-----(wykasowany)-----

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • yanko wojownik 8 miesięcy temu
    Wypożyczam do przeczytania offline.
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Nie ma problemu, Yanku.
    Dzięki.
  • pkropka 8 miesięcy temu
    Witaj Antoni,
    "Mogłam spać dłużej, bo przecież nigdzie mi się nie spieszy, jednak dzisiaj jest to." - jakoś nie czuję tego zdania. Jeżeli coś ma się wydarzyć, na co czekała tyle lat, to raczej nie mogłaby spać dłużej. Tym bardziej, że opisujesz nerwy. Plus "dzisiaj jest to" mi nie brzmi.
    "Śniło mi się ciasne, ciemne pomieszczenie bez klamki" - pomieszczenie bez wyjścia? Z drzwiami bez klamki? Albo się czepiam ;) ale sama dopiero wstałam.
    Ogółem masz dużo zaimków.
    "Jest dość zimno, bo w końcu jesień" - jest, nadeszła? Co myślisz?
    "Zgarniam do torebki kupkę Miśka" - mnie by bardziej pasowało coś w stylu "sprzątam po Miśku" ale to już kwestia gustu.
    "Ale ja byłam za bardzo królową, aby jakiś napalony koleś się ślinił" - byłam za bardzo wyniosła? Ale ja byłam królową, żaden napalony...? Jakoś mi nie gra to zdanie.
    "Czemu ja wszystko robię tak szybko? Nie potrafię jak człowiek? Jestem tym zmęczona. Bardzo zmęczona. Nie mam sił. Chciałabym usnąć i przespać kilka dni.." - ten akapit czuję bardzo.
    Wklejam, żeby nie wykasowało i czytam dalej ;)
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    PKRopko,
    już wiem, jak napiszę tekst głosem kobiety, to będę dawał Tobie do przeczytania. Bo kilka osób go czytało, ale nikt nie zwrócił uwagi na takie rzeczy. Co nie oznacza, że zgadzam się ze wszystkimi uwagami. Jedne biorę w ciemno, inne na pewno zostawię, jak były, a nad kolejnymi się zastanowię.
    1 - poprawię.
    2 - zostawię.
    3 - zastanowię się. Chcę, aby to brzmiało nieliteracko, jakby mówiła to do koleżanki.
    4 - zmienię, bo Twoje brzmi bardziej kobieco.
    5 - zmienię. Bo mimo iż chciałem, aby to brzmiało nieliteracko, jak naturalna wypowiedź, to jednak chyba zbyt dużego "neologizmu" użyłem.
  • pkropka 8 miesięcy temu
    Zakończenie mnie wzięło. Myślę, że osiągnąłeś zamierzony efekt, bo jestem zaskoczona, ale jednocześnie był to smutny tekst.
    Spodziewałam się raczej, że pojedzie na czyjś grób.

    Tylko jedna rzecz mi nie pasuje. Biorąc pod uwagę z kim się spotkała, to czytając miałam w głowie biustonosz push-up. Czemu miałaby rozważać założenie go?
    Nawet jeżeli była też molestowana, na co wskazuje kilka rzeczy, to wciąż wydaje mi się to dziwne.

    Ogółem ode mnie masz 5. Podobało mi się.
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    A co to biustonosza to masz zupełną rację. Widzisz, ja jestem facet i myślę inaczej. I dzięki przede wszystkim za tę uwagę, bo właśnie zdałem sobie sprawę, że to mogło "zniesmaczyć" cały tekst.
    Cieszę się, że zakończenie podziałało, jak planowałem.

    Dzięki wielkie za tak wnikliwe pochylenie się nad tekstem.

    Pozdrawiam.
  • pkropka 8 miesięcy temu
    Nie ma sprawy Antoni. Ogółem całość bardzo mi się podobała. Ładnie "zachachmęciłeś" historię, do końca nie wiedziałam czego się spodziewać. Tekst mnie wciągnął, nie dziwię się, że go lubisz. Wydaje mi się bardzo prawdziwy.
    No i pokazałeś inne realia kobiety skrzywdzonej przez ojca. Dużo mówi się o wybieraniu podobnego partnera, ale mało o samotności z wyboru.

    Swoją drogą, skoro chciałeś, żeby brzmiało nieliteracko, to połowę uwag cofam ;)
    Pomogę zawsze z chęcią, ale czy ja wiem czy moje oko jest takie kobiece? :p Poza tym dobrze Ci poszło.
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    pkropka
    jeszcze raz dzięki wielkie za słowa.
    Dla mnie to ważne, że ktoś, kogo uważam za jeden z autorytetów pisania tutaj, mówi pochlebne rzeczy.

    Pozdrówka!
  • pkropka 8 miesięcy temu
    Antoni, schlebiasz mi bardzo. Dziękuję za uśmiech w gorszy dzień <3
  • Angela 8 miesięcy temu
    Bardzo ładnie napisany, bardzo smutny tekst : (
    ***** Pozdrawiam
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Starałem się, poprawiałem go wielokrotnie, a i tak nadal są braki.
    Ale cieszę się, że Tobie się podobało.
    I potwierdzasz, co piszą inny – to smutny tekst.

    Dzięki za przeczytanie.

    Pozdrawiam.
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Teraz mam mieszane uczucia i przywróciłem zdania o biustonoszu. Po słowach PKRopki wywaliłem, ale sam nie wiem. Niech jeszcze jakaś kobieta mi podpowie, proszę.
    Te słowa to: "Może założyć biustonosz pushup? W końcu mam czym się chwalić. Idealnie by to wyglądało z tą sukienką. Ale nie, to byłaby przesada, przecież nie jadę na randkę."
    Wyjaśnienia są we wcześniejszych komentarzach.

    Dzięki.
  • Angela 8 miesięcy temu
    Ubierając się starannie, z dbałością o szczegóły, bohaterka mogła chcieć po prostu dodać sobie pewności.
    Przynajmniej ja to tak odebrałam.
    Tak czułeś, tak napisałeś i moim zdaniem jest w porządku.
  • pkropka 8 miesięcy temu
    Mną się nie przejmuj, to tylko opinie - jak zawsze. Jeżeli uważasz, że pasuje to zostaw.
    Angela pewnie ma rację, widać bardziej się wczułeś w kobietę, niż ja ;)
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    dziewczęta,
    przede wszystkim dziękuję za odpowiedź.
    Widzicie, nie czuje się alfą i omegą, aby być pewien, że to, co napisałem, jest dobre. Oczywiście zamkniętych całości (np. starych tekstów piosenek) zmieniał nie będę, mimo iż czasem nawet mnie się nie do końca podobają, ale prozę chcę dopracować. Ale wszystko w ramach wyczucia.
    W tym konkretnym przypadku sam nie wiem. Bo z jednej strony, jeśli Iza była podenerwowana, to mogłaby nawet w w tych nerwach założyć ten biustonosz, a potem żałować - tak mi się wydaje. A z drugiej pisanie to nie rzeczywistość. Musi być odrobinę zmieniona, podrasowana, inaczej to byłby, jak w przypadku obrazów namalowanych toczka w toczkę, kicz.
    Jeszcze się zastanowię.

    Pozdrawiam Was.
  • jesień2018 8 miesięcy temu
    Antoni Grycuk ja bym w tym kontekście wyrzuciła biustonosz.
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Skoro trzy niewiasty powiedziały, że biustonosz jest be, to... (Nie będę go nosił.)
    Jak już wszedłeś między wrony... ;)
    Dzięki, dziewczęta!
  • Francis - Gorzalka 8 miesięcy temu
    Krótka scenka wyrwana z życia, poruszająca trudny temat. Zaznaczyłeś sporo emocji, sprzecznych odczuć i rozterek zawsze towarzyszących przy podejmowaniu trudnych decyzji. Poprawnie napisany tekst, ale jak dla mnie zabrakło głębi, która chwyciłaby za serce, i pozwoliła wejść w duszę bohaterki, aby poczuć to, co ona przeżywa. Daję 4+
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Francis,
    masz pewnie rację z tą głębią. Dziś napisałbym to nieco inaczej. W końcu cały czas się uczę.
    Dzięki za kilka słów.

    Pozdrawiam.
  • jesień2018 8 miesięcy temu
    Antoni, będzie Ci pewnie miło, jak Ci powiem, że czytałam już ten tekst i jak tylko zaczęłam, od razu sobie przypomniałam, co będzie dalej :) Czyli został.
    Ładny, naprawdę smutny.
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Jesień,
    bardzo Ci dziękuję. Za czytanie kiedyś, za ponowne zajrzenie i za pamięć. I oczywiście za opinię.
    A chyba najbardziej dziękuję Ci za potwierdzenie słów PKRopki. Czyli kiepski ze mnie wczuwacz w rolę kobiecą, nie to, co Ty w męską :)

    Pozdrawiam.
  • Bożena Joanna 8 miesięcy temu
    Od samego początku widać, że coś stanie. Kobieta myśli o swoim życiu i o dawnym ukochanym Andrzeju. Całość burzy wspomnienie klamki, celi lub karceru. Przygotowuje się na spotkanie z ojcem jak z ukochanym, nowa suknia i emocje, które nią targają. Druga część tekstu jest już inna, wspomnienia z dzieciństwa obojga. Widać, że ojciec ją kocha, ale ma wyrzuty sumienia, że niekiedy źle ją traktował, zamknięcie w spiżarni i ciemność pozostawiły trwały ślad w jej psychice. Spotkanie z ojcem nie przynLeży jak ulał. Bioderka zarysowane, talia podkreślona, a cycki lekko upięte i wypchnięte ciut do góry.osi ukojenia, stąd znana maksyma, "że po każdej nocy musi przyjść dzień" czyli lepsze czasy. Całość bardzo emocjonalna, może tylko jedno zdanie jest czysto męskie "że po każdej nocy musi przyjść dzień.
    Jeden fragment wydaje mi się iście męski, kiedy bohaterka patrzy na siebie, przymierzając sukienkę "Leży jak ulał. Bioderka zarysowane, talia podkreślona, a cycki lekko upięte i wypchnięte ciut do góry." Pozdrawiam serdecznie!
  • Bożena Joanna 8 miesięcy temu
    To zdanie czysto męskie to "widać biust, tyłeczek i prawie idealnie płaski brzuch. Przesuwam ramiączka tak, by leżały idealnie, podciągam nieco cycki. Może założyć biustonosz pushup? W końcu mam czym się chwalić." Przepraszam za pomyłkę.
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Bożena Joanna
    bardzo Ci dziękuję za pochylenie się nad tekstem i ten długi komentarz.
    Potwierdziłaś słowa poprzednich dziewcząt, że biustonosz nie pasuje.
    Fajnie było Cię gościć.

    Pozdrawiam.
  • Marek Adam Grabowski 8 miesięcy temu
    Urzekł mnie tragikomiczny styl tego opowiadania. Niby smieszny, a naprawdę smutny. Przypomina mi to "Dzień Świra", chociaż tam było mniej pesymizmu. Dobre jest egzystencjalne rozpoczęcie. Potem przechodzisz w sarkastyczny opis naszej brudnej rzeczywistości. Niektóre opisy wręcz powalają. Gratuluje ci przy tym (z nutką koleżeńskiej zazdrości) dużej liczby przychylnych komentarzy. 5
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Dzięki, Marku, za zajrzenie i kilka słów.
    Jak już wspomniałem, cholernie lubię ten tekst, bo...
    Bo jest o dobrym człowieku, jakim była Iza.

    Pozdrawiam.
  • Dekaos Dondi 8 miesięcy temu
    Antoni Grycuk→Jako całość, sposób napisania i ogólny wydźwięk - łącznie z zakończeniem - jestem na Tak.
    Aczkolwiek trochę szkoda, że w międzyczasie, nie ma bardzo krótkich wstawek retrospekcyjnych, w sensie, że rozmawia z kimś, ale tak napisane, że nie wiadomo z kim. To by ''urozmaiciło'' przekaz.  Dopiero na końcu - tak jak napisałeś - właściwa rozmowa już wiadomo z kim.
    Ale wiesz. To jeno subiektywne odczucie me. Każdy ma inne. Pozdrawiam-5
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Dekoś,
    wielkie dzięki za wizytę i bardzo cenne rady.
    Super, że podałeś swój sposób na urozmaicenie tekstu. Bo jak czytałeś zapewne, sam zdaję sobie sprawę, że ten tekst jest ciut nudny, a nie miałem pomysłu, jak go rozkręcić. Tylko musiałbym wymyślić, jak to zrobić, aby zaintrygowało, a nie np. zchaotyzowało tekst.
    Zależy mi na takich podpowiedziach jak Twoja, bo chciałbym ten tekst poprawić. I zupełnie na marginesie, wpadła mi do głowy myśl, aby dodać jakiś przedmiot/wspomnienie, które byłoby metaforą do czegoś większego, ogólnego.
    Dzięki, chłopie.

    Pazdrawijaju!
  • Abbadon 8 miesięcy temu
    Och, sam nie wiem. Chciałbym, żeby skala na Opowi szła od jednego do dziesięciu, bo pięciostopniowa po prostu nie wystarcza na taką różnorodność tekstów, jaką tu zastajemy. Fakt, ile opowiadań i tematów to efekt grafomaństwa, trollingu i dzieciarni sprawia, że piątkę tutaj powinien dostać każdy tekst robiący trzy czwarte tego co twój. Ale w gronie pisarzy twojego (Naszego? No, na pewno mam taką nadzieję) kalibru, których też tutaj nie brakuje, dawanie najwyższej oceny tekstowi z błędami jest po prostu nie na miejscu. A twój, mimo genialnego słownictwa i stylu, ma pewne niedociągnięcia.

    No dobra, ale tyle o polityce serwisu, a co z twoim tekstem? Gdybym mógł, dałbym mu na siedem, może osiem (osiem i pół?) na dziesięć. Aż do końcówki tekst jest niemalże bezbłędny. Świetna narracja, genialny język, bardzo subtelny i wyważony foreshadowing nadchodzącego finału. Tekst to melancholijny wycinek z prostego, raczej typowego życia, ale nie w nużący sposób. Idzie spokojnym, odpowiednim dla siebie tempem. Literacko jest bez zarzutu, fabularnie też. Wprawdzie całość wydaje się niczemu nie służyć, ale myślę, że gdyby wyrzucić stąd choć akapit, wszystko straciłoby cały swój klimat, głębię i w ogóle wyszło jakieś takie... formalne. Chyba właśnie ten opis codziennych czynności nadaje mu cały jego subtelny urok.
    No dobra, to tyle z chwalenia, a w czym problem? Otóż, końcówka nieco zgrzyta. Dialog dziewczyny z ojcem jest nieco sztuczny, nie brzmi naturalnie. Niby jest psychopatą czy czym tam innym, to mogę go jeszcze przeboleć, ale co z reakcją Izy? Po całym dniu spokojnego, wyważonego smakowania jej uczuć, bohaterka tak po prostu "skacze" do stanu kompletnego płaczu i rozżalenia. To nienaturalne i niewiarygodne, nawet w tej sytuacji. rozwinął by bardziej jej rekcje i sposób mówienia, tak samo jak ten jej ojca. Nieważne, że był psycholem, ludzie po prostu nie przechodzą od razu do najgrubszej rury. A jeśli chciał celowo zacząć od zrzucenia bomby, to mogła ona bardziej wybrzmieć, bo Iza jakoś tak sama skacze tutaj emocjonalnie. Myślę, że po prostu potrzeba tu szerszego opisu jej uczuć. Tak, to by definitywnie pomogło. Ne jestem też pewien co do ostatecznej puenty tej historii, ale może to tylko ja i moja krótkowzroczność.
    No dobra, to tyle z mojego narzekania. Z jednej strony mam ochotę dać ci cztery, z drugiej nie dawanie pięć byłoby tu zbrodnią. Więc chyba ostatecznie nie dam nic.
    Pozdrawiam : )
  • Antoni Grycuk 8 miesięcy temu
    Abbadon,
    potwierdzasz to, co mówiło już kilka osób – dialog jest zbyt krótki. I chyba ruszę mocniej tak stary tekst i wydłużę dialog. Pomyślę, jak to zrobić.
    A co do reszty. Prawdą jest, że wyrzuciłem już sporo z tekstu, wszystko, co wydawało mi się niezwiązane z sednem. Ale trzeba pamiętać, że to, co dla nas nawiązuje do sedna, dla innych może być bez sensu. Każdy jest inny. Niemniej jednak potwierdzam, co napisałeś: "że gdyby wyrzucić stąd choć akapit, wszystko straciłoby cały swój klimat, głębię i w ogóle wyszło jakieś takie... formalne". Ale muszę powiedzieć, że teraz nieco inaczej napisałbym ten tekst. Czy lepiej? Pewnie dla większości tak, lecz dla mniejszości chyba nie. I to ostatnie wstrzymuje mnie, aby napisać ten tekst od nowa. A pisałem już, że cholernie go lubię i nie pożałuję pracy.
    Dzięki wielkie za czytanie i tak szeroką opinię. To dla mnie bardzo cenne. Nawet jeśli sugestii nie wprowadzę w ten tekst, zostaną w głowie i będą rzutowały na kolejne opowiadania.

    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania