grudzień (1?)

czuję ukłucie

ręką masując miejsce

wyrzucam brudną szmatę

 

gdy zaboli w klatce

to wezwij do mnie proszę

Pana z kluczami

 

spokój, odwaga

warto widzieć co się dzieje

by zakończyć trudności

 

oczekujesz na coś

patrzysz czerwonymi oczami

przez szybę, na beton

 

zgoda na wyrok

tablica poglądowa numer

o, tak, tego poznaję

 

jestem pewien

pamiętam dokładnie

lub nie, nie wiem

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas ponad rok temu
    A tutaj pusto? Kurde, łatwo nie jest, ale warto się na sekundę zatrzymać.
  • zygula ponad rok temu
    hej
  • Adelajda ponad rok temu
    "gdy zaboli w klatce
    to wezwij do mnie proszę
    Pana z kluczami" - ta zwrotka ładna

    Co do reszty utworu, to mam mieszane uczucia. Zatrzymałam się i przeczytałam. Pozdrawiam.
  • zygula ponad rok temu
    dziękuję
  • betti ponad rok temu
    Technicznie: wiersz bez interpunkcji i przypadkowe przecinki, tak samo wielka litera - nie do przyjęcia.

    Tutaj:

    czuję ukłucie
    ręką masując miejsce
    wyrzucam brudną szmatę - logika siadła, nie wiem w jaki sposób można wykonać te czynności w tym samym czasie?

    Jeżeli chodzi o treść, to mam jedno skojarzenie. Ucieczka przed bólem do Świętego Piotra, pogodzenie z wyrokiem, zgoda na eutanazję, tylko nie bardzo mogę wywnioskować przyczynę. Choroba, uzależnienie?

    Pomimo wszystko wiersz zatrzymuje, zastanawia, a to już połowa sukcesu...
  • zygula ponad rok temu
    dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania