Hebros 1300T

Nie sądziłem, że się przyda. Znalazł ją na śmietniku i przyniósł bez walizki. Postawił na komodzie i czekał czy zareaguje na "nowy" nabytek.

Przez pierwsze dni chodziłem nadąsany. Nie mogłem zrozumieć dlaczego znosi do domu te wszystkie graty. Na szczęście nie był owładnięty manią zbieractwa, ale niewiele mu brakowało. Ważne rzeczy, które znalazł, zatrzymywał dla siebie. Jeśli trzeba było zarobić parę groszy, niektóre znaleziska naprawiał w warsztacie. Czyścił je i starał się o ich najlepszy stan. Czasami o dziwo sprzedał coś, co było spisane na straty. Oczywiście żaden z niego handlowiec, raczej ponury mruk, który kilka razy trafił w potrzeby klienta.

Zabrałem z komody, to co zobaczyły oczy, aby sercu nie było żal. Pomarańczowy kolor rozbawił moją poważna naturę. Stuknąłem z ciekawości i odezwał się przyjemny dla mego ucha dźwięk. Nie mogłem się oprzeć, więc wyjąłem pożółkły, stary papier z lat sześćdziesiątych, który zalegał w mojej szafce od dziesięciu lat. Tak, to też znalezisko, które trafiło w moje domowe progi za jego sprawą.

Nawinąłem papier na rolkę i wystukałem swoje imię i nazwisko. Ciemny kolor zostawił swoje znamię. Zafascynowany odkryciem pomarańczowej maszyny uznałem swoje poddaństwo.

 

© Artbook

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Bożena Joanna pół roku temu
    Jeszcze mam maszynę do pisania w kolorze brązowo-pomarańczowym, na której robiłam tłumaczenia. Mam do niej sentyment tak jak Ty w opowiadaniu. Jak przeczytałam o pomarańczowym kolorze, pierwszym moim skojarzeniem, była czarna skrzynka z samolotu, tak naprawdę jest pomarańczowa. Serdecznie pozdrawiam!
  • Artbook pół roku temu
    Nieźle :-) To robi wrażenie. Taka maszyna, to zapewne kawał życiowych wspomnień...

    ...no a jak nawiązałaś do czarno - pomarańczowej skrzynki (maszyny), to już w ogóle strzał...
    Dzięki, cieszę się, że jesteś i czytasz...
    Pozdrawiam, dziękuje!
  • Tjeri pół roku temu
    Po drugim zdaniu domyśliłam się, że o maszynę do pisania chodzi. Nie żebym była przenikliwa, ale marzy mi się takie znalezisko...
    Fajny tekst :).
  • Artbook pół roku temu
    Dzięki Tjeri :-)
    Miło, że podzieliłaś się swoją refleksją.
    No cóż, pozostaje mi życzyć spełnienia marzenia ;-)
    Fajnie, że zajrzałaś, dziękuje!
    Pozdrawiam!
  • JamCi pół roku temu
    Wyobrażam sobie. Zapach tuszu, miły dźwięk, kiedy odbija litery na papierze. Pobudzasz wyobraźnię.
    Miłego dnia.
  • JamCi pół roku temu
    Aż sobie zobaczyłam, która to. Cudo. Uczyłam się kiedyś na takiej pisać, ma super fajną klawiaturę.
  • Artbook pół roku temu
    No, pomarańcz rzuca się w oczy ;-) To charakterystyczne dla tego modelu, ale dźwięk klawiszy też robi swoje...
    Dobra na początek przygody z pisaniem.
    Dzięki za miły i nostalgiczny komentarz,pozdrawiam! :-)
  • Pan Buczybór pół roku temu
    No, maszyny do pisania mają w sobie coś hipnotyzującego. Dziedzictwo pisarskie, narzędzie pracy wielkich mistrzów - warto mieć coś takiego. Opko nie jest specjalnie rozbudowane, opisy nie wgniatają w fotel, ale tematyka ma coś w sobie. Dobra miniaturka.
  • Artbook pół roku temu
    Dzięki Panie Bucz! :-) W rzeczy samej, to nawiązanie do tych wszystkich, co zaczęli pisać na maszynach...
    No cóż, teraz nieco inne maszyny w użyciu, ale nie ma jak dobrze oddana i przekazana myśl, bez względu na narzędzie ;-) Nie ukrywam, że z nostalgią wracam do swoich początków i pierwszego kontaktu z pomarańczową maszyną.
    Dzięki za wizytę, pozdrawiam! :-)
  • pasja pół roku temu
    Bardzo cenne znalezisko. Mam znajomego który zabiera z altan śmietnikowych stare meble. Odnawia je i rozdaje po rodzinie lub sprzedaje. Muszę przyznać, że niezły zarobek ma z tego. Jednak to nie jest ważne w porównaniu z jego radością. Jest na emeryturze i tak jak te starocie został wyautowany na boczny tor. Teraz ma satysfakcję, że ma co robić. Przemijanie jakie ukazałeś w tym krótkim tekście ma mocne odbicie w tej pomarańczowej skrzynce. Maszyna do pisania która opisuje ludzkie sprawy i ta czarno - pomarańczowa która zabiera istnienie. Przemija życie a one obydwie pozostawiają dokument, pozostawiają wspomnienie ostatniej fazy, ostatniej stacji zatrzymania bicia serca.

    pożółkły, stary papier z lat sześćdziesiątych... czasem takie chwile wydają się być przeznaczeniem aby coś zrobić dla siebie.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Artbook pół roku temu
    No proszę. Bywa, że i nasi znajomi potrafią w znalezionych rzeczach dostrzec drugie życie...
    Trafnie to zauważyłaś.
    Co prawda, to pewna historia z elementami fikcji, ale z pewnym morałem, który został przez ciebie trafnie dostrzeżony ;-)
    Dzięki za wiele wartościowych spostrzeżeń, pozdrawiam! :-)
  • Piotrek P. 1988 pół roku temu
    Artbook, to opowiadanie jest pozytywne, nostalgiczne, inspirujące i pobudzające wyobraźnię. Bardzo mi się podoba. 5, pozdrawiam :-)
  • Artbook pół roku temu
    Cieszę się Piotrek! :-)
    Tak jakoś wyszło, ale jeśli inspirujące, to tym bardziej się cieszę ;-)
    Pozdrawiam! :-)
  • Bajkopisarz pół roku temu
    Ładne. Z nostalgią :)
    Kiedyś użyłem tego cudnego wynalazku, był już w stanie schyłkowym. Pamiętam tylko, że bolały mnie potem palce, ale napisałem chyba z piętnaście stron, czerwonym kolorem, niestety gdzieś mi to zaginęło…
  • Artbook pół roku temu
    Dzięki Bajkopisarz :-)
    Tak, to prawda, bo dłuższym pisaniu na maszynie, przynajmniej na początku, bolą palce...
    Nie ma jak spróbować,aby wiedzieć jak to jest i móc napisać co się o tym sadzi...
    Jest wpisaniu na maszynie jakiś bliżej nieokreślony świat, do którego nas ciągnie, tak to czuję.
    Trza spróbować i tyle ;-)
    Pozdrawiam, dzięki za refleksje...
  • Bajkopisarz pół roku temu
    Artbook A z uwagi na problem z korektą jak trzeba się było starać, żeby nie zrobić błędu... :)
  • Artbook pół roku temu
    To prawda ;-)
    A jak już się zrobiło, to trzeba było kombinować, jakby tu ten błąd zamaskować ;-)
    No chyba, że pojawiało się ich zbyt dużo na A4, to cóż pozostało ponowne pisanie.
    Ale jak to mówią, trening czyni mistrza ;-D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania