana, nnie jego, jakby ow dziad byl conajmniej jego wybranką, a nie tylko pracodawcą.
Nawet aryjskosc nie rownowazy jego głupoty, egoizmu i przedmiotowego podejscia do istot, za ktore powinien wziac odpowiedzialnosc.
Jestem po 1szym sezonie i pierdole to. Jedynie kobieta Ethana byla intrygujaca postacia. Silna, prawdziwa, nieuzalajaca sie nad soba, jak dziecko potrafiaca cieszyc sie zwyklym przedstawieniem w teatrze, nie dajaca sie stlamsic okropnej przeszlosci.
Z Doriana Greya zrobili conajwyzej parodie Doriana, a wpieprzanie w kazdy odcinek (kiepskich) scen seksu jest zalosne. To dziewietnasty wiek, na bank Vanessa wyszlaby z przyjecia, zobaczyla w deszczu jakiegos kogokolwiek i przy murze postanowilaby skonsumowac relacje.
Czy tworcy wgl maja pojacie o obyczajowoaci tamtych czasow? Watpie
Maurycy Lesniewski
2 miesiące temu
Właśnie odświeżam sobie poprzedni sezon „Gry o tron” przed spodziewanym na kwiecień kolejnym, kto nie widział, a podobno są tacy, powinien nadrobić.
Okropny
2 miesiące temu
Penny dreadful w założeniu, jeśli je dobrze zrozumiałem, miało być nieco przerysowane i straszne - takie przecież były pierwsze gazetki z dreszczykiem, na bazie których powstał przecież serial.
:-)
Canulas
2 miesiące temu
Mnie się akurat sceny opętań z Penny podobały.
Widziałem jeden sezon i chyba odcinek drugiego. Jakoś dalej już, nie wiem... brak chęci.
Lamb
2 miesiące temu
,,Penny dreadful w założeniu, jeśli je dobrze zrozumiałem, miało być nieco przerysowane i straszne - takie przecież były pierwsze gazetki z dreszczykiem, na bazie których powstał przecież serial. "

Ja nie o tym mówię, Okropny.
I serial nie powstał na bazie gazetek z dreszczykiem, powstał w oparciu o pomysł połączenia postaci już wykreowanych przez innych twórców, wrzucenie ich do jednego worka i stworzenia takiej galerii osobowości.

Jestem świadoma próby uzyskania klimatu groteski i przerysowania, rozumiem, że za sobą nie przepadamy, ale uważać mnie za idiotkę, która nie dostrzegła tego motywu, to błąd.

Chodzi o to, że: osadzając coś w danych realiach należy te realia znać.
Bo robi się karykatura, nie przerysowanie. Zdajesz sobie sprawę, że Percy Shelley (którego bohaterowie Penny cytują...) został wraz ze swoją partnerką (autorką Frankeinsteina...) wykluczony ze środowiska do tego stopnia, że na obiad dla wielu ludzi, bliskich przyjaciół pary, nie przyszedł prawie nikt, bo Percy i Mary rozbili inną rodzinę, żyli bez ślubu.

Wykluczono ich na zawsze z takiego powodu, ponieważ dziewiętnastowieczne obyczaje były nader restrykcyjne.
W tamtych czasach kobiety nie chodziły same po ulicach.

Myślisz, że wysoko urodzona Vanessa Ives podałaby w tamtej epoce, w teatrze, rękę prostytutce, jak było to ukazane?
(Nie podałaby nie dlatego, że byłaby wywyższającą się suką, nie podałaby, bo gdyby żyła w tamtych czasach byłaby tak ukształtowana. Siłą rzeczy).

Całkowicie pominięto obczyczajowość, tak diametralnie odmienną od naszej.
Dlaczego?
Bo tylko nasza się sprzedaje?
Ludzie w czasach, w których rozgrywa się Penny nie mówiliby do siebie "fuck of", podobnie jak w ,,Alieniście'' żadna kobieta nie gwizdałaby na dorożkę.

Przerysowanie w serialu jest, i to całkiem niezłe. Ale drażni mnie brukanie epoki, która mnie fascynuje. Sporo o niej wiem. Więc scenografia i stroje, a w nich reprezentowanie współczesnego rozpasania i całkowita ignorancja ówczenej etykiety - jest nie tylko pójściem na łatwiznę, ale i przekonywaniem widza, że pewien brak dystynkcji jest naturalny i dobry.

Że zawsze tak było.
Drażni mnie to dlatego, że ludzie na podstawie seriali i filmów - tworzą sobie wyobrażenia o czasach i ludziach, których już nie ma, a te czasy i ludzie, wypaczeni, robią w grobach fikołki.

Obejrzawszy kiedyś film ,,Merry Shelley" - zobaczyłam jak serio ludzie nieświadomi przyjęli, że fajnie, że coś takiego nakręcono, bo poznali wreszczie historię, której dotyczył film, że wiedzą jak to było.
A Byron się w grobie przewraca i nie wiedzą nic.

Penny ma swój urok, na pewno potwór Frankenstaina jest postacią poruszającą i godną uwagi.
Zaczęłam jednak drugi sezon i jest jeden odcinek, który istotnie uważam za bardzo dobry.
Kiedy Vanessa dociera dio domu tej starej wiedźmy i uczy się od niej. Ten epizod to kawał dobrej roboty.

A gdyby ktoś chciał mi powiedzieć, że to tylko serial i nieważne, że bohaterowie z dziewiętnastego wieku zachowują się jak współcześni - nie zgodzę się z tym. Bo to pewnego rodzaju oszustwo, ignorancja dla tła, którego się bezczelnie używa pod swoją historię ale nie zna, nie rozumie i nie zgłębia.
Arysto
2 miesiące temu
Green Book i Faworyta odhaczone. Jakkolwiek uwielbiam Green Book za kontrastowe, polaryzujące interpretacji postaci w wykonaniu Mortensena i Aliego oraz przedstawienie w życiowy, lekki sposób poważnych problemów, tak jednak Faworytę uważam za bardziej godnego pretendenta do korony Oscarowej.

Faworyta nie tylko reinterpretuje filmy kostiumowe na poziomie podwalin gatunkowych (tragedii greckiej), ale również modernizuje punkt widzenia na nie, wprowadzając elementy współczesnej opowieści do dosyć skostniałego i ustandaryzowanego schematu fabularnego. Świetne role, genialnie zagrane oraz mnogość smaczków fabularnych i interpretacyjnych sprawiają, że jestem kupiony...

...chociaż ponownie wolałbym iść na Green Book.
O-Ren Ishii
2 miesiące temu
Hej! Oglądał ktoś YOU? Jeśli tak, to znacie jakieś podobne? Niekoniecznie wątek miłosny, chodzi mi raczej o postać podobną do głównego bohatera ????
Lamb
miesiąc temu
,,Pakt" jest całkiem spoko, chociaż nie podejrzewałabym, że akurat mnie zainteresują przekręty biznesowe, szachrajstwa polityczne i dociekanie, co tam dokładnie kto odjaniepawlił, że się odwałęsiło tak a nie inaczej w środowisku rekinów obu wspomnianych dziedzin. Ale jest spoko, mesje Marcin Dorociński przeżywa kilka BARDZO intensywnych dni, prawie wcale nie śpiąc, a mimo to wykazując się tytanową siłą psychiki, bo choć jest w epicentrum zagrożeń i rozwiązuje nie lada zagadki, a ludzie wokół niego co rusz są ranieni tudzież mordowani, to trzyma się w tym wszystkim naprawdę nieźle. Raz w szpitalu okazało się, że ma dwa żebra złamane i wstrząs mózgu, ale po prostu poszedł szukać swojego porwanego bratanka. A ja biadolę z powodu anginy.
Końcówka sezonu pierwszego mnie troszke rozczarowała, ale już widzę, że w sezonie drugim Marcin będzie rozwalał rząd i zaraz popatrzę.

Możę tak brzmię pastiszowo, ale naprawdę serial jest całkiem niezły.
Nuncjusz
miesiąc temu
Oglądam ten film Larsa, "Dom, który zbudował Jack" na raty i z pewnymi problemami, ale docieram do końca i jest dobrze. Dobry kurwa ten film, ale zdecydowanie nie dla każdego
fanthomas
miesiąc temu
A dlaczego nie dla każdego?
Nuncjusz
miesiąc temu
No jest dość niemiły momentami. Nie dla każdej wrażliwości
Lamb
miesiąc temu
Zwykle nie lubie komedii. Nie lubie tez kawałów. Mnie po prostu nie bawi to, co dedykowane jest do rozbawiania. Za to czesto bawi mnie to, co kompletnie nie jest dedykowane do smiechu.
Ale chciałam coś lekkiego do snu sobie i obejrzałam ,,Dzikie historie" i tam jest kilka epizodow jak gdyby. Ten ostatni o slubie mnie nieludzko rozbawił.
Nuncjusz
miesiąc temu
Taa też mi się widział :) aczkolwiek, niektóre wywołaly pewien absmak :)
Lamb
miesiąc temu
Obejrzalam, troche z przypadku, stary polski film ,,Jowita", czarno-bialy.
Piekny mial poczatek, dziwny i surrealistyczny. Podobal mi sie klimat, dlugie sceny, miejscami wszystko nieme i podlane muzyka.
Calosc troche zbyt pseudofilozoficzna i gornolotna, ale ogolnie - naprawde ciekawy, intrygujacy twor. Pesymistyczny barrdzo.
Piekna aktorka tam byla.
Buziak
3 tygodnie temu
Też oglądałam film Dom, który zbudował Jack, jest tam sporo drastycznych scen. Film wzbudza sporo kontrowersji, właśnie z powodu tych scen, również z udziałem dzieci..
Maurycy Lesniewski
3 tygodnie temu
Dirty John - serial

Film dla wszystkich ale powinny go obejrzeć zwłaszcza kobiety, które mają problem z facete.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji