Wyłapałam kilka błędów:
1.Nie wiem czy powinno się używać w opowiadaniu takiego zwrotu: chłopaki są "prze", bardziej pasowałoby: chłopaki są naprawdę wysportowani, albo chłopaki są mega wysportowani.
2. To chyba jest napisane niepoprawnie: "Wstaję i przenoszę się do drzwi" - nie można przenieść się do drzwi. Można przenieść się do sali :D
Więcej nie wyłapałam. Ogólnie fajny rozdział. Cieszę się, że w końcu się pocałowali i czekam aż w końcu rozwiąże się sprawa z Zuzką ;-)
Nie chodzi mi tutaj o to, że są wysportowani. Ogólnie, że ich podziwia. Zastanawiałam się nad tym, czy mogę tak napisać... taa, raczej to zmienię.
Co do pozostałych błędów: nie zauważyłam ich wcześniej. Masz rację, to też zmienię.
Co do Zuzki... cierpliwości. ;)
Super się czyta:) Mam nadzieję, że niedługo wstawisz następną część:)
,,ciemnie ciuchy" - ,,ciemne". Poza tym brakowało kilku ogonków, w poprzedniej części też (o czym zapomniałam). Raz chyba pojawił się przeciek przed ,,albo" (czego nie powinno być). Poza tym interpunkcji nie wypisywałam, nie rzucała się aż tak w oczy, a opowiadanie było wystarczająco wciągające, żeby pod koniec o nich zapomnieć:) 5
I chyba ja też, ale nie uprzedzam faktów i dalej poczytam przez dzień. Muszę się przyznać, że wciągnęłaś mnie tym opowiadaniem. Jest takie życiowe, a takie lubię najbardziej 5 :)
Wszystkie opowiadania jakie czytam, czytam z doskoku, że tak się wyrażę, a kiedy mam już zupełny luz i nikt mi nie zawraca głowy, to wtedy czytam Twoje. Wiem, że jest więcej niż jedna część przede mną i cała się w nim zanurzam :)
Komentarze (16)
świetne ;) czekam na kolejny :D
Bardzo mi miło ;)
Zakochać się można w tym opowiadaniu :) z niecierpliwością czekam na ich dalsze losy
Ooo matko, jak mi się miło zrobiło! Mam nadzieję, że Cię nie zawiodę, bo zdradzę, że będą smutne momenty ;)
Wyłapałam kilka błędów:
1.Nie wiem czy powinno się używać w opowiadaniu takiego zwrotu: chłopaki są "prze", bardziej pasowałoby: chłopaki są naprawdę wysportowani, albo chłopaki są mega wysportowani.
2. To chyba jest napisane niepoprawnie: "Wstaję i przenoszę się do drzwi" - nie można przenieść się do drzwi. Można przenieść się do sali :D
Więcej nie wyłapałam. Ogólnie fajny rozdział. Cieszę się, że w końcu się pocałowali i czekam aż w końcu rozwiąże się sprawa z Zuzką ;-)
Nie chodzi mi tutaj o to, że są wysportowani. Ogólnie, że ich podziwia. Zastanawiałam się nad tym, czy mogę tak napisać... taa, raczej to zmienię.
Co do pozostałych błędów: nie zauważyłam ich wcześniej. Masz rację, to też zmienię.
Co do Zuzki... cierpliwości. ;)
Ach, ta młodzieńcza miłość! Fajnie się czyta twoje dialogi, są takie naturalne i dobrze dostosowane do wieku bohaterów. :) 5
Super się czyta:) Mam nadzieję, że niedługo wstawisz następną część:)
,,ciemnie ciuchy" - ,,ciemne". Poza tym brakowało kilku ogonków, w poprzedniej części też (o czym zapomniałam). Raz chyba pojawił się przeciek przed ,,albo" (czego nie powinno być). Poza tym interpunkcji nie wypisywałam, nie rzucała się aż tak w oczy, a opowiadanie było wystarczająco wciągające, żeby pod koniec o nich zapomnieć:) 5
Dziękuję. Co do rozdziału... pojawi się w tym tygodniu. Najpóźniej w sobotę, ale postaram się jakoś na początku tego tygodnia go dodać :D
Pisałaś gdzieś o smutnych fragmentach, chyba się domyślam, o kim będą
I chyba ja też, ale nie uprzedzam faktów i dalej poczytam przez dzień. Muszę się przyznać, że wciągnęłaś mnie tym opowiadaniem. Jest takie życiowe, a takie lubię najbardziej 5 :)
Nawet nie wiesz, jak się cieszę!
Wszystkie opowiadania jakie czytam, czytam z doskoku, że tak się wyrażę, a kiedy mam już zupełny luz i nikt mi nie zawraca głowy, to wtedy czytam Twoje. Wiem, że jest więcej niż jedna część przede mną i cała się w nim zanurzam :)
Tak, jeszcze sporo przed Tobą, a dodaję na bierząco, więc będzie jeszcze więcej ;)
zdaję pytanie - zadaję*
No, wrócił Fabian :D narobiłaś mi ochoty na czekoladę :(
Ale oni sa slodcy, tacy zakochani :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania