Wspierajmy się

riggs
dwa lata temu
Zakładam wątek dla Opowijczyków, którzy są tu stałymi bywalcami, wyjadaczami ...
Karola Kormann wydała książkę. Jej koszt to 2 paczki papierosów. Wspierajmy tych, którzy ciężką pracą i własnym pieniądzem realizują swoje marzenia. Kupując - wspieramy, pomagamy, motywujemy.
Dajmy szansę innym - oni też dadzą szansę nam.
Ja już nabyłem.
Zapraszam innych.
Nie patrzcie przez pryzmat czy to dla Was wartościowe i czy to będzie Nobel literacki.
Skoro jesteśmy jakąś społecznością - bądźmy nią w 100%.
Tyle.
marok
dwa lata temu
Wyjadaczem jestem, papierosów nie palę. Fifty fifty
Nuncjusz
dwa lata temu
Tym wątkiem mnie deko zniesmaczyłeś. całe Opowi wie o tym, ale gwałtu nie lubię. Poza tym, podobny wątek już sama Karola założyła, więc to odbieram jak spam.
zastanawiam się, czy nie zgłosić tego do usunięcia.
Robisz niedźwiedzią przysługę Karoli...
riggs
dwa lata temu
To Twój punkt widzenia, dla mnie dawanie sobie tutaj lajków powinno odzwierciedlać się w realu. Nienawidzę obłudy. Kasa żadna a satysfakcja spora. Możesz zgłaszać kolego.
riggs
dwa lata temu
Każdego bym promował nawet betti
Nuncjusz
dwa lata temu
Na razie się zastanawiam
Poza tym, powtarzam, to bzdurna promocja, skoro całe opowi o tym już wie. A nachalna promocja daje efekt odwrotny od zamierzonego.
Ja nic Karoli nie czytałem, lajki daję, bo mi się tak podoba, co wcale nie znaczy, że ma mi ta książka zalegac na półce i łapać kurz.
Inaczej mówiąc, Karola zrobiła sobie biznes. Zainwestowałą kasę i teraz chce,, by jej się to wróciło, najlepiej z zyskiem.
Jak ja kiedykolwiek postąpię podobnie, to po prostu rozdam (za darmo) chętnym mnie poczytac.
Podobnie robię zresztą ze swoimi obrazami - też rozdaję za darmo, bo wolę by były u kogoś na ścianie niż u mnie zalegały w szafie
Karola wybrałą inną drogę, jej sprawa, mogę ją wspierać duchowo i tak uczyniłem u siebie na fb i na razie tyle.
Nie lubię, jak ktoś mnie szantażuje moralnie, że moim, patriotycznym (opowijskim) obowiązkiem jest to dzieło zakupić
Canulas
dwa lata temu
Sam wątek średnio zasadny. Inicjatywa zacna. Książkę kupię na 100%. Tyle.
Ciao.
Nuncjusz
dwa lata temu
Ok, nie zgłaszam tego, ale tylko dlatego, że lubię Karolę

Riggs, Ciebie natomiast już nie chcę w znajomych na fb, niniejszym cię usunąłem, baj
Margerita
dwa lata temu
nuncjusz a nie pomyślałeś, że jak Karolcia to przeczyta co ty przed chwilą napisałeś o niej to będzie jej przykro. Widzę bardzo lubisz wywalać ze znajomych
Nuncjusz
dwa lata temu
Nie lubię.
riggs
dwa lata temu
Drogi Nuncjuszu. Każdy ma wolną wolę, a każda forma promocji jest dobra. To nie biznes. Dopinguję całym sercem, żeby Twoje malarstwo znalazło nabywców - o czym wiesz od dawna. Żaden przymus - chodzi ciągnięcie do góry jednego za drugim. To nie 8 godzin pracy i do domu - wiesz o tym doskonale. I to też niemałe pieniądze. Dlaczego nie miałaby zarabiać za swoją pracę. To godziny poświęceń, to dużo pieniędzy. Nikogo nie zmuszam, ale serdecznie namawiam. Ktoś pomógł mi - ja pomagam komuś i tak to się kręci. Już kończę. Możesz usunąć.
Enchanteuse
dwa lata temu
Riggs, ale stawiasz pod presją.
Nikt tego nie lubi.
Margerita
dwa lata temu
Rigga barwo, brawo i w tym co napisałeś zgadzam się z tobą w stu procentach
riggs
dwa lata temu
Jacy Wy kuźwa przeczuleni jesteście na swoim punkcie. Podajcie mnie do Strassburga. Chowajcie się dalej za ekranami. Jestem w szoku. Co z niektórych za ludzie. Zróbcie krok do przodu.
riggs
dwa lata temu
Bierzecie wszystko do siebie. Tylko ja ja i ja. Obraziłem Wasze uczucia? Mam to w dupie
Okropny
dwa lata temu
Riggs, z ciebie to jest jednak buc
Okropny
dwa lata temu
Jak ci tak kurwa zależy, kup cały nakład i rozdaj bibliotekom... jakie ty masz problemy i pomysły z dupy, mnie się to nie mieści w głowie.
Enchanteuse
dwa lata temu
Brawo, Okropny. Choć ja bym użyła mniej ostrych słów, ale ja to ja :)
Aisak
dwa lata temu
Myślałam, że ktoś potrzebuje POMOCY, że trzeba iść do biedry zakupy zrobić, kartofli obrać, deseczek narąbać (mogę rąbać, jakby co), poczytać niewidomemu.
Mogę wesprzeć.
Tylko to musi wyjść z czyjegos serca, duszy.
A taka żebranina może przynieść odwrotny skutek.

Może chciałeś dobrze.
Nie wiem.
Może chcesz książkę gratis.
Nie wiem.

Nie karm ludzi przez sądę, jeśli sami mogą jeść.
riggsiu.
Okropny
dwa lata temu
Ja na riggsa już słów nie mam, gadka w stylu "moim zdaniem ludzie powinni".

Come on

Część postów została ukryta (75)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Aisak
dwa lata temu
Dzień dobry,

Mnie chodzi przede wszystkim o riggsa, który głośno krzyczy, jaki to on wspaniały i szlachetny.
Zorganizował zbiórkę dla chorej osoby.
On. On sam.
Zorganizował.

riggsiu ma jakąś chorą ambicję stawiania siebie na piedestale.

Szkoda, że nie wie, że SKROMNOŚĆ jest największą zaletą.

Ale riggsiu nie chce medali po śmierci.
Teraz dumnie wystawia pierś głośno krzycząc, że na to zasługuje.


A Karoli życzę samych sukcesów i innym i nie muszę biec dwa po wydaniu książki, by ją kupić, nikt nie będzie mi mówił, jak mam żyć i co kupować.

:)
Aisak
dwa lata temu
Też się wydam, ha :]
Moja poezja jest taka cudowna xD
betti
dwa lata temu
Koniecznie, Aisak. Pogratuluję Ci sukcesu..
Aisak
dwa lata temu
Niby jak?
Nikt o tym nie będzie wiedział.
jolka_ka
dwa lata temu
Trudno jest się przebić, ale jak ktoś chciał mieć coś swojego na papierze, to chyba nie jest takie złe?
Jasne, że lepiej jakby zajął się tym ktoś z góry i wtedy jest sukces, ale i tak fajnie :P
betti
dwa lata temu
Wtedy jest, jeżeli z góry, teraz jest jedynie fanaberia, dlatego nie widzę podstaw, by tę fanaberię nazywać sukcesem....
Neurotyk
dwa lata temu
Riggs ma rację - kuleje czytanie ze zrozumieniem. Jest to zresztą stwierdzone w badaniach.

Pasja widać skończyła inną szkołę - nie widzi nakazu ale zaproszenie do wspomagania.

Niedawno odswiezylem sobie Emigrantów Mrożka. (Sztuka teatru TV z Kondratem i Zamachowskim w rolach głównych). Wydaje mi się, że rozmawiam tutaj z niecywilizowanym X w liczbie mnogiej. Tak samo zapiekly wobec rzeczy, nad którą, jeśli to nie dotyczy, mógłby przejść do porządku dziennego. Ale nie on!
Neurotyk
dwa lata temu
*Jeśli to jego nie dotyczy
Neurotyk
dwa lata temu
Retweetuje post Riggsa:

"Zakładam wątek dla Opowijczyków, którzy są tu stałymi bywalcami, wyjadaczami ...
Karola Kormann wydała książkę. Jej koszt to 2 paczki papierosów. Wspierajmy tych, którzy ciężką pracą i własnym pieniądzem realizują swoje marzenia. Kupując - wspieramy, pomagamy, motywujemy.
Dajmy szansę innym - oni też dadzą szansę nam.
Ja już nabyłem.
Zapraszam innych.
Nie patrzcie przez pryzmat czy to dla Was wartościowe i czy to będzie Nobel literacki.
Skoro jesteśmy jakąś społecznością - bądźmy nią w 100%.
Tyle."

Podpisuje się pod nim czteryma konczynani i kubełkiem
Margerita
dwa lata temu
Betti a ja nie widzę w tym nic złego że ludzie wyją książki za pieniądze a tym bardziej nie uważam tego za głupotę bo masz przerośnięte ego dlatego tak mówisz. Gdyby nadarzyła się taka okazja to sama byś wydała I jestem z Karolci dumna
betti
dwa lata temu
Jakbym miała przerośnięte ego, to bym płaciła za wydanie książki, postawiła ją sobie na honorowym miejscu, rozesłała z dedykacją znajomym. To jest przerośnięte ego. Ty to masz Mar, nie ja...

Jaka okazja? Wydać w ten sposób każdy z nas może, w każdej chwili, wystarczy wyłożyć gotówkę. Co to ma wspólnego z sukcesem?
Ozar
dwa lata temu
Tak sobie stoję z boku i czytam wasze komentarze z ciekawością. Czy riggs zrobił dobrze, czy źle wstawiając ten wątek. Jak widzę jedni są za inni przeciw – tych jest znacznie więcej. Ja mam problem z oceną. Z jednej strony widzę że zrobił to mając dobre intencję – pisze że jesteśmy wspólnotą i powinniśmy sobie pomagać. Z drugiej strony to rzeczywiście trochę nachalna propozycja, jednak zawsze można powiedzieć że „cel uświęca środki”. Może riggs powinieneś zacząć wątek trochę inaczej i bardziej delikatnie, sam nie wiem.
Co do wydawania za własne pieniądze, to generalnie jest podział zero jedynkowy. Jedni potępiają to w czambuł, twierdząc że tak można wydać każdy chłam, wystarczy zapłacić, a inni że czasami to jedyna możliwość wydania swojego działa. Jak ktoś wysyła swój tekst do powiedzmy 60 wydawnictw i dostaje po 3/4/5 miesiącach tak ze 4 odmowy (reszta ma to w dupie tak bardzo, że nawet nie odpisuje wcale), to człowiek praktycznie zaczyna myśleć o wydaniu za kasę, bo nie ma innego wyjścia.
Maurycy Lesniewski
dwa lata temu
Aj tam Betti.
Wielu dobrych autorów ma często problem z debiutem, czemu dlaczego nie zainwestować w siebie. Po drugie ja pewnie wolałbym wydać się sam, odpada bieganie, proszenie i szukanie zainteresowanych, to po pierwsze. Po drugie w razie ewentualnego sukcesu, mowię hipotetycznie, wszystkie zyski byłyby moje. W razie strat cóż... :) jedni wdają na wódkę inni na hazard... Poświecić jakies tam oszczędności na promowanie własnej twórczości nie uważam za najgorszy ze sposobów wydawania pieniędzy.
Zwłaszcza znając Karoli prace stąd, dobre i bardzo dobre prace, uważam, że pewnie wydała jeden z jej najlepszych tekstów i aby nie przedłużać, powiem, że jestem niej dumny, że się na to zdecydowała, trochę jak z siostry :) opowijskiej siostry :)
I jeszcze powiem, że planowałem nabyć tę książkę tak po cichutku, ale teraz zrobię i to bez owijania w bawełnę. I jeszcze dodać muszę bo to bardzo ważne, że chcę jej książkę nie po to aby Karole wesprzeć , nie tylko po to, ale dlatego, że jestem jej bardzo ciekawy (książki oczywiście).
Jeszcze nie wiem jak, ale napewno kupię, mam nadzieję, że uda mi się wydębić od nie jakimś cudem dedykację.
I wtedy zrobię tak jak Betti mówisz, przeczytam i postawię ją sobie na kominku, tak po prostu.
Taki mam plan, teraz już wszyscy go poznają, a co tam.
Enchanteuse
dwa lata temu
Maurycy, całkowita zgoda z tym wydaniem.
Czasem po prostu szkoda życia na czekanie.
Okropny
dwa lata temu
Mi jedno wydawnictwo odpisało i w skrócie kazali mi obrobić tekst, bo im się nie chce, i odesłać i wtedy być może wydadzą. Hah!
Nuncjusz
dwa lata temu
O i to jest sukces, albo pierwszy, poważny krok do Sukcesu :)
TrzeciaRano
dwa lata temu
To chyba jakieś mocno niszowe wydawnictwo, skoro chciało żebyś zrobił korektę.
betti
dwa lata temu
Maurycy możesz spokojnie kupić i dwa egzemplarze, nie są wszak drogie, ale jaki to sukces wydać książkę za kasę? Twierdzisz inwestycja w siebie. Czyli skoro muszę czekać, szlifując swój warsztat, to lepiej zrobię, kiedy sam sobie wydam? Nie będę jak dureń pracował nad sobą, jeżeli mogę pójść na skróty?
Tylko dlaczego jest taki płacz, kiedy krytycy dobiorą się do lektury, kiedy przeanalizują każdy kawałek i wyłapią wszystkie błędy?
Wtedy ten ''sukces'' leży i kwiczy... naprawdę warto? Mało tego, ze wydaje się głupio kasę, to jeszcze zbiera się żniwo lekkomyślności i pychy. Trzeba być bardzo zadufanym w sobie, żeby pójść na coś takiego. Ja rozumiem marzenia i dążenie do ich realizacji, ale to się robi z głową.
TrzeciaRano
dwa lata temu
Ale robicie dramy z niewiadomo czego. Jaka pycha? I po co wjeżdżasz na kogoś mówiąc, że jest zadufany? Już wyraziłaś swoje zdanie. Ty byś tak nie zrobiła, ktoś inny zrobił. No i po ch*j to ciągnąć dalej.
Aż się zapieniłam, bo robicie kobiecie syf tutaj.
TrzeciaRano
dwa lata temu
Do usunięcia to moim zdaniem. Pa.
Ozar
dwa lata temu
betti chyba się nie rozumiemy. Ja i Maurycy napisaliśmy że można wydać własne dzieło za własną kasę i kropka. Natomiast kwestia tego czy tekst który chcemy swoim sumptem wydać jest dobry, czy kiepski to już inna sprawa. Musimy poddać go ocenie innych i najlepiej lepszych od nas, choćby tu na opowi. Jeśli będziemy mieli dobre ale uczciwe recenzję to możemy wydać kasę z czystym sumieniem. A do tego piszesz "głupio wydana kasa" a kto ci zaświadczy, że twój tekst wydany w wydawnictwie będzie dobry. Ja znam z życia przypadek, gdzie książka napisana kiepsko, była recenzowana przez pół roku w wydawnictwie i w końcu dopuszczona do druku. Kiedy wyszła krytycy skoczyli na autora jak ranny Tygrys, pokazując mnóstwo błędów wszelkiej maści. jakoś redakcja robiona 6 miesięcy tego nie wyłapała. Oczywiście winny był też autor, bo sam powinien zatrzymać całą akcję i albo poprawić tekst, albo dać komuś lepszemu do poprawy. Reasumując nawet wydanie tekstu poprzez wydawnictwo nie gwarantuje niczego. Tekst dalej może zawierać mnóstwo błędów.
pasja
dwa lata temu
Maurycy wiedz że każdy sukces niesie za sobą zazdrość. Nikt nie mówi o tym ile Karola przeszła, aby dojść do celu, tylko o tym aby jej dokopać. Czasem szczęściu trzeba pomóc.
Nuncjusz
dwa lata temu
Pasja, proszę wymienić nicki tych osób, które wg Ciebie są zazdrosne i tylko chcą Karoli dokopać
betti
dwa lata temu
TrzeciaRano Ty robisz dramę, z tego co widzę, ja zwyczajnie przedstawiam swoje racje. Poza tym, jeżeli nie panujesz nad wulgaryzmami, to musisz mieć jakiś problem.

Ozar ale ja o tym własnie mówię, o krytyce. Wydać za kasę, to żaden problem. Znamy wszak autorów, nawet z Opowi, którzy to zrobili czy jednak to były dobre teksty? Szkoda gadać.
Margerita
dwa lata temu
Myślisz że już nie pamiętam jak jechałaś po Kasi Pearl bo ona też wydała książkę za pieniądze weź się ludzkich portfeli od pierdol
betti
dwa lata temu
Ty też wydałaś i co, dobre to było, kiedy Ty nawet zdania poprawnie nie napiszesz?

A ta Kasia tylko odrobinę lepiej od Ciebie pisała, więc zamknij się łaskawie, bo nie masz wstydu!
Margerita
dwa lata temu
Po pierwsze to maja mama wydaje tomiki ja powieści jeszcze nie wydałam
nie zamknę się bo to ty nie masz wstydu
betti
dwa lata temu
Ja nie mam, dlaczego?
rubio
dwa lata temu
Kurwa mać, gdybym był Karolą, to bym pożałował wydania tej książki. Jeden chce mi zrobić dobrze na siłę, inni mu tłumaczą, że nie trzeba, że jest głupi, on im, że oni są głupi, bo on wie, jak trzeba, koniec końców jedna jebutna dyskusja dwa-trzy skłócone obozy, nie wiadomo, o co chodzi, a ja tylko lubię pisać i sobie wydałam, bo w jakiś tam sposób miałam za co, i postanowiłam sprzedać, gdyby ktoś chciał.
Dobrze, że nią nie jestem. Niemniej mam nadzieję, że nie zobaczy tego wątku; jakoś moja empatia ma nadzieję.

Btw, betti; niby się zgodzę, ale i się nie zgodzę. Wejdź do pierwszej lepszej księgarni, co się wydaje, co na półkach, listy bestselllerów zobacz, tytuły książek wydawanych przez renomowane wydawnictwa (chyba WL jakies arcygówno parę miesięcy temu wydało, bo pieniądze). Tak że, ja się podzielę taką tezą, że to, czy książka została wydana przez jakieś wydawnictwo, czy własnym sumptem - to nie ma znaczenia dla jej wartości. Tekst jest dobry, jeżeli jest dobry.
Krytycy to wiesz... Pierwsi impresjoniści też musieli sami sobie wystawę na melinie zrobić, bo w bodaj Luwrze ich nie chcieli.
Canulas
dwa lata temu
Oto słowo pańkie: Rubio niech będą dzięki.
Rozchodzimy się.
Zamykamy "wonciszcze".
Paszli stond
Pan Buczybór
dwa lata temu
O, właśnie to
betti
dwa lata temu
Więc idźcie...
Aisak
dwa lata temu
Nie jestem przeciwna wydawaniu czegokolwiek własnym sumptem.

Jestem przeciwna pompowaniu swojego ego.


No to pogadalim, trza iść stond.
Nuncjusz
dwa lata temu
Ostatni gasi światło
Ozar
dwa lata temu
amen i idźcie spać w pokoju
pocztapolska
dwa lata temu
jako, że temat umar, to go wskrzeszę swoim narzekaniem.
boli mnie, że mam bardzo dużo pomysłów na opowiadania. wiele z nich ma swoje plot twisty, inne są proste. problem jest jednak w tym, ze ilekroć próbuję coś napisać, wena się ulatnia, przypomina mi się, że nie umiem pisać opowiadań, a na koniec załamuję się mnogością zasad, które obowiązują przy opowiadaniach.
ot, chciałam się wyżalić.
Enchanteuse
dwa lata temu
Kurde, poczta, nie powinnaś się przejmować takimi drobiazgami.
Ja też nie umiem, a napisałam całą serię w zasadzie na jednym utworze. I na początku było ciężko, bo po napisaniu pierwszych kilku części okazało się, że są za suche.
Więc wprowadziłam do każdej z nich poprawki i podobno są teraz lepsze.

Zawsze możesz coś, co napiszesz, poprawić. Tu jest mnóstwo juzerów znających się na rzeczy i chętnych wskazać błędy.
Przy okazji możesz się wielu rzeczy nauczyć ;)
Nuncjusz
dwa lata temu
Wrzuć na luz. Zasady polej kwasem. Pisz a potem bęfziesz poprawiać
Enchanteuse
dwa lata temu
O to to.
pocztapolska
dwa lata temu
Problem jest z osadzeniem czegokolwiek w czasie,a także z kreatywnością xd
Aisak
dwa lata temu
A ja bym chciała, żeby ktoś napisał po jednym wierszu z każdego gatunku.
Np.: tautogram, villanellę, sonet

Żeby móc się inspirować.

Ale wątpię.
Neurotyk
dwa lata temu
O mękach debiutantów....

https://culture.pl/pl/artykul/debiut-literacki-rodzima-ziemia-jalowa
Enchanteuse
dwa lata temu
Ciekawy artykuł. I smutny, no ale prawdziwy.
O-Ren Ishii
ponad rok temu
https://youtu.be/Rik7k9spS5A

Wrzucam tu bo nie chcę przerywać w pitoleniu. Jak ktoś jest jeszcze ciekawy jakiejś tam mojej aktywności, to może posłuchać, serdecznie zapraszam :)
Enchanteuse
ponad rok temu
Ojej. Ale to takie, uroczo magiczne.
Tam gdzieś karetka przyjechała w tle, ale szczegół - nie przewidzisz zresztą.
Piękne.
I głos masz taki fajny, ciepły, dobrze się słucha.
O-Ren Ishii
ponad rok temu
Dziękuję, to bardzo miłe, normalnie nie śpiewam. Grać zaczęłam parę dni temu, więc i tak uważam, że jest w porządku xD
Enchanteuse
ponad rok temu
Ach, kurde. Nie znam się na grze na instrumentach :D
Enchanteuse
ponad rok temu
Też może kiedyś założę kanał, jak już będzie mnie stać na fajny mikrofon. Zacznę zbierać zamówienia na nagrania, może ktoś się skusi. Ale (ja nie spiewam )
Masz ode mnie like, w każdym razie.
O-Ren Ishii
ponad rok temu
Dziękuję :) załóż, załóż. Ja nie czekałam na mikrofon, bo w sumie nie zależy mi na profesjonalnym kanale, amatorszczyzna :D
Enchanteuse
ponad rok temu
No, może kiedyś. Jak przyjdą łaskawsze czasy :))

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji