---

---

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Artbook 10 miesięcy temu
    Bardzo ciekawe nawiązanie do eksperymentu Persingera.
    Odnoszę wrażenie, że wiersz podtrzymuje dalszą dyskusję o tym eksperymencie.
    A może o jego wątpliwości? Jakoś tak to czytam...
    Podobają mi się te duchowe odniesienia ;-)
    Pozdrawiam, świetny tekst!
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Dziękuję, cieszy mnie bardzo Twój koment - zarówno jeśli chodzi o ocenę wiersza jak i jego odbiór. :)
  • Artbook 10 miesięcy temu
    A Ty Tjeri co sadzisz o samym eksperymencie Persingera, jeśli można zapytać ;-)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Artbook - wydaje mi się, że wszelkie odkrycia naukowców od struktury atomu, aż po budowę kosmosu, pokazują jedynie sposób, a nie przyczynę. Czyli w kwestii człowieka (nie)wierzącego Persinger dla mnie nie odpowiedział na żadne pytanie. Aczkolwiek eksperyment sam w sobie przerażający dla mnie, bo znów udowadnia, że jesteśmy kupką mięska kierowaną hormonami, impulsami. Pewnie można nas zhakować :D. I tym bardziej powinniśmy sobie udowadniać, że jednak jest w nas coś więcej.
    Sorki za rozpisanie - łatwo płynę w ciekawych dla mnie tematach :D.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Artbook, a Ty -odbijam pytanie :)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    korekta: jesteśmy kupką mięska, którą mogą kierować hormony i impulsy
  • Artbook 10 miesięcy temu
    Bardzo Ci dziękuje Tjeri za tą interesującą odpowiedź :-) Jak temat ciekawy, to i człowiek z lekka płynie ;-) Jeśli chodzi o mnie, to ten eksperyment pokazał jak niewiele wiemy o mózgu. To prawda, że dzisiaj wiemy więcej, ale to nadal niesamowicie skomplikowany twór. Szacun dla Projektanta ;-)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Artbook - zgadza się. Dzięki!
  • Jacom JacaM 10 miesięcy temu
    podoba mi się, choć zapis trochę przeszkadza
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Dziękuję za wpis, a co dokładnie w zapisie przeszkadza?
  • Jacom JacaM 10 miesięcy temu
    Tjeri

    np. tak bym zapisał
    /
    puste drogi pod Damaszkiem
    granitowe ścieżki góry Horeb

    ciało jest wszystkim
    /
    tak czy inaczej, jest ok
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Jacom JacaM - ja nie przepadam za taką wersyfikacją poprawną graficznie (z braku lepszego wyrażenia), staram się by podział na wersy był równoprawnym środkiem poetyckim. Nie twierdzę, że jest idealnie w tym wierszu, tłumaczę tylko co mną kieruje :)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Jacom JacaM tak mi się jeszcze rzucił Twój koment dot wersyfikacji - "puste" jest wyodrębnione dla podkreślenie przerzutni.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Nie podzielam Twojego poglądu. Nasze ciało to tylko oprawa. Persinger dowiódł tylko że stymulując mózg coś można. Nie dało sie udowodnić ze to halucynacje. Natomiast inne doświadczenia w tym relacje osób w stanie śmierci klinicznej potwierdzają "fizyczne" istnienie świata duchowego. Tylko poezja ma prawo do oceny świata/rzeczywistości w taki piękny skrótowy sposób.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Wielkie dzięki za wpis! Tylko co jest wg Ciebie moim poglądem - z którym się nie zgadzasz? ;)
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri Ciało to nie wszystko co posiadamy. Precyzyjniej : nie posiadamy ciała, jesteśmy tylko jego użytkownikami. Do nas należą tylko nasze myśli i czyny. Nawet jeśli odebrana nam będzie ich świadomość . One i tak pozostaną.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery - ale czy to aby pogląd, czy też hipotetyczny wynik eksperymentu myślowego, w który się zabawiłam?
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri eksperyment tego nie udowodnił więc myślę ze to Twój pogląd.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery - ten wiersz jest eksperymentem, a może głupio to nazwałam - jest rozważaniem przy przyjęciu określonej tezy - czyli tego co by było gdyby Persinger miał rację. Mój pogląd (a może tego kto snuje tą opowieść - nie zrównujmy ról) to to - co mam nadzieję czujesz po przeczytaniu tego tekstu.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Nazwałam to oczywiście zbyt szumnie teraz i wyszła orkiestra z pojedynczych skrzypiec :D.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri wg mnie PL jest autor :)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery - w tym przypadku tak, ale równie dobrze mógłby nim nie być. Co więcej dla zdrowia nie powinien nim być :D
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery - i jeszcze co do poglądu... to co poczułeś po przeczytaniu?
    Czysto z ciekawości pytam.
  • piliery 10 miesięcy temu
    Tjeri Wątpliwość. Znam ten eksperyment od dawna i mam wyrobiony pogląd w sprawie.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    piliery - to jestem super zadowolona z wiersza ;)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    chyba że mówisz o wątpliwości jako o "wyrobionym poglądzie w sprawi" a nie reakcji na wiersz. Wtedy już nie będę super zadowolona :D
  • piliery 10 miesięcy temu
    Żeby nie było wątpliwości 5
  • Pan Buczybór 10 miesięcy temu
    Nie wiem, czy ten ostatni wers jest koniecznie potrzebny. Tak czy siak, naprawdę dobre
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Dziękuję :). Tak z czysto literackiej strony masz niewątpliwie rację, Panie Buczyborze, co do ostatniego wersu. Tyle że on zmienia nieco kontekst - przynajmniej taki był mój zamysł. Aczkolwiek nie powiem, gryzłam się nad nim, bo mam tendencję do cięcia. :D
    Aha, te nawiasy, to znów niedostępna kuryswa.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Ale uruchomiłeś mi znowu nożyczkowe swędzenie, zastanowię się jeszcze nad wyciachaniem łonego ostatniego wersu. :) Dzięki
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    Nie jestem przesadnym miłośnikiem Twoich wierszy opartych na nauce (może z wyjątkiem Betelgezy).
    Jak kojarzę własną interpretację, to wynikała ze zderzenia współczesnego , naukowego sposobu zrozumienia istoty wiary i Boga, a wiarą czystą, wynikającą z intuicji i samego przekonania bez dowodów.
    Stąd postać Jezusa ( w końcu historyczna), a jednak mistyczna i Damaszek jako miejsce nawrócenia św. Pawła (w końcu hełmu też nie miał).
    Co jest konkluzją tej konfrontacji?
    Ano mówi o tym ostatni wers i nie jest to konkluzja przyjemna.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Kiedy to nie jest wiersz oparty na nauce. Kompletnie nie. Betelgeza zresztą też nie - tak jak w Twojej prozie używasz tła historycznego by pokazać losy jednostki, tak u mnie, jakaś tam drobina "naukowa" stanowi pretekst do rozważań humanistycznych lub osobistych. Bo nawet tłem nie jest.
    A koniec jest przyjemny lub nie - w zależności od Twojego osobistego rozrachunku z postawioną tezą.
    Dzięki za wpis!
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    Łoj! :)))
    Poszła mi po skarpetach...
    A i tak wolę inne :)
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Hihi - tom usatysfakcjonowana. Tymi skarpetami znaczy :)
  • Aisak 10 miesięcy temu
    Bardzo ciekawy temat wiersza.
    Nie znałam, więc chętnie poznam.

    Wiersz dobry, tylko ost wers mi się gryzie.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Ano ten ostatni wers także Pan Buczybór mi wskazał. Dla mnie on jest potrzebny, choć wciąż o tym myślę. W każdym razie nieco inaczej wyglądają te słowa zapisane kursywą.
    Dzięki za wpis!
  • Aisak 10 miesięcy temu
    Ha, a nie czytałam komentarza Bó.
  • Freya 10 miesięcy temu
    Zaciekawił mnie teges tytuł i to, że podjęłaś w wierszu próbę zobrazowania, odniesienia do empirycznego eksperymentu natury neuroteologicznej – podjętego przez psychologów, jejku :))
    Ok. wiadomo jak przebiegał i z całą pewnością nie posłużył budowaniu wiarygodności osobliwości jakiegoś Boga, skoro polegał na zaburzeniu poprawności i stymulacji działania mózgu człowieka – czyli częściowym zakłóceniu, upośledzeniu tego organu ;))
    Równie dobrze można by było wrzucić ludzi do ciemnicy i katować jakimiś ultra czy infradźwiękami – też coś spowodują, albo nafaszerowaniu środkami odurzającymi... Przewlekły głód także może prowadzić do zaburzeń struktury sieci neuronowej, a niektórym osobom wystarczy jakiś impuls, sugestia – aby doznali iluminacji, transu, mistycznych odniesień ;))
    W psychiatrii nie jest już tak nieinwazyjnie, ponieważ faktycznie oddziaływuje się farmakologicznie na organizm, bądź impulsami elektrycznymi na pewne pola kory mózgowej (nadal są takie eksperymenty) i nie mają na celu kontaktu z istotą niematerialną o wyższej świadomości, lecz działań naukowych ew. jakiegoś sukcesu medycznego wobec zaburzonego pacjenta.
    Robiono też eksperymenty dotyczące skuteczności modlitw – wyniki nie były sukcesem teologicznym, a nawet wręcz szkodliwym oddziaływaniem :) Pzdr.

    Ps. Trudno mi się odnieść do samego wierszyka, niby esencjonalny – może nawet nazbyt ekstrakt.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Dzięki za fajny koment! Ano właśnie w tym rzecz - że kwestie wiary wciąż pozostają kwestiami wiary... Żadne eksperymenty (udane czy nie) tego nie zmienią. Ale temat ciekawy i można zastanowić się co by było gdyby. Bo człowiek potrzebuje wierzyć (mam na myśli wiarę szerokopojętą - nie tylko religijnie). A możliwości i sposób działania mózgu to fascynujący temat, szkoda, że wciąż tak wiele białych plam.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Aa, co do esencjonalności - tak właśnie lubię i co gorsza inaczej nie umiem.
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    Ale nie to, żebyś coś z nauką... :)))
    Skarpetki znowu mnie swędzą.
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Hihi, biedactwo. Puszczyku - samego eksperymentu nie ruszałam, bom za cienka w uszach. Interesuje mnie aspekt humanistyczny i to "co by było gdyby".
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    A cuś nadajesz w komentarzu powyżej...
    Jakieś ekperymenta itd...
    Raczej nie przy ołtarzu Pańskim. :)
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    No i trudno, abyś omawiała sam przebieg eksperymentu w wierszu...
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Ot, wierci :D. No niech bedzie - ma trochę racji pan Puszczyk. :)
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    Yessss!!!!
  • Halmar 10 miesięcy temu
    Wąchajcie się i liżcie pod ogonami, pieseczki :) śmieszne to i żałosne :D tak jak żałosny jest pelikan karmiony wszelkim śmieciem.
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    Gdzie jesteś Sowa?
    Jakieś wzruszające harlekiny chory umysł tu pisuje. :)))
    Radioaktywność mózg komuś zeżarła :)))
    Trafi człek na oszołomstwo i ma wesoły autobus.
  • Halmar 10 miesięcy temu
    Karm się radioaktywna fontomontazerią, na zdrówko.
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    Ee Sowa, ponoć mężata i dzieciata jesteś,a ja tyle energii bajeranckiej zużyłem (((:
    Nie pasi.
    Znałem kiedyś wiarołomną żonę i czkawką mi się do dziś na portalach odbija. (((:
    Zostaniemy kumplami? Plizzz...
  • Tjeri 10 miesięcy temu
    Bardzo proszę o niekarmienie trolli pod moimi tekstami.
  • Halmar 10 miesięcy temu
    Tjeri sreri jedynym trolem jesteś tutaj ty. Więc racz stąd sobie iść precz. Paniała? Precz.
  • puszczyk 10 miesięcy temu
    Sorry batory.
    Tak mi się z głupia frant przypomniało.
    Już spadam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania