ZNALEZIONE W INTERNECIE

Misiu M
3 miesiące temu
Poczytajmy co sądzi o poetach i pisarzach profesjonalista ?
(…)
,,Aby być samoświadomym autorem (łac. auctor), trzeba pracować nad wierszem, nad sobą, eliminować w tekście to, co słabe, liche, oklepane, banalne, powtarzalne, epigońskie, pretensjonalne, nietwórcze, kiczowate, prymitywne, płaskie, podłe formalnie i moralnie, wulgarne, grubiańskie, nieprzyzwoite. Człowiek jest istotą wolną, może robić, co chce, jednak „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść” (1 Kor 6,12). W pisaniu wierszy zatem wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść moralną, obyczajową, estetyczną, artystyczną, poznawczą, religijną itd. Trzeba zatem dbać o to, aby utwory poetyckie przynosiły korzyść estetyczną, moralną, religijną (duchową) itd.

,,Jeszcze raz należy stanowczo podkreślić, że w literaturze pięknej nie chodzi jednak o epatowanie złem, przemocą, agresją, skandalem, wul-garnością, ekshibicjonizmem, opisami czynności fizjologicznych, bo tego typu skandalizujący ersatz-twórcy nie są wartościowymi poetami, pisarzami, nie reprezentują swoją twórczością sfery artyzmu literac-
kiego. Sfera artystyczna ma to do siebie, że różni się od grubiaństwa i wulgaryzmów poprzez użycie stosownych, odpowiednio stonowanych środków w stosownym celu.
Od Poetyki Arystotelesa, poprzez nowożytne podręczniki teorii poezji, aż po współczesne monografie z zakresu teorii literatury (poetyki), można powiedzieć „narastają” klasyczne i romantyczne postawy w literaturze, odkrywane są kolejne „zasady literackie”, choć nigdy nie brakowało poetów, którzy w danej epoce łamali obowiązujące wówczas reguły pisania, ustanowione przez swoich poprzedników i na sposób romantyczny, antyklasyczny pokazywali nowe sposoby tworzenia.
Romantycy łamali prawidła neoklasyków, ale zawsze obowiązywały pewne minimalne standardy, które pozwalały odróżnić od siebie aktualnie powstające utwory pod względem jakości literackiej: arcydzieła od kiczu, rzeczy doskonałe od lichych, marnych. W każdej epoce nie brakowało tabunu grafomanów, którzy byli epigonami aktualnie modnych poetów. Czasem jednak to, co było uznawane za poezję złego smaku, np. barokowość wierszy ks.J.Baki, zostało w indywidualnym przypadku docenione i później zrehabilitowane.
Współczesnych naśladowców ks. Józefa Baki możemy jednak już tylko nazwać epigonami czy grafomanami.
Nie można zatem liczyć na to, że pisząc źle, bez konceptu, bez planu, bez celu, w sposób formalnie słaby, kiczowaty, pretensjonalny, banalny, wulgarny, ‘rozchełstany’, nonszalancki itd., osiągnie się pożądane efekty w postaci dzieł literackich zajmujących poczesne miejsce w literaturze pięknej, zwłaszcza w poezji. ,,

DR MAREK MARIUSZ TYTKO
UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI W KRAKOWIE
betti
3 miesiące temu
I co z tego tekstu zrozumiałeś?
Pan Buczybór
3 miesiące temu
wątek do usunięcia. Gdzie indziej to wklej
Misiu M
3 miesiące temu
Buczybór -skopiuj i wklej do swojej głowy...
betti - a ty teraz też rozumiesz na czym cały wic ?
bo grafomanią jest także pisanie tekstów wulgarnych itp.

miłego dnia betti
betti
3 miesiące temu
Misiu, Ty się zachowujesz, jakbyś z prehistorii się wywodził. Nic do Ciebie nie dociera. Szkoda gadać.
Misiu M
3 miesiące temu
ja się nie zachowuję betti tylko zacytowałem profesjonalistę z krakowskiej uczelni
i jest tak jak jest...
wulgarna i prostacka literatura to nie jest prawdziwa (zwłaszcza) poezja
a ja o tym wiem od zawsze
nie wiem co ciebie tak oburzyło ?
wypowiedż uczonego ?
przecież sama mówiłaś,że się lubisz uczyć
betti
3 miesiące temu
Dzisiaj wulgaryzmy są codziennością. Jesteś na różnych portalach i widzisz jak się ludzie tym posługują. Czy ktoś umiera z tego powodu? Nie!
Bo wszystko zależy od tego w jakim kontekście posługujemy się wulgaryzmem. Fakt, że jeśli zrobi się to prymitywnie, to wtedy kicz. Trzeba umieć.

Dla mnie większym prostactwem jest pisanie grafomanii i tłumaczenie, że to poezja.
betti
3 miesiące temu
''Nie można zatem liczyć na to, że pisząc źle, bez konceptu, bez planu, bez celu, w sposób formalnie słaby, kiczowaty, pretensjonalny, banalny, wulgarny, ‘rozchełstany’, nonszalancki itd., osiągnie się pożądane efekty w postaci dzieł literackich zajmujących poczesne miejsce w literaturze pięknej, zwłaszcza w poezji. ,,''

W tym zdaniu masz na wszystko odpowiedź. Tylko trzeba go zrozumieć.
bogumil1
3 miesiące temu
Dla mnie to Nikodem Dyzma literatury, wsadzony na piedestał bo wypełnia stachanowskie normy współczesnego lewactwa. Literatura co najwyżej przeciętna, rzekłbym nudna jak flaki z olejem. Pewnie kolejna książka będzie z postulatami, żeby nadać prawa obywatelskie mrówkom.
bogumil1
3 miesiące temu
Mowa o ubiegłorocznej noblistce. Wkleiło się nie w tym wątku.
Misiek
3 miesiące temu
sama cytujesz betti i kombinujesz
jest napisane także ,, wulgarny, rozchełstany,(...)
grafomania to nie pisanie tylko źle
pan doktor rozwinął to...
ktoś kto się posługuje wulgaryzmami daje świadectwo o swoim poziomie kultury i ogłady
znasz film ,, Anatomia zła,,
jest tam taki mniej więcej cytat
rozmowa killera z żołnierzem po misji
-o k......
- nie przeklinaj
-dlaczego ? w wojsku każdy przeklinał
-a wiesz dlaczego przeklinają ?
(...) bo się boją

a ty przecież betti tchórzem nie jesteś

nie ma kontekstu nie ma wulgaryzmów w prawdziwej literaturze
jeśli ludzie zaczną zamieszczać filmy powiedzmy o swoim pobycie w toalecie
to znaczy,że to jest powszechne i można pokazać jak się sra w kiblu od spodu ?
co ciebie obchodzą co ludzie robią na portalach
dbaj o własny wizerunek
betti
3 miesiące temu
Jaki Ty jesteś tępy i ograniczony. To aż boli... grafomania, to kicz, banał, a jeszcze jak się dołoży do tego wulgaryzmy i prymitywne pisanie, to wtedy masz to, o czym pisze Pan Doktor Uniwersytetu.

Ty uczepiłeś się jak durny jednego wulgaryzmu i będziesz pierdzielił o nim bez końca, bo Twój mały móżdżek tego nie ogarnia. Odczep się ode mnie i daj mi wreszcie spokój. Mam dość Twojej głupoty.
Niczego się nie uczysz i nie nauczysz i taki pozostaniesz.
betti
3 miesiące temu
Wczoraj się cymbał godził, przepraszał wszystkich, a dzisiaj od rana znowu nadaje. Żadnego umiaru, żadnego taktu. Prymityw tylko, a jeszcze taki namolny z tym ciasnym pojmowaniem literatury. Znawca od siedmiu boleści...
Enchanteuse
3 miesiące temu
"... wulgarna i prostacka literatura to nie jest prawdziwa (zwłaszcza) poezja"
Cała prawda. Tylko teraz zinterpretuj ten cytat. Dla mnie jeden wulgaryzmy prostackosci nie czyni.
I jak wulgarna będzie wypowiedź zula spod sklepu, który przecinkuje "kurwami", tak już nie będzie nim wypowiedź kogoś, kto z oburzeniem wypowiada się np o krzywdzie zwierząt, mówiąc, że krzywdziciele to "skurwysyny".

Coz,powyzszym określeniem moja psycholog nazwała gwalciciela, konkretnego, w określonym kontekście i dla mnie to nie jest wulgarnosc, a nazywanie po imieniu. Czasem sama nazwa to po prostu za mało.
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Też znalezione w sieci:

Językowi puryści raczej nigdy nie skalają naszego pięknego języka brzydkimi słowami. Jednakże większość z nas purystami nie jest, zatem zdarza nam się używać wulgaryzmów nie tylko dla wyładowania emocji, czy w celu obrażenia kogoś (a wiadomo, że słowa mogą ranić bardziej niż czyny; potrafią ciąć z wprawą samurajskiego miecza), ale także dla podkreślenia pewnych sytuacji, czy zjawisk zachodzących w naszym otoczeniu".

Gdzie leży granica?

Otóż, moi drodzy, granica jest bardzo namacalna. Ciągnie się wyraźna i długa tam, gdzie są dzieci, gdzie powieści przygodowe, literatura obyczajowa, romanse. Nie można siać wiatru tam, gdzie zbierze się jedynie burzę. Czy wyobrażacie sobie na przykład Harry’ego Pottera, który krzyczy: „K***a Ron, rzuć mi tą pie******ą różdżkę!”. Koszmar, prawda? Co sądzilibyście o „Domu nad rozlewiskiem”, gdyby Małgorzata Kalicińska umaiła go przekleństwami, gdyby w usta Gosi czy Basi co rusz wpychała rynsztokowe słowa?

Polecam rozmowę z prof. Maciejem Grochowskim, językoznawcą, autorem "Słownika polskich przekleństw i wulgaryzmów"

https://nto.pl/jezykoznawca-polacy-klna-jak-rej/ar/4084027

Przykłady:

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm
(Cz. Miłosz, o MO)
***

sonet Morsztyna "Na krzyżyk na piersiach jednej panny"

O święta mego przyczyno zbawienia!
Któż cię wniósł na tę jasną Kalwaryją,
Gdzie dusze, które z łaski twojej żyją
W wolności, znowu sadzasz do więzienia?

Z którego jeśli już oswobodzenia
Nie masz i tylko męki grzech omyją,
Proszę, niech na tym krzyżu ja pasyją
I krucyfiksem będę do wytchnienia.

A tam nie umrę, bo patrząc ku tobie,
Już obumarła nadzieja mi wstaje
I serce rośnie rozgrzane piersiami.

Nie dziw, że zmarli podnoszą się w grobie,
Widząc, jak kiedyś, ten, co żywot daje,
Krzyż między dwiema wystawień łotrami.
***

Wszystko w granicach rozsądku.
Misiu M
3 miesiące temu
to jest charakterystyczne
że wulgaryzmy nie rażą tylko tych,którzy je używają
pan doktor nie wypowiada się o wulgarnej mowie tylko o takiej literaturze
a to jest pewna różnica
nie wiem dlaczego betti znów mnie atakuje ?
wkleiłem tę wypowiedż naukowca dla wszystkich aby wreszcie was przekonać do tego,że wulgaryzmów zwłaszcza w poezji stosować nie wypada
to jest tak jakby namalować piękny obraz z pejzażem i na samym końcu walnąć w niego dużym kałamarzem z atramentem
na pewno więcej osób by powiedziało,że artysta zniszczył swoje piękne dzieło
co do dupy - nie jest to słowo aż tak obrażliwe
razi mnie nagminne stosowanie słowa na K we wszystkich odmianach frazeologicznych i to w ustach kobiety
zwłaszcza,że to słowo kojarzy się na ogół z jednym : z kobietą lekkich obyczajów

i słówko do Enchanteuse :
jedno słowo wulgarności nie czyni ale zepsuło wszystko łącznie z prawdziwym klimatem pięknych Świąt
a po drugie : jeśli lekarz,który mnie bada jest palaczem czy to oznacza,że muszę zacząć palić ?
Misiu M
3 miesiące temu
ano właśnie - tego rozsądku wielu tu brakuje
w ilu opkach codziennie czytam na tym portalu wulgaryzmy ?
czy naprawdę nie można pisać inaczej ?
a może język polski to jest narzecze plemienia z Amazonii,które zawiera tylko kilka słów ?
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Misiek
3 miesiące temu
Popatrzcie na to jeszcze z innej strony : czy wam antypurystom już się znudziło tak przeklinać na papierze ? Czy nie uważacie wulgaryzmy za wyświechtane i zużyte środki wyrazu ?
Czy nie czas wymyśleć coś nowego ?

pan doktor nie łączy prymitywnego pisania z wulgaryzmami bo najlepszy wiersz ,
jak napisał mój brat może zepsuć jedno słowo spoza marginesu

betti czy wyślesz taki wiersz do rodziny z życzeniami świątecznymi ?
Misiek
3 miesiące temu
Alu artykuł ,z którego zacytowałaś począteko kończy się tak :
,,Jeśli mogę podsumować swój artykuł, to chyba tylko apelem do autorów: „Używajcie ich z dużą dozą ostrożności i umiarem. Niechaj literatura piękna nadal pozostanie piękna.” ,,,

koniec tematu
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Ty musisz być strasznie stary. Pewnie 65+.
Obcięty na garnek, seks po ciemku w skarpetkach, a następnego dnia koniecznie spowiedź. Syneczek mamuni. Po rozwodzie, bo żona nie dała rady.

Nie atakuję Cię. Tylko maluję w głowie obraz męszczyzny, jakim jesteś. I może byłbyś idealny, gdyby nie złośliwe wstawki typu:
świerzbi łapa.
II wojna światowa zna ten typ człowieka...

Pozdrów Renię, aczkolwiek myślę, że ty nie z "takich"...

Ohyda.

Część postów została ukryta (161)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Misiu M
3 miesiące temu
ale co ja mogę ?
banować nie mogę ... kto mnie poslucha ?
betti
3 miesiące temu
Trzeba by napisać do Admina. A ty idź na razie pod wulgarne teksty i przemów do rozumu. Admin musi zobaczyć jak się starasz, wtedy może zmięknie i dojrzy konieczność moderacji.
Misiu M
3 miesiące temu
zmęczony dzisiaj już jestem
a poza tym nie mam tyle czasu aby tu być moderatorem
w tym tygodniu wyjątkowo mam więcej
ale to jest dla kogoś kto ma dużo czasu
betti
3 miesiące temu
Dasz radę, bo jak nie ty to kto? Poza tym znowu zaczną się panoszyć wulgaryzmy, chcesz tego?
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Misio naiwniaczek
kalarepszyn ryje ci baniaczek

Hahahaha Hahahaha Hahahaha Hahahaha
Misiu M
3 miesiące temu
Alu,
przecież widzę ale to przynajmniej lepsze od bluzgów
AlaOlaUla
3 miesiące temu
No, w sumie...
Misiu M
3 miesiące temu
haha ha ha
widzisz...
nie taki naiwny misio jak go czasem malują
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Słysząc bluzgi na ulicy np od kietowców, co robisz:
Uciekasz z krzykiem?
Dzwonisz po policję?
Rzucasz kamieniem?
Klękasz i zaczynasz modły?
Czy zakrywasz ószy łapkami i kiwasz się w tył i przód?
Misiu M
3 miesiące temu
patrzę na światła czy mam już zielone i przechodzę na drugą stronę
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Dobre xD
Misiu M
3 miesiące temu
xD
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Se Skseruję, bo fajny dowcip wyszedł :)
Misiu M
3 miesiące temu
NIE MA SPRAWY
betti
3 miesiące temu
Już jestem. To jak misiu, uspokoiłeś się? Lepiej na duszy?
Misiu M
3 miesiące temu
ja jestem caly czas spokojny
Misiu M
3 miesiące temu
pyrrusowe zwycięstwa mnie nie interesują
betti
3 miesiące temu
e tam, jak możesz być na wulgarnym portalu?
Misiu M
3 miesiące temu
w każdej chwili mogę przecież sobie pójść albo zapaść w sen zimowy
betti
3 miesiące temu
Misiu, czy ty dużo pijesz?
Misiu M
3 miesiące temu
nie,jestem bardzo ascetyczny w używkach
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Nie je, nie pije, a chodzi i żyje xD
Misiu M
3 miesiące temu
nie pije ale za to gotuje ;-)
betti
3 miesiące temu
Jeżeli z takim znawstwem jak w przypadku poezji, to ja nie spróbuję...
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Tak, gotujesz nowe wątki przyprawione starymi ogórami xD
Misiu M
3 miesiące temu
betti - nie potrafisz być czasem trochę milsza ?
AlaOlaUla
3 miesiące temu
kalarepszyn, byłaś na 5 str?
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Aaa, przypomniało mi się.
DD, ostatnio też użył wulgaryzmu.
I jakoś misiowy purysta nie zareagował.
Pewnie się bał.
Albo wiedział, że z DD może liczyć jedynie na dwa komentarze...

Hahahaha Hahahaha Hahahaha Hahahaha Hahahaha Hahahaha Hahahaha Hahahaha
Misiu M
3 miesiące temu
Ech Kasia,Kasia co z ciebie wyrośnie ?
betti
3 miesiące temu
Tam było wszystko na kupie i Antoś też na kupie... a tu ładnie oddzielone, no i poeto ty jakoś mi się spodobało, że nawet sobie zaśpiewałam. O rymie przecież nie pisałam...
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Misio, a dlaczego robisz spację przed znakiem zapytania?

Tak piszą dzieci w podstawówce, a ty chyba ciut starszy xD
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Dobrze, kalarepszyn, niech ci będzie.
Misiu M
3 miesiące temu
paluszek mi się omsknął
AlaOlaUla
3 miesiące temu
xD
Misiu M
3 miesiące temu
,,Jeszcze raz należy stanowczo podkreślić, że w literaturze pięknej nie chodzi jednak o epatowanie złem, przemocą, agresją, skandalem, wulgarnością, ekshibicjonizmem, opisami czynności fizjologicznych, bo tego typu skandalizujący ersatz-twórcy nie są wartościowymi poetami, pisarzami, nie reprezentują swoją twórczością sfery artyzmu literac-
kiego. Sfera artystyczna ma to do siebie, że różni się od grubiaństwa i wulgaryzmów poprzez użycie stosownych, odpowiednio stonowanych środków w stosownym celu. ,,

to zapiszcie w sercach w pierwszym rzędzie
albo jeszcze lepiej w głowie w pamięci
nie jesteśmy tu na ziemi jeszcze święci
ale może teraz ktoś z nas kiedyś będzie ?
betti
3 miesiące temu
Tak, Misiu każdy już zapisał... idę, poczytam Mirka i Tjeri, bo fajnie napisali. Polecam ci, Misiu. Do snu... xd
Misiu M
3 miesiące temu
pa pa pa betti
Zaciekawiony
3 miesiące temu
Dla wszystkich jest jeszcze szansa na rynku:
https://www.dwutygodnik.com/artykul/6423-rynek-ceni-grafomanow.html
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Nie sądziłam, że tak to wygląda.
Że tłumacz praktycznie pisze książkę od nowa. Straszne. Dołujące. I frustrujące.
Koszmar.
Zaciekawiony
3 miesiące temu
To zależy w dużej mierze od wydawnictwa. Są takie którym zależy tylko na dosłownym oddaniu tekstu bez wdawania się w niuanse, więc dobierają sobie szybkich tłumaczy od dosłownego tłumaczenia, potem czytamy te książki i zastanawiamy się o co chodziło autorowi, gdy pisze, że ładna dziewczyna "wygląda jak krzyż między Pamelą Anderson i Janą Fondą" ("Looks like a cross"). Innym zależy jednak na przekładzie dobrze brzmiącym i dobrze się czytającym i wtedy książki są poprawiane. Niezłą praktyką są wtedy przypisy od tłumacza, które zaznaczają, że coś w książce było poprawiane.

W zasadzie to co tu opisuje, to praca redaktorów. W dobrych wydawnictwach tak powinna wyglądać praca nad tekstem, czasem prowadząca do znacznego przerobienia fabuły. Czytaem kiedyś wywiad z redaktorem z wydawnictwa Czarne, który podawał przykłady, w rodzaju pozamieniania kolejności akapitów, wycinania tasiemcowych opisów czy naprawiania popsutej logiki tekstów (na przykład autor opisujący w długim rozdziale, jak bohater mozolnie wspina się po stromiej ścieżce na trasie od rynku w Kazimierzu Dolnym, do Wisły - leżącej w tej wersji powyżej miasta na wzgórzu...)
Puchacz
3 miesiące temu
https://ud.interia.pl/html/getattach,mid,111807,mpid,5,uid,025423a07e22aa7c,min,0,/VID-20191212-WA0000.mp4?f=VID-20191212-WA0000.mp4
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Co kryje link?
Tjeri
3 miesiące temu
AOU, koniecznie sprawdź. Piękny filmik na temat ;)
AlaOlaUla
3 miesiące temu
Może to qń trojański :>
Puchacz
3 miesiące temu
Super filmik idealny dla Misia:)))
Misiu M
3 miesiące temu
ten link kompletnie nie działa
AlaOlaUla
3 miesiące temu
O. Dobrze, że nie odpaliłam. Wiedziałam, że Qń Trojański...
Puchacz
3 miesiące temu
Nie znasz się :)))
To misowy óń.
Nawet paroletnie dzieci posługują się wulgaryzmami :)
Puchacz
3 miesiące temu
Należy go wkleić, na dole pokazuje się wiadomość o ściągniętym pliku, klikasz i się otwiera.
Ale trza mieć wideo player w kompie.
Misio, ty też zainteresowany?
To fuj wulgaryzmy dzieciaczków :)))
Neurotyk
2 miesiące temu
Na KARNAWAŁ

źródło:http://booklips.pl/zestawienia/4-rady-michela-houellebecqa-ktore-pozwola-uniknac-najgorszego-podczas-zabawy/

4 rady Michela Houellebecqa, które pozwolą uniknąć najgorszego podczas zabawy
31 grudnia 2019

Przygotowując się na sylwestrowe (czy jakiekolwiek inne) przyjęcie warto na chwilę się zatrzymać i przeczytać kilka rad człowieka, który wie, co to jest prawdziwa zabawa. Człowieka, który jest gejzerem optymizmu i nieprzebranym źródłem radości życia. Mowa oczywiście o Michelu Houellebecqu.

W książce „Interwencje 2” Houellebecq pisze, że „zabawa służy do tego, aby pozwolić nam zapomnieć, że jesteśmy samotni, nieszczęśliwi i skazani na śmierć; innymi słowy, aby nas przekształcić w zwierzęta. Dlatego właśnie prymitywne plemiona mają silnie rozwinięty zmysł zabawy. Solidna garść środków halucynogennych, trzy bębenki i sprawa załatwiona; wszystko ich bawi”. Autor „Serotoniny” uważa, że przeciętny człowiek Zachodu nie ma żadnego zmysłu zabawy: „Mając głębokie poczucie samoświadomości, silne poczucie obcości wobec innych oraz porażający strach przed śmiercią, jest niezdolny do jakiegokolwiek uniesienia. A jednak nie daje za wygraną. Utrata zwierzęcości budzi w nim smutek, co z kolei wywołuje wstyd i rozczarowanie; chciałby być imprezowiczem lub przynajmniej za takiego uchodzić. Jego położenie jest naprawdę paskudne”.

Według Houellebecqa ideałem dla człowieka Zachodu byłaby kompletna rezygnacja z zabawy. Niestety w dzisiejszych czasach „imprezowicz to człowiek tak szanowany, że wszelka rezygnacja z zabawy pociąga za sobą znaczące pogorszenie wizerunku społecznego”, dlatego warto korzystać z nadarzających się okazji. Kilka poniższych rad dotyczących uczestnictwa we wszelkiego rodzaju przyjęciach powinno zdaniem pisarza pozwolić na „uniknięcie najgorszego (czyli pozostania samotnym do końca, w stanie nudy graniczącej z rozpaczą, z błędnym wrażeniem, że inni świetnie się bawią)”:

1. Z góry mieć świadomość, że zabawa nieuchronnie skończy się fiaskiem. Przypomnieć sobie przykłady poprzednich porażek. Nie chodzi o przyjęcie postawy cynicznej i zblazowanej. Przeciwnie, pogodzenie się ze zbiorową katastrofą, pokornie i z uśmiechem, może pozwolić na sukces, przekształcając nieudaną zabawę w banalnie przyjemne przeżycie.

2. Zawsze zakładać, że będzie się wracać taksówką i samotnie.

3. Przed zabawą: napić się. Alkohol w umiarkowanych dawkach daje bezkonkurencyjne skutki w zakresie socjalizacji i budowania euforii. Podczas zabawy: napić się, ale zmniejszając dawki (mieszanka alkoholu i seksu szybko prowadzi do przemocy, samobójstwa, a nawet zabójstwa). Lepiej we właściwym momencie wziąć pół pastylki lexomilu. Ponieważ alkohol wzmacnia działanie proszków uspokajających, można się spodziewać szybkiego zapadnięcia w drzemkę, co jest stosowną chwilą do wezwania taksówki. Dobra zabawa to krótka zabawa.

4. Po zabawie: zadzwonić z podziękowaniami. Spokojnie poczekać na następną (przestrzegać jednomiesięcznych przerw, które w okresie wakacyjnym można skrócić do tygodnia).

I na koniec pocieszająca perspektywa: „wraz z wiekiem mija poczucie obowiązku zabawy, a zwiększa się potrzeba samotności. Prawdziwe życie bierze górę”. A tymczasem… bawcie się dobrze.

Opracowanie: Mirosław Szyłak-Szydłowski
Fragment „Interwencji 2” Michela Houellebecqa w tłumaczeniu Beaty Geppert, Wydawnictwo Literackie

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji