Gasnące wesele

Zapomniane świece rozjaśniają ciemność

Kwiaty milczą, zadumane i spokojne

I zasypia gdzieś w półmroku biały welon

Lecz w tej ciszy

Nam nie wolno go zapomnieć

 

Gość ostatni drzwi zostawił uchylone

Może jeszcze chciał za siebie się obejrzeć

Może chciał zanucić jeszcze raz melodię

Zanim noc na zawsze zniknie

I odejdzie

 

Gasną świece i już dzień się prawie zbudził

Młoda para wyruszyła już w nieznane

Goście weszli między szarych, zwykłych ludzi

Aby w domach przespać ten pobladły ranek

 

Już sukienki się ukryły w głębi szafy

Już buciki są w pudełkach zakurzonych

Kiedy znowu się obudzą, aby tańczyć?

Bo już dzisiaj

To wesele

Jest skończone

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • NataliaO 23.08.2016
    Z przyjemnością czytam Twoje lekkie, przyjemne wiersze. Tą naturalność i delikatnośc, 5:)
  • Shiroi Ōkami 23.08.2016
    "Gość ostatni drzwi zostawił uchylone
    Może jeszcze chciał za siebie się obejrzeć
    Może chciał zanucić jeszcze raz melodię
    Zanim noc na zawsze zniknie
    I odejdzie" ~ Ten fragment mi się podoba *-* Nie wiem czemu, ale wyobraziłam sobie, że ten gość był zakochany w pannie młodej, a ona wybrała jednak kogoś innego XD
    Asiu kochana, może powinnaś zacząć wysyłać wiersze na wszelakie konkursy? :D
  • Ktokolwiek 23.08.2016
    Shiro, czy ja wiem... dziękuję ;)
  • Alicja 23.08.2016
    Ten wiersz jest naprawdę piękny, delikatny, subtelny. Czytając go przypomniało mi się wiejskie wesele :) Zostawiam 5 :)
  • alfonsyna 23.08.2016
    Zawsze mnie zdumiewa ta lekkość, z jaką piszesz swoje wiersze - niezależnie od poruszonego w nich tematu. Niby wesele, a z taką nutą melancholii... bardzo mi się podoba. ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania