hełm Persingera

szukał w przestrzeni

liczb pierwszych i drzew

neuronów dotkniętych impulsem

 

do działania zachęciło przeświadczenie

że nic co boskie nie może być obce

 

puste

drogi pod Damaszkiem i granitowe ścieżki góry Horeb

ciało jest wszystkim

 

co mamy

/wizje złudzenia samotność/

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Artbook 3 miesiące temu
    Bardzo ciekawe nawiązanie do eksperymentu Persingera.
    Odnoszę wrażenie, że wiersz podtrzymuje dalszą dyskusję o tym eksperymencie.
    A może o jego wątpliwości? Jakoś tak to czytam...
    Podobają mi się te duchowe odniesienia ;-)
    Pozdrawiam, świetny tekst!
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Dziękuję, cieszy mnie bardzo Twój koment - zarówno jeśli chodzi o ocenę wiersza jak i jego odbiór. :)
  • Artbook 3 miesiące temu
    A Ty Tjeri co sadzisz o samym eksperymencie Persingera, jeśli można zapytać ;-)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Artbook - wydaje mi się, że wszelkie odkrycia naukowców od struktury atomu, aż po budowę kosmosu, pokazują jedynie sposób, a nie przyczynę. Czyli w kwestii człowieka (nie)wierzącego Persinger dla mnie nie odpowiedział na żadne pytanie. Aczkolwiek eksperyment sam w sobie przerażający dla mnie, bo znów udowadnia, że jesteśmy kupką mięska kierowaną hormonami, impulsami. Pewnie można nas zhakować :D. I tym bardziej powinniśmy sobie udowadniać, że jednak jest w nas coś więcej.
    Sorki za rozpisanie - łatwo płynę w ciekawych dla mnie tematach :D.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Artbook, a Ty -odbijam pytanie :)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    korekta: jesteśmy kupką mięska, którą mogą kierować hormony i impulsy
  • Artbook 3 miesiące temu
    Bardzo Ci dziękuje Tjeri za tą interesującą odpowiedź :-) Jak temat ciekawy, to i człowiek z lekka płynie ;-) Jeśli chodzi o mnie, to ten eksperyment pokazał jak niewiele wiemy o mózgu. To prawda, że dzisiaj wiemy więcej, ale to nadal niesamowicie skomplikowany twór. Szacun dla Projektanta ;-)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Artbook - zgadza się. Dzięki!
  • Jacom JacaM 3 miesiące temu
    podoba mi się, choć zapis trochę przeszkadza
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Dziękuję za wpis, a co dokładnie w zapisie przeszkadza?
  • Jacom JacaM 3 miesiące temu
    Tjeri

    np. tak bym zapisał
    /
    puste drogi pod Damaszkiem
    granitowe ścieżki góry Horeb

    ciało jest wszystkim
    /
    tak czy inaczej, jest ok
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Jacom JacaM - ja nie przepadam za taką wersyfikacją poprawną graficznie (z braku lepszego wyrażenia), staram się by podział na wersy był równoprawnym środkiem poetyckim. Nie twierdzę, że jest idealnie w tym wierszu, tłumaczę tylko co mną kieruje :)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Jacom JacaM tak mi się jeszcze rzucił Twój koment dot wersyfikacji - "puste" jest wyodrębnione dla podkreślenie przerzutni.
  • piliery 3 miesiące temu
    Nie podzielam Twojego poglądu. Nasze ciało to tylko oprawa. Persinger dowiódł tylko że stymulując mózg coś można. Nie dało sie udowodnić ze to halucynacje. Natomiast inne doświadczenia w tym relacje osób w stanie śmierci klinicznej potwierdzają "fizyczne" istnienie świata duchowego. Tylko poezja ma prawo do oceny świata/rzeczywistości w taki piękny skrótowy sposób.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Wielkie dzięki za wpis! Tylko co jest wg Ciebie moim poglądem - z którym się nie zgadzasz? ;)
  • piliery 3 miesiące temu
    Tjeri Ciało to nie wszystko co posiadamy. Precyzyjniej : nie posiadamy ciała, jesteśmy tylko jego użytkownikami. Do nas należą tylko nasze myśli i czyny. Nawet jeśli odebrana nam będzie ich świadomość . One i tak pozostaną.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    piliery - ale czy to aby pogląd, czy też hipotetyczny wynik eksperymentu myślowego, w który się zabawiłam?
  • piliery 3 miesiące temu
    Tjeri eksperyment tego nie udowodnił więc myślę ze to Twój pogląd.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    piliery - ten wiersz jest eksperymentem, a może głupio to nazwałam - jest rozważaniem przy przyjęciu określonej tezy - czyli tego co by było gdyby Persinger miał rację. Mój pogląd (a może tego kto snuje tą opowieść - nie zrównujmy ról) to to - co mam nadzieję czujesz po przeczytaniu tego tekstu.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Nazwałam to oczywiście zbyt szumnie teraz i wyszła orkiestra z pojedynczych skrzypiec :D.
  • piliery 3 miesiące temu
    Tjeri wg mnie PL jest autor :)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    piliery - w tym przypadku tak, ale równie dobrze mógłby nim nie być. Co więcej dla zdrowia nie powinien nim być :D
  • Tjeri 3 miesiące temu
    piliery - i jeszcze co do poglądu... to co poczułeś po przeczytaniu?
    Czysto z ciekawości pytam.
  • piliery 3 miesiące temu
    Tjeri Wątpliwość. Znam ten eksperyment od dawna i mam wyrobiony pogląd w sprawie.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    piliery - to jestem super zadowolona z wiersza ;)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    chyba że mówisz o wątpliwości jako o "wyrobionym poglądzie w sprawi" a nie reakcji na wiersz. Wtedy już nie będę super zadowolona :D
  • piliery 3 miesiące temu
    Żeby nie było wątpliwości 5
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    Nie wiem, czy ten ostatni wers jest koniecznie potrzebny. Tak czy siak, naprawdę dobre
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Dziękuję :). Tak z czysto literackiej strony masz niewątpliwie rację, Panie Buczyborze, co do ostatniego wersu. Tyle że on zmienia nieco kontekst - przynajmniej taki był mój zamysł. Aczkolwiek nie powiem, gryzłam się nad nim, bo mam tendencję do cięcia. :D
    Aha, te nawiasy, to znów niedostępna kuryswa.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Ale uruchomiłeś mi znowu nożyczkowe swędzenie, zastanowię się jeszcze nad wyciachaniem łonego ostatniego wersu. :) Dzięki
  • puszczyk 3 miesiące temu
    Nie jestem przesadnym miłośnikiem Twoich wierszy opartych na nauce (może z wyjątkiem Betelgezy).
    Jak kojarzę własną interpretację, to wynikała ze zderzenia współczesnego , naukowego sposobu zrozumienia istoty wiary i Boga, a wiarą czystą, wynikającą z intuicji i samego przekonania bez dowodów.
    Stąd postać Jezusa ( w końcu historyczna), a jednak mistyczna i Damaszek jako miejsce nawrócenia św. Pawła (w końcu hełmu też nie miał).
    Co jest konkluzją tej konfrontacji?
    Ano mówi o tym ostatni wers i nie jest to konkluzja przyjemna.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Kiedy to nie jest wiersz oparty na nauce. Kompletnie nie. Betelgeza zresztą też nie - tak jak w Twojej prozie używasz tła historycznego by pokazać losy jednostki, tak u mnie, jakaś tam drobina "naukowa" stanowi pretekst do rozważań humanistycznych lub osobistych. Bo nawet tłem nie jest.
    A koniec jest przyjemny lub nie - w zależności od Twojego osobistego rozrachunku z postawioną tezą.
    Dzięki za wpis!
  • puszczyk 3 miesiące temu
    Łoj! :)))
    Poszła mi po skarpetach...
    A i tak wolę inne :)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Hihi - tom usatysfakcjonowana. Tymi skarpetami znaczy :)
  • Aisak 3 miesiące temu
    Bardzo ciekawy temat wiersza.
    Nie znałam, więc chętnie poznam.

    Wiersz dobry, tylko ost wers mi się gryzie.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Ano ten ostatni wers także Pan Buczybór mi wskazał. Dla mnie on jest potrzebny, choć wciąż o tym myślę. W każdym razie nieco inaczej wyglądają te słowa zapisane kursywą.
    Dzięki za wpis!
  • Aisak 3 miesiące temu
    Ha, a nie czytałam komentarza Bó.
  • Freya 3 miesiące temu
    Zaciekawił mnie teges tytuł i to, że podjęłaś w wierszu próbę zobrazowania, odniesienia do empirycznego eksperymentu natury neuroteologicznej – podjętego przez psychologów, jejku :))
    Ok. wiadomo jak przebiegał i z całą pewnością nie posłużył budowaniu wiarygodności osobliwości jakiegoś Boga, skoro polegał na zaburzeniu poprawności i stymulacji działania mózgu człowieka – czyli częściowym zakłóceniu, upośledzeniu tego organu ;))
    Równie dobrze można by było wrzucić ludzi do ciemnicy i katować jakimiś ultra czy infradźwiękami – też coś spowodują, albo nafaszerowaniu środkami odurzającymi... Przewlekły głód także może prowadzić do zaburzeń struktury sieci neuronowej, a niektórym osobom wystarczy jakiś impuls, sugestia – aby doznali iluminacji, transu, mistycznych odniesień ;))
    W psychiatrii nie jest już tak nieinwazyjnie, ponieważ faktycznie oddziaływuje się farmakologicznie na organizm, bądź impulsami elektrycznymi na pewne pola kory mózgowej (nadal są takie eksperymenty) i nie mają na celu kontaktu z istotą niematerialną o wyższej świadomości, lecz działań naukowych ew. jakiegoś sukcesu medycznego wobec zaburzonego pacjenta.
    Robiono też eksperymenty dotyczące skuteczności modlitw – wyniki nie były sukcesem teologicznym, a nawet wręcz szkodliwym oddziaływaniem :) Pzdr.

    Ps. Trudno mi się odnieść do samego wierszyka, niby esencjonalny – może nawet nazbyt ekstrakt.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Dzięki za fajny koment! Ano właśnie w tym rzecz - że kwestie wiary wciąż pozostają kwestiami wiary... Żadne eksperymenty (udane czy nie) tego nie zmienią. Ale temat ciekawy i można zastanowić się co by było gdyby. Bo człowiek potrzebuje wierzyć (mam na myśli wiarę szerokopojętą - nie tylko religijnie). A możliwości i sposób działania mózgu to fascynujący temat, szkoda, że wciąż tak wiele białych plam.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Aa, co do esencjonalności - tak właśnie lubię i co gorsza inaczej nie umiem.
  • puszczyk 3 miesiące temu
    Ale nie to, żebyś coś z nauką... :)))
    Skarpetki znowu mnie swędzą.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Hihi, biedactwo. Puszczyku - samego eksperymentu nie ruszałam, bom za cienka w uszach. Interesuje mnie aspekt humanistyczny i to "co by było gdyby".
  • puszczyk 3 miesiące temu
    A cuś nadajesz w komentarzu powyżej...
    Jakieś ekperymenta itd...
    Raczej nie przy ołtarzu Pańskim. :)
  • puszczyk 3 miesiące temu
    No i trudno, abyś omawiała sam przebieg eksperymentu w wierszu...
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Ot, wierci :D. No niech bedzie - ma trochę racji pan Puszczyk. :)
  • puszczyk 3 miesiące temu
    Yessss!!!!
  • Halmar 3 miesiące temu
    Wąchajcie się i liżcie pod ogonami, pieseczki :) śmieszne to i żałosne :D tak jak żałosny jest pelikan karmiony wszelkim śmieciem.
  • puszczyk 3 miesiące temu
    Gdzie jesteś Sowa?
    Jakieś wzruszające harlekiny chory umysł tu pisuje. :)))
    Radioaktywność mózg komuś zeżarła :)))
    Trafi człek na oszołomstwo i ma wesoły autobus.
  • Halmar 3 miesiące temu
    Karm się radioaktywna fontomontazerią, na zdrówko.
  • puszczyk 3 miesiące temu
    Ee Sowa, ponoć mężata i dzieciata jesteś,a ja tyle energii bajeranckiej zużyłem (((:
    Nie pasi.
    Znałem kiedyś wiarołomną żonę i czkawką mi się do dziś na portalach odbija. (((:
    Zostaniemy kumplami? Plizzz...
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Bardzo proszę o niekarmienie trolli pod moimi tekstami.
  • Halmar 3 miesiące temu
    Tjeri sreri jedynym trolem jesteś tutaj ty. Więc racz stąd sobie iść precz. Paniała? Precz.
  • puszczyk 3 miesiące temu
    Sorry batory.
    Tak mi się z głupia frant przypomniało.
    Już spadam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania