fragment

zawsze coś umknie

kiedy się staram

podwójnie

 

dziwnie to brzmi

kiedy o dobrym

ktoś grzmi

 

dzień strudzony

dużo wyborów

czas stracony

 

uśmiech na wagę

przy reszcie

tracę odwagę

 

starczy fragmentów

na tle powyższych

konkretów

 

© Artbook

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • JamCi 2 miesiące temu
    Ano, dokładnie. Jest takie coś: drugie prawo Yerkesa Dodsona. Mam wrazenie, że to w dużej mierze o tym :-)
    O tym, że wzrost motywacji przekłada się na osiągane efekty tylko do pewnego momentu, później działa to dwrotnie. Im większa motywacja i staranie, tym gorzej wychodzi. Ja po latach publicznych wystąpień nadal mam język jak kołek albo pełną buzię śliny, strzelam buraka i zapominam o oczywistych rzeczach albo mylę sie śpiewając. Daję radę, ale też trochę pocieszającce że nie tylko ja tak mam, chociaż w sumie nikomu tego nie życzę :-)
    Pozdrawiam.
  • Artbook 2 miesiące temu
    "Jest takie coś: drugie prawo Yerkesa Dodsona" - strzał w dziesiątkę JamCi :-)
    Nie sądziłem, że ktoś pójdzie w tym kierunku. Woow!
    Jestem pozytywnie zaskoczony, ale też lekko zdezorientowany (na plus dla czytelnika), bo okazuję się, że moje "pisarskie wypociny" można "odczytać", za com bardzo wdzięczny ;-) Myślałem, że tworzę zbyt abstrakcyjnie...
    No nic, bardzo dziękuje za trafny wgląd w ten wydawałoby się na pierwszy rzut oka, "lakoniczny i bezduszny" wiersz ;-)

    * Zafascynował mnie wątek twoich publicznych wystąpień. To bardzo ciekawe. Zaintrygowałaś mnie. Piszesz o latach "publicznych wystąpień". Chętnie bym o tym porozmawiał nieco więcej. daj znać, czy jest to możliwe.

    Pozdrawiam i dziękuje za cenny komentarz! :-)
  • JamCi 2 miesiące temu
    Artbook może wrzuć jakiś adres mailowy na "o mnie"?
    Albo nie wiem. Albo przez kogoś, kogo możemy oboje znać.
  • betti 2 miesiące temu
    Czegoś mi brakuje w Twoim pisaniu, a im więcej o tym myślę tym częściej łapię się na tym, że tym czymś jest dusza. Bo te słowa mechaniczne, jakby pisał je robot, Chciałabym coś poczuć i nie potrafię. Czytam raz, drugi, trzeci i nic. Może to przez oszczędność słowa, zbyt wielką oszczędność, wręcz skąpstwo?

    dzień strudzony

    dużo wyborów

    czas stracony

    A może by tak, dlaczego ten dzień strudzony, dlaczego przez duży wybór traci się czas?
  • Artbook 2 miesiące temu
    Dziękuje za komentarz :-)
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Artbook, dobry tekst, 5, pozdrawiam :-)
  • Artbook 2 miesiące temu
    Dzięki Piotrek, to miłe! :-)
    Pozdrawiam!
  • Puchacz 2 miesiące temu
    Zgodzę się z betti.
    Jestem raczej minimalistą słownym, ale bez przesady.
    Tu jest zbyt sucho i wyprane z emocji.
  • Artbook 2 miesiące temu
    Dziękuje za komentarz :-)
  • Cichy człowiek 2 miesiące temu
    Słowo napisane ma sens. Przeszkadzają mi tylko troszkę te dokładne rymy.
  • Artbook 2 miesiące temu
    Dzięki Cichy :-)
    Fanie Cię widzieć.
    Pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania