imbecyl
nie ufam morzu więc stoję na brzegu
fale kuszą moje stopy
oczy próbuję zaspokoić zachodem słońca
ale moje ciało nie daje za wygraną
chce być całe mokre
w końcu nie wytrzymuję
idę
kostki kolana biodra ramiona w wodzie
idę
topię się
wołam Boga
a on do mnie
przecież nie umiesz pływać
idiotko
Komentarze (14)
Coś ma. Może trafić i może nie trafić, ale coś ma. Bóg zrzucający odpowiedzialność jest chorym, ale bliskim ciału tworem.
Od strony technicznej: "fale kuszą moje stopy
oczy próbuję zaspokoić zachodem słońca
ale moje ciało nie daje za wygraną" - zbytnie dookreśleń ie podmiotu, do tego podwójne - razi.
dziękuję za ocenę i odwiedziny ;)
Imbecyl? A nie imbecylka? :) A może ciało - imbecyl... tak, tekst coś ma. Nie patosisz, trzymasz się jednego wątku, spoko. Cztery gwiazdki. Pozdrawiam:)
imbecylka zdecydowanie też pasuje, dziękuję i również pozdrawiam ;)
coś ma!
cosie są całkiem fajne ;)
końcówka świetna :)
dziękuję za odwiedziny ;)
Ten wiersz hmm... ma w sobie "to coś" :) Nie jest może idealny, ale spodobało mi się, więc daje 4. Pozdrawiam:)
do ideału jeszcze dłuuga droga, wiadomo, ale dziękuję za opinie ;)
Dosłowny i prosty. "To coś" można zdefiniować. Napisałeś miły i plastyczny wierszyk. Niby nic nadzwyczajnego, a przykuwa uwagę.
miło, dziękuję ;)
Zdecydowany brak rozsądku jest przyczyną wielu tragedii. Pozdrawiam
Bardzo trafny komentarz, pozdrawiam ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania