Hossa

Kiedy do końca rozprowadzisz mnie na języku,

napisze światu arcydzieło.

A wtedy Rilke zdejmie kapelusz,

oczy odzyska Homer,

odabsurdzi się Sartre w murze,

i może...

 

ja, tobie Panie,

zaległe metafory od wynajmu

(nie tylko ciała)

umorzę.

 

:)

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • IgaIga 7 miesięcy temu
    :)
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    :) No.
  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
    Wrotyś→ Komć zbędny:) Pozdrawiam→5
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Taa... :)))
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    To jakimś szyfrem pisane?
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Tak :)
  • Krzysztoff 7 miesięcy temu
    Wrotycz to postawiłem piątkę, chociaż nie rozumiem, wiem tylko, że jak coś tam, to świat ma stanąć na głowie.
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Krzysztoff, dokładnie, świat literatury :)
    Dziękuję Ci.
    Pozdro.
  • Pan Buczybór 7 miesięcy temu
    bardzo ciekawy wiersz
    I ten emotikon jest jego częścią, tak?
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Emotka, nie.
    Nie wchodził wierszyk na główną, to ją dodałam, ale... wskazuje kierunek odbioru :)
  • riggs 7 miesięcy temu
    Wiersz jest mega. Natomiast ciut mnie razi taka oklepana maniera wykorzystywania wielkich. To tak jakby obnosić się przed innymi jaki to ja nie jestem oczytany/na. Ale i tak 5
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Maniera? Nie... zobacz, wierszyk nie może wykorzystać Kowalskiego, Nowaka czy Wiśniewskiego, bo sens by mu padł. Są tu potrzebne wielkie Nazwiska.
    Dziękuję za opinię i pozdrawiam, Rigss.
  • Morf 7 miesięcy temu
    Zacne.
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    O, cieszy taki wpis.
    Dzięki.
  • No pasarán 7 miesięcy temu
    Ładnie, podoba mi się krótka, nienachalna forma.
    Pozdrawiam.
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Dziękuję ślicznie :)
  • pasja 7 miesięcy temu
    Hossą wprowadzasz czytelnika do gloryfikacji talentu.
    Uderzanie z dołu do góry. Słowa ukryte w meaforach zasmakujesz i zaskoczysz świat.
    Rilke ci się pokłoni, a ojciec poezji epickiej zobaczy światło.
    aodabsurdzi się Sartre w murze... trzeba istnieć, żeby wybierać wolność, można doznać na sobie samym absurdalności istnienia.
    zaległe metafory od wynajmu
    (nie tylko ciała)
    umorzę... czyli jesteśmy wypożyczeni, wynajęci na chwilę.
    Człowiek dostaje narzędzia do tworzenia czegoś i ponosi za to odpowiedzialność.
    Pozdrawiam
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Jak może odnieść wielki sukces literacki Pan, na którego metafory (metafory= zaległy czynsz od wynajmu ciała i duszy), czeka Pani (podmiot liryczny)?
    Ma rozpisać ją w swojej twórczości, to wywoła efekt hossy na literackiej giełdzie, wtedy nawet wielcy ( tu: Rilke, Homer, Sartre) docenią, a nawet zmienią się pod wpływem dzieł tego Pana.
    Ot, pycha baby :)
    Dzięki, Pasjo. Tak, masz rację, bardziej poważnie potraktowałaś wpis, ale wszystko się zgadza. Pani jest narzędziem, to jej 'wynajmowana' przez pisarza osobowość ( i nie tylko) może bessę odwrócić. Pan zaskoczy wtedy nawet największych mistrzów, jeśli tylko panią rozpisze w swoich utworach.
    Wynajmującej próżność na maksa :)))
    Ślicznie dziękuję.
  • JamCi 7 miesięcy temu
    :-) a co, na bogato :-)
    Pozdrawiam.
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Nie ma co się szczypać, wielka sprawa czeka :)))
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Wrotycz pamiętam Twojego fucka. Troszkę (nie wiedzieć czemu) słyszę tu dalekie echo.
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    JamCi, wyczuwasz, że adresat z pogardą traktuje podmiot? Oj, to by ją mocno bolało :(

    Hossa jest starsza od fucka, zatem chyba nie.
    Dzięki za ciekawy ślad.
    Pozdrawiam:)
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Wrotycz A to dobrze :-)
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    JamCi, egotyk tak ma, zapomina :)
  • Jacom JacaM 7 miesięcy temu
    zaległe metafory w ciele i poza nim, mogą skutkować klonem Homera albo twarzą Rilkego w dłoniach ;-)
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    :))) pewnie podmiotka nie miałaby nic przeciwko.
    Fajny koment, Jacom.
    Dzięki. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania