Ja i mój border

Czy słyszałeś drogi czytelniku o zaburzeniach osobowości ? Podobno nie ma ludzi zdrowych są tylko ludzie' niezdiagnozowani '' Jest masa artykułów na ten temat oraz książek medycznych. Pełno fachowych sformułowań i określeń. Ja jednak chcę ci opowiedzieć historię 22-letniej dziewczyny , która zmaga się z tym demonem na co dzień.

A więc posłuchaj mnie uważnie

 

Rozdział pierwszy

Cała się trzęsłam i płakałam. Leżałam skulona na łóżku. Obok mnie siedział dziadek i trzymał mnie za rękę jak małe dziecko.

-Dziadku ja już dłużej nie wytrzymam , mam taki okropny lęk , nie wiem co się ze mną dzieje !

-Spokojnie Paulinko , rodzice zaraz wrócą z przychodni ze skierowaniem do szpitala psychiatrycznego i tam ci pomogą specjaliści - Dziadek starał się mnie uspokoić , jednak widziałam na jego twarzy przerażenie i troskę.

-Puść mnie ! Ja chcę ze sobą skończyć , nie chcę żyć! -Krzyczałam. Nie panowałam nad swoimi emocjami. Miałam to gdzieś czy mnie słyszą sąsiedzi, czy będą o mnie plotkować.

-Paulinko wszystko będzie dobrze skarbie. Pamiętasz jak kiedyś bawiliśmy się w ciuciu babkę i w chowanego gdy byłaś mała? To były takie fajne czasy , przypomnij je sobie.

-Mam to gdzieś, dziadku ja muszę do toalety.

Dziadek cały zbladł. Dobrze wiedział , że w łazience robiłabym sobie krzywdę. Mój cały nadgarstek był w maleńkich strupkach. Kiedy miałam doła , to wbijałam z całej siły paznokcie w skórę i drapałam aż do krwi. To mi przynosiło ulgę. Okaleczanie siebie. To była ciemna strona borderline. Smutek był dla mnie doliną rozpaczy, lęk pożeraczem duszy, złość furią, a radość euforią. Wszystkie emocje odczuwałam sto razy mocniej niż przeciętny człowiek.

Nagle usłyszałam , że drzwi od mieszkania się otwierają. To byli rodzice.

-Paulinko spakuj swoje najpotrzebniejsze rzeczy. Za godzinę będzie taksówka i tato zawiezie cię do szpitala. - powiedziała mama

-Gdzie ty masz sumienie kobieto , żeby swoją jedyną córkę zamykać w psychiatryku! - wrzeszczałam

W oczach mamy stanęły łzy. Zrobiła się cała blada. Widziałam że cierpi z mojego powodu. Nie chciałam jej zranić. Ale emocje znowu wzięły nade mną górę.

-Dość Paulina! Ja nie będę z tobą dyskutować, pakuj szczoteczkę , piżamę , ręczniki, to czego potrzebujesz.

Ojciec stanowczo się do mnie zwracał . Wiedział, że tylko twarde komunikaty do mnie trafią.

-Dziadek ci pomoże się spakować. To było ostatnie zdanie taty. Rodzice poszli do swojego pokoju i się tam zamknęli. Słychać tylko było szloch mamy, i troskliwy głos ojca który starał się ją pocieszyć.

Postanowiłam że już nie będę robić zadymy, i zaczęłam się pakować. Dziadek stał obok mnie i nie wiedział co robić.

-Dziadku poradzę sobie sama, usiądź tylko i dotrzymuj mi towarzystwa.

Wyciągnęłam z szafki walizkę , którą zawsze pakowałam gdy wyjeżdżaliśmy z rodzicami na wakacje zza granicę. Do Grecji, do Egiptu i po wielu innych państwach . Niestety tym razem przyszło mi się pakować do wariatkowa.

-Dziadku możesz mi przynieść szczoteczkę do zębów z łazienki ?

-Dobrze ale przyrzeknij mi że się stąd nigdzie nie ruszysz.

-Przyrzekam.

Dziadek szybkim krokiem poszedł do łazienki. Bał się mnie zostawiać samą. Ja pakowałam rzeczy dalej . No tak piżama, ręczniki, ulubiony kocyk. Zaglądnęłam do drugiej szafy aby wyciągnąć te potrzebne mi rzeczy. Nagle na głowę spadł mi różowy misiek. Miał on rozszarpany brzuszek , z którego wystawała wata. Dostałam go na swoje osiemnaste urodziny od chłopaka. Teraz to był już mój ex. Kiedy dowiedziałam się kilka dni po swoich urodzinach od lekarza psychiatry o moim zaburzeniu osobowości ‘’borderline ‘’ zerwałam z nim. W internecie aż roiło się od przydomków że osoby z borderline są : niebezpieczne, toksyczne , dziwne. Najlepiej od takich trzymać się na kilometr. Tak więc wolałam z nim zerwać zanim on by się dowiedział że jestem zaburzona psychicznie.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Yourofsky 3 miesiące temu
    Rozumiem że będą kolejne rozdziały?
    Napisałaś to tak , że wyczuwam, hmmm .... że dużo z tego co napisałaś jest o Tobie. Może się mylę a jeśli tak to znaczy tylko, że bardzo naturalnie i realistycznie poprowadziłaś dialogi i w ogóle cały opis sytuacji. Ta Grecja i Egipt. Byłaś tam naprawdę ?

    Jeśli to nie jest o Tobie to oceniam to wysoko na 4 .

    Masz też problemy z interpunkcją. Ja też mam ale pracuję nad tym i widzę postępy.
    Pisz dalej bo widać że chcesz coś opowiedzieć.

    P.S. Co do tych niezdiagnozowanych to się zgadzam.
  • patix882 3 miesiące temu
    Mój życiorys
  • Bajkopisarz 3 miesiące temu
    Zapis dialogów sobie zweryfikuj. Spacje przed kropką/przecunkiem do usunięcia (35 sekund roboty w Wordzie). Zaimki - jest w miarę ok.
    Treść - jest interesująca, choć na razie wyprana z emocji. Coś tam się dzieje a czytam to jak relację w gazecie. Nie ziębi, nie grzeje. Może później zacznie. A jeśli nie - no też ok, bo można taki beznamiętny styl stosować, osiągnie się nawet niezły efekt opisując w totalnie obojętnym tonie jakąś niewyobrażalną tragedię. Zobaczymy, co Ci wyjdzie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania