Poprzednie częściGrzmot na biegunie  

Grzmot na Biegunie - wersja skrócona

Wtedy było źle, ale teraz jest jeszcze gorzej.

Pamiętam, jak oglądałem pioruny z nieba.

Teraz czuję pioruny w swych trzewiach.

Moje Ciało prądem rażone,

Uciec donikąd, nie może.

Droga bez wyjścia,

Brama zamknięta.

Więc My musimy,

musimy trwać,

w tym gorszym

teraz.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 2 tygodnie temu
    Początek i nawet, ale dalej takie se.
  • Pan Buczybór 2 tygodnie temu
    To już nawet nawet, ale zapis zdecydowanie nijaki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania