Hossa

Kiedy do końca rozprowadzisz mnie na języku,

napisze światu arcydzieło.

A wtedy Rilke zdejmie kapelusz,

oczy odzyska Homer,

odabsurdzi się Sartre w murze,

i może...

 

ja, tobie Panie,

zaległe metafory od wynajmu

(nie tylko ciała)

umorzę.

 

:)

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • IgaIga tydzień temu
    :)
  • Wrotycz tydzień temu
    :) No.
  • Dekaos Dondi tydzień temu
    Wrotyś→ Komć zbędny:) Pozdrawiam→5
  • Wrotycz tydzień temu
    Taa... :)))
  • Krzysztoff tydzień temu
    To jakimś szyfrem pisane?
  • Wrotycz tydzień temu
    Tak :)
  • Krzysztoff tydzień temu
    Wrotycz to postawiłem piątkę, chociaż nie rozumiem, wiem tylko, że jak coś tam, to świat ma stanąć na głowie.
  • Wrotycz tydzień temu
    Krzysztoff, dokładnie, świat literatury :)
    Dziękuję Ci.
    Pozdro.
  • Pan Buczybór tydzień temu
    bardzo ciekawy wiersz
    I ten emotikon jest jego częścią, tak?
  • Wrotycz tydzień temu
    Emotka, nie.
    Nie wchodził wierszyk na główną, to ją dodałam, ale... wskazuje kierunek odbioru :)
  • riggs tydzień temu
    Wiersz jest mega. Natomiast ciut mnie razi taka oklepana maniera wykorzystywania wielkich. To tak jakby obnosić się przed innymi jaki to ja nie jestem oczytany/na. Ale i tak 5
  • Wrotycz tydzień temu
    Maniera? Nie... zobacz, wierszyk nie może wykorzystać Kowalskiego, Nowaka czy Wiśniewskiego, bo sens by mu padł. Są tu potrzebne wielkie Nazwiska.
    Dziękuję za opinię i pozdrawiam, Rigss.
  • Morf tydzień temu
    Zacne.
  • Wrotycz tydzień temu
    O, cieszy taki wpis.
    Dzięki.
  • No pasarán tydzień temu
    Ładnie, podoba mi się krótka, nienachalna forma.
    Pozdrawiam.
  • Wrotycz tydzień temu
    Dziękuję ślicznie :)
  • pasja tydzień temu
    Hossą wprowadzasz czytelnika do gloryfikacji talentu.
    Uderzanie z dołu do góry. Słowa ukryte w meaforach zasmakujesz i zaskoczysz świat.
    Rilke ci się pokłoni, a ojciec poezji epickiej zobaczy światło.
    aodabsurdzi się Sartre w murze... trzeba istnieć, żeby wybierać wolność, można doznać na sobie samym absurdalności istnienia.
    zaległe metafory od wynajmu
    (nie tylko ciała)
    umorzę... czyli jesteśmy wypożyczeni, wynajęci na chwilę.
    Człowiek dostaje narzędzia do tworzenia czegoś i ponosi za to odpowiedzialność.
    Pozdrawiam
  • Wrotycz tydzień temu
    Jak może odnieść wielki sukces literacki Pan, na którego metafory (metafory= zaległy czynsz od wynajmu ciała i duszy), czeka Pani (podmiot liryczny)?
    Ma rozpisać ją w swojej twórczości, to wywoła efekt hossy na literackiej giełdzie, wtedy nawet wielcy ( tu: Rilke, Homer, Sartre) docenią, a nawet zmienią się pod wpływem dzieł tego Pana.
    Ot, pycha baby :)
    Dzięki, Pasjo. Tak, masz rację, bardziej poważnie potraktowałaś wpis, ale wszystko się zgadza. Pani jest narzędziem, to jej 'wynajmowana' przez pisarza osobowość ( i nie tylko) może bessę odwrócić. Pan zaskoczy wtedy nawet największych mistrzów, jeśli tylko panią rozpisze w swoich utworach.
    Wynajmującej próżność na maksa :)))
    Ślicznie dziękuję.
  • JamCi tydzień temu
    :-) a co, na bogato :-)
    Pozdrawiam.
  • Wrotycz tydzień temu
    Nie ma co się szczypać, wielka sprawa czeka :)))
  • JamCi tydzień temu
    Wrotycz pamiętam Twojego fucka. Troszkę (nie wiedzieć czemu) słyszę tu dalekie echo.
  • Wrotycz tydzień temu
    JamCi, wyczuwasz, że adresat z pogardą traktuje podmiot? Oj, to by ją mocno bolało :(

    Hossa jest starsza od fucka, zatem chyba nie.
    Dzięki za ciekawy ślad.
    Pozdrawiam:)
  • JamCi tydzień temu
    Wrotycz A to dobrze :-)
  • Wrotycz tydzień temu
    JamCi, egotyk tak ma, zapomina :)
  • Jacom JacaM tydzień temu
    zaległe metafory w ciele i poza nim, mogą skutkować klonem Homera albo twarzą Rilkego w dłoniach ;-)
  • Wrotycz tydzień temu
    :))) pewnie podmiotka nie miałaby nic przeciwko.
    Fajny koment, Jacom.
    Dzięki. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania